#putinowskapolska

41
1950

Zaczynam sądzić, że jednak Memcen robi ten cały cyrk po to żeby nie wyjść przed swoim środowiskiem na jakiegoś zdrajcę gdyż wewnętrznie z dwojga złego woli już Trzaskowskiego w tym pałacu a nie tego idiotę XD nawet kolejność spotkań ustawił taką żeby Dupiarz miał tą przewagę i dostosował się do tego co odwalił Batyr dzisiaj XD


W innym przypadku by nie robił przedstawień i zasugerował Batyra, a tak to powie coś w stylu „każdy widzi jaki jest Batyr” XD


#jebacpis #bekazpisu #polityka #putinowskapolska #zostaniecierozliczeni

d7cb7872-8d2f-46a6-b4fb-b807b3a9b806

@Wyrocznia mentzen z jednej strony politycznie liczy na śmierć pisu, z drugiej strony jest szantażowany sprawą brata (o czym się sam przyznał)

Zaloguj się aby komentować

Z tego co kojarzę to wyłączyli na yt, bo Mentzen zezwolił na transmisje tylko TV dla stacji, a na transmisję na yt nikomu nie zezwolił

Można było głosować na Sławka to do drugiej wchodzi...dupiarz i kibol. I jak tu nie j⁎⁎ać Polaków na prawo i lewo jak widać, że większość to debile?!

Zaloguj się aby komentować

Ps. Dla niektórych nie ma wyboru na urząd prezydenta między kleptomanem, któremu zdąża się wynieść batonik za 2 zł ze sklepu spożywczego między prezesem Orlenu, który robi wał na miliardy złotych. I to, i to złodziej, to prawda. Ale to nie to samo, jak już ktoś ma być tym prezydentem.

Zaloguj się aby komentować

Proste.

W pierwszym przypadku trudno będzie udowodnić kłamstwo, więc się nie rzuca.

W drugim wyciśnie w sądzie ile trzeba i udowodni co trzeba, dlatego się rzuca.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeśli ktoś ma wątpliwości czy obecny rząd ma jakieś sukcesy, to to jest, co by nie mówić, zdecydowanie jeden z nich. I to wcale niemały, choć za śmieszną kasę uwzględniając otrzymaną korzyść.

Zaloguj się aby komentować

@Wyrocznia zapowiada kary za materiały o kawalerce dziadka xD No ładnie temu towarzyszowi tam komuna weszła, ładnie Ten typ jest jednym z niewielu, którzy jak nikt powinni spaść ze stołka z hukiem. Nie że odejść. On powinien zostać wypierdolony na butach tak głośno, żeby wszyscy o tym usłyszeli.

Zaloguj się aby komentować

Chcesz by ceny „wynormowały” i możesz nawet w tym celu zrezygnować z 800+?


…więc głosuj najpierw na Brauna, który twierdzi, że jak wygonimy Ukraińców i Żydów to będzie żyło się dostatniej a potem na kandydata człowieka, który przez 8 lat skutecznie rozkręcał inflację w Polsce i wprowadził olbrzymi socjal by kupować głosy.


XD


#jebacpis #bekazpisu #polityka #putinowskapolska #zostaniecierozliczeni

ea9cb794-b67d-40d7-a14a-86fdc07fee41

@Wyrocznia nie żebym się wyśmiewał z inteligencji tych ludzi czy stereotypów wynikających z ich miejsca zamieszkania, ale jak słyszę hasło "trzeba coś zmienić i to o 100%" no to ja już lowkey wiem wszystko, skąd u nich takie a nie inne poglądy i skąd akurat taki wybór kandydata. Mógł jeszcze dla pewności dodać, że 360 stopni.

Zaloguj się aby komentować

Wiadomo, PiS = PO, Trzaskowski = Nawrocki, dobrze że chociaż Braun z Mentzenem będą potrafili wskazać lepszego. 10 lat debila w pałacu, 8 lat demolki Polski dla niektórych równoważy się z uczestnictwem na paradzie LGBT. Zresztą już grzeją spin, że Trzaskowski jest niemieckim pachołkiem, więc będzie tylko gorzej.


Nie ma niczego gorszego od symetryzmu, powtarzam to już od dawna.


