#przyroda

13
1857

Niektóre nietoperze potrafią składać uszy Zaobserwowano, że niektóre nietoperze mające wyjątkowo długie uszy składają je podczas spoczynku - trochę na podobnej zasadzie, jak składają skrzydła. Z uwagi na podobieństwo kształtu określa się często, że nietoperz składa uszy w "baranie rogi".

Inne długouche nietoperze, jak na przykład gacek brunatny (Plecotus auritus), podczas odpoczynku lub hibernacji chowają uszy pod skrzydłami - dzięki czemu nie marzną i nie są narażone na przypadkowe uszkodzenia.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #nietoperze

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

4a76a097-d5ad-4494-92d9-147d858613c9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Najmniejszy nietoperz świata Najmniejszym nietoperzem, a zarazem najmniejszym ssakiem świata pod względem długości ciała, jest świnionos malutki (Craseonycteris thonglongyai), zwany też ryjkonosem malutkim. Mierzy od 2,8 do 3,4 cm, a jego waga nie przekracza 3,2 g.


Jak wskazuje jego nazwa, świnionos malutki ma podobny do świńskiego ryjek. Żeruje o zmierzchu i przed wschodem słońca - poluje na małe owady i inne stawonogi, które chwyta w powietrzu lub wyłapuje z okolicznej roślinności. Żyje wyłącznie w Tajlandii i Mjanmie, w niewielkich jaskiniach krasowych w tropikalnych lasach monsunowych, a z uwagi na bardzo ograniczony zasięg występowania należy do najbardziej zagrożonych ssaków na świecie. Jego populacja w Tajlandii liczy około 2300 osobników, a w Mjanmie około 1300.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #ssaki #nietoperze #azja

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

7c3c9792-4750-4bf6-bc28-0103049f0820
9b77214b-eb2c-45ad-93cb-233679635147

Nie pisałem, bo jestem z natury powściągliwy i raczej wycofany, ale dziś napiszę. Bo #zyciejestdobre

Mam właśnie zjazd absolwentów mojej budy, odbywa się regularnie co kilka lat. Specyfika i atmosfera takich zjazdów jest niesamowita. Zwykle jest tak, że już na koniec jednej takiej imprezy odlicza się czas do kolejnej. Byliśmy zżyci, bo przez 5 lat mieszkania w internacie dorastaliśmy razem, bardzo często rówieśnicza grupa zastępowała rodzinę; różności przeżywaliśmy wspólnie, z jednego jedliśmy i w jedno sraliśmy. To zbliża Znamy się, powiedzmy, ponad 30 lat, przeorało nas życie. Są tacy, których nie widziałem 3 miesiące, są tacy, których nie spotkałem 20 lat. Trzymamy kontakt i właśnie powoli uzupełniamy obecność. Najpierw było przebieranie nogami i od dobrych 2 miesięcy oczekiwanie na spotkanie. Jedni już trzeci dzień są na miejscu, drudzy mają jeszcze dziś i jutro przed sobą. Wczoraj dobiłem do swoich, posiedzieliśmy, pogadali, ucieszyłem się nimi i tym spotkaniem. Potem długo w noc nie umiałem wyłączyć głowy, leżałem w łóżku i myślałem o nich, a po 4 godzinach snu mój mózg mnie zerwał na równe nogi. Dziś ciąg dalszy. Bardzo mi z tym dobrze.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nietoperz-duch Dusznik australijski (Macroderma gigas), znany w języku angielskim jako ghost bat, zamieszkuje północną Australię, przede wszystkim lasy, w których znajdują się skalne jaskinie. Dorasta do około 10-13 centymetrów i osiąga wagę do 170 gramów. Ma futro w odcieniach szarości i bladą skórę, a jedną z jego cech wyróżniających jest brak ogona.


Dusznik to bardzo drapieżny gatunek nietoperza - poluje na wiele różnych gatunków zwierząt, zarówno na większe bezkręgowce, jak i na mniejsze ssaki, ptaki, gady i płazy. Jego zachowania łowieckie są dość unikatowe, stosuje bowiem atak z zaskoczenia: czatuje na ofiarę w ukryciu, po czym spada na nią z góry i chwyta ją swoimi mocnymi szczękami, czasem dodatkowo obejmując ją skrzydłami, żeby utrudnić jej ucieczkę. Zwykle uśmierca zdobycz, gryząc ją w kark.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #nietoperze #australia

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

cd467dc6-9701-4d9b-8135-464cdfe782fc
abbc1b5f-a29b-45fa-9611-fc3451f1e9bf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nietoperze niczym waciki Podlistniki białawe (Ectophylla alba) to małe, dorastające do maksymalnie pięciu centymetrów nietoperze o charakterystycznym ubarwieniu - ich futro jest białe, a ich uszy, nosy i końce pyszczków są żółtopomarańczowe. Podlistniki żyją w małych, liczących maksymalnie kilkanaście osobników koloniach, odżywiają się owocami i zamieszkują Amerykę Środkową, a dokładnie niziny i pogórza Hondurasu, Nikaragui, Kostaryki i zachodniej Panamy.

