#polska

21
12120

Post z wykopu - wiem - tam jestem zbanowany więc nie mogę odpisać - a muszę wyrzucić to z siebie.


Ale, że co k⁎⁎wa?


12 latka zabiła 11 latke? Jakim c⁎⁎⁎em 12 latce może przyjść w ogóle do głowy żeby pozbawić kogoś życia?


Mój syn ma 12 lat i oramy w Ancient Kingdoms na zmiane w Minecrafta, a potem zjemy lody i to są aktywności, które - przynajmniej w moim mniemaniu - powinny zajmować większość wolnego czasu 12-latkowi.


Co się k⁎⁎wa dzieje z tym światem?


#pytanie #polska

e5d6bf9c-bf6b-460c-a2f3-30bb31ee6d4a

W moich czasach? Znalem 12 latka uzaleznionego od kleju ktory nosil przy sobie nozyk do tapet. Mielismy w miescie gang pato 11-14 latkow robiacych dziesiony. Mielismy chlopaczka uzaleznionego od wódy chyba wyszlo iak miał 13 lat. A jeszcze slynne ostrodzkie sloneczko ale to akurat 13-15 latki.

@Gausharan Niestety nie jest to jednorazowy przypadek. W latach 90. w Wielkiej Brytanii dwóch dziesięciolatków zakatowało trzylatka Jamesa Bulgera. Małe diabły po wyjściu z więzienia nadał łamały prawo. Niby "tylko" dzieci, a człowiek życzy sobie, by ktoś wyrwał takie chwasty.

Zaloguj się aby komentować

W systemie kaucyjnym najbardziej martwi mnie to, że jeśli wykażemy obywatelskie nieposłuszeństwo i będziemy te butelki oddawać do sklepów to operator stwierdzi, że mu się nie opłaca i zażąda dopłat od państwa (czyli od nas).

Bo to oczywiste, że ten biznes jest policzony na to, że przeciętny Kowalski machnie ręką na te 20zł miesięcznie i darmowa kasiorka za milion takich Kowalskich co miesiąc poleci do wybrańców.


A jak nie będziemy segregować to rząd ogłosi, że trochę widać, ale trzeba zwiększyć kwotę kaucji i wtedy będzie widać lepiej.

#polska #rozkminy #systemkaucyjny #zzyciamenela

f4f45062-2a33-44c2-8353-171db01c635e
644d0620-2a4b-4716-9d4e-b51fba8f9f87
13dbb695-5da2-43b8-8b73-a4c144c9e50f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Stare vs Nowe

Porównanie liczby i położenia pełnoprawnych wsi (nie osad, części miast itp.) o dokładnych nazwach (bez fikołków typu 'Nowa wieś Lęborska'):

- Stara wieś (29 wsi)

- Nowa wieś (113 wsi)


#mapy #mapporn #ciekawostki #zuchmapuje #zuchpostuje #polska #nazwymiejscowosci #polskiemiejsca #wiedzabezuzyteczna

f93e8b2c-c94d-4a37-a344-1982b39d60e7

Zaloguj się aby komentować

Ciekawy wpis Huberta Walasa z Good Times Bad Times nt. naszej transformacji gospodarczej lat 90., jej alternatywnego potencjału i porównywania z Koreą (tą gorszą ).




https://x.com/hubertwalas_/status/1975504356196679836

W Polsce mamy zgryz i patrzymy na 'niezależny' model rozwoju Korei jako na ten obiektywnie lepszy. A co jeśli nie dało się inaczej?

Korea startowała ze swoimi reformami już w latach 60 (30 lat 'przewagi'), choć z niższej bazy. Rywale choć potężni, to albo sami na dorobku i biedni (Chiny), albo ich peryferie i biedni (ZSRR), albo za wielką wodą (Japonia). Brak indoktrynacji polityczno-mentalnej przez 50 lat (komuna). Jeśli chcieli wygrać to musieli od pierwszego dnia postawić na model niezależny.

