#pieczzhejto

14
249

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cienkie i chrupiące ciasteczka czekoladowe u mnie ciemniejsze bo użyłem Dark Muscovado.


Z przepisu wychodzi 24-26 ciasteczek

Składniki:

∙275g masła, roztopionego

∙125g białego cukru

∙125g brązowego cukru

∙30g syropu kukurydzianego lub miodu

∙30g mleka

∙10g ekstraktu waniliowego

∙1 żółtko jaja

∙8g sody oczyszczonej

∙10g soli

∙285g mąki uniwersalnej

∙165g czekolady 70%, posiekanej i przesianej + dodatkowa czekolada na polewę

∙100 orzechów włoskich, posiekanych na kawałki wielkości ziarnka grochu

∙Sól płatkowa 


1 W mikserze wymieszaj biały cukier, brązowy cukier i syrop kukurydziany. Miksując na niskich obrotach, powoli dodawaj roztopione masło i miksuj do uzyskania gładkiej konsystencji.

2 Miksując na niskich obrotach, dodaj mleko, wanilię i żółtko. Miksuj przez 30 sekund lub do połączenia składników.

3 Dodaj sodę oczyszczoną, sól i mąkę. Miksuj na niskich obrotach, aż składniki się połączą (około 45 sekund).

4 Dodaj posiekaną czekoladę i orzechy włoskie. Wymieszaj krótko, aby równomiernie rozprowadzić, przez około 20-25 sekund.

5 Nabierz ciasto na 45 g porcje, lekko rozwałkuj i umieść na wyłożonej pergaminem blasze do pieczenia. Wciśnij kawałek czekolady na wierzch każdego ciasteczka. Odstawić do lodówki na 10 minut.

6 Posyp solą w płatkach i piecz przez 14-16 minut w temperaturze 165°C, aż ciasteczka będą złociste i chrupiące.

7 Ostudzić przed podaniem.


Przepis Brian Lagerstrom


#pieczzhejto #gotujzhejto #jedzenie #upomidora

b4880fb7-0e88-4559-9227-35712583c13f

@chwastyodkuchni składniki na pierwszy rzut oka wyglądają jak standardowe chocolate chip cookies od tasty, ale wynik to bardziej widzę jak jakieś skandynawskie karmelowe...ale generalnie palone masło i dark muscovado, jeszcze ze szczyptą kawy rozpuszczalnej i mnóstwem wanilii to robią takie ciacha że mucha nie siada

Zaloguj się aby komentować

#pieczzhejto wg japońskiej receptury mistrza KUROsawy ヽ(`⌒´メ)ノ


#gotujzhejto i trochę #bondage jak w przepisie (¬‿¬)


edyp: o mało bym to wrzucił do społeczniaków z bojówki piekarskiej, ale tam tylko jakieś zakalce robią ( ͡° ͟ʖ ͡°)

0d82bea3-f145-4187-a198-b6a0b2e65cbd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tym razem tak jak przewidziałam, chlebek jest bardziej napowietrzony, nacięcie z boku nic nie dało bo pękł z drugiej strony, następnym razem matne w poprzek.

Mąka orkiszowa 380g, maka pszenna 450 - 120g, garść siemienia lnianego.


Nadal jest bardzo smaczny i jak nigdy nie przypadałam z chrupiąca skórką to teraz mi posmakowała


#chleb #pieczzhejto #jedzenie

6d2ce7a1-a0dc-4a14-a130-82dae9d893a1
b0297bb3-62dd-4343-a193-7033a2df7ec1
2ba7c0da-2dd8-4222-ae73-e7d8b34b52c2

Zaloguj się aby komentować

Piękny chlebek! Poproszę przekrój na drożach czy zakwasie? Zdradził byś więcej szczegółów. Ostratnio zajarałam się chlebkiem, więc ciekawa jestem. Mój właśnie wyrasta, za godzinkę będzie w piekarniku i na śniadanko jutro świeżutki

@Sofie Dziękuję! Pieczenie wieczorem idealna sprawa moim zdaniem żeby był świeży na śniadanie. Ten na zakwasie żytnim jest wyrastany i jest orkiszowo-żytni z dodatkami ziaren słonecznika i siemienia lnianego. Wyrastany i pieczony w foremkach. Trochę mi zajęło dojście do tego żeby można go było wyjąć bez trudu z tych foremek po pieczeniu, ale w końcu po wielu trudach i modyfikacjach się udało. Z pierwszego bochenka została już tylko piętka

f1aab97e-a3f4-4dcb-983f-3b9cd6f9d3ef

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tarta/quiche pod pod tytułem "co zostało w lodówce". Całkiem dobra, choć klasyczny Quiche Lorraine jest moim zdaniem lepszy.


