334 267 + 66 = 334 333
Na przełaj do Szczodrego na lody i powrót wioskami.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
334 267 + 66 = 334 333
Na przełaj do Szczodrego na lody i powrót wioskami.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
307 683,66 - 4,74 = 307 678,92
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała.
W oddali stoi Sky Tower jak o poranku pała.
#heheszki #humorobrazkowy #wroclaw

Zaloguj się aby komentować
24 409 958 - 208 = 24 409 750
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
No to jedziemy, sporo sympatyków Norwegii kibicuje, z Anglią za pan brat ze względu na „Premiership”, także zapowiada się bardzo ciekawie
Gol dla Norwegii - gol Schjelderupa!
No i mamy bramkę dla Anglii
Anglia:
Ciśnie od początku...
koncentracja i strategia
Szykują akcje
Dominuje póki co
Odważnie
Atakuje
Szansa Kane...
Anglia nieco mniej koncentacji
Próbuje, ale nic z tego...
Jude Bellingham! zmienia prespektywę dla Anglii...
Norwegia:
Norwegii wystarcza jedna piłka i Haaland w polu karnym...
Defensywa...
Norwegia broni
Pierwsze 20 minut próbują odeprzeć atak Anglii
Zbyt statycznie...
Norwegia odetchnęła...
Budują swoją pweność wygranymi akcjami...
Norwegia na fali...
Norwegia przed końcem pierwszej połowy rozwalona...
#worldcup2026 #fifa2026 #mistrzostwaswiata2026 #pilkanozna #sport #usa #meksyk #kanada #mundial26 #anglia #norwegia #mundial #mundial2026 #nocnazmiana

Zaloguj się aby komentować
#gry #milacontent
Mouse P.I. naprawdę polecam, świetnie się gra. Po ponad 2h gry żadnych błędów nie uświadczyłem.
Zaloguj się aby komentować
Gram sobie w Gas Station Simulator. W dodatku z kinem samochodowym dali o zgrozo możliwość dodania własnych filmików, żeby sobie NPCki obejrzały. Myślałem, że się zesram ze śmiechu xD
#gry #heheszki #bekaztrumpa
Zaloguj się aby komentować
#mecz #uk
Jak strzeli Norwegia, to krzycze z radości i spierdalam przed lokalsami…

Zaloguj się aby komentować
Jako że dziś symboliczna rocznica przykrych wydarzeń z okresów II wojny światowej - Rzezi Wołyńskiej.
Dziś dużo osób mówiąc wprost wyciera sobie twarz(żeby nie brutalniej) ofiarami tej rzezi.
Dlaczego?
Bo to modne i można na tym zyskać. Po prostu.
Polecam przejrzeć sobie historię na social mediach tych profili, tych ludzi sprzed kilku lat czy nawet rok temu gdy ten temat nie był aż tak medialny. Mało kto z nich się na ten temat zająknął, jak cofniemy się 5-7lat do tyłu nikt nie ma żadnego wpisu na ten temat zupełnie jakby ich to nie interesowało albo brutalniej - nie opłacało się o tym pisać.
Gorąco każdemu polecam ten podcast poniżej.
Ja od siebie zostawię swój ulubiony cytat z tego słuchowiska, a dokładniej z relacji Podpułkownika Tadeusza Śmigielskiego
"Serce ściskało się na widok przelewanej krwi i licznych zabitych kiedy wszyscy uprzytomnili sobie, że jest to owoc i następstwo dwudziestoletnich rządów administracji polskiej na Wołyniu"
#wolyn #iiwojnaswiatowa
Zaloguj się aby komentować
Czy ja się dziś jakiegoś piwa k⁎⁎wa napiję?! 5 poszło w zlew, 1 chyba dopiję. Noż k⁎⁎wa!
Browar Cztery Ściany oficlanie wbija na moją #czarnolisto
Salto - bardzo mdłe, poszło w zlew po 4 łykach.
Sorbet - jest lżej, nawet w miarę orzeźwiające, dopiłem połowę. Zlew.
Palma - mdłe jak Salto, po 2 łykach poszło w zlew.
LATO - majster co to wyszło w tym piwie? C⁎⁎j wie! No to wpisz owoce leśne czy coś. Zlew po 1 łyku. Nawet nie jest k⁎⁎wa kwaśne.
PC IPA - teoretycznie po prostu nie moje klimaty, bo jest mocno żywiczne, a jak jest mocno żywiczne to mam skojarzenia ze świerkiem, a jak świerk to kostka do pisuaru. Zlew.
Don't Shoot - niby nie jest źle, jestem w połowie puszki... tylko ja tu czuję Nelsona ale nie ma tu Nelsona!
#piwo #piwokraftowe #craftbeer #pijzhejto





Zaloguj się aby komentować
W Morecambe #uk w Harry’s Bar, ochroniarz jednym strzałem położył faceta. Nie są znane przyczyny, natomiast poszkodowanego w stanie krytycznym zabrał go śmigłowiec do szpitala. Niektórzy mówią o śmierci. Nie wiadomo jak doszło do bójki, nie wiadomo kto zaczął. Ot, był chłop i nie ma chłopa. Wspomniany helikopter wylądował ok kilometra od miejsca gdzie z żoną i dziećmi bawiliśmy się na plaży. Smutne i straszne jak kruche jest ludzkie życie.
Jakieś 20 lat temu, dobry znajomy mojej siostry wracał z jakiejś imprezy w miejscowym klubie. Ogółem bardzo pozytywny gość, nigdy nikomu nic złego nie zawinił. Pech chciał, że trafił na jakiś odpad społeczny. Również wcięty sk⁎⁎⁎⁎syn się nudził, podbiegł, po prostu go popchnął, bez żadnej szamotaniny, czy bitki. Ot podbiegł, popchnął, chłopaczyna niefortunnie za⁎⁎⁎ał głową w krawężnik - trup na miejscu.
Dlatego korzystajcie z każdej chwili, bo nawet jeśli jesteście pełni zdrowia, to zawsze można być w złym miejscu, o niewłaściwej porze.
@WilczyApetyt w pociągu na Woodstock, 16 lat temu (kurczę, albo 18?). Wywiązała się jakaś durna gadka z nawalonymi typami w przedziale konduktorskim, tylko doczepiony, pusty. Szukali zaczepki, my już szliśmy spać. Jak zrobiło się gorąco, wziąłem pijanych kolegów i ich eksmitowałem stamtąd, bo choć wygodnie (można spać w śpiworze na ziemi, zamiast siedzieć w niewygodnych siedzeniach), to niebezpiecznie.
15 minut później pociąg się zatrzymał, ale jednak pojechał dalej.
Jakiegoś gościa który został - wyrzucili z pociągu, zmarł. Drugiego dźgnęli nożem i też zmarł, ale wjebali go do kibla i zamknęli.
My już o tym wiedzieliśmy z przekazu medialnego (w nim było tylko o wypadnięciu z pociągu), a i widzieliśmy tych zjebów kilkukrotnie na samym woodstocku.
Nie mam zielonego pojęcia jak się to skończyło, czy ich złapali etc. Wiem jedno, gdybym wtedy nie miał potężnej sraki, przez co byłem jedynym trzeźwym, to albo ja, albo któryś z moich przyjaciół - by nie żył. Śmiecie są wszędzie. I żeby nie było, na Woodstocku byłem 15 razy, zero nieprzyjemności, ale jak już się trafiła to dość skrajna.
Zaloguj się aby komentować
Nie spimy, kibicujemy Norwegom. #mundial #mecz
Zaloguj się aby komentować
307 713,13 - 1,61 - 4,76 - 3,00 - 7,98 - 6,01 - 6,11 = 307 683,66
29,47 natuptane w 1 dzień
#ksiezycowyspacer #finlandia #podrozujzhejto #squadrats





Zaloguj się aby komentować
Niespodziewanie, bowiem nic o tym nie wiedziałem, na kanał Silvarena został wrzucony minus pierwszy odcinek podcastu Autystyczne Pogaduszki. Minus pierwszy, ponieważ to był testowo-techniczny i chcieliśmy sprawdzić, jak to w ogóle wyjdzie. Nawet nie myślałem, że ujrzy światło dzienne. ; )
Temat przewodni to pytanie, czym jest RPG i czym jest cRPG.
Definicji ogrom, każdy ma własną, więc dyskutować o tym można by bez końca. Na szczęście tym razem koniec nastąpił po pięćdziesięciu ośmiu minutach, więc jakby ktoś chciał puścić w tle i mniej lub bardziej uważnie słuchać, to zapraszam pod ten link:
https://www.youtube.com/watch?v=mkleHGFi0Bc
#gry #crpg #rpg #chwalesie
Zaloguj się aby komentować
Czy kolega Belzebub spakował manatki i się wyniósł, czy ja coś pokręciłem z nickiem?
#gownowpis
@cweliat szkoda, myślałem, że go tu zastanę, miło mi się z nim gadało. Niemniej dzieciak mu się urodził, trochę też mi mówił, że już mu sie nie chce tu siedzieć. Choć za powód podawał "towarzystwo wzajemnej adoracji", które go denerwuje. Niemniej potem jeszcze kilka miesięcy siedział. Pewnie jednak dzieciak przeważył, to inny etap życia, zwłaszcza na start.
Zaloguj się aby komentować
#mundial jutro gdzieś powtórkę obejrzę?
To chyba jedyny polski oficjalny nadawca: https://www.youtube.com/@tvp_sport
Zaloguj się aby komentować
Sobota wieczór, dziedzic aka synek kochany utłuczony do spania. Ostatnio coś mu się przestawiło i chodził spać koło 22. Dziś mamy luksus ogromny, wolne od 19. Nawet całkiem romantycznie się zrobiło.
W końcu mamy chwilę na rozpoczęcie renowacji lampy. Jeden myje, drugi szlifuje, zaraz będzie malowane. Wcześniej wybieraliśmy farby do drewna w Castoramie. I to w całej prozie życia codziennego jest całkiem romantyczne.
Znaleźć takiego człowieka, który z uśmiechem na twarzy i zapałem, choć styrany po całym tygodniu opieki nad dzieckiem, usiądzie do czegoś, co obojgu z nas daje radość. Albo trochę wewnętrznie udaje, bo wie, że się narobi, ale sprawi mi ogromną przyjemność. Albo ja jemu składając kolejny zestaw LEGO. I ja to sobie bardzo cenię w tym człowieku, w swoim życiu, że romantyzm nie kończy się na kolacji przy świecach.
A lampa tak jakby gratis po tej całej renowacji będzie stać w kącie i przypominać, jak to znaleźliśmy świetny egzemplarz. Potem w dość barbarzyński sposób daliśmy jej nowe życie, jaki to ja miałam projekt w głowie. Jedna z tysiąca rzeczy z historią w domu, który kiedyś był (przysięgam, że był*) gołymi ścianami.
*ciężko w to uwierzyć, aktualnie to na chacie tylko nasrac i przyklepac. Niektórzy po prostu lubią maksymalizm ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#hobby #starocie #zwiazki



Zaloguj się aby komentować
Oto moja owczarkowa, po całym dniu miętolenia piłki, albo ganiania się z mniejszym psim gówniarzem.
To jest mój pierwszy owczarek, który chrapie
#psy
Zaloguj się aby komentować
Pewnego ranka Kicia Horusia obudziła się bardzo wcześnie. – Dzisiaj będzie ważny dzień! – powiedziała z uśmiechem. Przyjaciele już czekali. Był Miaugrim, był Garviel, był też mały Torgadek, który zawsze chciał pomagać. – Dokąd idziemy? – zapytał. – Na wielką wyprawę! – odpowiedziała Kicia Horusia. Wszyscy wsiedli do dużego, błyszczącego statku. Statek był tak wielki, że wyglądał jak pływające miasto. Po drodze odwiedzali wiele planet. Na każdej planecie pomagali mieszkańcom. – Razem damy radę! – mówiła Kicia Horusia. I naprawdę dawali radę. Pewnego dnia Kicia Horusia źle się poczuła. Na tajemniczym księżycu skaleczyła łapkę o dziwny kamień. Przyjaciele bardzo się martwili. – Odpocznij – powiedział Garviel. Ale wtedy pojawiły się dziwne szepty. – Chodź z nami... będziesz jeszcze silniejsza... Kicia Horusia była zaskoczona. – Silniejsza? – Tak! Wszyscy będą cię słuchać. Kicia Horusia zamyśliła się. – To chyba brzmi dobrze... Ale Miaugrim pokręcił głową. – Prawdziwy bohater pomaga innym. Nie musi być najważniejszy. Szepty jednak robiły się coraz głośniejsze. Kicia Horusia podjęła złą decyzję. – Chcę być najsilniejsza! Nagle jej zbroja zrobiła się ciemniejsza, a oczy zabłysły czerwonym światłem. Przyjaciele byli bardzo smutni. – To już nie jest ta sama Kicia Horusia... – westchnął Garviel. Teraz Kicia Horusia zebrała wokół siebie wielu nowych towarzyszy. – Będziemy robić wszystko po mojemu! – oznajmiła. Nie wszyscy się z tym zgodzili. Na statkach wybuchły wielkie kłótnie. Dawni przyjaciele stanęli po przeciwnych stronach. To był bardzo smutny dzień. Daleko stąd Tata Imperator patrzył na gwiazdy. – Mam nadzieję, że kiedyś przypomni sobie, że dobro i przyjaźń są ważniejsze od wielkiej siły. A Kicia Horusia przez chwilę spojrzała w niebo. Jakby przypominała sobie dawne wspólne wyprawy. Czy jeszcze kiedyś odnajdzie drogę do swoich przyjaciół? Tego nikt jeszcze nie wiedział. Koniec.
zapomniałem że w przeglądarce to wygąda jak kupa, więc wersja dla przęglądarek:
Pewnego ranka Kicia Horusia obudziła się bardzo wcześnie.
– Dzisiaj będzie ważny dzień! – powiedziała z uśmiechem.
Przyjaciele już czekali. Był Miaugrim, był Garviel, był też mały Torgadek, który zawsze chciał pomagać.
– Dokąd idziemy? – zapytał.
– Na wielką wyprawę! – odpowiedziała Kicia Horusia.
Wszyscy wsiedli do dużego, błyszczącego statku. Statek był tak wielki, że wyglądał jak pływające miasto.
Po drodze odwiedzali wiele planet. Na każdej planecie pomagali mieszkańcom.
– Razem damy radę! – mówiła Kicia Horusia.
I naprawdę dawali radę.
Pewnego dnia Kicia Horusia źle się poczuła. Na tajemniczym księżycu skaleczyła łapkę o dziwny kamień.
Przyjaciele bardzo się martwili.
– Odpocznij – powiedział Garviel.
Ale wtedy pojawiły się dziwne szepty.
– Chodź z nami... będziesz jeszcze silniejsza...
Kicia Horusia była zaskoczona.
– Silniejsza?
– Tak! Wszyscy będą cię słuchać.
Kicia Horusia zamyśliła się.
– To chyba brzmi dobrze...
Ale Miaugrim pokręcił głową.
– Prawdziwy bohater pomaga innym. Nie musi być najważniejszy.
Szepty jednak robiły się coraz głośniejsze.
Kicia Horusia podjęła złą decyzję.
– Chcę być najsilniejsza!
Nagle jej zbroja zrobiła się ciemniejsza, a oczy zabłysły czerwonym światłem.
Przyjaciele byli bardzo smutni.
– To już nie jest ta sama Kicia Horusia... – westchnął Garviel.
Teraz Kicia Horusia zebrała wokół siebie wielu nowych towarzyszy.
– Będziemy robić wszystko po mojemu! – oznajmiła.
Nie wszyscy się z tym zgodzili.
Na statkach wybuchły wielkie kłótnie. Dawni przyjaciele stanęli po przeciwnych stronach.
To był bardzo smutny dzień.
Daleko stąd Tata Imperator patrzył na gwiazdy.
– Mam nadzieję, że kiedyś przypomni sobie, że dobro i przyjaźń są ważniejsze od wielkiej siły.
A Kicia Horusia przez chwilę spojrzała w niebo.
Jakby przypominała sobie dawne wspólne wyprawy.
Czy jeszcze kiedyś odnajdzie drogę do swoich przyjaciół?
Tego nikt jeszcze nie wiedział.
Koniec.
@saradonin_redux Kicia Horusia i Smutna Planeta
Pewnego dnia wielki statek doleciał do planety o nazwie Istvaan III.
– Tutaj zostaną tylko ci, którzy naprawdę są ze mną – powiedziała Kicia Horusia.
Nie wszyscy się z tym zgodzili.
Garviel popatrzył na swoich przyjaciół.
– Chyba wydarzy się coś niedobrego...
Kicia Horusia wysłała część swoich dawnych towarzyszy na planetę.
– Macie tam ważne zadanie! – powiedziała.
Żołnierze zabrali plecaki, hełmy i wyruszyli.
Nagle statki wysoko na niebie zaczęły przygotowywać coś bardzo niebezpiecznego.
Miaugrim spojrzał przez okno.
– Horusiu... przecież na dole są nasi koledzy!
Kicia Horusia spuściła wzrok.
– Oni nie chcą iść ze mną...
Po chwili z nieba spadły ogniste błyski. Cała planeta pokryła się dymem.
Garvielowi i jego przyjaciołom udało się znaleźć schronienie.
– Musimy sobie pomagać! – powiedział.
Wszyscy razem ratowali rannych i szukali bezpiecznego miejsca.
Na pokładzie statku Kicia Horusia patrzyła przez okno.
Nie czuła już radości.
– Dlaczego zrobiło się tak smutno? – pomyślała.
Szepty odpowiedziały:
– Teraz nie możesz się zatrzymać.
Ale gdzieś bardzo głęboko w sercu Kicia Horusia przypomniała sobie dawne wspólne wyprawy.
I przez krótką chwilę zrobiło jej się naprawdę przykro.
Zaloguj się aby komentować
307 722,40 - 1,40 - 6,87 - 1,00 = 307 713,13
cyk sobota
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować