Patrząc na liczbę ostatnich wpisów, wydaje mi się że, zupełnie jednak niecelowo, przejąłem kawiarenkę. Dziś więc oddaję Wam do dyspozycji zadanie, a sam milczę jak dziecko albo ryba – bo one przecież głosu nie mają.
temat: wędkarstwo
rymy: jaśniej – leci – właśnie – kabarecik
Wesołej zabawy w ten sobotni wieczór tym, którzy, jak i ja, marnują go przed komputerem!
***
Zasady:
- Układamy cztery wersy, lub wielokrotność jeśli ktoś ma ochotę.
- Każdy wers musi kończyć słowem zadanym przez OPa dokładnie w tej kolejności, która jest we wpisie.
- Rymowanka powinna, przynajmniej luźno, nawiązywać do tematu zadanego przez OPa.
- Zwycięża osoba, która kolejnego dnia do godziny 20 zdobędzie najwięcej piorunów.
- W nagrodę wymyśla nowe zadanie, czyli temat oraz rymy i publikuje do godz. 21 nowy wpis.
- Trzeba pamiętać w nowym wpisie o społeczności albo zawołać @bojowonastawionaowca , jeśli się o niej zapomni.
@George_Stark tych nas rozbawionych metalową przeszłością jest więcej. Niby mama mówiła, że z tego wyrosnę, a ja jej nie wierzyłam. No i co? I dalej ubieram się na czarno, tylko glany w szafie leżą, czekając na odkupienie… 😅
Ja to nie bardzo rozumiem te glany u metali. W sensie - nie nosiliśmy takich butów. Nie pierwszy raz to słyszę i czytam i zawsze tylko wzruszałem ramionami, ale dziś się najwyraźniej przebrała miarka
Proszę, tu jest chiński zespół (powstały w 2014) cosplayujący metal z czasów, kiedy metal był metalem i tekstylnie bardzo trafiają (chociaż większość powinna mieć jednak BUTY jak ten po prawej). Tak że ten.
Nazwy zespołu nie podam, bo chcielibyście wyszukać w google inne fotki i bardzo byście tego żałowali. Mam dobre serce
Wiadomo, że artyści mają różne muzy, klasyką jest również tych muz przez artystów kupowanie. W związku z tym powstają różne dzieła: lepsze i gorsze:
***
Koneser
lubNowa na dzielnicy
Wieczorem wyszedłem gustownie ubrany
w dzielnicę, gdzie świecą czerwone latarnie;
kiedyś lowelas – skończyłem dziś marnie:
kobiety, które znam, to są kurtyzany.
Po drodze jej wzrok, przelotnie złapany,
jak gdyby pytała: – Czy znajdziesz czas dla mnie?
I istnieć przestały za pieniądze panie:
w sidła miłości zostałem złapany.
To tak jakby ktoś mnie wtedy wyleczył
z tej samotności, która kaleczy
sobą, ale i płatną bliskością na zawołanie.
Serce na chwilę zabiło mi mocniej
lecz padły słowa rzucone zalotnie:
– Dasz mi dwie stówy? Zrobimy to w bramie.
Wiadomo również, że temat przewodni kawiarni #zafirewallem jest jeden, w związku z czym powstała wariacja na temat powyższego tekstu, bo nie mogłem się powstrzymać żeby w ten sposób nie zrymować do „Nirwanie”:
***
W parku miejskim
Wieczorem wyszedłem gustownie ubrany
w dzielnicę, gdzie świecą czerwone latarnie;
kiedyś lowelas – skończyłem dziś marnie:
kobiety, które znam, to są kurtyzany.
Po drodze jej wzrok, przelotnie złapany,
jak gdyby pytała: – Czy znajdziesz czas dla mnie?
I istnieć przestały za pieniądze panie:
w sidła miłości zostałem złapany.
To tak jakby ktoś mnie wtedy wyleczył
z tej samotności, która kaleczy
sobą, ale i płatną bliskością na zawołanie.
Serce na chwilę zabiło mi mocniej
lecz padły słowa nie całkiem zalotne:
– Wiesz gdzie jest szalet? Ciśnie mnie sranie.
***
Ciekawostka jest taka, że w kieleckim parku miejskim rzeczywiście jest bezpłatny szalet utrzymywany przez miasto. Kiedyś, kiedy poza Kielce rzadko nos wystawiałem, myślałem, że to jest standard w miastach. I kilka razy się boleśnie zdziwiłem.
No i przyszło mi otworzyć serię zgłoszeń konkursowych do XXXIV edycji konkursu #nasonety wytworem poniższym, który publikuję w kawiarence #zafirewallem jako odpowiedź na utwór di proposta.
Większość prac zebranych w tym tomie nie jest dziełem literatów, a farmaceutów, lekarzy, naukowców, historyków medycyny. Dzięki temu nieortodoksyjnemu podejściu i tematyki mogliśmy stworzyć tom "Dżuma, kiła i Staphylococcus, czyli epidemie okiem literatów".
Dużą zaletą publikacji jest wybór oryginalnych ilustracji, związanych z historią medycyny i epidemii. W przypadkach niektórych opowiadań, autorzy postanowili zamieścić naukowe wytłumaczenie pewnych aspektów ich dzieł, dzięki czemu lektura tomu zyskuje walory dydaktyczne.
Spis treści
1. Czerwona plama śmierci Aleksander K. Smakosz
2. Ocet czterech złodziei: prawdziwa historia Marta K. Grochowalska
3. 1918 — nowa szansa Agnieszka Banaś
4. Rad (nie)nauczył nas (Joanna Kubiak)
5. Ludzkości (Klaudia Gwiazda)
6. Lucy (Wiktoria Król) @morderczazielen
7. Krzyś (Agnieszka Zielonkowska)
8. Legenda o Królu Virusie (Kinga Skowron)
9. 20202 (Katarzyna Wer) @prywatny_farmaceuta
10. Covid Swap Card (Antoni Rzepczyński)
11. Anxiety (Aldona Stanek)
12. Słysząc śmiech (Michał Kaczmarek)
13. Miłość w czasach zarazy (Małgorzata Kasprzyk)
14. Jesienne rozterki 2020 r. i inne (Rozalia Kudela)
15. Spaghetti (Katarzyna Lewandowska)
16. Lat(t)e on Lete; kalejdoskopia (Weronika Stępkowska)
Nasz konkurs #nasonety obchodzi właśnie 33 edycję, więc wszedł w wiek chrystusowy. Niektórzy wtedy się staczają, inni zmieniają swoje życie na lepsze. Różnie to bywa, kwestia podejścia. ¯\_(ツ)_/¯
W każdym bądź razie przy tej okazji chciałem uhonorować naszego zbawcę i Pana Briana wierszem #diriposta :