#gotujzhejto #gotowanie #pieczzhejto

80891df4-8853-4452-b2a8-4f98ccddb7b2
ab0d4a6a-d65e-4a98-ab35-f9dcad23d00e
047935b5-9fb6-4d83-b79c-ed303caa4d6b

Przepis bardzo "na oko", ale wrzucam co pamiętam. Ilość mniej więcej na 4 porcje dla dorosłych osób.


Ciasto kruche:


  • ~1.5 szklanki mąki

  • 130g masła

  • 1 jajko

  • szczypta soli


Przepis:


  1. Wszystkie składniki ciasta wymieszać, aż do osiągnięcia jednolitej masy

  2. Natłuścić formę do tarty masłem

  3. Wyłożyć formę do tarty ciastem

  4. Po wyłożeniu formy, samo ciasto włożyć do pieca, temperatura maks jaki piec pociągnie.

  5. Każdy piec jest inny, więc trzeba kontrolować kolor - kiedy nastąpi lekkie przyrumienienie, ciasto wyjąć.


Dobrze jest na czas pieczenia go czymś docisnąć do formy, aby zbytnio nie urosło (profesjonaliści mają takie kuleczki/kamyczki, ale łyżeczki do herbaty też będą ok, tylko trzeba całą płaską powierzchnię przykryć.


Nadzienie:


  • 300ml niesłodkiej śmietany do zupy/sosów ~15% tłuszczu (ale 12 albo 18 też będzie ok)

  • około 2 łyżki masła do smażenia

  • ~75g sera ementaler

  • ~75g sera comté

  • ~100g sera raclette

  • 1 por im większy tym lepszy

  • 1 średnia cebula

  • gąłka muszkatałowa ~1/4 łyżeczki (może być więcej jak ktoś lubi)

  • pół łyżeczki soli

  • pół łyżeczki pieprzu


Przepis:


  1. Śmietanę w dużym naczyniu ubić na tyle na ile się da (czyli odrobinę bo śmietana 15% się słabo ubija, bo i tak nie robimy bitej śmietany a nadzienie)

  2. Z pora pozbyć się zielonej części, białą rozciąć wzdłuż a następnie pokroić na płaskie półkrążki około 2-3mm grubości

  3. Tak pokrojonego pora przesmażyć na maśle ~ 2 minuty na maksymalnym ogniu, jaki da radę, nie chcemy go rozmiękczyć a jedynie przyrumienić.

  4. Analogicznie z cebulą, nie szklić jej totalnie, a jedynie przysmażyć na patelni.

  5. Cebulę i pora dorzucić do śmietany z punktu 1

  6. Utrzeć ementalera i comte, dodać do śmietany

  7. Raclette pokroić w kostkę ~1 cm średnicy, też dodać do śmietany

  8. Dodać pozostałe przyprawy, wymieszać wszystko.

  9. Wlać masę do wstępnie podpieczonego ciasta.

  10. Jeśli zostało coś z surowego ciasta, to można ułożyć jakieś wzorki czy inne pierdoły. Ale bez przesady, tak aby nie zasłonić całego nadzienia.

  11. Piec na maksymalnej możliwej temperaturze aż masa się nie przypiecze jak picrel.


Spożyć najlepiej po przestudzeniu i lekkim ponownym podgrzaniu... ale biorąc pod uwagę zapachy, wiem że będzie to ciężkie.


Generalnie jeśli macie ser comte, to jest on decydujący dla końcowego smaku. Raclette też trochę dodaje, ale ementaler tam głównie trafił dlatego, że nie miałem co z nim zrobić.


Niestety, jeśli chodzi o temperatury, nie chciało mi się odgruzowywać mojego głównego piekarnika, więc przygotowałem to w Gferrari do pizzy. Pewnie było około 250-300 stopni, ale dokładnie nie wiem. Tak czy siak było krótko, i z częstą kontrolą stanu. Piekąc w czymś takim trzeba mocno kręcić plackiem, bo Gferrari nie grzeje równo.

@LondoMollari na przyszłość -do dociskania nadaje się też groch, ryż, fasola, jeśli jednak nie chcesz grzać łyżeczek

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chlebek zjedzony więc dziś wjechały bułeczki dyniowe, jeszcze parują

Spodziewałam, się że lepiej urosną


Jedna buła ma koło 250 kcal jakby kto pytał


#gotujzhejto #pieczzhejto #bulki

c95ba476-0de2-4e51-a16f-184cd9778523

Zaloguj się aby komentować

@Sofie mnie się udało wychodować zakwas za drugim podejściem z przepisu pracowni wypieków whiteplate, która jak się okazuje, przestała niedawno istnieć, ale odgrzebałam z web archive


Pamiętam, że mniejszylam proporcje o połowę, albo nawet więcej i też wyszło.


Produkcja tego zakwasu trwa 4 dni. Czwartego można upiec na nim chleb.

(Hamelman radzi przedłużyć ten proces o kolejne 3 dni - 6 dnia ostatnie karmienie, a 7-go pieczenie. Ja jednak postanowiłam upiec chleb na tym młodym zakwasie już 4 dnia. Nie użyłam drożdży).


Przez pierwsze dwa dni zakwas karmimy raz dziennie, o tej samej porze.

W dniach 3, 4 karmimy dwa razy dziennie w odstępach 12-godzinnych. Dla ułatwienia przyjęłam godzinę 8:00 jako początek produkcji.


Mam nadzieję, że opisana przeze mnie metoda wyjaśni wiele wątpliwości.

Życzę powodzenia!


Dzień 1

godzina: 8:00


200 g mąki żytniej razowej (użyłam świeżo mielonej mąki, która u mnie miała objętość 2 szklanek)

200 g wody niechlorowanej, w temperaturze pokojowej (1 szklanka)


Mąkę wymieszać z wodą w szklanym naczyniu.

Powstanie bardzo gęsta pasta.

Należy odstawić ją na 24 godziny w temperaturze 24-27 st C - np. przy ciepłym kaloryferze.

Hamelman do produkcji zakwasu zaleca użycie mąki żytniej razowej, ze względu na bogactwo składników odżywczych, jakie się w niej znajduje.


Dzień 2

24 h póżniej, godz. 8


100 g mikstury z dnia poprzedniego (niepełne 1/2 szklanki)

100 g mąki żytniej razowej (1 szklanka)

100 g wody (1/2 szklanki)


Wszystkie składniki wymieszać i odstawić na 24 godziny w temperaturze 24-27 st C.


Dzień 3:

24 h później, godz: 8


100 g mikstury z dnia 2 (niepełne 1/2 szklanki)

100 g mąki żytniej razowej (1 szklanka)

100 g wody (1/2 szklanki)


Wymieszać, przykryć folią plastikową. Odstawić na 12 godzin w temperaturze 24-27 st C.


Dzień 3:

12 godzin później, godz. 20:00


100 g mikstury z dnia 3 (niepełne 1/2 szklanki)

100 g mąki żytniej razowej (1 szklanka)

100 g wody (1/2 szklanki)


Wymieszać, przykryć folią plastikową. Odstawić na 12 godzin w temperaturze 24-27 st C.


Dzień 4:


Powtarzać karmienie zakwasu jak w dniu 3 - czyli rano i wieczorem, w odstępach 12 godzinnych.


Dnia 5

zakwas jest gotowy do upieczenia chleba.


Przechowywanie zakwasu: zakwas trzymam w lodówce. 10-12 godzin przed planowanym pieczeniem wyjmuję zakwas z lodówki i dokarmiam wodą i mąką żytnią w proporcjach 1 część mąki:1 części wody. Mieszam i zostawiam w temperaturze pokojowej na 10-12 godzin.


Piekłam na nim chleb raz na tydzień dokarmiając dzień pieczeniem mąką żytnią 720.

@Sofie Jak byś chciała i miała chęć to polecam stronę chleb.info.pl . Sporo można się dowiedzieć i znaleźć przepisy na różne rodzaje chleba.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować