Zrobiłem nieświadomie dubla zdjęciowego i wczoraj dodałem trytowca którego już Wam pokazywałem.
To tym razem wisiorek który miał wyglądać całkowicie inaczej (prostopadłościan) ale przez mój błąd podczas szlifowania, wizja bardzo szybko się zmieniła ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Następne pudełeczko świecące w ciemności Małe pudełko na pierścionek z motywem rozgwieżdżonego nieba - tym razem w odcieniach różu, fioletu i czerni , wewnątrz wypełnienie na gąbce i dwie wąskie przegródki z chrobotkiem i stabilizowaną gipsówką.
Więcej zdjęć w komentarzach, a więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart
Bez problemu - tryt owszem jest radioaktywny, ale rozpada się emitując promieniowanie beta - które jest bardzo słabe i nie ma dużej siły penetracji.
W skrócie - ledwo przechodzi przez szklana fiolkę w której jest zamknięty, nie jest w stanie się przebić nawet przez nasz naskórek, więc gdy dodamy całą otoczkę z epoksy, jest więcej jak bezpieczne :D
W ogóle na temat trytu narosło bardzo dużo mitów, jeden z najczęstszych tematów to właśnie jego ewentualne niebezpieczeństwo. Już dawno miałem skończyć artykuł na ten temat ale idzie mi jak krew z nosa xD
Stworzyłem jedyny taki zegarek w całym wszechświecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale żeby nie było zbyt pięknie - człowiek jednak uczy się dopiero na własnych błędach, a ludzie mówili bierz zaliczki.
Pewna osoba gdzieś kiedyś podejrzała moje prace, zauważyła galaktyczną serię i chciała stworzyć specjalny "zegarek galaktyczny" pod jej autorski cosplay. Zegarki już wcześniej robiłem i sam pomysł spodobał mi się na tyle, że po zasugerowaniu z mojej strony paru zmian powstał ten cudak, stworzony ze starego zegarka kieszonkowego. Ciężki, wielki i pięknie nieporęczny - raczej nie zdecydowałbym się go ot tak zrobić samemu na sprzedaż.
I gdzie tu nauka na błędach?
Po tym zleceniu zacząłem brać zaliczki, bo klientka po prostu nie zapłaciła xD
Umówiliśmy się na kwotę 500zł, 3 tygodnie na stworzenie bo szykowały się jakieś targi czy festiwal cosplay.
Telefon milczy do dzisiaj, na maila nikt nie odpowiada a zegarek finalnie wylądował na etsy za 250 euro głównie by testować tamtejszą platformę, a dość tanio dostałem małą nauczkę
Niestety nie ma - maluje galaktykę na "dnie". Czasem robię trójwymiar gdy mam miejsce więc maluję główna galaktykę, odlewamy warstwę przezroczystą, później maluję kilka dodatkowych szczegółów w górnej warstwie i znowu odlewam bezbarwną, przy matowym wykończeniu niestety w ogóle nie widać galaktyki.
Ale za to jestem coraz większym fanem matu przy połączeniu drewna i żywicy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Krzakowiec słuchaj. Mam chorą córkę. Chorego kota. I „wg mnie to się dla mnie należy”. Co prawda nie widzę wskazówek ale po wskazówki mogę jechać nawet do Moskwy. I na pewno Cię stać żeby mi to wysłać kurierem w najgorszym wypadku inpostem. Numer paczkomatu pozostawiam Ci do wyboru o ile będzie nie dalej niż 300 metrów od mojego domu. Jak nie znajdziesz to napis to inpostu że są chamy i wybierasz kuriera. Ja odbiorę. Chyba że nie to wtedy pamiętaj że mam chorą córkę.
I tak chciałbym napisać ale dzieci nie mam, koty zdrowe. Więc! Dobra robota i miłego weekendu! Niech płacą grube eurasy i walić kijem tych co zamawiają i nie odbierają.