#jebacpis #jebackonfederacje #polityka #putinowskapolska

c46e7574-304b-4c73-92a8-95bdff8b4e5f

@Wyrocznia  10 lat debila w pałacu, 8 lat demolki Polski, a "pewien elektorat" uważa, że parada LGBT to większy szotyn, diobeł i w ogóle ten, no... Tusk. No ale czego się dziwić, jak im przez 8+ lat stary dziad im prał łeb, że głód-horror-drożyzna znaczy się przepraszam bóg-honor-ojczyzna, że kościółek i szmaciarze, którzy molestują im dzieci są ważniejsi, niż ich własne dzieci, że "smoleńsk k⁎⁎wa!!11oneone", że są jacyś magiczni ruscy agenci o nazwisku Tusk, mimo że zgodnie z ich przekazem on ma być agentem niemieckim, że dzielenie ludzi jest spoko, że szczucie na ludzi jest spoko, że doprowadzanie dzieciaków do samobójstwa jest spoko, że kradzież na miliardowe skale, wały, kłamstwa, bezczelne teksty i wszystko inne też jest spoko. To jest spoko "bo my to robimy a dzięki temu wy jesteście prawdziwymi patriotami potomkami husarii". Twierdza zawsze musi być oblężona, bez tego elektorat nie będzie wiedział co myśleć.

Już do pisowcow czy konfederatów mam większy szacunek niż do symetrystow. Ci pierwsi przynajmniej mają jakieś poglądy i o coś im chodzi. Symetrysci przeważnie nie mają jak żeby się przyznać, że pis u władzy im pasuje i wymyślają jakieś bajeczki typu pis po jedno zło.

Ja się z duńczykiem zgadzam w 100%, wyborcy to nie worek ziemniaków do przekazania, że jak się im powie "głosujcie na X" to tak zrobią? Mieli swój mózg, by wybrać Zandberga, ale na drugą turę im już decyzyjność wyparowała?

Zaloguj się aby komentować

@Wyrocznia kampanię to spierdoliła cała koalicja, bo trzeba było od razu się skonsolidować i wystawić jedną osobę i lecieć z pozytywnym przekazem lekko podszczypując pis. A tak każdy chciał ugrać coś dla siebie - i w rezultacie mogą przejebać wszystko ¯\_(ツ)_/¯

@Wyrocznia Wyrocznio kochany, widzę że nie możesz przeboleć, że Nawrocki został prezydentem. Mnie też się to nie podoba, ale być może 51% Polaków to sebixy, a tylko 49% to wyedukowani dżentelmeni w garniturkach?

Nie ma sensu obrażać się na Hołownię, czy kogokolwiek innego, po prostu Polacy wybrali kogoś, z kim bardziej się utożsamiają. Kiedy tak do tego podejdziesz, spłynie na Ciebie stoicki spokój.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Wyrocznia Wiem, że żyję w bańce ale popieranie Mateckiego i bycie jego wyborcą nie mieści mi się w głowie. Samo to, że taki człowiek jest posłem mi uwłacza jako obywatelowi o którego życiu między innymi on decyduje.

Zaloguj się aby komentować

Macie swoją „wolność słowa”, której tak zaciekle bronicie POwcy. Po wyborach trzeba ze szczujniami zrobić porządek bo w tym kraju nigdy nie będzie dobrze.


#jebacpis #bekazpisu #polityka #putinowskapolska #zostaniecierozliczeni

90e721f1-8b21-4405-a7ee-b1c370e8e2b9

Zaloguj się aby komentować

Najpierw wymyśl ludziom wroga. Potem obiecaj, że go pokonasz.


  • Wczoraj obrodziło analizami, z których wynika, że Braun i Mentzen odpowiadają na potrzeby zwykłych ludzi. Że stali się rzecznikami niesłyszanych przez wielkomiejski mainstream. Katalizatorami ich bezsilności. Że zwykli ludzie mają dość tych elgiebetów, klimatyzmu, politycznej poprawności, kansel kelczer, widma pójścia na front i ogólne tego, że elyty im mówią co mają myśleć.

  • Jestem pewien, że analizy te powstały w dobrej woli. Oraz że wskazane w nich mechanizmy psychologiczne są poprawnie zidentyfikowane. A jednak brakuje mi w nich jednego bardzo istotnego elementu. Pytania: czy te obawy są uzasadnione i umocowane w rzeczywistości, czy może jednak wynikają ze świadomego i cynicznego działania skrajnej prawicy.

  • Czy ludzie naprawdę mają dość homoseksualistów? Czy może tego co im o homoseksualistach od lat nagadano? Wiecie, tych wszystkich bredni, że to bolszewiccy pedofile, którzy chcą zniszczyć rodzinę. Czy ludzie mają dość klimatyzmu (cokolwiek ma to znaczyć) czy może raczej propagowanych przez różnych Warzechoidów tez, że to globalny spisek, nowa tyrania, kłamstwo i neomarksistowskie szaleństwo? Czy polityczna poprawność, która dotyczy w zasadzie tylko osób publicznych, to rzeczywiście taki knebel, cenzura i opresja, czy może jednak nieco rozdmuchana zasada “postaraj się nie być dzbanem i nie obrażać innych”? 

  • Czy prawica powiedziała “zwykłym ludziom”, że polityczna poprawność chroni także ich, bo przecież o każdym można powiedzieć coś obraźliwego ze względu na jego kolor skóry, wyznanie (katolickie jak najbardziej też), kształt ciała, kolor włosów lub ich brak, miejsce zamieszkania, status materialny, cokolwiek. Czy cancel culture naprawdę ciemięży przeciętnego Kowalskiego, a jeśli tak, to jak? 

  • Czy rzeczywiście polscy mężczyźni powinni się bać, że pójdą na rzeź, skoro wszyscy przedstawiciele rządu niezmiennie powtarzają, że żadnych wojsk tam nie będzie, a jeśli już to PO ZAKOŃCZENIU wojny jako siły stabilizujące, a i wtedy dotyczyć to będzie tylko żołnierzy zawodowych, a właściwie niektórych z nich (bo przecież nie wyślemy tam kilku brygad), bo przecież w Polsce od lat nie ma poboru? Czy Kowalski powinien się bać, że zginie gdzieś pod Pokrowskiem, czy może jednak tego, że go na ten temat okłamano? 

  • Dziwi mnie, że autorzy tych analiz pomijają zupełnie aspekt manipulowania opinią publiczną, którego od lat dopuszcza się prawica. Jak nie straszą nas zniszczeniem rodziny, narodu, kultury, cywilizacji całej, to robakami zamiast kotleta, to zastępowaniem samochodów furmankami z sianem, to zrujnowania gospodarki (prawica bardzo starannie unika sprecyzowania jak miałoby się to odbyć), to gwałceniem lub masturbowaniem dzieci, to nowym totalitaryzmem, to milionkrotnymi wzrostami cen prądu, to no-go-zones i kalifatem, to żydowskimi spiskami spod aquaparku w Mszczonowie / lotniska w Jasionce.

  • Oczywiście, że ludzie czują strach. Bo im go świadomie zaimplementowano. Dokładnie po to, by się do tego strachu odwoływać. To popularna technika dezinformacyjna, zwana strachem na wróble (Strawman) - oskarżasz kogoś o niecny zamiar, a potem obiecujesz, że dasz temu odpór. Homoseksualiści chcą brać śluby jak wszyscy inni? No to powiemy ludziom, że tak naprawdę chodzi o gwałcenie dzieci. A potem obiecamy, że my dzieci obronimy. Przyjęło się nie obrażać publicznie z powodów rasowych, narodowych czy religijnych? No to powiemy, że oto nastała lewacka cenzura, normalne szaleństwo, jak za Stalina. A potem obiecamy, że będziemy twardo bronić wolności słowa. I tak dalej.

  • Ludziom miesza się w głowie, zastępując prawdziwe problemy (takie jak brak roboty, nierówności, gówniane prawo pracy, drogie mieszkania, wykluczenie transportowe, postępująca susza, rosyjska agresja itd.) problemami albo nieistniejącymi albo istniejącymi, ale mającymi marginalny wpływ na ich życie. Efekty są czasem komiczne i przerażające zarazem. Na przykład w USA wielkie emocje wywołuje kwestia osób transpłciowych w sporcie - choć osób takich jest dosłownie kilkadziesiąt w 340-milionowym kraju (National College Athletic Association doliczyło się poniżej dziesięciu na poziomie studenckim, czyli circa do 25 roku życia). Jednocześnie pewnie dobre kilkadziesiąt milionów uważa to za poważny problem, pewnie ważniejszy od takich drobiazgów jak Musk i Bezos niepłacący podatków, ale za to ciągnący miliardy z rządowych subsydiów i kontraktów.

  • Takie odwrócenie gradacji ważności to doskonały przykład zarządzania refleksyjnego. Rosyjski aparat dezinformacyjny zajmuje się tym od lat. I jest skuteczny.

  • Pytanie zatem: co powiedzieć człowiekowi, którego okłamano? Prawdę? No ale robi się to cały czas. Tyle że z powodu informacyjnych baniek, algorytmów social mediów (kolejne realne problemy, nawiasem mówiąc), ta prawda prawdopodobnie do nich nie dotrze. A jak dotrze, to ją zignorują, bo "to mówią tamci". Bo tak im od lat kładą do głowy różne Republiki, Do Rzeczy, Karnowscy, Radio Maryja i inne korwinoidy. Każdy kłamie, mówią, każdy ma agendę, nie ma obiektywnej prawdy, nie ma wartości, wszyscy kierują się tylko własnym interesem. Rozumiem, że zamiast walczyć z tym zjawiskiem, powinniśmy się do niego dostosować?

  • Może zatem, a tak rozumiem przekaz płynący z tych analiz, należy iść z prądem i również odwoływać się do tych sztucznie zaszczepionych strachów, czyli zasadniczo robić to co Mentzen i Braun, tylko odróżniać się od nich estetycznie? Czyli wszyscy powinniśmy straszyć "Ukrainizacją Polski", tylko robić to nieco milej od towarzysza Grigorija? Czy to nie jest dokładnie to co robią Trzaskowski, Kosiniak i Tusk? Wiecie, to co nie działa?

#jebacpis #jebackonfederacje #polityka #putinowskapolska #zostaniecierozliczeni

(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

Wniosek z tych analiz jest trochę inny - prawa strona co prawda ma ch_jowe rozwiązania znanych problemów, ale jakieś ma. Partie centroliberalne za to mają te problemy totalnie gdzieś, a teraz się obudziły z ręką w nocniku, że walka z tymi tejkami tylko nakręca druga stronę przeciwko nim.

Zaloguj się aby komentować

Polacy pracujący w placówkach dyplomatycznych na wschodzie to Rosjanie i Białorusini, czego nie rozumiesz lewaku? Zgasił go jak peta, rozumiesz?


Jak P-E-T-A, lewaku.


XD


#jebackonfederacje #bekazkonfederacji #polityka #putinowskapolska #zostaniecierozliczeni

736c7fa8-900d-41cc-8ded-1114900b15d7

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy akapit - nawet prawda.

Drugi i trzeci akapit - to co mamy powiedzieć o obecnym prezydencie?

No i co do Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, to chyba lepiej, że ma umysłowych robotników, niż ma być producentem koreańskich pralek, chociaż i to się kończy, bo przestaje się ta produkcja tu opłacać.

Zaloguj się aby komentować

Zanim napiszę o innych, chciałbym chwilę o Braunie i jego wyniku 6,34%.


Stało się bowiem dokładnie to, o czym wielokrotnie pisałem i o czym opowiadaliśmy nie raz w Podkaście Dezinformacyjnym. 


Czyli, że szuria pozostawiona sama sobie, szuria, której nikt nie stawia realnego oporu, szuria, którą się ignoruje (w sensie: nie kontruje jej) jednocześnie w pogoni za klikami robiąc jej zasięgi w mediach (patrz: 4-godzinny wywiad u Stanowskiego), szuria, którą tępe media normalizują, a kartonowe państwo toleruje, no więc że taka szuria rośnie i się mainstreamizuje.


Braun dostał tylko odrobinę gorszy wynik niż cała Konfederacja w wyborach parlamentarnych w 2019. Powtórzmy to zdanie. Braun - radykalne skrzydło Konfederacji, to prawe ekstremum Konfederacji, ten balast Konfederacji, który miał uniemożliwiać jej osiągnięcie lepszych wyników - ten właśnie margines marginesu, dostał taki wynik jak cała Konfederacja ledwie kilka lat temu.


I niemal tyle co lider Konfederacji (Bosak) ledwie pięć lat temu.


Tymczasem Mentzen, ta “normalna” Konfederacja, ta od niskich podatków i grilla dla każdego, dwa i pół raza więcej. Razem mają 21%.


Ten sam Braun, ledwie 10 lat temu, dostał w wyborach 0,83% głosów, czyli, tak jakby, siedem razy mniej niż dziś. 


