#retrogaming

41
609

@radek-piotr-krasny Jaka przepaść cywilizacyjna - stary psycholog, stara programista, uniwerek Yale i amerykański dobrobyt. Jakby urodził się w Polsce to nie miałby szans zostać programistą w tamtych czasach bo roczna pensja jego starych by starczała ja jednego, białego adidaska jakiego ma na zdjęciu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W 1989 roku firma Infogrames stworzyła grę North and South inspirowaną belgijską serią komiksów Les Tuniques Bleues" osadzonej w realiach amerykańskiej wojny secesyjnej. Tytuł ten był miksem gry strategicznej i gry zręcznościowej. Po wybraniu jednej z dwóch stron zaczynamy rozgrywkę, a naszym celem jest zajęcie całego terytorium i zniszczenie wojsk przeciwnika. Plansza podzielona na stany zawierała zaznaczone pozycje naszych orach wrogich wojsk, a także zaznaczone strategiczne obiekty jak forty czy tory kolejowe. Jest to niezwykle ważne, bowiem do zrealizowania celu niezbędne było uprowadzanie pociągów, które przewoziły złoto oraz przejmowanie wrogich fortów. Polegało to na wypełnianiu niezwykle przyjemnych elementów zręcznościowych. Toczone walki również testowały naszą zręczność, gdy przejmujemy kontrolę nad wojakami z trzech formacji wojskowych: kawalerię, piechotę oraz artylerię. W danej chwili możemy kontrolować jedną z nich. 

Gra była niesamowicie przyjemna, gdy grało się w 2 osoby - ileż to sesji spędziłem przy North and South ze swoim bratem. Pięknie wykonana, ujmująca humorem (łaskotanie fotografa po tyłku), ze świetnymi samplami muzycznymi i ciekawymi urozmaiceniami, które można było wyłączyć (burza, intruzi w postaciach

Indianina i Meksykanina). 


PS. Mogłem coś pochrzanić przy opisie, szczegółów rozgrywki już tak nie pamiętam.


#gry #retrogaming #retrogry #amiga

adde5e97-059c-44ef-a6a7-6baf01bbfb3e
0c883938-a2d9-4c4c-bc02-9d4a30cd8cc7

Chyba byłem na to za mały bo kompletnie nie potrafiłem tego opanować, podczas bitwy wprowadzałem wojska do rzeki Nie potrafiłem wygrać ani jednej bitwy.

O jaaa, ostatnio wspominaliśmy z rodzeństwem tą grę! Za małolata totalnie nie rozumieliśmy zasad, a teraz nawet tytułu nie pamiętaliśmy (ale bez problemu znalazlam na googlach), a mimo to ile frajdy ona nam dała to nie da się opisać! Piękne wspomnienia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej #poznan !

Czy są tutaj fani #retrogry i #skoki ?

Dzisiaj (tj. 25.07) Pomysł Bar organizuje turniej w DSJ4. Jeżeli ktoś nie ma planów to zapraszam.

Miła atmosfera i wielu maniaków gier o tematyce skoków

Dla osób, które nie słyszały to w Pomyśle co roku odbywa się Puchar Świata w grze DSJ2.1P.

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1322095992022205?locale=pl_PL

#retrogaming #skokinarciarskie #staregry #hejto30plus

@octavian w te nowsze wersje DSJ nie umiem grać, nie wiem dlaczego. Zaś DSJ 2 uwielbiam, czasem nadal grywam z tatą. To była pierwsza gra w jaką grałem, na Pentium 133 Mhz chodziła bardzo powolnie, ale dawała masę frajdy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

War has never been so much fun.