Tym razem chciałbym przedstawić Wam pierścionek z jedną z najstarszych technik oprawy kamieni. Bezel, zwany też cargą, jest bardzo stabilnym i praktycznym mocowaniem, nie posiadając wystających elementów. Pierścionek wykonany całkowicie ręcznie. Srebro 925, cyrkonia 5mm. Film z procesu jego powstawania znajduje się na moich stronach FB i Insta, linki do stron w opisie profilu. Bardzo ciekaw jestem Waszych opinii i komentarzy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
@VonTrupka Dziękuję:) Wręcz przeciwnie, Twoje komentarze zawsze są wnikliwe i bardzo doceniam szczerość, zaangażowanie i czas, który poświęcasz na ich wyrażanie. Jeżeli interesowałoby Cię jak powstawał ten pierścionek, na mojej stronie na FB i Insta jest rolka pokazująca proces krok po kroku, linki do stron w opisie profilu. Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do dalszego komentowania, bez względu na poziom krytycyzmu:)
@Emdepio tak przy okazji, bo czeknąłem w społecznościówy, a nie pamiętam czy w którymś z wpisów nie pisałeś o tym. Mianowicie ile czasu zabiera takie cyzelowanie i czy na sam koniec nie stwierdzasz, że jeszcze trochę czasu wypadałoby poświęcić bo efekt nie do końca cię zadowala?
Tak patrząc na proces szlifowania, to wszystkie drobiny zbierasz/odzyskujesz w jakiś sposób?
Np stosując jakiś system nadmuchu/ssania?
Zdradziłbyś orientacyjną cenę takiego cacka?
Nie żebym miał nagle biegać z nim wokół rynku i szukać ukochanej, ale z raz czy dwa widząc ceny u jubilera to mnie przytkało. A że w takich przybytkach nie lubię bywać bo ilość towaru sprawia że mam ochotę wyjść, to właśnie takie rzeczy przyjemnie się ogląda i stwierdza "o, takiego kiedyś będę potrzebował"
Kolejne projekty często uwzględniają nowe techniki, które dopiero poznaję, więc czas jest wydłużony względem czasu pracy doświadczonego złotnika przy podobnym projekcie. Każdy następny idzie szybciej, nie mierzyłem dokładnie, ale w tym przypadku od przetopienia srebra do umycia wyrobu to około 25 godzin.
Wszystkie etapy weryfikuję, a wiele wykonuję pod mikroskopem, co pozwala mi z dosyć dużą dokładnością przewidzieć zachowanie i efekt przy kolejnych etapach. Jeżeli pojawiają się odstępstwa, wracam i powtarzam procesy, taka weryfikacja pozwala mi zdiagnozować na jakim etapie powstały i jak uniknąć ich w przyszłości, co jednak wydłuża czas. Nie zawsze też wszystko wychodzi idealnie, ale daje wiedzę, jak tego uniknąć w przyszłości.
Wszystkie odpady zbieram. To co odcięte przetapiam z powodzeniem. Wióry, pył itp też zbieram, jednak ich odzysk możliwy jest przez rafinację. W przypadku srebra, ze względu na koszty procesu, byłby opłacalny chyba dopiero w skali gabarytowej, ale zbieram:)
Wartość wyrobu determinują kruszec i kamienie. W tym przypadku srebro i cyrkonia mocno ją ograniczają:) Pomimo, że na zdjęciu wygląda podobnie, nie jest to białe złoto i diament. Wykonanie takiego wyrobu, takimi technikami ze srebra i cyrkonii ma jedynie uzasadnienie treningowe:) Przygotowuję się do przechodzenia na kolejne poziomy, jednak żeby ograniczyć przyszłe potencjalne straty droższych kruszców i kamieni, ćwiczę w ten sposób.
Jeżeli byłbyś kiedyś czymkolwiek zainteresowany, zapraszam na priv. Z pewnością dojdziemy do konstruktywnego porozumienia w kwestii projektu, materiałów i ceny.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zainteresowanie:)
Kawałek nocnego lasu na pudełku: sówka , ćma , paprocie i podobne motywy leśne, całość ponownie w odcieniach czerni i niebieskiego Na obrzeżu ozdobny, wypukły, ręcznie podmalowany motyw z pasty szklistej. Iskierki na wieczku i z przodu są lekko podmalowane farbą świecącą w ciemności.
Pudełko jest niewielkie, ok. 10 x 10 cm - zrobiłam od razu kilka podobnych egzemplarzy, bo bardzo przyjemnie pracowało mi się z tym układem detali. Wszystkie rozeszły mi się w zeszłym tygodniu na Coperniconie, ale jeśli ktoś byłby zainteresowany, mogę wykonać podobny projekt
Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart .
Moje ostatnio wykonane kartki ślubne. Znów mi się trochę zaległości porobiło, a zamówień przybywa, więc gdyby ktoś chciał zamówić taką kartkę, najbliższy termin realizacji mam na 2-3 października (ꖘ‸ꖘ) Przynajmniej na tą chwilę i może się ten termin zluzować.
Trzy elementy w wielu kulturach mają charakter symboliczny. Często utożsamiane z harmonią, reprezentują equilibrium pomiędzy dwoma przeciwstawnymi siłami. Chciałbym Wam przedstawić moją interpretację tej symboliki w formie triady moissanitów 0,9ct oprawionych w pierścionku ze srebra 925. Całość wykonana ręcznie od przetopienia i odlania srebra, przez walcowanie, kucie po efekt końcowy. Film z procesu powstawania pierścionka jest na moich stronach na FB i Insta, linki w opisie profilu. Ciekaw jestem waszych opinii i komentarzy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Od dłuższego czasu interesował mnie temat żywicy i tego jakie niesamowite ludzie z tego rzeczy robią. Oglądałem filmiki i niejednokrotnie szczena mi opadała widząc efekt końcowy. Wystarczy poszukać na YT "epoxy resin", jest tego cała masa.
W końcu kupiłem żywicę i niezbędne rzeczy. Jak zwykle okazało się, że to co na filmiku ktoś robił z łatwością dla początkującego nie jest takie proste. Po wielu próbach udało mi się doprowadzić pierwszy breloczek do końca. Nie jestem całkowicie zadowolony, widać bąbelki i niewielkie zanieczyszczenia, ale pęk kluczy zyskał nową ozdobę.
Przedstawiam niedorzecznie drogi breloczek, na wykonanie którego poświęciłem niedorzecznie dużo czasu
@Szuuz_Ekleer dzisiaj dopiero wpiąłem klucze. Wydaje mi się że w kieszeni będzie się to rysowało, ale muszę przyznać że żywica po kilkunastu dniach staje się bardzo twarda. Kolejna ciekawa cecha tego materiału to można zeszlifować jakąś warstwę, bez dbania o jakieś polerowanie i po rozlaniu cieniutkiej warstwy świeżej żywicy nie będzie śladu szlifowania.
Jak ten śnieg był zrobiony "porządnie" i nie było tam pyłu azbestowego, to mógł być w miarę bezpieczny. Azbest w formie płytek nie szkodzi - wdychany pył azbestowy jest rakotwórczy.
Wczoraj wieczorem usiadłam zmęczona przy biurku i pomyślałam, że dawno nie robiłam żadnej kartki "na stan", a że zazwyczaj moje kartki nie na zamówienie są testowe, to stwierdziłam, że zrobię kartkę w stylu vintage gdzie będzie nasrane dużo losowych elementów tak, że każdy będzie komentował: JEZU JAK TU NASRANE JEST
Więc tak, jest nasrane, ale kurde mega mi się podoba. Nie chce ktoś kupić? ( ͡°͜ʖ͡°)
A, oprócz tego, że nasrane, to elementy na 1 planie są dosyć wysoko, więc kartka nadaje się do pudełka, czyli na prezent idealnie (。◕‿‿◕。)
Duża drewniana skrzynka-książka stylizowana na podręcznik do obrony przed czarną magią z uniwersum #harrypotter Tym razem ciemniejsza, trochę mroczniejsza kolorystyka: czerń, srebro i akcenty krwistej czerwieni. Wewnętrzna strona wieczka również zdobiona, wnętrze podzielone przegródkami na kilka komór, dno wyklejone czerwonym filcem. I smoki, dużo smoków
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
@GordonLameman Skrzynka ze zdjęć ma już właściciela, ale na życzenie mogę wykonać podobną (ale nie identyczną, bo z zasady nie powielam projektów). Jakby co, zapraszam do kontaktu na PW celem dogadania terminu i szczegółów
Następny projekt z elementami świecącymi w ciemności , znowu na niebiesko Duża prostokątna kasetka z motywem księżycowym, ręcznie rzeźbionymi motywami gałęzi drzew oraz ozdobnymi narożnikami, plus zdobione od wewnątrz wieczko z personalizacją (wyblurowana) i zamknięcie. Wnętrze podzielone przegródkami na kilka komór wyklejonych czarnym filcem.
Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart
Wracaaaaaam. Dziś wróciłam do pracy po długim urlopie, jest ciężko kochani xD
Ale urlop nie powstrzymał mnie przed kreatywnością i udało mi się wykonać wiele kartek (90% to kartki ślubne) i przedstawiam Wam kilka z nich
Oczywiście zapraszam na tag #kartkicytmirki gdzie znajdziecie więcej moich prac i też zapraszam do składania zamówień na wydarzenia mające miejsce między 28 sierpnia a 5 września, bo mam tam luźniej z zamówieniami
@cytmirka Ależ mam pomysł!!!! Dostaniesz go ode mnie zupelnie za darmo a jest serio super! Zaprojektuj specjalna kartkę ślubną z kieszonką na banknoty. Wiadomo, że ludzie dają teraz na wesele kasę a po co mają dawać kartkę + kopertę jak możesz zrobić kieszonkę w swojej kartce i będą wtedy mieli 2w1 - ozdobną kartkę z funkcją koperty na kasę.
@Lubiepatrzec No może kiedyś spróbuję, ale i tak koperta/pudełko musiałaby do tego być, bo to też forma ochrony a wiaodmo jak się gdzieś idzie to po torebkach czy w aucie się te papierowe rzeczy walają xD
Zanim zyskały zdobienia i stały się pierścieniami, pierwsze znalezione obrączki były według niektórych archeologów środkiem wymiany. Na kształt waluty z praktyczną i bezpieczną funkcją noszenia na palcu, wykonane z kości mamuta, znalezione zostały w Czechach na stanowisku Pavlov i datowane są na około 21 tysięcy lat. 16 tysięcy lat później Fenicjanie stworzyli pierwsze monety. Nie z kości, ale srebra 925, przedstawiam Wam obrączkę w towarzystwie oprawionego moissanitu 0,5ct w formie pierścionka. Wykonany całkowicie ręcznie z przetopionego ogniwa ocechowanej pancerki. Ciekaw jestem Waszych opinii i komentarzy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
@Lubiepatrzec @em-te Pobieram ogniwa z masywnej pancerki srebrnej, której uszkodzenia mechaniczne uniemożliwiały regenerację. Jest oznakowana cechą Urzędu Probierczego, co daje mi pewność, że to srebro 925. Rozcinam, rozginam i przetapiam. Na mojej stronie na FB i Insta jest rolka pokazująca powstawanie poprzedniego wyrobu. Pokazuje dosyć dokładnie ten proces. Linki do stron w opisie profilu. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zainteresowanie:)
E174, występujące również pod oznaczeniem CI 77820, srebro towarzyszy nam od tysiącleci, obecnie w zaskakujących formach. Trudne do znalezienia w postaci samorodków miewało okresy w historii, kiedy przed technologią separacji z rudy, podobno bywało cenniejsze od złota. Największą bryłę znalazł 14 lipca 1892r. w Sandon (Kolumbia Brytyjska) James W. Cockle. Ważyła około 120 ton. Mylnie określana czasami największym samorodkiem srebra, była w istocie bryłą galeny, w uproszczeniu rudy ołowiu o niewielkiej zawartości srebra. Została sprzedana za 2 tys. dolarów i miała zostać wystawiona w 1893 na Targach Światowych w Chicago. Jednak huta dała 20 tys. dolarów i po temacie.
Nie w formie barwnika spożywczego, dodatku kosmetycznego, czy rudy, ale w tradycyjnej postaci stopu 925, przedstawiam Wam srebro w towarzystwie 19 moissanitów 2mm. Klasyczna kompozycja "eternity" z dzielonymi łapkami. Wisior wykonany całkowicie ręcznie od przetopienia srebra. Filmik z procesu powstawania wisiora jest na mojej stronie na FB i Insta. Linki do stron w opisie profilu. Zapraszam do oglądania i pozdrawiam wszystkich serdecznie
Bardzo szybki zlepek filmów z tworzenia następnego trytowca. Tak, będzie też dłuższa wersja ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tym razem trochę drewna padouk, złota część z mechanizmu radzieckiego budzika którą wyczyściłem, trochę przerobiłem i oszlifowałem + oczywiście żywica która scala wszystko w całość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na filmie tego nie widać, ale zrobienie takiego maleństwa zajmuje średnio prawie 2 tygodnie. Pierwszy etap koncepcyjny jest w zasadzie najłatwiejszy, bo tworzy się w głowie - mam ich rozpisanych z 30, ale czasu starcza mi zazwyczaj żeby wypróbować 2 max 3 pomysły przy jednej wylewce.
Później dostosowywanie elementów do siebie. Gdy już dany "model" mam w miarę opracowany, ten etap to ok 2-3h by stworzyć wstępnie ok 10-15 zestawów. Ale za pierwszym razem potrafię spędzić i 2h by sp⁎⁎⁎⁎zyć to, co miało zająć tylko 10 minut
Późniejszy etap to przyjemność, czyli odlewanie. Korzystam z silikonowych foremnych baz, więc całość nie jest trudna. Gotowy drewniany element przyklejam do dna silikonowej bazy (bo jestem niecierpliwy i nie chce odlewać takich rzeczy na 2 razy) i później odlewam albo żywicą Crystaline940 ze sklepu modelarnia24.pl albo epodex ultra clear pro + (do odlewów do 2cm). Obie mają różne właściwości, ale też na obu pracuje mi się bardzo dobrze. Jeśli coś chcę by było szybciej utwardzone korzystam z Crystaline. Jeśli mam czas - epodex.
Twardość mają podobną, choć przyznam że lepiej mi się szlifuje Crystaline.
Niektórzy o tym zapominają, ale żywica pomimo tego, że jest już twarda po 3-5 dniach wcale nie jest w pełni utwardzona. Warto przed szlifowaniem, w szczególności na wysokich gradacjach poczekać 1-2 tygodnie. Serio warto Ew. można pierwszy etap zrobić po paru dniach, a później albo zostawić całość, albo wygrzewać ale to temat rzeka na inny moment
Później proces szlifowania "na grubo". I tutaj zajmuje mi to naprawdę różnie. Czasem wystarczy parę minut, czasem walczę i pół godziny z jednym elementem. A zazwyczaj na raz odlewam około 15-20 elementów i to z nimi pracuję jednego dnia.
Nie będę się rozpisywać, ale początkowo używam papieru 40-60 by zejść z grubości. Później 120 albo 180 by zlikwidować większe rysy i powoli zacząć nadawać kształt. Czasem pojawia się 220, ale zazwyczaj na tym etapie przechodzę do wodnego 400 i zaczynam porządnie likwidować wszystkie mocne rysy + zacząć mocno pracować już nad docelowym kształtem. Później wszystko szlifuję ręcznie papierami 500-800-1200-1500-2000-2500 i na koniec miniszlifierka + pasta polerska. Polecam niebieską pastę TEMPO polskiej produkcji, serio
A późniejszy etap? W teorii to prosty moment wiercenia pod zaczep, ale bywało już tak że to właśnie wtedy potrafiłem sp⁎⁎⁎⁎zyć sprawę przez nieuwagę - a nie ma nic gorszego jak krzywo nawiercony otwór na tym etapie. Później sesja zdjęciowa, wrzucanie na stronę i finalnie na każdy element schodzi od 1 do 6 godzin w zależności jaka to forma, z czym był problem, co udało się naprawić a co trzeba było zmienić
Wbrew pozorom, skończenie danej rzeczy to nie koniec pracy - samo fotografowanie i filmowanie potrafi zająć również długi czas, więc następnym razem jak coś będziesz tworzyć, policz sobie robotogodziny. Ale tak porządnie, z zegarkiem. I gdy dojdzie do Ciebie ile czasu spędzasz nad rzeczą nad którą pracujesz a ktoś i tak będzie Ci mówić "czemu tak drogo", wtedy wróć do tego momentu, pomyśl ile wysiłku kosztowało Cię dojście do tego momentu i nie oburzaj się bo nie ma o co - to pytanie będzie padać zawsze.
Tylko może tak jak ja, w końcu samemu pojmiesz "czemu tak drogo" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeśli ktoś jest ciekawy pracy z żywicą epoksydową - zakładam tag #zywicakrzaka i jeśli macie jakieś pytania, piszcie pod tym tagiem śmiało, pomogę jak mogę gdy będę mieć czas.
Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania mojego tagu #rozkminkrzaka :)