Do tego należy dodać bardzo ważny aspekt. Otóż wyniki to jedno, ale są jeszcze narracje. A te od lat swobodnie przenikają sobie z prawicowego marginesu do prawicowego mainstreamu.


Rok temu nagraliśmy w Podkaście Dezinformacyjnym odcinek o prawicowym micie “niemieckiej Unii Europejskiej”. Pokazaliśmy w nim, że to co w ostatnich latach mówi na ten temat PiS, a więc partia mająca 30-50% poparcia (zależnie jakie to wybory), jest w zasadzie tożsame z tym, co 10-15 lat temu mówili na ten temat Braun (0,8%) czy Korwin (2-5%). Pisowski bogoojczyźnianizm od lat jest w rejestrach, które dekadę-dwie temu kojarzyliśmy z Ligą Polskich Rodzin (szczytowo 8%, potem tylko mniej) czy kręcący się pod progiem Ruch Narodowy. Można powiedzieć, że skrajny margines napełnił swoją szurską treścią prawicowy mainstream. Dał mu ideologiczne paliwo.


To przenikanie nie jest oczywiście dziełem przypadku. Te środowiska po prostu się przenikają, że tak powiem, osobowo. PiS, jako duża partia, zawsze miał swoje bardziej prawe skrzydło, które swobodnie mieszało się ze skrajniacką szurią. Jeśli topowi ideolodzy PiS mogą być w radach naukowych gieopolitycznych pisemek Sykulskiego (Andrzej Nowak), gościć w Centrum Edukacji Powiśle Mossakowskiego (Jan Żaryn) lub jeździć na antyunijne zloty skrajnej prawicy (Ryszard Legutko, Zdzisław Krasnodębski), to oczywiście, że takie przenikanie będzie miało miejsce. Jeśli na podobne wiece jeżdżą Morawiecki, Jaki, Kowalski czy Mastalerek - tym bardziej. Jeśli rząd PiS do pięciu ministerstw zapraszał ludzi z Ordo Iuris - tym bardziej. Jeśli uchwala ustawy pisane w Ordo Iuris - tym bardziej. Jeśli do partii wciąga się ludzi od Kukiza (których Kukiz zaciągnął z Ruchu Narodowego), albo z partii radykalnie chrześcijańskich (na przykład… Antoniego Macierewicza) - tym bardziej. Jeśli pisowscy ministrowie sypią publicznymi milionami na religijnych fundamentalistów (podmioty związane z Ordo dostały ładnych parę baniek na różne swoje projekty) i nacjonalistyczne bojówki (Bąkiewicz) - tym bardziej.


To po prostu nie są byty rozłączne. Ci ludzie bywają na tych samych konferencjach, zapraszają się do swoich mediów, piszą razem publikacje, zarządzają wspólnie fundacjami, wciągają się do partii i ministerstw. Zresztą, o czym dziś nie każdy pamięta, sam Braun też został niejako stworzony przez PiS. To w pisowskiej TVP i pisowskim IPN dano mu platformę do rozwinięcia skrzydeł i zyskania rozgłosu. A także zapewniono mu utrzymanie w latach finansowej posuchy.


Jednocześnie margines pozostał marginesem - tyle że z innymi ludźmi. Czyli gdy PiS wciągał do siebie Macierewicza czy Andruszkiewicza, na prawo od nich pojawili się narodowcy od Bosaka i Winnickiego czy korwiniści. Gdy Bosak, Winnicki i Korwin z Metzenem stworzyli swoją partię, jedyną posiadającą realną zdolność koalicyjną z PiS, na ich prawym skrzydle wyrósł Braun. Gdy Braun oderwał się od Konfederacji (nie ze względu na poglądy, tylko zdradę wysiłku wyborczego Mentzena) i osiąga wyniki takie jak cała Konfa ledwie kilka lat temu, obok pojawia się Bartoszewicz czy Maciak.


Tak, tak. Maciak może dziś budzić śmiech, bo jest nudny, zagubiony i ma zerową charyzmę. Ale dokładnie to samo można było powiedzieć dekadę temu o Braunie. Potem Braun zmienił wizerunek, poszedł na lekcje emisji głosu, skonsolidował sobie elektorat i teraz ma 6%. Kto wie, może za dekadę Mentzen będzie miał 25%, Braun 15%, a Maciak 5%. Czemu nie.


Przy okazji warto zwrócić uwagę, że analogiczne zjawisko nie zachodzi po lewej stronie. Nie ma żadnej “radykalnej lewicy”, która cisnęłaby od lewej Czarzastego czy Tuska. Nie ma przenikania lewactwa do KO. Żaden Tusk nie wyjedzie nagle z radykalnie lewicowymi postulatami. No, chyba że dla kogoś radykalnie lewicowe jest stwierdzenie, że kobieta ma prawo decydować o własnym ciele czy że nie należy wyzywać gejów od bolszewików. Ale, jak pokazało ostatnie półtora roku, i tu różnica jest głównie narracyjna. Bo w ustawach żadnych szczególnych zmian nie widać.


Ano właśnie, bowiem normalizowanie nie idzie tylko przez PiS. Prawdziwy dramat polega na tym, że “rozsądne centrum”, czyli w przybliżeniu KO i Trzecia Droga, nie mają jaj by się temu przeciwstawić. Dominująca ideologia KO - sondażyzm - pcha tę partię ku kolejnym próbom odwoływania się do “tego co teraz jest na czasie”. Skoro więc na czasie jest skrajne prawactwo, to nagle zaczniemy szczuć na Ukraińców (Kosiniak-Kamysz), nagle zaczniemy wstydzić się LGBT (Trzaskowski) czy powielać de facto pisowskie narracje o hurr durr spiętych pośladkach i szanowaniu munduru. 


Jeśli dzbany z KO myślą, że tym razem to się skończy inaczej to są w grubym błędzie. To się skończy dokładnie tak samo jak zawsze. Wyborcy Konfederacji nie zagłosują nagle na “tęczowego Rafała”, który ma im zabrać samochody i zastąpić mięso robakami. Zamiast tego potwierdzi im się tylko, że mainstream jest zakłamany, że zmienia narracje jak chorągiewka na wietrze, że jest niewiarygodny. No i trudno im odmówić racji, bo tak jest. Po co więc mają głosować na Trzaskowskiego, który za dwa tygodnie może nagle wyjechać im z tym całym LGBT i przyjaźnią wobec Ukraińców, skoro mają Sławka i Grigorija, którzy są konsekwentni w propagowaniu nienawiści wobec gejów i Ukraińców? Zamiast powstrzymać brunatną falę, platformersi i trzeciodrogowcy próbują na niej surfować. Pisowcy robią to samo, tylko bardziej. Sasin już zdążył zapewnić, że brauniści to żadni antysemici. Rozumiecie - Braun twierdzi, że Żydzi zaprojektowali wojnę w Ukrainie, by zdepopulować Polskę, stworzyć Nową Chazarię, że mają “suwerenność wyspową od Szczecina po Odessę” oraz że pod Rzeszowem lub Mszczonowem (lub tu i tu) mają tajną bazę, z której kierują Polską, Niemcami, Unią Europejską, galaktyką. Ale że od razu antysemita? Nie no, aż tak to nie.


Więc fala rośnie, aż w końcu ich także zakryje. Razem z nami.


Nie byłoby 6% dla Brauna, gdyby ktoś z Braunem coś zrobił. Ale nie robiono nic. Więc jest 6%. Brauna nie umiało (nie chciało?) powstrzymać polskie kartonowe państwo. O Braunie nie umiały rzeczowo pisać goniące za sensacją media z pamięcią złotej rybki. Braun został nam znormalizowany, ugładzony, stał się zjadliwy. Przynajmniej dla 1,2 miliona ludzi. O 1,2 miliona za dużo.


Nie zapominajmy też jednak, że wyborcy to ludzie, którzy mają swoją wolną wolę i podmiotowość. 1,2 miliona Polek i Polaków uznało, że odpowiedzią na problemy współczesnego świata powinien być antysemityzm, religijny zelotyzm, miks wszystkich możliwych teorii spiskowych, homofobia, promowanie politycznej przemocy i terroryzmu. A kolejne prawie 3 miliony uznały, że potrzeba nam homofobii, religijnego zelotyzmu w wersji lekko ugładzonej, idiotyzmów typu zakaz rozwodów, turboliberalizmu w wersji społecznego darwinizmu i postulatów zaorania państwa w imię profitów dla milionerów takich jak Mentzen, wrrrróć: dla szarego człowieka, który ma na niego głosować. Co by nie mówić o polskich mediach, politykach KO, PiS, Trzeciej Drogi i Lewicy, to te wyniki są też dowodem na żenujący analfabetyzm społeczny znacznej części z nas.


