Zapraszam na #piechuroglada- w dzisiejszym wpisie coś z kina duńskiego.
----------
Tytuł: Den Store Badedag (Wspaniały dzień na plaży)
Reżyseria: Stellan Olsson
Moja ocena: 3/5
Wspomnienia narratora dotyczące jego lat dziecięcych spędzonych w Danii w latach 30. ubiegłego wieku. Z perspektywy chłopca poznajemy codzienne życie uboższej części społeczeństwa, interakcji między jego rodzicami, jak i odkrywaniem przez niego własnych pragnień.
Nie mogę powiedzieć, żeby ten film całkowicie mi podszedł, ale był z pewnością ciekawym doświadczeniem. Przewija się w nim grono postaci, z których każda jest dość osobliwa na swój sposób. Pierwsze skrzypce gra oczywiście jowialny ojciec, którego każda akcja i każde słowo zmusza do zastanowienia się - czy ten człowiek jest normalny? Słuchając dialogów i patrząc na rozwój akcji czułem, jakbym oglądał przybyszów z innej planety. Końcowa dekonstrukcja przynosi częściowe catharsis, więc będąc w połowie filmu warto go dokończyć. Polecam wszystkim, którzy chcieliby zmusić swój mózg do lekkiej gimnastyki i zobaczyć coś, co ucieka hollywoodzkiej konwencji.
Noc, a nocą gdy nie śpię postuję w #piechuroglada
Będzie nostalgicznie i przez to nikt nie będzie w stanie zmienić mojej opinii. Jaki film z dzieciństwa ma u Was ciepłe miejsce w sercu?
----------
Tytuł: Babe
Reżyseria: Chris Noonan
Moja ocena: 4.5/5
Stary farmer wygrywa na festynie małą świnkę, która wykorzysta swoje największe atuty - szczerość i chęć pomocy - do znalezienia swojego miejsca na farmie, zmieniając przy tym życie wszystkich jej mieszkańców (nie tylko zwierząt).
Kocham ten film. Pamiętam dokładnie jak oglądałem go w kinie i był to prawdopodobnie pierwszy seans, na który wzięli mnie rodzice. Uwielbiam w nim wszystko: od szyderczych myszy, przez kaczora, który chce być kogutem, po tytułową dobroduszną świnkę. Mam ciarki na samą myśl o scenie, w której farmer śpiewa prosiaczkowi, i o muzyce, która tej scenie towarzyszy. Jest to sympatyczny film z morałem. Dodatkowo można się nieźle zaskoczyć, gdy spojrzy się na obsadę. Polecam go sobie i skorzystam z polecenia.
@Piechur Dla mnie takim filmem jest Shrek a to z kilku powodów.
Przede wszystkim świetna animacja, bardzo dobry polski dubbing, fajna muzyka która zapada w pamięć (ja do dziś nucę I don't give a damn about bad education xD) I najważniejsze: pewne dialogi i sytuację w tym filmie mają zupełny wydźwięk dla dorosłych ( ͡° ͜ʖ ͡°) a inny dla dzieci, co sprawia że jest to film dla każdego. No i tak samo jak u Ciebie historia ma morał.
Spanie ma problem ze mną, więc wrzucam kolejny post z serii #piechuroglada
----------
Tytuł: Burn After Reading
Reżyseria: Ethan Coel, Joel Coen
Moja ocena: 3/5
Analityk zwolniony przez CIA postanawia napisać książkę związana z jego pracą. Gdy jego wspomnienia wraz z innymi dokumentami trafiają w ręce pracowników siłowni, akcja się zagęszcza. W sieci wzajemnych zdrad, pragnień, ale przede wszystkim niekompetencji i nieporozumień sytuacja szybko eskaluje.
Bardzo lubię Coenów i tworzone przez nich światy, w których postacie są wyraźnie zarysowane, a ich akcje i tok rozumowania, często kompletnie odklejone z perspektywy widza, w tej filmowej rzeczywistości wydają się być naturalne. Ten film, mimo wielu pamiętnych momentów i dialogów, nie do końca jednak do mnie trafił i nie jestem do końca pewien dlaczego - może to montaż, może trochę historia. Nadal, uważam, że warto go oglądnąć, ale jeśli ja czegoś się z niego nauczyłem to tego, żeby nie robić tego ponownie. Polecam fanom Coenów i osobom lubiącym zagmatwane historie oprószone nieoczywistym humorem.
Nauka płynąca z tego filmu, i w pewnym stopniu też z innych filmów Coenów np. Fargo, jest taka, żeby trzymać się z dala od głupców. Głupiec może zniszczyć sam siebie, ale też obrywa się ludziom w jego orbicie. Ja bym dał tu trochę wyższą ocenę.
Z filmami Coenów mam ten problem, że większość oceniam na 4/5 i więcej - jak w takim razie ocenić taki, który jednak nie zrobił tak dużego wrażenia? Z jednej strony naturalnym będzie, żeby ocenić go niżej, z drugiej wydaje się być to niesprawiedliwe biorąc pod uwagę, że np. Mavericka oceniłem na 4. Przy niektórych reżyserach przydałaby się chyba uwaga, że ich słabszy film i tak jest mocny
Dzisiaj w #piechuroglada obraz, który stosunkowo rzadko przewija się w dyskusjach filmowych, ale mimo to jest wiele osób, które będzie go znać. Zachęcam do dyskusji
----------
Tytuł: Dracula
Reżyseria: Francis Ford Coppola
Moja ocena: 4/5
Film opowiada historię księcia wołoskiego, który po śmierci ukochanej zawiera pakt z diabłem i zyskuje nieśmiertelność zmieniając się w wampira - tytułowego Draculę. Łaknący krwi książę ciemności poszukuje sposobu na odzyskanie swojej miłości i nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel.
Świetny. Sposób narracji, obrazy i ogólna estetyka wizualna sprawiały, że czułem się jakbym oglądał majaki trawionego przez gorączkę organizmu. To był chyba pierwszy raz, gdy poczułem, że oto w sposób niemal idealny przeniesiono styl pisania na język filmu. Jest teatralnie, momentami wręcz na granicy pastiszu, ale w jakiś cudny sposób wszystko razem ładnie gra i jest dobrze nasmarowane. Nawet drewniany Keanu, którego większość wskazuje jako najsłabszy element tego dzieła, pasuje mi do całości. Pierwszy akt zdecydowanie najlepszy, w trzecim zacząłem czuć się już trochę przesycony. Polecam wszystkim, którzy mają nieco nierówno pod sufitem i łatwo akceptują nowe zasady, jakie narzuca im film.
@Piechur świetny film, doskonali Oldman i Hopkins, młody Keanu, młoda Winona, boska Monica Bellucci. Mam jednak problem z tym filmem, gdyż ponieważ najpierw zobaczyłem prześwietne dzieło Mela Brooksa "Dracula - wampiry bez zębów" (Dead and loving it) i niestety odbiór oryginału już nie był taki jaki powinien być Uwielbiam ten film, puszczam go sobie co najmniej raz w roku
@SirkkaAurinko Hahaha, dzięki za ten post Racja, mówić o Draculi i nie wspomnieć o Wampirach bez zębów byłoby niestosowne Ja też oglądałem tę wersję w pierwszej kolejności mając 6/7 lat. Mimo, że wiedziałem, że to komedia, to scena przekłuwania serca kołkiem i gejzer krwi prześladowały mnie w koszmarach przez długi czas
@Piechur Powinieneś się cieszyć, że nie oglądałeś Drakuli Coppoli w tym właśnie wieku, co niestety ja uczyniłem. Nie wiem, czy kiedykolwiek w życiu byłem tak przerażony, po 25 latach wciąż pamiętam ten strach. Chyba jedynie Omen z 1976 roku wywołał namiastkę tych uczuć, choć obejrzany był kilka lat później. Dobrze, że wprowadzono ograniczenia wiekowe w telewizji później.
Kontynuuję #piechuroglada kolejnym wpisem - tym razem coś popularnego.
----------
Tytuł: Top Gun: Maverick
Reżyseria: Joseph Kosinski
Moja ocena: 4/5
Historia opowiadająca dalsze losy Pete'a Mitchella, znanego też pod pseudonimem Maverick (w tej roli Tom Cruise). W nienazwanym kraju opracowywana jest broń, będąca zagrożeniem dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Do przeszkolenia pilotów mających wykonać niemożliwą misję jej zniszczenia zostaje wezwany legendarny pilot Maverick.
Film oglądałem w kinie i na prawdę bawiłem się przednio, czułem się trochę jak dziecko w parku rozrywki wyskakujące na coraz to nowe atrakcje. Fabuła i dialogi są niskich (hehe) lotów ale bądźmy szczerzy - to wszystko tylko pretekst aby stworzyć niepowtarzalne kino akcji z udziałem samolotów. Co do gry aktorskiej to podejrzewam, że Cruise wymaga na swoich współpracownikach kiepską grę, aby samemu móc błyszczeć, ale to tylko moja teoria. Polecam wszystkim, którzy chcą po prostu wsiąść na rollercoaster i się przejechać, nie zastanawiając się jak działa.
Idę za ciosem - będę wrzucał polecajki/niepolecajki filmowe na podstawie ostatnio (i nie tylko) obejrzanych produkcji. Zapraszam do dyskusji
---------
Tag do śledzenia/blokowania: #piechuroglada
---------
Tytuł: Sound of Metal
Reżyseria: Darius Marder
Moja ocena: 4.5/5
Historia opowiadająca o perkusiście tracącym słuch, o tym jak wpływa to na jego życie, relację z najbliższą osobą, jaką drogę przechodzi starając się zaadoptować do nowej sytuacji, jednocześnie w dalszym ciągu nie mogąc się z pogodzić z rzeczywistością, w którą został wrzucony.
Bardzo dobre kino, emocjonalnie angażujące, nie narzucające się, ale nakierowujące. Wiele ujęć, gdzie postaci wypełniają cały kadr, ciekawa narracja dźwiękiem. Świetna gra aktorska, zwłaszcza w wykonaniu Riza Ahmeda (grający główną postać Rubena). Kilka scen miażdży serce, mimo to nie nazwałbym tego filmu ciężkim. Polecam każdemu, kto chce coś poczuć.
Moim zdaniem świetne kino. Oczywiście zarys fabuły znany. Ale film ma głębszy sens - generalnie to dla mnie głos w dyskusji jak radzić sobie z różnymi życiowymi sytuacjami. Nie zawsze to o czym marzymy powinno być celem. Czasami lepiej zmienić plany, dostosować się wobec trudnych sytuacji.
Oglądam sobie Sok z żuka. Pamiętam to jako dzieciak, choć trudno mi powiedzieć, czy wtedy widziałem całe. Generalnie kojarzę oczywiście piosenkę oraz głównych aktorów, ale zapomniałem jakie to jest poryte xD
Oglądałem jako dzieciak, potem jako już pełnoletni i wiem że nic z tego nie pamiętałem i teraz znowu nic z tego nie pamiętam. Pora obejrzeć po raz kolejny
@moll typ w średnim wieku ma koleżankę która chcę żeby zrobił jej dziecko. Kolega typa mu mówi że ta loszka chcę go wyjebać na kasę, ale typ ufa tej babie. Ogólnie ten typ to taki #wygryw to części lata na "balet". Ten typ wtedy rucha tą typiarę a ona zachodzi w ciążę, wtedy ten typ mówi swojej matce że tej kobiecie zrobił dziecko. Jego matka w temacie ciąży tej typiary ogólnie dostaje pierdolca i bardzo się angażuje. Typ ogólnie mało się interesuje tą ciąża. Jego matka jest na niego przez to wkurwiona przez ten fakt. Wtedy sprawa zaczyna się rypać bo ta typiara ma problemy w ciąży. Ten fakt nie rusza tego typa i dalej on zadupcza na imprezy. To jeszcze bardziej wkurwia jego matkę. Typ jest na tyle zjebany że nawet po urodzinach swojego dziecka ma na nie wyjebane. To nakręca jeszcze bardziej matkę. Ogólnie koniec historii to jest że pewnego dnia typ dostaje telefon że "jego baba" jest w szpitalu, on jest zdruzgotany i tam jedzie i się okazuje że typiara umarła. On potem ma wyrzuty sumienia.
Lubię wracać do I sezonu Ozark. Bardzo pasował mi tam Del, generalnie atmosfera była dość... napięta. Później jest coraz więcej polityki, która mnie nieco nudzi.
Z pewnych źródeł wiem, że serial wciąż cieszy się sporą popularnością.
@Nemrod Dzięki, namówiłeś mnie. Jeszcze tego nie widziałem, a choć ma miano kultowego, to warto spróbować. Zawsze to lepsze niż jakieś aktualne szmiry.
@Nemrod no ja wiem, ze nie skonczylam bo poziom abstrakcji zaczal byc w kosmos, a na poczatku fajnie sie zapowiadal. Troche mnie to zirytowalo i przestalam ogladac.
@Nemrod spojojniejszy trochę i zimniej ale tak samo fajny i ma coś w stylu ostatnich scen w sicario, które bardzo trzymają w napięciu. No i motyw agentki.
Powiedz mi jakie kanały YT subskrybujesz, a ja powiem Ci kim jesteś, czyli #glupiehejtozabawy
Zasady: podajesz wszystkie kanały, bez wyjątku, wraz z linkami i krótkim opisem dlaczego akurat ten. Może akurat ktoś z nas będzie w stanie znaleźć dla siebie coś nowego i ciekawego.
Ja zacznę, kolejność przypadkowa (side note: ta lista jest turbulentna. Co jakiś czas wyjebuję te które z jakichś powodów mnie nudzą albo uznaję za szkodliwe/ch⁎⁎⁎we. Stosunkowo rzadko dodaję coś nowego):
Jak PZSach gardzę (jak i chyba wszystkimi POLSKIMI związkami), tak arcymistrz szachowy Zbigniew Pakleza z Gliwic jest spoko gość. W szachy gram na poziomie podziemia, ale to nie przeszkadza mi podziwiać topowych arcymistrzów. Fascynujący ludzie, w większości świry. Jeśli lubisz szachy – pozycja obowiązkowa. Jeśli nie – raczej nic tu po Tobie.
Trochę jak wyżej. Dla odimiany tutaj w przypadku komentowania jakichś partii mamy na bieżąco ocenę sytuacji na szachownicy według topowego silnika szachowego. Sam IM Dawid Czerw również w ciemię nie jest bity i potrafi ciekawie opowiadać. Ja lubię.
Bardzo dobry kanał prowadzony przez Pana Patrycjusza Wyżgę. Goście raz bardziej raz mniej ciekawi, ale rozmowy zawsze są na bardzo wysokim poziomie. To co wyróżnia Pana Wyżgę to fakt, że jest bardzo uprzejmy i bardzo rzadko przerywa swoim gościom i daje im się wypowiedzieć (haniebny wyjątek to rozmowa z Panią Dyner, za którą słusznie został zjebany w komentarzach). Bardzo polecam. Rozmowy z Draganem, Wołoszańskim, Dyner, Navalem, Chmielewskim, czy Zaorskim – absolutne top top.
Raczej nie trzeba przedstawiać. Jeśli nie znasz to nawet nie próbuj nawyzywać siebie Polakiem Nie będę się rozpisywał; zaznaczę jedynie, że Pan Robert to najlepsze co wydarzyło się w polskim YT od czasów „Krótkiego filmu o prawdzie i fałszu” SciFuna
Pozycja obowiązkowa. Osobiście najbardziej lubię te odcinki pokazujące życie w Dalmacji.
Newsy bez wirusa. Świetne, satyryczne podsumowanie każdego tygodnia. Śmiech przez łzy i otwierający się w kieszeni nóż, ale też mnóstwo pozytywnych informacji i dobra (psinder <3) Bardzo polecam.
Jedno z moich guilty pleasure Michael do taki typowy amerykański bogaty głupek Do tego to sztucznie wykreowany twór, bardziej produkt niż realna postać. Choć oficjalnie, jest wart około 10M USD, to jak się w sieci poszuka, to są dowody na to, że w swoich filmach nagina nieco rzeczywistość (sprawa jego prywatnego odrzutowca np.). Kanał zajmuje się szeroko rozumowanym promowaniem dóbr luksusowych. Można pooglądać zegarki za kilka milionów dolarów, domy za jeszcze więcej, samochody, biżuterię itd. Kto Polakowi zabroni marzyć?!
Kanał powiązany z dwoma sklepami z męskimi ubraniami (głównie buty). Można dowiedzieć się trochę jak pielęgnować wysokiej jakości obuwie, o metodach szycia itp. Buty mają super, sam mam kilka par i zamierzam mieć więcej. Bardzo uzależnia, jak zegarki O S T R O Ż N I E
Nie jestem żadnym geekiem. Oglądam głównie dla recenzji nowych gier, bo zauważyłem, że często podzielam ich opinie. Czasem obejrzę coś retro. Możliwe, że w najbliższym czasie zrezygnuję z subskrypcji.
Dokładnie jak wyżej. Mam PS5, grywamy z żoną regularnie, wiec lubię wiedzieć co tam się dzieje. Aktualnie czekamy aż potanieją Diablo 4 i God of War Ragnarok. Z penisem w dłoni czekam na remake Gothic 1
Nie lubię, nie interesuję się i nie oglądam boksu, ale sam kanał jest fajny. Pan Tomek to mega spoko gość i dużą wiedzą i pasją. Można dowiedzieć się np. jak są punktowane walki, obejrzeć jakieś kultowe nokauty itd.
Trochę jak w przypadku klasycznych butów, kanał prowadzony przez dilera złota. Kiedyś te filmy miał ciekawsze, bo takie typowo o tym jakie monety kupować na co zwracać uwagę itd. a teraz coś tam za dużo politykuje, ale jakoś tak z sentymentu jeszcze go trzymam. Sam sklep chyba mogę polecić, kanał chyba niedługo oleję.
Co z tego, że Blok Ekipa jest słabsza niż Kapitan Bomba, jak i tak jest lepsza niż większość co trafia na polski rynek rozrywkowy :stuck_out_tongue: Ja tam lubię. Wiadomo, że raz lepiej, raz gorzej, ale kilka kultowych tematów się tam przewinęło
Dla mnie osobiście już trochę wieje nudą, bo ile można słuchać o planach ewakuacji i BOBach, ale jakąś recenzję sprzętu zawsze chętnie przytulę. Jeśli temat nowoczesnego surwiwalu jest Ci obcy, to warto zapoznać się z tą filozofią bo jest zwyczajnie bardzo dobra. Uwielbiam też jak Krzysiek triggeruje wszelkich wolnomyślicieli pisząc o jedzeniu robaków, konieczności oszczędzania prądu, szczepionkach itd. Mód na moje uszy.
Zawodowo nie mam do czynienia z IT ale kanał uwielbiam. Sam Pan Szymon wydaje się być bardzo mądrym gościem, a do tego po prostu dobrym człowiekiem. Jego film o organizacji czasu uważam za jeden z najbardziej wartościowych jakie widziałem: https://youtu.be/79mlKwej_Nk Bardzo polecam.
Kolejne guilty pleasure na mojej liście Typ podobno jest jakimś modelem, DJem czy czymś takim, urodzony niby na Hawajach. Generalnie, k⁎⁎as ukradł moje życie Ładne widoki z fajną muzyką. No i jakoś do 2016 wczesna Alexis Ren
Spoko kanał popularnonaukowy prowadzony po polsku przez Ukraińca. Nie wszystko mnie jakoś bardzo interesuje i nie oglądam od deski do deski ale kilka rzeczy bardzo ciekawych, jak np. rozjechane szury od 5G.
Kanał firmy, która zajmuje się sprzedażą luksusowych jachtów Nigdy nie będzie mnie stać ale do śniadania oglądam sobie co tam akurat mają do sprzedania Wszystko w formie takiej wycieczki po pokładzie. Pomarzyć zawsze wolno, prawda?
Kanał topowego polskiego nożoroba. Typ kilka lat temu rzucił pracę w IT, żeby zostać kowalem. Świetnie zmontowane filmy, bardzo ładne noże. BTW. Ktoś wie, jak kupić/zamówić jeden z jego produktów? Jakoś nigdy mi się nie udało tego ustalić. To jakiś specjalny taki zabieg, żeby jeszcze bardziej windować ceny?
Pana Bartka raczej nie trzeba przedstawiać polskim internautom. Nie jestem psychofanem (ten ich drugi kanał olałem dawno temu), ale większość jego filmów jest bardzo ciekawa. Choć ma swoje za uszami, to robi też dużo dobrego (zbiórki na zwierzęta, pomoc Ukrainie itd.) Polecam.
Ten Pan raczej pożegnał się z YT i jakiś czas temu popierdolił śmieszny kraj nad Wisłą, ale niektóre z jego filmów pozostają bardzo wartościowe (np. ten o broni czarnoprochowej). Fajna postać, niegłupi gość. Szkoda, że takich jak on jest w tym kraju co raz mniej, ale zupełnie to rozumiem i ogólnie też nie zamierzam tu umierać.
Kanał Pana Profesora na tematy związane z fizyką kwantową, prowadzony po angielsku. Nic nie rozumiem, ale sobie oglądam bo jest super zmontowane, a sam Andrzej pozostaje moim homoseksualnym kraszem
Kanał knajpy znajdującej się w White Bay na Jost van Dyke (Brytyjskie Wyspy Dziewicze). Z jakiegoś po⁎⁎⁎⁎nego powodu sprawia mi przyjemność oglądanie na żywo jak ludzie sobie czilują na plaży przed knajpą: https://www.youtube.com/live/89N2pUjUacU?feature=share Zapewne nigdy nie dane będzie mi odwiedzić tego miejsca, a bardzo bym chciał. Polecam też nagrania z huraganu Irma sprzed 5 lat, który zrównał wyspę niemal do poziomu morza.
Chciałem tez zrobić listę ale subskrybuje ok. 180 kanałów oczywiście większości nie oglądam, może jeśli nie będę mógł spać dziś w nocy to wypiszę te które oglądam lub oglądałem i je dobrze wspominam
@Kremovka no właśnie ja subskrybuję tylko te, które regularnie oglądam. Jeśli w tej materii coś się zmienia to od razu ałt. Stąd jest tego stosunkowo niewiele. Polecam ten stan.