Te uroczo wyglądające nietoperze tworzą swego rodzaju namioty, które w ciągu dnia służą im jako miejsca schronienia i odpoczynku. Używają do tego celu liści helikonii - to tropikalne rośliny spokrewnione z bananowcami, których liście osiągają przeszło metr długości.

Podlistniki podgryzają upatrzony liść wzdłuż żyłki centralnej, w miejscach, gdzie odchodzą od niej żyłki boczne. Potrafią pracować nad jedną konstrukcją nawet przez kilka tygodni. W wyniku takiego precyzyjnego podgryzania obie połowy liścia składają się, tworząc namiot i osłaniając znajdujące się w środku nietoperze.

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #nietoperze

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

5f49a9f0-16bf-442a-ace3-0522a622bfa5
e86a4b06-b23b-4372-a6b1-766331db62c9
62176148-415b-4867-a7cc-aece46c761f9

Zaloguj się aby komentować

Małe nietoperze potrzebują kocyków Młode nietoperze rodzą się bezradne i przez pierwsze tygodnie życia są w pełni uzależnione od matki. Samice trzymają swoje młode blisko, noszą je przyczepione do futra na brzuchu i troskliwie się nimi opiekują do czasu, aż nauczą się latać i zdobywać pokarm samodzielnie. Żeby chronić je przed wychłodzeniem, okrywają je i owijają swoimi skrzydłami, używając ich trochę jak naturalnego kocyka.


W ośrodkach zajmujących się ochroną nietoperzy zamiennikiem skrzydeł matki są kocyki z miękkiej tkaniny. Osierocone nietoperzowe oseski potrzebują stabilnego źródła ciepła, żeby się nie wychłodzić. Owinięcie w kocyk naśladuje sposób, w jaki matka "przytula" młode skrzydłami, zapewniając im ciepło i poczucie bezpieczeństwa - a przy okazji ułatwia opiekę nad oseskami i monitorowanie ich stanu zdrowia.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #nietoperze #smiesznypiesek #urocze

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

3a92bfdd-9162-4adb-9881-a0b77d7022be

Zaloguj się aby komentować

Jakoś specjalnie nikogo nie namawiałem, ale podesłałem znajomym „grę w spacer do lasu” i zameldowało się sześć młodych, ciekawskich świata przyrody dziewczynek lvl 3-10 ;p

Spacerek znaną i dość popularną ścieżką dydaktyczną po Wzgórzu Dylewskim - bywam w każdą porę roku 😅

Kilka kartek z drukarki, pieczątki od córki (która już jest przewodniczką na tej trasie, zarządza przekąskami i wie gdzie robimy przystanki ;p) i motywacja dzieci x1000 - z liśćmi poszło szybka, ale pozostałe skarby to już nie tak hop siup!

Na koniec zasłużone kiełbaski i deser, po których nie zabrakło energii na zabawę w ganianego, chowanego czy turlanie z górki 🙃

A mieliśmy z młodą tylko po liście jecahć 😅

#rodzicielstwo #tatacontent #przyroda #chwalesie #wedrowki #drogipamietniczku #las #spacer #warminskomazurskie #ciekawostki #zuchwedruje #zuchpostuje

ca896a23-6760-4f96-9ada-146807ed8b98
b3870cda-a440-45d6-8edf-7cf348ff4693
7c1d7081-63e9-404a-b17e-85528aac28ce
2f47787c-fa89-41f1-bf21-2bd648be1278
5b743aa4-b74e-44b1-b9ee-7e9646487059

@zuchtomek Szacun! Ja jakbym tak wziął dzieciaki a mieszkam na wsi to by było. Ciuchy do prania cerowania ba apteczka, ewentualnie jakieś nosze zrobione z gałęzi. Co do kiełbasy na ognisku już bym nie był taki brutalny dał bym zapałki.