I proszę mnie tu nie przekonywać, że Mentzen czy Braun odpowiadają na potrzeby niezauważanych z Warszawy ludzi z mniejszych ośrodków czy samotnych facetów. Bo literalnie żaden z ich postulatów nie jest dla tych ludzi dobry. A raczej przeciwnie: gdyby wprowadzić je w życie, to najbardziej dojechani będą właśnie ci wykluczeni, biedniejsi, samotni, z mniejszych ośrodków. Wyższa klasa średnia z Warszawki sobie poradzi. 


I zapamiętajcie Maciaka czy Bartoszewicza. Bo za dekadę to oni mogą być nowym Braunem. Braun może być wtedy nowym Mentzenem. A Metnzen... Kaczyńskim?


#jebacpis #bekazpisu #polityka #putinowskapolska #zostaniecierozliczeni

(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

a624194c-fdef-4e03-a9bb-5a9809ec2518

Wyborów parlamentarnych nie ma co porównywać do prezydenckich.

Wybory parlamentarne premiują duże partie, mnóstwo osób głosuje przeciw KO/PIS i wybiera największe partie z obawy o nieprzekroczenie progu przez mniejsze, do tego wymagają koalicji aby przekroczyć progi która najczesciej nie sumuje wyników ugrupowań. Wymagają też szerszej rozpoznawalności I struktur niż jedną twarz. No i metoda d'honta gdzie procenty nie przekładaja się bezpośrednio na mandaty.


Ja tam się nie obawiam konfederacji, jedna kadencja z pisem w rządzie podczas której nie wywróca stolika i spadają na 4,76 procent w kolejnych wyborach, a ich miejsce zajmuje partia która będzie się promować jako niezależna, wygra wtedy KO w koalicji z ta niezależna partia - albo wyciągniętą z kapelusza przed wyborami jak Hołownia, albo taka która już istnieje ale nie rzadziła np Razem, której znów zleci poparcie i tak co kadencję lub dwie. Trzecia Droga, Kukiz, Nowoczesna i mnóstwo innych, ci którzy są w koalicji z KO mają szansę na przetrwanie a ci w koalicji z PIS zostaną przez niego pożarci i tak do czasu aż Tusk/Kaczyński nie opuści steru, lub do czasu wymarcia pokolenia które wiedzę czerpie z TV.


Więc prezydenckie traktowałbym jako ciekawostke pokazująca ogólne nastroje społeczne zamiast wyznacznik tego jak będzie wyglądać scena polityczna, bo taki Braun mimo poparcia szurów może być za parę lat guzikowym w PISie nie mającym na nic wpływu.

Przy okazji warto zwrócić uwagę, że analogiczne zjawisko nie zachodzi po lewej stronie. Nie ma żadnej “radykalnej lewicy”, która cisnęłaby od lewej Czarzastego czy Tuska.

@Wyrocznia Można raczej powiedzieć że nie było. Bo odłączenie się Razem które zaczęło walić w rząd (włączając w to byłych kolegów i Czarzastego), Zandberg który podkręcił wyniki lewicy w przedziale 18-29 i zaczął ładnie brylować wśród młodszych oznacza że mają realną szansę na zbudowanie takiej lewicy. Bo Razemki cisną dość radykalnie w tematy gospodarcze (o których do tej pory po lewej stronie się co najwyżej szeptało) a światopoglądowo to wiadomo - na tle naszej polityki to wręcz bojówka neomarksistowska.


Tylko tutaj będzie potrzeba konsekwencji. Pierwszy ruch z wywaleniem jajec na poparcie dla Trzaska poszedł. Ale tu trzeba będzie jeszcze przez 2 lata bić po rządzie, próbować przepychać jakieś ustawy (czy przejdą czy nie, można pokazać jak się próbowało), wypromować kogoś więcej niż Zandberga żeby było wiadomo że mają kadry do ewentualnego (współ)tworzenia rządu i ogólnie nie usiąść na d⁎⁎ie tylko orać pole póki pogoda sprzyja.


No i to wyjdzie w praniu. Bo Razem już raz wykręciło z Lewicą ponad 12% i usiedli na d⁎⁎ie, nie przekuwając tego w nic sensownego. No ale może zjazd na 8% w 2022 i udział w koalicji w której mieli tyle do gadania że można było tylko wyjść ich trochę otrzeźwi. Bo na chwilę obecną to chyba jedyna partia która ma jakiekolwiek szanse na zbudowanie wybieralnej lewicy która nie nadstawi d⁎⁎y za stołki.

Zaloguj się aby komentować

Wybór między Nawrockim a Trzaskowskim jest prosty.


Wybór Trzaskowskiego oznacza, że obecna koalicja w końcu będzie mogła przeprowadzić jakiekolwiek reformy, które dotąd były blokowane przez Dudę. Niezadowolenie społeczeństwa z rządu wynika z faktu, że nie jest on sprawczy, a jego sprawstwo jest zwyczajnie ograniczane przez prezydenta, który nie podpisuje ustaw. 


Wygrana Nawrockiego oznacza dalszą obstrukcję rządu, która za dwa lata doprowadzi do zwycięstwa koalicji PiSu, z Konfederacją i Braunem, co umożliwi prawicy dokonanie tego, czego się nie udało dokończyć w trakcie rządów PiS, czyli zrobienie z Polski drugich Węgier, w których wszystkie media, uniwersytety i biznes są podporządkowane państwu, a w dłuższej perspektywie może się to skończyć wyjściem z Unii Europejskiej, a już na pewno całkowitym pogorszeniem relacji wewnątrz UE, co w perspektywie zagrożenia ze strony Rosji jest bardzo niebezpieczne. 


PiS potrzebuje swojego prezydenta żeby dokonywać obstrukcji obecnego rządu i ułaskawiać wszystkich PiSowców po kolei, którzy defraudowali publiczne pieniądze w miliardach i doprowadzili do całkowitego roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lenia sądownictwa. Trzaskowski jest jaki jest, ale to ostatnia deska ratunku przed rządami skrajnej prawicy, w trakcie których Polska jako kraj będzie mniej bezpieczna a PiSowcy bezkarni. 


I gadanie że Trzaskowski wpuści imigrantów hindusów i arabów czy coś tam, w perspektywie tego że PiS wpuścił ich najwięcej w historii to jest takie pierdolenie że nie wiem. 


A największa tragedią w tej sytuacji nie jest to, że PiSowiec mógłby zostać prezydentem, ale to że mógłby nim zostać Nawrocki, który jest totalnie wątpliwy moralnie (kawalerka) jak i ograniczony intelektualnie oraz nie ma żadnego doświadczenia w sprawach międzynarodowych, a to jest gość który ma być zwierzchnikiem sił zbrojnych i głową państwa. 


PiS mógłby wystawić każdego, ma ludzi formatu prezydenckiego (typu Magierowski albo nawet Morawiecki) i każdy z nich miałby te 30%, ale dla Kaczyńskiego są ważniejsze partyjne rozgrywki niż państwo, więc postanowił na prezydenta wystawić takiego gagatka, który nie będzie zagrożeniem dla jego pozycji w partii, a w urząd prezydenta to tam c⁎⁎j, niech nim będzie gangus, Tadeusz Batyr, który nie miał skrupułów wyruchać menela na mieszkanie.


#jebacpis #bekazpisu #polityka #putinowskapolska #zostaniecierozliczeni

e1ec77e5-199d-4527-8e2a-75559a562693

@Wyrocznia Dzięki Wyrocznio, Twój post mnie olśnił i wszystko zrozumiałem!

Wybór Nawrockiego spadnie Tuskowi z nieba, będzie dla niego wręcz błogosławieństwem. Dzięki Nawrockiemu jako prezydentowi Donek będzie mógł się tłumaczyć, że on nic nie może, "bo prezydent wszystko blokuje", a on przecież nie ma 3/4 głosów posłów, aby weto odrzucić.

I dlatego wystawił najbardziej miałkiego i niecharyzmatycznego kandydata, jakiego mógł znaleźć. Chyba tylko Kidawa-Błońska byłaby gorsza.

A ja głupi myślałem, że Koalicja chce wygrać te wybory!

@Lemon_ Donek z niczego się nie będzie tłumaczył bo nikogo nie będzie już to interesować. Po prostu zostanie z czasem odsunięty od władzy.


dlatego wystawił najbardziej miałkiego i niecharyzmatycznego kandydata


Ale bzdury. Jeszcze napisz coś o Sikorskim, który wygrałby w pierwszej turze całkowicie ignorując fakt, że są na niego haki.


To że Dupiarz jest czysty nie świadczy o jego miałkości.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować