#recenzje

1
152

Siema,

W kolejnym #piechuroglada film, który zrobił na mnie duże wrażenie.

----------

Tytuł: Still Alice

Reżyseria: Richard Glatzer, Wash Westmoreland

Moja ocena: 4/5


Utytułowana profesor lingwistyki zaczyna dostrzegać u siebie niepokojące symptomy związane z utratą pamięci. Z pomocą rodziny stara się zmierzyć z nieuchronnie nadchodzącą przyszłością.


Film jest wręcz fantastycznym przykładem jak w sposób efektywny zakomunikować widzowi najważniejsze elementy fabuły oraz nakreślić sylwetki głównych postaci w krótkim czasie - w ciągu zaledwie 13 minut dostajemy zastrzyk informacji, dzięki którym jesteśmy w stanie zrozumieć późniejszy rozwój wydarzeń oraz dynamikę między bohaterami. Poruszana tematyka jest ciężka, ale jakże bliska wielu ludziom. Film jest dobrze wyważony, nie czułem, aby się narzucał i sprzedawał mi coś na siłę, liczne momenty wzruszeń były szczere. Nie sposób nie wspomnieć o absolutnie niesamowitej Julianne Moore, która w mojej opinii jest jedną z najlepszych aktorek/aktorów na planecie. Zupełnie scala się z graną przez siebie postacią tak, że na ekranie nie widzimy odtwórczyni roli, ale właśnie dr Alice Howland wraz z całym bólem, niepewnością oraz wolą walki. Polecam tym, którzy poszukują niełatwej, angażującej emocjonalnie historii.


#filmy #ogladajzhejto #recenzje

ae449dbc-5d0c-4a71-8cdd-b60c50dab631

Zaloguj się aby komentować

Siema,

W dzisiejszym #piechuroglada ostatnie dzieło z warsztatu Finchera.

----------

Tytuł: The Killer

Reżyseria: David Fincher

Moja ocena: 2.5/5


Jedno nieudane zadanie sprawia, że płatny zabójca z myśliwego staje się zwierzyną. Gdy ofiarą zostaje bliska mu osoba, decyduje się na zdecydowany odwet.


The Killer rozczarował mnie nie do końca jako widza, bo jest zrealizowany jak najbardziej poprawnie, ale jako fana Finchera i właśnie przez ten pryzmat go oceniam. Od strony technicznej wszystko gra i widzimy wiele ulubionych i wypracowanych przez lata rozwiązań reżysera. Niestety, jeśli chodzi o warstwę fabularną to jest raczej słabo i nie wiem, czemu Fincher zdecydował się właśnie na ten scenariusz. (No dobra, wiem, jest zafascynowany tematyką morderców.) Film na dłuższą metę jest niekonsekwentny, bez polotu i chyba służył tylko popisaniu się znajomością zawodu płatnego zabójcy od kuchni. Nie brak w nim jednak elementów humorystycznych, przy których można się uśmiechnąć. Fassbender jest ok, ale sprawia wrażenie, jakby grał bez zaangażowania. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że cała para związana z wyprodukowaniem tego obrazu poszła w gwizdek. Polecam tylko zatwardziałym fanom Finchera oraz osobom lubiącym kino zemsty.


#filmy #ogladajzhejto #davidfincher #recenzje

56827ed7-02fd-4aa0-96bd-93b57b34e6c6

Zaloguj się aby komentować

Ktoś widział tego reklame na faceboou/internecie Aurga Viewer ? Bo ja tak, kupiłem to z ciekawości.


A co to jest? Ot po prostu zdalny dostęp do 'monitora' komputera, taki KVM.

Kupiłem z zamysłem na serwer, bym mógł kontrolować BIOS jak i startup.


I jaka opinia ?


Dla mnie słaba. No działa. Działa, wyświetla obraz. Ale czy warte swojej ceny? No nie, lepiej kupić orane pi zero + hdmi grabber i zrobić to samemu za pomocą PiKVM. Wyjdzie taniej i sprawniej w obsłudze.


Jaki jest problem z tym?

W sumie software. Jest bardzo kijowo napisany. Zawiesza się, zacina, lagi na inpucie.


Dla homelaba by monitorowac serwer myśle, że bedzie wystarczający, ale cudów sie nie spodziewajcie.

Input lag to około 1 sekunda.

Aplikacja tak kijowa że chcesz ja wyrzucic przez okno - przynajmniej na iOS i MacOS.