A co gdyby w Polsce od dnia pierwszego postawić na model 'niezależny'? Po pierwsze uważam, że z elitami (i społeczeństwem, które te elity wybierało) lat 90 było niewykonalne. 44 lata komuny (a wcześniej hekatomba elit WŚ2) zebrały takie żniwo, samego mindsetu państwowego, że było to marzenie ściętej głowy. W Polsce elity lat 90. były zlepkiem postkomunistów i nowej opozycji, z mindsetem bardziej liberalnym i rozproszonym. Oczekiwanie, że narzucą model „koreański” z selekcją czempionów i dyrektywną polityką przemysłową, byłoby nierealne.

Ale nawet biorąc pod uwagę, że jednak by się to udało i od dnia pierwszego stawialibyśmy na to z pełną mocą, jakie są szanse że nie bylibyśmy wprost tłamszeni przez naszych sąsiadów, zgodnie z logiką gry o sumie zerowej? Sądzę, że całkiem spore. Niemcy widząc w nas potencjalne zagrożenie być może podjęliby polityczną decyzję o lokowaniu FDI wszędzie w EŚW, tylko nie w Polsce. Współpraca Berlina z Moskwą wówczas nie byłaby obarczona nawet moralnym dylematem. Pytanie też na kogo stawialiby Amerykanie mając potencjalnych dwóch niezależnych graczy w EŚW (DE/PL) - lokalnego mocarza, czy ekonomicznego karła (ale niezależnego)? Ponadto nasza 'niezależna ścieżka' stałaby w poprzek integracji z UE, która zabiera część niezależności.

Ergo otoczenie i okres poprzedzający okres reform był w naszym przypadku drastycznie inny od przypadku koreańskiego, i wiele wskazuje na to że to model 'zależny' mógł być skuteczniejszy.

Niemcy i zachód pompowały w nas FDI licząc, że zawsze będziemy tańszym podwykonawcą. Nasza konwergencja nie była tłumiona ze względów politycznych, a wręcz wspierana.

Oczywiście nie była to nasza chłodna kalkulacja naszych elit, to był Michael Scott podający dłoń Edowi Truckowi. Okazało się, że był to też model najbardziej optymalny.

Teraz pytanie czy ten czas był wystarczający do 'wyprodukowania' elit i państwowego mindsetu by po 35 latach wziąć kierownice we własne ręce.

btw. czy w Korei po 35 latach było kolorowo? Wiele z tych problemów brzmi jakby znajomo.

#polska #korea #gospodarka #transformacja #goodtimesbadtimes #zzt

b746993d-f6fe-43c8-b03d-fd4a636194bd

@eloyard Porównanie z Koreą to jak porównanie jabłka i banana. Zarówno skala czasowa, jak i lokalne uwarunkowania były zupełnie niekompatybilne na starcie. Zbieżność ścieżki rozwoju to rezultat konwergencji od lat 90, bo świat "przegapił" zarówno Polskę, jak i Koreę. Może to brzmieć dziwnie, bo Samsung i inne czebole, ale Korea została podobnie przegapiona, jak Polska, ze względu na tło innych azjatyckich "tygrysów". Polska przemknęła się w nieco inny sposób - nie było o nas głośno, nie mamy czeboli, ani niczego podobnego co mogłoby zwrócić uwagę. Kraik w środku kontynentu, coś tam klepie, wszyscy mówią że tani i biedny. Mówić o Polsce zaczęto stosunkowo niedawno. I bardzo dobrze, bo w czasie kiedy inni konkurowali, my tam coś klepaliśmy, a nasi politycy zapewniali nieustanne wrażenie bajzlu między Odrą, a Bugiem. A społeczeństwo budowało kapitał, inwestowało, kombinowało. Nawet jeśli wychodzili z markami na zewnątrz, to albo pod obcymi, jako podwykonawcy, albo pod własnymi, ale zupełnie nie kojarzonymi z Polską.
To taki model rozwoju w ukryciu - całkiem fajny i dumny jestem z moich krajan. Ukryć 30 lat dynamicznego rozwoju w środku Europy :D

@eloyard ale taka Francja, czy USA mają dlug o kilometry większy od nas, a sobie radzą świetnie.

No dobra, bo w sumie to bardziej tu podśmiechujki uprawiam, bo dług państwa nie jest jakaś jednowymiarową kwestią i wg mojej wiedzy są takie, które bardzo chcemy mieć. I nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi, czy np: emerytury ciąć, czy się zadluzyć, a najnowsza historia uczy, że to pierwsze przynosi bardzo dużo szkód. Btw w linkach które wrzuciłeś są wypowiedzi jak u Gwiazdowskiego "wyobraźmy sobie że budżet państwa to jak budżet domowy" 🙃 śmierdzi mi to bardzo brakiem analizy i bon-motami z lat 80. Ale na ekonomii wiem tyle co przeciętny przedszkolak, więc się zawijam z wątku, bo się nie czuję na siłach, żeby to była merytoryczna dyskusja.

Zaloguj się aby komentować

Mateusz został pobity w szatni. Do tego dostał uwagę od wychowawcy


14-letni Mateusz z Susza popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg Pendolino z powodu długotrwałego dręczenia w szkole, na które nie reagowała dyrekcja.

Jego rodzice wielokrotnie zgłaszali przypadki nękania, a dzień przed samobójstwem został pobity w szatni i dostał uwagę od wychowawcy. Szkoła opublikowała w sieci krótkie kondolencje, blokując dodawanie komentarzy pod wpisem.


https://infopigula.pl/news/31eb136d-9914-48d8-9a8a-0f2ce7f2ae77

https://www.fakt.pl/wydarzenia/tragedia-ucznia-szkoly-w-suszu-dotarlismy-do-strasznych-okolicznosci/met4dw7


Tak działa psychika, kiedy skrzywdzony człowiek, jest niesprawiedliwie traktowany przez instytucje które powinny mu pomóc. Patrząc na to wszystko, nie da się jednoznacznie winić szkoły, która też ma ograniczone zasoby, a nauczyciele muszą mierzyć się kłamstwami na każdym kroku. Tylko co zrobić, aby takich sytuacji było jak najmniej ?

#szkola #tragedia #samobojstwo #psychologia #zdrowiepsychiczne #polska #wiadomoscipolska

6a0e2d16-c745-4720-b67d-b18a158abc0e

@Fulleks Może i mamy za chwilę najniższą dzietność na świecie i ubywa co roku 200.000 polaków, ale za to przynajmniej państwo skutecznie gardzi jeszcze tymi co tutaj żyją. Witamy w PL gdzie dla każdej instytucji jesteś wrzodem zwłaszcza jak jesteś uczciwy, myślący i skromny a nie cwaniak z bogatymi patusami rodzicami.

Tyle w temacie i nawet nie ma co tu dyskutować udawać że jest inaczej.

Patologię w szkołach dziś tworzą przede wszystkim rodzice. Za moich czasów nauczyciel mógł prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić w łeb aż zadzwoniło jak się coś zbyt grubo przeskrobało. Kanarki we łbach się nie lęgły. Figle były niegroźne. Był ład, skład, porządek, respekt i wiadomo gdzie była granica, którą jak się przekroczy to nauczyciel prz⁎⁎⁎⁎⁎doli linijką brzozową a ojciec w domu kablem od prodiża przywróci ustawienia fabryczne. Klasa pod opieką nauczyciela była jak w domu pod opieką ojca i matki.

Dziś niech tylko nauczyciel zrobi zbyt trudny sprawdzian i się sypnie parę luf to zaraz pie⁎⁎⁎⁎⁎ięte madki zawiązują komitety odwoławcze i zasypują dyrekcję pismami z żądaniem zmiany nauczyciela danego przedmiotu.

O chamstwie dzieci i pyskówkach w stronę nauczycieli a także o relacjach rówieśników między sobą nie wspomnę, bo to oddzielny temat rzeka.

U córki w klasie po zmianie nauczyciela j. ang. była właśnie taka sytuacja. Wystarczyła jedna madka, pewnej dziewczyny, która po tej zmianie zjechała ostro w dół z ocenami bo przyszła młoda nauczycielka, narzuciła tempo nauki, zaczęła wymagać.

Udało jej się nakręcić niemalże wszystkich pozostałych i walczyły cały rok, pisała paszkwile, jeździła po domach zbierała podpisy (oczywiste wyjebałem ją na zbity pysk). Skutek był taki, że w kolejnym roku angielskiego uczyła klasę emerytka, która miała wyjebane po całości, angielski znała na poziomie "odmień być" - no weź się tato... Zajęcia prowadziła z komputera, włączała coś np. w yt, coś tam od czasu do czasu duknęła ala Ądrzej Duda "best friend is the best frent i the best frent poznaje się w biedzie", rozdawała 4,5,6 jak czapnik czapki i było za⁎⁎⁎⁎ście. A za⁎⁎⁎⁎ście było do momentu aż któraś kolejna stwierdziła, że przecież tak być nie może, bo "dzieci marnują czas z takim nauczycielem, który nic nie uczy". I zawiązała kolejny komitet walki z kolejnym nauczycielem, który nic nie uczy... Znów paszkwile, podpisy.... Cyrk kometa.

Rozumiecie to? Takie k⁎⁎wa rzeczy się działy. Jak na jednym z kolejnych zebrań wygarnąłem z grubej rury bez owijania w bawełnę to się pogniewały oba komitety czyli w sumie chyba 20 z 26 osób.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Normalni ludzie w niedzielę: długie spanie, granie w gry, może jakiś grill albo spotkanie z rodziną.

Ja: jadę 100 kilometrów aby posiedzieć pod mostem.

Poszukiwałem mostu więc można powiedzieć, że to był... MOST WANTED.

Dokładniej to, to był most kolejowy na Bugu Prostyń-Małkinia Górna. Fajne miejsce, z dala od cywilizacji. Z minusów to 2km drogi dojazdowej jest dosyć trudne. Pokryta jest ostrymi kamieniami i bałem się aby nie przeciąć opon. Do tego są dosyć głębokie koleiny więc można zawisnąć jak masz niskie auto. Ale jak ci się uda to możesz posiedzieć pod mostem i jest fajnie. I do tego patrzysz na Bug więc też jest fajnie. A jak pociąg przejeżdża to jest jeszcze fajniej. Fajniusio.

Niedaleko jest też Treblinka i muzeum więc możesz połączyć most ze zwiedzaniem historycznym.

#podroze #podrozujzhejto #polska


7ec0fa0e-41f5-477e-9acf-a645964d5d4a
78431e8a-3a47-4a8b-8672-a71a6e476e98
9b8874f5-6d52-46ec-998b-50c2ab6550a5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ankieta #policja #rekrutacja #służba #prawo #organyścigania #kraj #polska #służbymundurowe

Czy Twoim zdaniem praca w policji jest dobra? Czy to w porządku opcja? Czy warto tam pracować?

185 Głosów

ciezki temat, bo generalnie to chyba zalezy. Jak wyladujesz na jakims wypizdowie dolnym w kedzierzej dziurze, to kasa niezla a i praca pewnie z tych, ze pospisz w lesie i bedzie dobrze., Ale na awans to raczej nie bedziesz mial co liczyc. Z drugiej strony, patrzac na to, ze praca pewna, mozesz walic w c⁎⁎ja chorobowymi a i starac sie nie musiz duzo bo glowa muru nie przebijesz. A do tego 25 lat i emeryturka (60% podstawy) -> bylbym juz za polowa drogi w mojej karierze...
A w obecnej pracy musze przesiedziec jeszcze 30 lat.... to jednak policja nie wydaje mi sie taka zla

@kacper-8 JP na 100%. Nie spotkałem normalnych piesków. Kuzynka, która tam poszła była whuy zaburzona, a jej główną motywacją było dojechanie ojca alkusa -przemocowca.

Zaloguj się aby komentować