#poezja

8
1332

Zaloguj się aby komentować

Widzę że w przedświątecznym szale umknął ten, jakże ważny element codziennej tradycji.

Zatem, jako że i tak siedzę w robocie, służę pomocą


Temat: Kurde, o czymś zapomniałem/am


Rymy: Prąd - swąd - choinka - minka


Zasady są znane i lubiane, a czasem nawet ignorowane.


Wesołych świąt ludki!


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Tato, choinka się świeci i zasłony też…


Nie dość, że całe życie pod prąd,

To znów (porażki?) czuć swąd,

Wesoło się pali choinka...

Zajęła się od kominka!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bojowonastawionaowca


Wisi w powietrzu posępny potworek,

Wigilii przygotowań coroczny humorek,

Nie trzeba wiele, starczy gatka-szmatka,

By karpiowej tradycji zaczęła się jatka.

Pochowany złych świąt potworek

każdemu przy stole dopisze humorek

zamiast sianka pod obrusem szmatka

i cóż z tego, za to na talerzach będzie jatka

Przyleciał na Nostromo fajny potworek

Złożył we mnie Obcego, więc zły mam humorek

Podczas wigilii zostanę rozerwany niczym szmatka

Resztę domowników czeka krwawa jatka.

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#zafirewallem


na koniec rozwiej mgłę i powiedz,

że tuż za płatkiem snu jest jeszcze ziemski jard do przesypania.


składam głowę do poduszki, tulę wiatr.

przez szpary w gniazdach prześwitują gwiazdy.

za ostatnim świetlnym warkoczem

niedokończone opowieści wylatują z rąk.


obiecaj proszę,

że niezaplecione uda się jeszcze pozbierać.

w zamian tysiące drżeń wysyłanych co noc jak sygnał,

cała toń mignięć i wyszeptań - a co jeśli -

nie uda się przedrzeć przez taflę pojedynczej kry,


czy ktokolwiek zdoła wyłowić szelest?

f963644d-340a-4be0-a0ff-ceb358fa3063

Zaloguj się aby komentować

Kot w pustym mieszkaniu


Wisława Szymborska

(27.07.1923-01.02.2012)


Umrzeć - tego się nie robi kotu.

Bo co ma począć kot

w pustym mieszkaniu.

Wdrapywać się na ściany.

Ocierać między meblami.

Nic niby tu nie zmienione,

a jednak pozamieniane.

Niby nie przesunięte,

a jednak porozsuwane.

I wieczorami lampa już nie świeci.


Słychać kroki na schodach,

ale to nie te.

Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,

także nie ta, co kładła.


Coś sie tu nie zaczyna

w swojej zwykłej porze.

Coś się tu nie odbywa

jak powinno.

Ktoś tutaj był i był,

a potem nagle zniknął

i uporczywie go nie ma.


Do wszystkich szaf sie zajrzało.

Przez półki przebiegło.

Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.

Nawet złamało zakaz

i rozrzuciło papiery.

Co więcej jest do zrobienia.

Spać i czekać.


Niech no on tylko wróci,

niech no się pokaże.

Już on się dowie,

że tak z kotem nie można.

Będzie się szło w jego stronę

jakby się wcale nie chciało,

pomalutku,

na bardzo obrażonych łapach.

I żadnych skoków pisków na początek.


youtu.be/HtzS8_63cRM?si=KOTwPUSTYMmieszkaniu

#wiersz #odczyt #recytacja #poezja #filozofizm #refleksje #stoicyzm

Heheszki userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór!

Zapraszam Wszystkich do udziału w okrągłej LV (jeśli mnie rachuba nie myli) edycji bitwy #nasonety


Utworem #diproposta jest sonet Anny Piwkowskiej


Sonet‎ ‎o‎ ‎zimie


Pamiętam‎ ‎ten‎ ‎dzień‎ ‎który‎ ‎niby‎ ‎kostkę‎ ‎lodu

trzymałam‎ ‎tuż‎ ‎przy‎ ‎ustach‎ ‎modląc‎ ‎się‎ ‎by‎ ‎stopniał

lecz‎ ‎mijały‎ ‎godziny‎ ‎i‎ ‎od‎ ‎twego‎ ‎chłodu

mróz‎ ‎schodził‎ ‎coraz‎ ‎niżej‎ ‎po‎ ‎kolejnych‎ ‎stopniach.‎ ‎


Noc‎ ‎zapadła‎ ‎i‎ ‎wszystko‎ ‎stężało‎ ‎na‎ ‎kamień

szron‎ ‎rysował‎ ‎rysunki‎ ‎na‎ ‎lodzie

potem‎ ‎księżyc‎ ‎je‎ ‎czytał‎ ‎i‎ ‎wchłaniał‎ ‎na‎ ‎pamięć

w‎ ‎tafli‎ ‎lodu‎ ‎się‎ ‎kąpiąc‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎wodzie.


I‎ ‎chociaż‎ ‎tak‎ ‎daleko‎ ‎było‎ ‎mu‎ ‎do‎ ‎pełni

ostrzejszym‎ ‎brzegiem‎ ‎nieba‎ ‎poplątaną‎ ‎wełnę

całował‎ ‎i‎ ‎bezmyślnie‎ ‎ustami‎ ‎kaleczył


I gwiazda‎ ‎jak‎ ‎krwi‎ ‎kropla‎ ‎stygła‎ ‎mu‎ ‎na‎ ‎wargach

a‎ ‎on‎ ‎jej‎ ‎złoty‎ ‎warkocz‎ ‎rozplatał‎ ‎i‎ ‎targał

i ‎wplatał‎ ‎złotą‎ ‎nitkę‎ ‎by‎ ‎słońcu‎ zaprzeczyć.


------

Zasady:

-sonet di riposta ma się rymować linijka do linijki tego powyżej

-tematyka dowolna

-termin: do 20 grudnia, w godzinach wieczornych

-zasady wyłonienia zwycięzcy - jeśli nie wpadnę na ciekawszy pomysł, najwyższa liczba zwycięża

------


Powodzenia i dobrej zabawy!


#zafirewallem #poezja

Ciotka, skąd ty bierzesz tyle czasu, że wystarcza na gotowanie saganu bigosu, zajmowanie się dwójką kleszczaków (jak skruszeją to do bigosu), klepanie blogaska, zapychanie przepastnego gardła starego i dodatkowo na sonecik co wieczór?


chipa sobie wszczepiłaś czy jak? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


tylko mi tu nie czaruj! (⌒ ͜ʖ⌒)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

AAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa już jestem


Temat: spacer w jakimś celu ale nie mówię w jakim bo nie jest określony przeze mnie ale przez was może być

Rymy: daleka - rzeka - eba - trzeba


#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

2a602d72-83fd-490e-9e69-b1d791ccf103

W głąb galaktyki droga daleka,

Ciągnie frachtowców nieprzebrana rzeka,

Bo z ziemskiej mąki już nie będzie chleba,

Przystań wśród gwiazd odnaleźć nam trzeba.

Wdrapie się spacerkiem na pagórek z daleka

Jak okiem sięgnąć pełna trupów rzeka

Spływają te truchła z góry zwanej Eba

A na szczycie góry chyba okrutny mag, sprawdzić to trzeba

Do celu jeszcze droga daleka

bo życie jest nowelą i płynie jak rzeka

dlatego aby być szczęśliwym, być bliżej nieba

uważnie wpisy @splash545 śledzić trzeba

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Prezent dla mnie to ona

tak było gdy była to żona ma

a teraz po kłótni pakuję ją rękami oboma

gdyż na małe kawałeczki jest pokrojona

Zaloguj się aby komentować

Zaraz wyjdę oknem zamiast drzwiami

Bo c⁎⁎j mnie strzeli z tymi fachowcami

Na zbity pysk ich zaraz wy⁎⁎⁎⁎dole

Do sejfu sięgam po moje pistole

@Wrzoo Jak Shrek wchodzę razem z drzwiami,

"Kto tu zwie się fachowcami?!",

"Wy gamonie?! Was pi⁎⁎⁎⁎lę!"

"Czemu zdjęcie Bartka w wannie leży tu na stole?!"

Knują wciąż, za zamkniętymi drzwiami

Politycy, zwani błędnie fachowcami

Ja ich wszystkich już pi⁎⁎⁎⁎lę

Pół litra mam tu, na stole

Zaloguj się aby komentować

Gus McCrae to rewolwerowców król

Sędziwy lecz nie oprze mu się żadna lala

Gdy wchodzi do saloonu to cichnie cała sala

Niejeden indianiec padł pod gradem jego kul

Ten Billy the Kid, szybkości był król,

Chłopiec malowany, piękny niczym lala,

Gdy wszedł do saloonu, zaraz pełna sala,

Wszyscy zaś myśleli, jaki on jest cool.

Zaloguj się aby komentować

DZIECIAKI Z ALWERNI


Mogło być mi lepiej i mogło być gorzej

Lecz do dzisiaj słyszę tę ciszę w klasztorze

Na ryneczku domki krzywe, pachnie bzem i piwem

Miód się lepki lepi, fotografia w sepii


Na niej dzieci skubią czerwone porzeczki

A wokół miasteczka marszczą się góreczki

Proste lata młode, jak dym na pogodę

Dziś, nie wiedzieć czemu, są Alpy problemów


Dobry Panie Boże! w świecie pełnym świństwa

Zwróć nam, jeśli możesz, kromeczkę dzieciństwa

Niech zapachnie jesień czeremchą i wiosną

Albo nam przynajmniej nie pozwól dorosnąć


W tle była kukułka – ten listonosz losu

Który nam wykukał łaskawość niebiosów

Gdy szczęściem był piernik w malutkiej Alwerni

Kiedy to się stało, że nam wciąż za mało


Czasem nas przyzywa skądś pamięci trąbka

Próbujemy skleić czas we wspomnień rąbkach

Prawdę, co zachwyca jasna jak pszenica

Jak ten niepojęty oleodruk święty


Dobry Panie Boże! w świecie pełnym świństwa

Zwróć nam, jeśli możesz, kromeczkę dzieciństwa

Niech zapachnie jesień czeremchą i wiosną

Albo nam przynajmniej nie pozwól dorosnąć


I nikniemy w mroku, spokojni i bierni

My – te niegdysiejsze dzieciaki z Alwerni

A nad nami w górze aniołowie stróże

Szczęśliwi anieli, żeśmy nie zgłupieli


Dobry Panie Boże! w świecie pełnym świństwa

Zwróć nam, jeśli możesz, kromeczkę dzieciństwa

Niech zapachnie jesień czeremchą i wiosną

Albo nam przynajmniej nie pozwól dorosnąć


Jan Wołek

#poezjaspiewana #poezja

Heheszki userbar

Zaloguj się aby komentować

Dziś nie pora na dobranoc, choć minęła wieczorynka

Na stole mym awizo, na nim dziwna jest pieczątka

Przy blasku gwiazd ja wbijam w dok tam czeka na mnie skrzynka

Miało być w niej śniegu w bród, są naćpane nim kurwiątka

ODA DO INPOSTU


Inpost to jest bajka, tak jak wieczorynka,

Nie żadna karteczka, a na niej pieczątka,

Słyszysz "pik" i wiesz już, że pełna jest skrzynka,

Niech idą do piachu, te z poczty kurwiątka.

Wieczór silnego i niezależnego mężczyzny


Już nie dla mnie wieczorynka

i nie dla mnie w indeksie pieczątka

pozostaje flaszka i Harnasi skrzynka

no i z Pornhuba i Only fans kurwiątka

Zaloguj się aby komentować

Jaki jest cel życia? Jaki sens istnienia?

Odpowiedź od dawien na to zapytanie

wymyka się z chwytu człeka zrozumienia

zaprząta głowy wszystkim po dziejów zaranie

spierali już się o to na Agorze sofiści

wieki później mędrcy co od owych czerpali

spisywali w księgi na ten temat myśli

Lecz się ni trochę lepiej na sprawie poznali

Inni w poszukiwaniu hen w dalekie strony

Wyprawiali się w peregrynacje

By instrument poznawczy poznał inne tony

Lecz nawet doświadczywszy różne sytuacje

Jednej, słusznej prawdy się nie doszukali

I ty, czytelniku, w swej własnej mądrości

Nie uznaj, że jedna odpowiedź na wszystko

Odnośnie egzystencji, człowieka bytności

I doceniaj głównie co przy sercu, blisko

Żyj by ni sobie ni innym afrontu nie czynić

I czyste w zmierzchu życia mieć sumienie

A jeśli się zdarzy komu Ci zawinić

Postaraj się o zadośćuczynienie

Nie ma więc się co mądrzyć

Każdego wszak spotka biodegradacja

Żyć więc, żyć, nam trzeba zdążyć

Nim ciała z gruntem nastąpi koagulacja

Ostatni termin poprawkowy


Komisjo droga, najmilsza, taka sytuacja

długa była przed jej oblicze peregrynacja

i teraz, gdy indeksowi grozi biodegradacja

błagam niech z dwójek w trójki nastąpi koagulacja

Zaloguj się aby komentować