Go to your brother, kill him with your gun

Leave him lying in his uniform dying in the Sun


Po prostu klasyk, pewnie całkiem sporo z Was zetknęło się z tym tytułem. Cannon Fodder jest strzelanką stworzoną przez Sensible Software i wydaną przez Virgin Interactive w roku 1993. To bez wątpienia była jedna z moich ulubionych produkcji z dzieciństwa. Przejmujemy w niej kontrolę nad oddziałem żołnierzy i rzucamy się w wir kolejnych, różnorodnych misji. Odwiedzając przyjemne dla oka lokacje dowodzimy mięsem armatnim, mogąc dzielić go na mniejsze pododdziały. Warto jednać pamiętać, że nie ma tu mowy o automatycznym wyszukiwaniu celu. Gra zachwycała ciekawymi zadaniami, fajnymi pomysłami jak awansowanie wojaków po każdej wypełnionej misji czy listowanie tych zabitych przy akompaniamencie smutnej melodii. W pamięci wyryło mi się też wzgórze, które zapełniało się nagrobkami utraconych przez nas żołnierzy. 

Cannon Fodder to także produkcja bardzo trudna, choć pierwsze misje mogły na to nie wskazywać. No ale później się zaczynała jazda, tym bardziej, że poborowych nie było trudno stracić. Ech, piękne czasy, aż się łezka w oku kręci, ile człowiek w to przegrał.


#gry #retrogry #retrogaming

abb2c3f6-7475-413e-972b-fe49c9f79d61
0b9feffe-f4d0-49f6-b800-30437c5979d4

Zaloguj się aby komentować

Moonstone: A hard days knight to tytuł wydany w 1991 roku na Amigę przez firmę Mindscape. Gracz wcielał się w jednego z czterech średniowiecznych rycerzy, którzy zostają wysłani przez druidów po jakiś księżycowy kamień. Znajduje się on w dolinie Bogów, do której aby wejść, trzeba posiadać cztery klucze. Te poukrywane są w czterech krainach, po jednym na każdą z nich. Musimy zatem przeszukiwać lokacje w poszukiwaniu i pokonywać napotkanych wrogów. 

Sama walka odbywa się w czasie rzeczywistym i przypomina nieco beatem upy a la Golden Axe. Ślepe klepanie przycisków nic tu jednak nie daje, bowiem przeciwnicy wymagają różnych taktyk i strategii. Na dodatek gra nie wybaczała błędów, a niektóre z bestii zabijały nas od razu na strzała. Jakby tego było mało, w pewnym momencie na planszy pojawia się kolejny upierdliwiec - smok. Był to cholernie ciężki przeciwnik, na dodatek zabierał on ekwipunek zabitego gracza. Tak, klucze także. 

Znaleziony sprzęt można było spieniężyć, by uciułać na lepszy miecz czy zbroję. Ewentualnie możemy odwiedzić parę fajnych miejscówek jak wieżę pradawnego czarnoksiężnika, mistyka, krąg druidów czy tawernę celem pogrania w kości. Niesamowicie przyjemne było odkrywanie świata i jego niuansów, tym bardziej, że oprawa audiowizualna była po prostu cudowna. Super melodie (motyw u mistyka) i fajne animacje, zwłaszcza zgonów powodowały, że pomimo licznych porażek i tak chciało się w to grać. Przyjemnie patrzyło się na fontanny krwi i sceny z różnorodnymi sposobami na śmierć. Swoje robił też mroczny niekiedy klimat. 


#gry #retrogry #amiga #retrogaming

9d3e2346-3784-425f-944f-393dffd9d00b
c6b2598d-b3c4-4572-9b4b-54d51f21306f
9bc58b93-01b4-4975-b322-60236418206c

@Chougchento czy to jest ten dark souls tamtych czasów? Poziom był mega wysoki, grać mi nei było dane, dostępu do Amigi był brak a na PC to mało co można było dorwac.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pgrałbym sobie pijąc mirindę i szukając tazo w paczce z laysami paprykowymi...

Słyszę ten pisk w tle z dysku twardego albo napędu CD-ROM dosłownie.

#retrogaming #nostalgia

bb483f6d-354a-42a2-b83f-cafe25cd8c80
e1778f96-1775-4be5-a15c-30ac9f6abd4a
ff5ad3d4-523e-4ee1-aca6-79f3db85faf3
815301ad-08ee-4584-bfe0-1ee847cc34c7

Mi sie slowko tazo kojarzy tylko z gwiezdnymi wojnami, pokemony to byly pokemony. Btw zadne tazo nie przebije uczucia kiedy wyjmujesz 20 zl z paczki cheetosow za ktore placiles 50 gr. To u mnie nostalgia ;)

Ja z nostalgia mam tak że tak bardzo mnie dotyka że wolałbym czegoś nie powtarzać bo zobaczę że to już nie to samo i z żalu za minionym czasem się poryczę xd ale do muzyki zawsze można wracać

Zaloguj się aby komentować

The Making of Karateka, projekt poświęcony kultowej bijatyce Jordana Mechnera z 1984 roku. Zawierać będzie mnóstwo archiwalnych materiałów jej dotyczących, ponadto umożliwi zagranie zarówno w oryginalne wersje gier, jak i nigdy niewidziane wcześniej prototypy.


https://whynowgaming.com/the-making-of-karateka-interactive-documentary-out-this-summer/

https://store.steampowered.com/app/1163060/The_Making_of_Karateka/


#gry #retrogaming #retrogry

jprdl, trailery przyszłych wrzutek na YT (⇀‸ლ)


No ale karateka to przegiera! Nie policzę czasu spędzonego przy niej i nie zmierzę przyjemności jaką mi sprawiła.


Zawołaj gdy puszczą pełny dokument a nie trailer

Zaloguj się aby komentować

Cześć, mamy może na sali jakiś starych graczy? Takich, którzy pamiętają czasy ZX Spectrum, Timex 2048 itp., maszyn? Ostatnio męczy mnie jedna gra z dawnych lat i nie jestem w stanie przypopmnieć sobie tytułu. Może ktoś będzie mógł poratować starszego pana


Tytuł, który szukam to platformówka. W grze poruszało się postacią, która musiała zebrać wszystkie elementy ciała monstrum (chyba dzieło dr Frankensteina). Te elementy ciała to na 100% były ręce i nogi, pewnie jeszcze była głowa i korpus, choć tego nie pamiętam. Na samym końcu należało jeszcze ożywić monstrum. Można to było zrobić przesyłając mu prąd za pomocą pociągnięcia dźwigni. Na każdy etap był przeznaczony czas.


Jeśli, ktoś coś kojarzy to proszę wrzucajcie tu swoje tropy.


#gry #zxspectrum #retrogaming #retrocomputing #commodore

Zaloguj się aby komentować

W roku 1991 ukazał się tytuł wydany przez Renegade Software zatytułowany Gods. W tej grze zręcznościowej autorstwa Bitmap Brothers kierujemy postacią gladiatora w jakieś żelaznej masce. Musimy przejść podzielone na cztery części miasto, by dorównać greckim bogom i zostać nieśmiertelnym. Przemierzamy więc kolejne poziomy, odnajdując nowe bronie, szlachtując napotkanych wrogów i rozwiązując zagadki. Podczas gry zbieramy kryształy, dzięki którym można kupić lepszą broń lub specjalne gadżety w sklepie. Ponadto za zebrane pieniądze możemy ulepszać nasz arsenał, zaś za zdobyte punkty możemy zwiększyć ilość życia.

Ilekroć ukończymy etap, pojawia się unikalny kod, dzięki któremu będzie można kontynuować grę od ostatniego momentu.

Sama szata graficzna robiła na mnie spore wrażenie - była bardzo estetyczna i po prostu cieszyła moje oko. Muzyki w trakcie gry nie ma, są natomiast różnorakie odgłosy, z których niektóre na długo zakotwiczyły w mojej głowie. Dużo czasu spędziłem przy tej produkcji, zwłaszcza, że sporo w niej było poukrywanych sekretów.


#gry #retrogry #retrogaming #amiga

82db30ed-3558-4f8a-a35b-4623c6a44441
036a6f6c-5ee5-4412-9334-71f9fc6b84e5
d98aae6f-f558-42ee-abf7-cf43e9b1655b

Zaloguj się aby komentować