+ Dzieciaki śpią do obiadu (mowa o niedzieli)
- No właśnie

@Alawar mini apteczkę zawsze mam 😅 Do prania i tak wszystko, któraś tam kijem z żarem dziurę zrobiła w dresie więc wszystko się zgadza - dziecku czasem trzeba pozwolić „spaść z drzewa” ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Każde więcej razy - nawer Muchomor Zielonawy nie zabije w mniej jak kilka dni, więć w tym czasie możesz naprawdę dużo wpierdzielić :D

Zaloguj się aby komentować

Mieszkam obok i moim zdaniem - miejsce nie warte zachodu ale dobrze że ostatnio bardziej o to dbają bo wcześniej to było brzydkie miejsce za zrujnowanymi garażami

W zielonej górze też taki jest. Znalazłem przypadkiem i też jest tablica. To jest coś super wyjątkowego? Nie wydawało mi się to jakoś super ciekawe

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie mogłem znaleźć to sam se zrobiłem, a co.

Dałem z siebie całe 30%, mam nadzieję, że jutro wszystko znajdziemy :3

#tatacontent #rodzicielstwo #jesien #przyroda #gryterenowe #zuchwedruje #zuchpostuje #las

fba5f454-221e-4d7d-ad13-5bcacf38bc22

Zaloguj się aby komentować

Wyjątkowo fotogeniczne drzewo W Portland Japanese Garden rośnie drzewo, które od lat przyciąga uwagę fotografów, zarówno amatorów, jak i profesjonalistów - swoją szczególną popularność zawdzięcza między innymi zdjęciom publikowanym w National Geographic. To klon palmowy (Acer palmatum) posadzony w 1986 roku. Klony palmowe, pochodzące z Japonii i Korei Południowej, wyróżniają się wyjątkowo urokliwymi liśćmi, które jesienią przybierają głęboką, ciemnoczerwoną barwę. Są chętnie sadzone jako drzewa ozdobne.


Choć na artystycznych zdjęciach drzewo prezentuje się okazale i można odnieść wrażenie, że jest ogromne, tak naprawdę ma rozmiar sporego krzewu. Perspektywa czyni cuda


#ciekawostki #przyroda #natura #drzewa #ogrod #fotografia #jesien

bd0c03ec-ceec-4f98-a45c-6409df4bfd00
25e55f26-559e-4e0d-a6a5-bef066570666
0ecce555-000f-4e21-86b7-0700cb7ffd73

@Apaturia no cos tam jest ale bez szalu, klon to najlepsza atrakcja, chcialem zdjecia zrobic ale ten sztorm dzisiaj pewnie wszystkie liscie zwieje

Zaloguj się aby komentować

Populacja niedźwiedzi w Europie


Nie sądziłem, że na Białorusi jest ich tak dużo.. Bałkany to także małe zaskoczenie : )


#europa #polska #przyroda #ciekawostki #mapy #zwierzaczki

65933bec-c6c3-45c3-8cb4-3cebc0f62f57

Spotkałeś kiedyś misia na szlaku?

475 Głosów

Ludzi są miliony a niedźwiedzi kilkaset w Europie. Wiadomo że nic fajnego spotkać niedźwiedzia, to niebezpieczny drapieżnik. Ale to powinno pokazać jak człowiek jest ekspansywnym gatunkiem.

Dwa razy w Tatrach, raz w Bieszczadach.


I raz wracając już po zmroku asfaltem prowadzacym do Morskiego Oka natrafiłem na świeżą i jeszcze ciepłą kupę niedźwiedzia. Po 13tu godzinach na szlaku dostałem nowego zastrzyku energii wiedząc, że misiu jest gdzieś w pobliżu.

Widać nie tylko mentalną trzecią Rzeszę. W Hiszpanii to chyba wliczają te cyrkowe i trzymane przez wschodnich oligarchów w domowych warunkach.

Zaloguj się aby komentować

Zbieranie kasztanów ku chwale ojczyzny Jesienią 1917 roku w klasach szkolnych w Wielkiej Brytanii pojawiły się ogłoszenia zachęcające uczniów do zbierania kasztanów i przekazywania ich do punktów odbioru, z dopiskiem: This collection is invaluable war work and is very urgent. Please encourage it. Jak można się domyślić, sprawa była najwyższej wagi.


Jakie jednak znaczenie miałyby mieć kasztany w działaniach wojennych?


Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba powiedzieć kilka słów o kordycie. Kordyt to rodzaj prochu bezdymnego i materiału miotającego - był używany przez brytyjskie siły zbrojne mniej więcej od końca XIX wieku. Do jego wytworzenia potrzebna jest przede wszystkim nitroceluloza i nitrogliceryna, a na końcowym etapie jego produkcji konieczne jest zastosowanie acetonu, który zmiękcza masę prochową.