Czy żałuje zakupu? No nie, kupiłem, przetestowałem, styknie do monitorowania konsoli. Nic po za tym. Po prostu nie warte swojej ceny. Mógłbym za to dać max 100zł. Kupiłem po to by inni nie musiel


#homelab #opinia #serwery #kvm #komputery #recenzje

0e7c3ae3-b89e-4f72-a5f3-88ff510ea034

a to nie prosciej i taniej po prostu skonfiugrowac Pi tak zeby robilo za kvm po wifi? tzn moze jest jakis case, ze nie ma takiej mozliwosci


edit: albo postawic jedno z wielu narzedzi do monitorowania i po prostu odpalic przegladarke (np. na starym tablecie albo na pi podpietym do monitora)

Od jakiegoś czasu mam pytanie:


Po co bezprzewodowe KVM?


Konfigurujesz serwer, żeby był bezpieczny, a potem wpinasz takie gówienko, żeby zrobić zdalnie fizyczny dostęp. Przecież to nie ma prawa być bezpieczne.

@Yossarian coooo? KVM to jest standard w świecie IT i serwerów xD Jak serwer nie wstanie, to nikt ci nie popi%@#% z laptopem na koniec serwerowni, by zobaczyć co się usrało tam w kernelu


Ba, normalne serwery nawet mają to wkonfigurowane w siebie.

@Klopsztanga Dzięki za odpowiedź.


Ale powiedz mi, czy dobrze rozumuję - do zabezpieczonego serwera wpięte jest raspberry pi, do którego dostęp jest przez internet. Czyli serwer jest zabezpieczone tak mocno, jak R PI?

@Klopsztanga @koszotorobur @Yossarian

Pytanie dla znawców:

Jaki sprzęt typu "minimum" do użytkowania w realnej infrastrukturze?

Znam jedynie ATEN, ale ceny trochę straszą, wyszukałem na ich stronie config dla 8 urządzeń.

KN1108VA + 8* KVM KA7177 - wychodzi około 13k netto w sprzęcie + jak to zazwyczaj bywa, prawdopodobnie drugie tyle na soft.

@Marchew - jak ktoś umieszcza serwery w Centrum Danych to nie szczędzi kasy na zakup serwerów z iDRAC (DELL) czy iLO (HP) - jest to tańsze niż fizyczne wysyłanie technika (czy jest to tzw. Remote Hands czy swojego pracownika) by zdiagnozował co serwerowi dolega - no i nie zapominajmy, że dostęp do Centrów Danych jest kontrolowany i trzeba pamiętać by nasi pracownicy mieli ważną autoryzację na fizyczny dostęp do naszych serwerów.

Jeśli chodzi o konfiguracje on-prem (czyli w swoim pokoju serwerowym w swoim budynku) to możliwości jest tyle co producentów switchy KVM - ale to już nie jest coś w co ja się bawiłem.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dzisiaj o filmie, który miał przywrócić światu Cage'a. Czy się udało? Zachęcam do czytania kolejnego wpisu w #piechuroglada

----------

Tytuł: Pig

Reżyseria: Michael Sarnoski

Moja ocena: 3/5


Żyjącemu na odludziu mężczyźnie zostaje ukradziona świnia pomagającą mu w odnajdywaniu trufli. Podejmuje on misję jej odnalezienia, w trakcie której zarówno on, jak i ludzie, których napotka, będą musieli zmierzyć się z przeszłością.


Oglądając początek filmu trudno nie było mi zauważyć uderzających podobieństw do Johna Wicka. I w sumie ten film trochę jest Wickiem, ale zamiast broni bohater walczy swoim bezkompromisowym uporem w osiągnięciu celu i znajomością ludzi. Nie zobaczycie tu szybkiej akcji ani skomplikowanej choreografii, byłyby tu nie na miejscu. Dobrze było zobaczyć Cage'a w takiej roli, wygląda jakby przez miesiąc ciągnięto go za autem po lesie, jest zmęczony, wypełniony bólem, który w sobie dusi, ale mimo to coś mi w nim nie pasowało, jak i w całym filmie. Jakby ktoś próbował mnie oszukać. Nie potrafię tego lepiej ująć w słowa. Polecam tym, którzy lubią trufle.


#filmy #ogladajzhejto #recenzje

1e793879-ea6e-447e-badd-f918205ab35a

@tmg On nie był tam zły, tylko kurczę czegoś mi brakowało do szczęścia. Możliwe, że się czepiam, bo nigdy za nim do końca nie przepadałem (poza kilkoma rolami). Musiałby się ktoś jeszcze wypowiedzieć.

@Piechur Klatka gra tylko siebie. Są tacy aktorzy. Janda, Linda, Pazura, Willis ... Wystarczy jeden czy dwa filmy i już znasz ich cały warsztat.

Zaloguj się aby komentować