18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wolne od zaraz.
#pdk
Zaloguj się aby komentować
Nowe szaty plecaczka przetestowane! Zrobione kontrolne prawie 300 z końcówką w deszczu po zmroku na S8.
Polecam bunkier w Konewce i Janosika! #pdk
#podroze #niedzielawieczur
Ps’ zmieniajcie opony nawet jak są “jeszcze spoko”, ale mają nalot lub są powyżej 5 lat - nowe kapcie kleją się do czarnego jak wikary do ministranta!
TC przestało świrować…
A teraz pora na zaległe MotoGP ¯\_(ツ)_/¯




Zaloguj się aby komentować
Przymierzałem się do tego jakiś czas ale zaczynam się uczyć samodzielnie Japońskiego, nie widziałem tu nigdzie specjalnego polecenia czy źródeł do samodzielnej nauki ale zdecydowałem się na kilka książek/ćwiczeń do pierwszego stopnia znajomości N5. Zostawiam ten wpis jako wstęp do którego postaram się wracać mniej więcej co miesiąc by śledzić postęp i dać wam znać co myślę o tych książkach jakie kupiłem gdy już je przerobię do końca.
Na początek muszę nauczyć się trzech systemów pisma Hiragany, Katakany i pierwszych 100 znaków z Kanji gdzie powszechnie używanych w języku jest 2136 znaków #pdk
Najbardziej przeraża mnie to, że ręcznie piszę raz na kilka miesięcy gdy muszę podpisać jakieś dokumenty. Mimo wszystko biorę się do pisania i widzimy się za około miesiąc z aktualizacją czy uda mi się do tego czasu ogarnąć podstawowy alfabet.
#nbzwdsdzbcps #rozwojosobisty #japonski

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie dla zera butelka perriera
#gownowpis #takaprawda #pdk
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj uslyszalem w sekretariacie jedna z najlepszych wiadomosci w zyciu:
Pana syn juz jest przyjety do zerowki,to jest czysta formalnosc.
Normalnie ulga,ze wez #pdk
Tlo historii:
Przez prawie caly miesiac( dzisiaj ostatni dzien) prowadzona jest rekrutacja do przedszkola/zerowki i tak sie jakos zlozylo,ze dokumenty zlozylem OCZYWISCIE ostatniego dnia xD I OCZYWISCIE musialo dojsc do komplikacji xD
Od rana drukarka nie dzialala( zaschniety tusz,znacie jakies sposoby zeby to naprawic? Sposoby z netow nic nie daly),musialem biec co sil do ksero( zlodzieje dobrze sobie licza za kartke wydruku),ale OCZYWISCIE nie mialem kompletu dokumentow( ale to juz moja wina),wiec znowu ile sil w nogach do domu po pozostale- na szczescie mialem wszystko i biegiem do szkoly.
Po przekazaniu dokumentow otrzymalem informacje wlasnie z poczatku wpisu.
A dlaczego nie kontynuuje "nauki" w aktualnym przedszkolu?
Z moja mama przedyskutowalismy sprawe i doszlismy do wniosku,zeby synek ostatni rok juz byl w szkole,a nie w przedszkolu.
#rodzicielstwo #hejto30plus
@jajkosadzone
Przedostatnio kupiłem plujkę za 40zł, dokupiłem tusze za 80, wydrukowałem 4 strony, po tygodniu zaschnięty.
Przedostatnio kupiłem za 150, rozjebała się po 30 stronach.
Teraz kupiłem za 140 używaną laserówkę z tonerem i bębnem "do wymiany", podłączenie przez Ethernet, od września korzystałem kilka razy, zawsze bez problemu. Oczywiście tonera ani bębna nie wymieniałem
Poluj na używkę z allegro smart, jak się okaże słaba to zwracasz.
Oczywiście robisz risercz czy zamienniki wymagają chipu i nie robisz update firmware, bo moja podobno w najnowszym firmware marudzi na zamienniki, a na starszym radośnie drukuje xD

Zaloguj się aby komentować
Jeden lubi samochody, inny zbiera znaczki, Czesiek jak wypije wody, to dostaje sraczki, Alfa lubi stać w warsztacie, Antek woli chłopców chyba, zesram się ze szczęścia w gacie, właśnie vikend się zaczyna
#dziendobry #slonce #pdk



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
O jaki seksowny imbus - nazwę go Allen #pdk
Ale trochę krótki.. poszukać przedłużki ?
Tagi
#pracbaza #narzedzia

