Te maleństwa są jeszcze niewykończone - ale tak z ciekawości, które lepsze: w kolorze zielonej patyny czy rdzy? To dwa nowe pudełeczka na kości do #rpg lub podobne drobiazgi, przekątna 7,5 cm.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
Robienie zdjęć moim przedmiotom które świecą w ciemności to dla mnie... Delikatnie mówiąc wyzwanie. Delikatnie xD
Bo jak zrobić zdjęcie żeby jednoczenie zachęcało ale też nie zakłamywało rzeczywistości?
Jak pokazać ładnie świecenie, ale jednocześnie zrobić to tak żeby nie było zbyt stonowane ale jednocześnie było też widać całość przedmiotu i większość jego szczegółów?
Zdjęcie zrobione Sony a5100 którego kupiłem rozwalonego za 400zł (naprawa 200 u znajomego) i obiektyw za 120zł 2.8/50mm Carl Zeis Jena DDR więc mocno budżetowo, ale do moich pierwszych kroków zestaw idealny:)
Przygotowanie do zdjęć i testowanie ujęć trwalo 4h, a później sama sesja ok godziny. Wszystkie ustawienia zapisuje w zeszycie więc mam nadzieję że następnym razem pójdzie sprawniej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeśli macie jakieś rady albo konstruktywną krytykę walcie śmiało - przyznam że przy fotografii strasznie się gubię więc każda rada na wagę złota.
@Krzakowiec ja się nie znam, bo w produktowce jestem cienki jak d⁎⁎a węża, ale wydaje mi się, że z lampą błyskowa osiągnalbys wszystko o czym piszesz z lepszym efektem. Ewentualnie jak ktoś wcześniej wspomniał zainteresowac się hdr i niezbędnie statyw, i takich zdjęć w studio nawet najtańszy się nada;)
@Krzakowiec zdjęcia nocne robi się... wieczorem z ekspozycją na minus, żeby nie było za dużych różnic między latarniami a ciemnymi miejscami (żeby scena nie miala za duzej dynamiki)
Tutaj też by sie przydalo oswietlic scene taką ilością światła, żeby było widac obiekt, ale zeby te swiecące elementy nie byly przepalone.
@Krzakowiec Spędziłem kilka lat na fotografii produktowej. Weź podeślij jakieś zdjęcie w dzień, z monetą dla skali, abym mógł zobaczyć co to w ogóle jest, a postaram się jakoś Ci pomóc jeśli chcesz,
Kartka ślubna z motywem lasu i jelonka na życzenie zamawiającej <- mam nadzieję, że to emotka jelonka a nie jakiejś kozy, bo na kompie te emotki jakieś zraczone są xD
I oczywiście zapraszam do składania zamówień- wolne terminy mam najwcześniej na końcówkę sierpnia
@cytmirka ej taki mam pomysł na atrakcje weselna żeby na torcie postawić takie figurki państwa młodych z tektury na torcie ale bez głów, żeby młodzi mogli ustawić się paręnaście metrów za tortem żeby wstawić swoje głowy do tych figurek. Nie obchodzi mnie jak aparat to wyostrzy, będą kupowali jak po⁎⁎⁎⁎ni, 1500 złotych, dziekuje
@cytmirka Dla mnie te kartki są ładne ogólnie ale wrzucasz już którąś z kolei. Ta sama tonacja, wzory te same, sama ich nie wycinasz. Kopiujesz z stocku. Słabo... Choć nie powiem, że za taką cenę to nawet ta indywidualizacja i twoje klejenie papierków daje radę
edit: Nic nie czyni cię wyjątkową oprócz tego, że innym.sie nie chce w to bawić
Znowu na niebiesko Malutkie pudełko 77 x 49 x 32 mm z motywem rozgwieżdżonego nieba świecącego w ciemności na wieczku. Wewnętrzna strona wieczka również zdobiona, z ręcznie formowanymi i malowanymi detalami wypukłymi. Wnętrze podzielone na trzy komory: środkowa z wypełnieniem na gąbce obłożonym niebieskim filcem plus dwie małe komory boczne wypchane barwionym na niebiesko chrobotkiem. Zamknięcie magnetyczne.
Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart
Trochę mnie pojebało i kupiłem jacht xD no dobra, jachcik bo ma tylko 5 metrów długości xD i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że nie umiem żeglować, kompletnie się na tym nie znam xD
Generalnie krypa jest w stanie 5/10, ale urządziłem w domu na wsi małą stocznię i zamierzam ją wyremontować w ciągu dwóch tygodni i zwodować. Od jakiegoś czasu działam, Jest już w podkładzie, następnym krokiem będzie malowanie. Dziś ją podniosłem do góry, by móc się pod nią wczołgać.
Równolegle przerabiałem przyczepę na podlodziowa. #spawanie
Są tu jacyś żeglarze? Bo pewnie będę mieć milion pytań xD
Zapraszam na swojego Instagrama, gdzie będę relacjonować postęp prac:
@Randy_Robinson to nic złego, każdy pojazd w tym jacht najpierw kupowałem a potem dopiero się uczyłem jeździć (prawka nie mam do dziś) a sternika ukończyłem 9 miesięcy po zakupie jachtu
Ogólnie niedawno spodobały mi się morskie klimaty i dlatego w najbliższym czasie wykonam dwie kartki z motywem latarni, muszli, morza i tak dalej (z tych papierów ze zdjęć) chociaż wiem, że ciężko będzie sprzedać te kartki, bo mało kto jednak wybiera takie motywy xD Ale się wkręciłam w ten klimacik.
Ktoś się mnie pytał ile trwa zrobienie takiej kostki do gitary z żywicy i drewna, a ja mogę śmiało i z pewnością odpowiedzieć:
TO ZALEŻY ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale uśredniając i pamiętając, że najczęściej nie robię 1 sztuki tylko od razu co najmniej 10:
- 30min przygotowanie drewna w formach
- 1 godzina na przygotowanie żywicy i wylanie jej, później tydzień czekania aż całość porządnie stwardnieje. W międzyczasie jeśli ktoś się uprze można sobie już nadmiar żywicy zeszlifować, ale całość lepiej zostawić na dłuższy czas do pełnego utwardzenia żywicy.
- średnio po 3-6 minut przy każdej gradacji papieru - oczywiście czasem szybciej czasem wolniej. A gradacji jest trochę bo zaczynam zazwyczaj maszynowo od gradacji 40, później 120 i 220. Na mokro maszynowo jeszcze 400 żeby już zaokrąglić całość i pozbyć się największych rys. A później ręcznie jeszcze raz 400 - 800 - 1200 - 1500 - 2000 (czasem 2500)
- Parę minut na polerkę miniszlifierką.
Nie pracuję już na pojedynczych sztukach, bo żywica ma to do siebie, że niewiele więcej wysiłku kosztuje Cię przyszykowanie sobie 15 sztuk zamiast 1. Oczywiście wydłuża się wtedy sama obróbka, ale samo odlanie i przyszykowanie jakoś zawsze mi lepiej wychodzi gdy działam z myślą "no to teraz walnijmy sobie 30-50 sztuk". Później zawsze coś mi zostaje "na przyszłość", jest mi też łatwiej na duchu kiedy popełnię jakiś błąd bo mam w zanadrzu następne kostki przygotowane, a przy takiej formie nie trudno o błąd który niweczy całość.
Średnio wychodzi mi, że na jedną taką kostkę poświęcam ok 40 minut. Czasem wyjdzie 20, czasem 60 - dużo zależy od tego co się będzie działo w tzw. międzyczasie. Ale gdy ostatnio miałem większe zlecenie i robiłem kostki dla małego sklepu muzycznego i potrzebowali 40 sztuk, udało mi się całość zamknąć w trochę ponad 2 dniach roboczych.
Raz gdy przyszedł do mnie kumpel i chciał kostkę "na szybko" a ja nie musiałem patrzeć na każdą możliwą ryskę, udało się ją ugryźć właśnie w 20 min - ale to nie była kostka przeznaczona na sprzedaż, tylko pamiątka i do grania puncka dla którego doskonałość jest obelgą xD
Nocny spacer Skrzynka-książka w klimatach gotyckich - ręcznie malowane detale wypukłe, imitacje pasków ze srebrzonymi klamerkami i wypukła imitacja "stron" po bokach, do tego wzór z pasty szklistej na wieczku i personalizacja na obrzeżu (wyblurowana). Czerń, ciemne srebro i odcienie niebieskiego.
Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart
Plotera laserowego zacząłem szukać do firmy po tym jak pod koniec pandemii chciałem powtórzyć wypalanie Vegvisira u stałego podwykonawcy a on zaśpiewał cenę prawie 3 razy wyższa niż dwa lata wcześniej.
Nie miałem z tym problemu, wiem jak to działa i każdy ustala swoje ceny tak, żeby firma mu się spinała - ale dla mnie to bylo stanowczo za drogo. A myśli o własnym laserze miałem już od dawna więc jedno do drugiego i zacząłem poszukiwania.
Budżet? Niestety jak to ja - jak najmniejszy, ok 3k. I wtedy doszło do mnie jak ciężko będzie. Udało mi się złapać w międzyczasie dwa większe zlecenia i budżet wzrosł do 5k ale o nowych sensownych ploterach mogłem zapomnieć.
I wtedy pojawiła się moja znajoma która zamykała firmę. Miała chińczyka który do dzisiaj jest trochę niezidentyfikowany ale ponoć na dobrym sterowniku, od słowa do słowa cenę ustaliliśmy właśnie na 5k, a sam ploter przewiozłem samemu z Podhala do Wrocławia Skodą Octavia Liftback - do dzisiaj się dziwię jak pakowne jest to auto xD
Dalej nie dogaduje się z ploterem tak jak bym chciał, dalej brakuje mi czasu żeby usiąść na spokojnie i parę rzeczy przećwiczyć. Ba - najchętniej wziałbym siebie profesjonalistę który by mnie przeszkolił porządnie przy okazji konserwując i ustawiając całość ale pod moje zastosowania daje radę i idzie mi coraz lepiej:)
Kupiłem też mały kompresor, który bardzo zmienił kwestię opaleń drewna i sklejki a w przyszłości będzie służyć też do aerografu no i próbuję dogadać z warsztatowym sąsiadem żeby na pole taśmowej zrobił mi 3mm kawałki dębu amerykańskiego który miałbym właśnie pod wypalanie bo wygląda o niebo lepiej jak sklejka.
Tak czy tak ploter dał mi nową wolność tworczą.
Jeszcze parę takich sprzętów i serio przestanę się mieścić w swojej pracowni:D
Bardzo polecam aktywne chlodzenie wody, jezeli nie masz. Szczegolnie teraz jak jest lato. Generalnie ze wzgledu na fizyke, lasery CO2 dzialaja o wiele lepiej jak jest tak z 15-20 stopni. Nie tylko wydluza im to zycie, ale tez zwieksza sprawnosc prad -> swiatlo, wiec bedziesz mial bardziej powtarzalne wyniki jak temperatura wody jest zawsze taka sama i wzglednie niska.
Ponownie coś z uniwersum #harrypotter - drewniana skrzynka-książka nawiązująca do kolorów domu Ravenclaw i postaci Luny Lovegood Na wieczku znajdują się motywy-szkice z Fantastycznych zwierząt..., na wewnętrznej stronie wieczka natomiast można znaleźć cytat Luny: Don't worry. You're just as sane as I am.
Skrzynka tradycyjnie zdobiona ręcznie malowanymi detalami wypukłymi, z imitacją wypukłych, lekko srebrzonych "stron" po bokach oraz wzorem z pasty szklistej na całej powierzchni wieczka. Dno wyklejone granatowym filcem.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
Rękodzieło i posiadanie własnego sklepu dalej mnie bawi.
Żebyście nie zrozumieli mnie źle - jest nadal masa momentów w których najchętniej pierdolnąłbym tym wszystkim i poszedł na spokojny etat - bez kombinowania po raz setny z reklamami i bez ludzi którzy wiszą Ci pieniądze za coś co zrobiłeś. No i bez tej wiecznej niepewności finansowej której już się trochę nauczyłem na szczęście.
No ale nadal potrafię znaleźć masę dobrego w tym moim grajdołku, a od momentu gdy mój sąsiad warsztatowy zaproponował mi spółkę i żeby wspólnie spróbować pociągnąć meble dla kotów to już w ogóle spełnia się moje małe marzenie. Pierwszy projekt to będzie tak naprawdę mała ścianka dla mnie do mieszkania - głównie po to, żeby zacząć się wdrażać jeśli chodzi o narzędzia, żeby też popracować trochę razem i zobaczyć czy się w ogóle warsztatowo dogadujemy i czy całość ma sens.
O produkcji mebli wiem niewiele. Ba, w zasadzie robiłem tylko małe renowacje - ale na szczęście wspólnik jest doświadczonym stolarzem, lubi uczyć innych więc podejrzewam, że będzie ciekawie
I to też oznacza, że zamiast wracać na etat za kółko ciężarowego i nie uczyć się nic nowego, albo znowu szukać dorywczej roboty żeby mieć na zus, zacznę naprawdę nową rzecz.
Trochę się obawiam własnych wpadek, ale kurde - mam więcej wiary w siebie niż 5 lat temu gdy zaczynałem swoją przygodę z #rozkminkrzaka i ogólnie JDG. Teraz czuję to miłe połączenie ekscytacji z małym stresem przed nieznanym.
No i zabieram się za swoje najbardziej ambitne projekty z trytem. Będzie to trwało bo idę bardzo w detal, ale wiem jedno - będzie to coś, czego nikt nie zrobił, a to już coś. Czy na pozytyw, czy na negatyw zobaczymy bo sam nie jestem pewien jak to wyjdzie, ale przynajmniej spinam tyłek i znowu tworzę po długiej przerwie.
No bawi mnie to wszystko, szczególnie że naprawdę tym razem byłem o krok żeby wracać na etat - gdyby sąsiad przyszedł tydzień później byłoby już po wszystkim.
Pora na nowe rzeczy, dzisiaj siadam do SketchUp'a którego nigdy nie miałem w rękach, coś czuję że będę klnąć xD
@UmytaPacha oby nie xD Nie chciałbym zresztą iść w tym kierunku no chyba że to będzie dla jakiejś osoby must-have, ale wątpię : D
Moim kotom podoba się głównie przeszkadzanie mojej NieŻonie podczas pracy, myśli o fluorescencji odchodzi w ich przypadku na najdalsze możliwe tory ( ͡° ͜ʖ ͡°)