I właśnie z acetonem Wielka Brytania zaczęła mieć w 1917 roku problem. Zwykle importowała go z USA, ale wybuch I wojny światowej spowodował, że jego dostawy stały się nieregularne i do tego jeszcze bardzo kosztowne. Zapasy acetonu zaczęły się niebezpiecznie kurczyć w czasie, kiedy był akurat najbardziej potrzebny. W związku z tym szybko podjęto działania mające na celu rozkręcenie jego produkcji lokalnie i wkrótce - sukces! W 1916 roku naukowiec i chemik Chaim Weizman z University of Manchester opracował metodę produkowania acetonu przy użyciu bakterii Clostridium acetobutylicum. W uproszczeniu, bakterię karmiono skrobią pochodzącą głównie ze zbóż i ziemniaków, a ona w drodze fermentacji produkowała między innymi aceton.


Ale... szybko okazało się, że w czasie wojny zboża i ziemniaki są dużo bardziej potrzebne jako pożywienie. Na dostawach kukurydzy z USA nie można było polegać - wokół Wielkiej Brytanii operowały niemieckie U-booty odcinające wyspę od dostaw. Niezwłocznie zaczęto szukać innych, łatwo dostępnych i tanich źródeł skrobi, które można by wykorzystać do produkcji acetonu.


I stąd właśnie wzięła się akcja zbierania kasztanów.


Aby dodatkowo zachęcić uczniów do współpracy, zaoferowano zapłatę w wysokości 7 szylingów i 6 pensów za około 50 kilogramów kasztanów (bez zewnętrznych zielonych łupin) - w przeliczeniu na współczesną walutę to nieco ponad 1/3 funta. Jak można się domyślić, taki dodatkowy zarobek był dla dzieci i młodzieży całkiem atrakcyjny. Akcja była lokalnie koordynowana przez skautów, którzy mieli za zadanie delegować zbieraczy do wyznaczonych punktów odbioru mieszczących się w pobliżu stacji kolejowych.


Łącznie przeszło 3000 ton kasztanów trafiło do ośrodków produkcji acetonu w Kings Lynn i w Holton Heath. Dużo więcej zostało w punktach odbioru i zgniło - okazało się bowiem, że do przewozu zebranych kasztanów oddelegowano za mało wagonów kolejowych.


Produkcja acetonu przy użyciu kasztanów okazała się problematyczna pod względem technologicznym i ostatecznie ją przerwano po zaledwie kilku miesiącach. Po jakimś czasie zresztą przestała być konieczna, bo już w 1918 roku ponownie uruchomiono dostawy acetonu spoza Wielkiej Brytanii.


#ciekawostki #przyroda #natura #drzewa #historia #ciekawostkihistoryczne #iws #uk #nauka

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

886f55f2-17e8-463d-80e8-c84fc308788d

@Apaturia jeszcze się nie zdarzyło.

Ale ciekawiło mnie zawsze skąd to się wzięło. Ogólnie nie wierzę w zabobony ale wierzę w mądrości, które mają długą historię. Chyba faktycznie w tym roku wrzucę te kasztany pod łóżko

Ale fajniutka ciekawostka. Przypomina mi akcję jak Mary Brown w trakcie II wojny światowej oddała swoje włosy dla armii, które znalazły zastosowanie jako przyrządy celownicze. Foto niżej.

Wracając do kasztanów - czy 1/3 funta za aż 50kg, podczas gdy dzieciaki ważyły mniej to jest serio dobra cena, nawet jak na tamte lata? Ogólnie pewnie tak, skoro zebrano aż 3000 ton, niemniej skauci też robią sporo rzeczy charytatywnie więc mogło to być i tutaj.

e37d83fb-4854-47f0-a9b7-5967d5eefc07

@Atexor Kolejna fajna ciekawostka z tymi włosami Co do stawki za zbieranie kasztanów - podałam tylko taki zupełnie ogólny, "suchy" przelicznik na współczesną walutę na podstawie brytyjskiej reformy walutowej.


Ale uwzględniając inflację i ceny w Wielkiej Brytanii w 1917 roku, wygląda to już trochę inaczej. Np. pod koniec 1917 roku bochenek chleba kosztował prawie 1 szylinga, funt mięsa - podobie, mleko - jakieś 5 pensów za litr. Wychodziłoby więc na to, że zapłata za jeden "ładunek" kasztanów wystarczyła już na zakup pewnej ilości podstawowych produktów.

@Apaturia hmmm, za wiki:
"Wcześniej jeden funt był równy 20 szylingom, zaś jeden szyling (shilling) - 12 pensom (pence)."
Czyli 1 funt = 240 pensów, a 1/3 to 80.
Czyli 16 litrów mleka. Teraz najtańsze mleko kupujemy średnio za 2,5zł. Czyli 16 litrów za 40zł.

Wiem, że tak nie można bezpośrednio przeliczać, ale w sumie jak skrzyknąć powiedzmy 10 osób, to na tamte czasy faktycho można nieźle dorobić na jakieś słodycze itp.

Zaloguj się aby komentować