Zaloguj się aby komentować
W tefałenie robią wywiad ze słynnym pisarzem Tadeuszem Batyrem
#polityka #gownowpis #tvn24 #nawrocki #bekazpisu

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kilka dni temu była tutaj moda na wrzucanie regałów z kolekcją książek. Miałem też się pochwalić, ale ciągle nie udało mi się do niego dokopać, bo drogę blokują mi drzwi:
#ksiazki #heheszki #pdk

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
38 + 1 = 39
Tytuł: Atlas Fallen: Reign Of Sand
Developer: Deck13 Interactive
Wydawca: Focus Entertainment
Rok wydania:: 28.08.2024
Gatunek: 3rd person, coop, chyba RPG?
Użyta platforma: xBox Series X
Ocena: 6/10
Czas do ukończenia: 34h 43min
Plusy - w przypadkowej kolejności.
Ma w sobie to coś co spowodowało, że dojechałem do końca. Jest nieco sadomasochistyczna bo potrafi denerwować na całego, ale wracałem wielokrotnie, aby grać dalej.
Rozwój bohatera - nie ma levelowania bohatera. Rozwojem są "kamienie", która zgadujesz podczas grania, która dają nowe umiejętności.
"kamienie rozwoju" - jest tego naprawdę dużo i można iść w różne style grania co może się podobać. Czasami build może być bardzo mocny, albo iść w leczenie, albo w obronę itd. Biorąc pod uwagę, że jest to coop, to pomysł bardzo fajny.
Walka może się podobać. Pomimo tego, że to tylko nawalanie w pada to sama akcja na ekranie jest bardzo dynamiczna, trzeba uważać, aby nie oberwać bo jedno uderzenie potrafi zabrać 80% życia. Ma w sobie taki lekki "souls" feel.
Minusy - w przypadkowej kolejności.
Słaba graficznie, nudna. Gra się dzieje w pustynnym świecie i wszystko wygląda jakby nagrane w Meksyku
Historia raczej nie powala. Płytka i przewidywalna.
Budowa świata i niektórych zadań wręcz głupia i nie intuicyjna. Miałem zadanie, które zmuszało mnie, aby porozmawiał z 4 NPC w konkretnej kolejności. Jeżeli zrobiło się to nie tak jak chciał deweloper, to kolejna misja się nie uruchamiała. Pół dnia łaziłem w kółko i nie wiedziałem WTF. Nawet po oglądnięci filmiku na YouTube, ciągle było to niejasne. Udało mi się chyba przypadkiem....
Nie ma latania
Ani Plus, ani Minus
Jest w Game Pass na PC i xbox , więc można ograć za bardzo mało pieniążków, a czasami za free.
Gra jest raczej trudna, lekki "souls" vibe i może się to komuś bardziej podobać niżeli mi.
Coop.
Podsumowanie:
Ciężko mi napisać, że bawiłem się dobrze bo tak nie było. Jednakże, poświęciłem 34h na tę grę! Jeżeli ktoś ma gamepass albo pożyczył płytkę od kolegi to można przynajmniej spróbować bo tytuł ktoś inny może ocenić 10/10.
#gamesmeter #gry #pc #xboxgamepass

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Witam wszystkich... Poszukuję osób które zostały oszukane przez @maximilianan .Wierząc w jego przemowy, uwierzyłem że Rheinmetall będzie ciągle rósł. Kupowałem akcje po 1470 euro ... Kupiłem go za pieniądze które miały iść na wymarzone mieszkanie. Wydałem łącznie 100 tys pln z kredytu w Providencie który miałem zaraz spłacić zyskiem obiecanym przez użytnika @maximilianan ... Jestem na ten moment ponad 15 tys w plecy w 3 dni zaledwie... A teraz do sedna poszukuję osób które dały się naciągnąć temu oszustowi tak jak ja. Proszę również o wszelkie informację o nim na pw... Będę szykował pozew zbiorowy, przeciwko temu sku... Proszę o jak największy odzew...im więcej osób dołączy do pozwu tym lepiej...
#heheszki #gielda #pdk
Zaloguj się aby komentować
O aż mi się dzisiaj przypomniało.
Przypomniało mi się, że za dawnych czasów, jak byłem jeszcze gówniakiem albo kaszojadem, zwał jak zwał, nie miałem zbyt wielu kumpli.
Był jednak on jeden, ten jeden śmieszek-zawadiaka, nazwijmy go dla uproszczenia P. Był postrachem wszystkich nauczycielek, ale tłumy kaszomaniaków go uwielbiały.
No i pewnego razu nadszedł ten dzień.
Pewnego letniego popołudnia, kiedy słońce chowało się za cienkimi chmurami, wsiadłem na mój ulubiony rower - składaka. Przejąłem go od brata po komunii - Wigry 3 - topka na tamte czasy więc nie w kaszę dmuchał! (koszojady - kasza - wiadomo).
Jechałem sobie spokojnie, delektując się ciepłem dnia i zapachem skoszonej trawy- był czerwiec - sianokosy w pełni, tak więc wszędzie można było poczuć ten specyficzny zapach.
Podbaza właśnie się kończyła, w głowie już luz, będzie można odpocząć od ględzenia facetki z majzy na 2 miesiące! Z majzy co prawda dwója, ale przynajmniej stara mnie z domu nie wypierdoli! A to już sukces!
No i tak jadę sobie tym rowerem nieopodal bliskiego lasku, kiedy nagle widzę jego - P. we własnej osobie!
Zatrzymałem się od razu na żużlowej drodze kręcąc pedałami w odwrotną stronę - kiedyś nie było hamulców ręcznych, tak więc istniał ten dość archaiczny mechanizm w moim pokomunijnym rowerze.
Mniejsza o rower - widzę, że P. jest z siebie jakiś bardzo zadowolony. Wzbudziło to moje podejrzenia.
"A co Ci się tak ta morda cieszy?" - pytam z podejrzliwością.
"Ziomuś, stary wziął mnie wczoraj na ryby i złowiliśmy o, takiego szczupaka!"
"Takiego wielkiego, ale jak to możliwe? My w tym stawie to najwyżej z ojcem łowiliśmy małe pizdryki!"
I tak właśnie toczyła się nasza rozmowa przez długie minuty. Opierając się o swój rowerowy nabytek, delektowałem się opowieścią o tym, jak to P. po raz pierwszy złowił rybę na swój nowy spławik. Po pewnym czasie cienie pobliskich brzóz zdawały się powoli wydłużać. Nie mając jednak nic do roboty tamtego popołudnia, pozwoliłem toczyć się rozmowie swoim powolnym rytmem.
W końcu P. ruszył leniwie w swoją stronę, a mi w końcu się przypomniało!
Miałem dzisiaj przecież jeszcze pójść do Biedronki! Od kilku dni chodziły za mną lody – takie duże, waniliowe! Od jakiegoś czasu w naszym kolorowym, kineskopowym telewizorze leciała reklama - piggymilki, czy jakoś tak.
Byłem na te lody strasznie nakręcony, tak więc czym prędzej udałem się w stronę nowootworzonego supermarketu.
W Biedronce było jak zwykle gwarno; ludzie robili zakupy na kolacje i weekendowe grille, a ja niczym dzik w szuwarach przebierałem lody w okolicznej zamrażarce.
I w końcu są! Zapłaciłem dumnie na kasie 2 złote zarobione przeze mnie na pobliskiej plantacji truskawek w zeszły weekend, po czym majestatycznym krokiem udałem się do wyjścia.
Nareszcie nadzedł ten moment! Na pobliskiej ławce, w cieniu podsuszonego iglaka oddałem się konsumpcji moich nowoulubionych lodów. Ale to nie koniec! Okazało się, że wygrałem kolejnego! Cała procedura, mechanicznie się powtórzyła i ponownie udałem się do sklepu.
Cóż to był za cudowny dzień! Dwa piggymilki na jednym ogniu!
Uszczęśliwiony, po zakupach ruszyłem w stronę domu, tym razem trochę inną trasą, nieopodal pobliskiego tartaku Januszwood.
W powietrzu rozchodził się zapach piłowanych desek oraz dżwięk pracującej krajzegi.
Jechałem przez pola i niewielki park, gdzie wiatr powoli szumiał poprzez młode liście na drzewach.
Myślałem o wszystkim i niczym, pozwalając myślom swobodnie płynąć. Kiedy zbliżałem się do głównej drogi, zapadał już zmrok, a ja włączłem dynamo w swojej Wigrówie. Naokoło mnie pobrzmiewał dźwięk czerwcowych świerszczy. W końcu w oddali zaczeły migać światła mojego domu.
Czułem się szczęśliwy – tak po prostu, bez wielkiego powodu, zadowolony z prostego, letniego dnia i małych radości, jakie przyniósł.
#pdk
#gównowpis


Zaloguj się aby komentować