#nintendoswitch

72
212

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Skusiłem się i kupiłem dzisiaj używkę switcha oled. Nie chialem kupować drugiej generacji, bo w sumie interesuje mnie sprawdzenie kilku tytułów imprezowych + zeldy i obawiam sie, ze się odbije bo nie jestem fanem anime.

Ale do meritum. Chyba się bardzo polubimy. Miałem problem by znaleźć czas i przysiąść do czegoś konkretniejszego na PC/xbox, a tutaj to będzie chyba idealne rozwiązanie - odpalam na 15-30min, usypiam i może będzie chwila by wrócić później. Jeżeli nostalgicznie siądą jakieś pokemony do kompletu, to bedzie to bardzo udany zakup :D będę dawał znać czy to zauroczenie nie minie za tydzień :D

#nintendoswitch

@galencjusz - uważaj bo jeszcze zachorujesz na Switcha 2

A obie duże Zeldy to nadgry - nawet na jedynce - ale wersje na Switcha 2 działają w 60 płynnych klatkach i nie można przestać grać

Zaloguj się aby komentować

Nie podobało mi się że są te 2 ścianki w docku

Ta z przodu niczemu nie służy oprócz rysowania ekranu itp.

Brzeszczot w dłoń .

Teraz oponki wymienić i fajrant

#nintendoswitch

#tygrysekcontent

3e390816-0eec-49b2-b6e6-63015111793c

Zaloguj się aby komentować

@TyGrySSek ja czekam na Black Friday, coby zakupic sprzet i jesli sie uda albo Zelde: BotW, albo CyberPunk2077. A potem w przerwie swiatecznej jeszcze ogarnac Virtual Console dla kilku tytulow na SNES i radosc wypelni serce me :)

Generalnie postanowilem sobie, ze mimo calkiem sporego katalogu "must have" ze Switcha (pierwszego nigdy nie kupilem), to jednak bede sie wstrzymywal z zakupami, jesli bedzie szansa na jakies "swicht 2 edition" zamiast patcha.

Zaloguj się aby komentować

TREK TO YOMI

to dość unikatowa gra. Po ukończeniu Ghost of Yotei nie byłem do końca gotowy, by pogodzić się z końcem "samurajskiej podróży", a taka klimatyczna przygoda 2.5D wydawała się intrygująca. W jednej z ocen zauważyłem, że ktoś stwierdził, że wizualnie ta gra wygląda tak, jakby każdy zrzut ekranu, zrobiony w dowolnym momencie wyglądał, jak wycięty z kadru jakiegoś filmu Kurosawy i coś w tym jest.


Na screenach niżej macie jakiś przykład, choć jak zwykle hejto je mocno skompresuje, więc dodam jakieś losowe graficzki tutaj w pełnej rozdzielczości. Ogólnie zrzuty ekranu nie dadzą takiego dobrego rozeznania, bo tu sporo rzeczy miga, rusza się, mamy ziarno filmowe, czy wiatr.


Trek to Yomi opowiada historię samuraja, który w dość liniowy sposób podąża śladem bandytów odpowiedzialnych za śmierć jego mistrza z czasów dzieciństwa. Na pierwszy rzut oka fabuła wydaje się prosta, ale z czasem okazuje się, że skrywa kilka ciekawszych zwrotów akcji - jednego z nich celowo tu nie zdradzę.

W grze pojawiają się wybory, choć mają raczej formę "wybierz jedną z trzech opcji na ekranie", niż złożonych decyzji wynikających z naszych działań. Mimo to w kluczowych momentach możemy zdecydować o motywacji i celu bohatera, co wpływa na zakończenie i nadaje historii nieco większej głębi.


Gdybym miał opisać klimat Trek to Yomi, wrzuciłbym do jednego kotła Samuraja Jacka - i to dosłownie, bo niektóre kadry wyglądają jak wyjęte wprost z tej animacji - dorzucił odrobinę Limbo wzbogaconego o elementy 3D, do tego dołożył sterowanie momentami przypominające stare odsłony Resident Evil, a całość polał gęstym sosem klasycznego japońskiego kina samurajskiego. Efekt? Pod wieloma względami to po prostu przepiękna gra.


To, co w Trek to Yomi naprawdę kuleje i to mocno, to system walki. Szkoda, bo potencjał jest. Nie chodzi o to, że nie da się tu poczuć satysfakcji: jeśli lubimy szperać w poszukiwaniu ukrytych w lokacjach ulepszeń, to z czasem nasz bohater będzie potrafił sporo wytrzymać i wykonać całkiem efektowne kombosy. Problem w tym, że gra zdaje się celować w klimat soulslike - trudny, oparty na parowaniu i unikach - a żeby taki model działał, gracz musi czuć pełną kontrolę nad postacią, a losowość powinna być minimalna.


Tutaj niestety wszystko wydaje się trochę… przypadkowe. W teorii parowanie wymaga odczekania, aż broń przeciwnika zacznie błyszczeć. W praktyce ten sygnał wizualny często nie ma wiele wspólnego z momentem, w którym gra oczekuje naszej reakcji. Akcja na ekranie bywa źle zsynchronizowana z tym, co powinniśmy zrobić na padzie czy klawiaturze - i to jest jedna z najczęściej powtarzanych uwag wśród graczy.


Problem szczególnie narasta w późniejszych etapach, gdzie odległości między kapliczkami zapisu robią się bardzo duże, a gra stawia przed nami grupy kilku czy nawet kilkunastu przeciwników naraz. To nie znaczy, że stanie przed nami niewykonalna misja, ale może się pojawić frustracja. Dlatego warto sobie trochę pomagać: na przykład szybki cios z obrotu działa znacznie lepiej niż zwykły szybki atak. Co w praktyce oznacza, że czasem opłaca się stać do wrogów plecami i odwrócić z ciosem. Trudne, nienaturalne, ale gdy zaczyna wychodzić, daje zaskakująco dużo satysfakcji.


Ogólnie uważam, że od strony samego doświadczenia Trek to Yomi jest niesamowitą grą. Niezbyt długą, bo przejście jej zajęło mi około 6h, ale to chyba dobrze. W sensie czasem fajnie jest siąść do czegoś, co nie wymaga 40h+ i ma w miarę liniową progresję, zwłaszcza, jak ma tak unikatowy styl.


Ogrywałem na początku na #nintendoswitch 1 i tam tej gry nie polecam. Utrata jakości wizualnej to jedno, ale to, co trudno obejść, to przycinki, jakie zdarzają się przy zmianie lokacji. Często zdarzało się, że traciłem połowę życia, zanim gra stawała się na tyle płynna, bym mógł walczyć z rywalem, co stał przy drzwiach lub przejściu.


Jako, że mi się spodobała stylistyka, kupiłem ten tytuł też na Steamie i tu nie mogę się do niczego przyczepić. W obu wersjach mamy opcję na język polski, a postaci mówią po japońsku.


A no i polecam ustawić sobie gammę tak, jak gra zaleca. W tym tytule to kluczowe, by móc w 100% docenić doświadczenie.


Czy polecam? Jak zwykle, nie wiem. Z pewnością nie jest to zły wybór, jak ktoś ją złapie na przecenie. Sam wydałem chyba ekwiwalent 20zł x2 i nie żałuję. Dużo zależy od tego, jaki macie stosunek do tego, co opisałem o systemie walki. Mamy 4 poziomy trudności do ustawienia, które da się zmieniać w locie, choć ten najłatwiejszy wcale nie oznacza, że nagle zaczniemy wymiatać. Sam zaczynałem na trudnym, po 2 akcie zmieniłem na normalny, a kończyłem na najłatwiejszym, bo mam wrażenie, że za bardzo bym się frustrował powtarzając pewne walki po naście razy nie koniecznie z własnej winy. Cała reszta jest dość niepodrabialna i tam leży siła tego tytułu.


Nie wiem czy kogokolwiek to zainteresuje, ale jak zwykle to moje 3 grosze. xD

#gry #steam #trektoyomi #kurosawa #samuraje #samurajjack #grykomputerowe > #dziwengrawgry <

8d7fde1c-5952-4c17-b49b-4d376992389c
dd5ff1a9-55ee-4f3a-b193-d38dba117626
d94b5a39-941f-4c1e-836a-cbd4d22627b9
384a1dea-075c-481c-a69d-62b4b6771e94
1fb08b06-bf0d-4b1b-a34c-5df4e7dd8d01

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

ehh teraz tak driftuje analog że masakra. Spryskałem WD 40 ale juz nie pomaga jak rok temu.

chyba kupię se zestaw joyconów z efektem halla

#tygrysekcontent

#nintendoswitch

Pewnie da się wymienić switche, ale nówki z efektem halla są lepszym wyborem. Od ponad roku używam Gamesir Cyclone 2 jako pada do PC i nie ma żadnego driftu. To mój pierwszy pad bez switchy i jestem zaskoczony.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nintendo Switch 2 w Media Markt – promocja z odbiorem w sklepie


https://hotshops.pl/okazje/nintendo-switch-2-w-media-markt---promocja-z-odbiorem-w-sklepie-88823


Cena: 1979.10zł / Przed obniżką: 2199 zł

Okazja dostępna w sklepie Media Markt


#promocje #cebuladeals #hotshops #nintendoswitch #nintendoswitch2

48bba310-19af-423b-b904-a0f864f0c95c

Zaloguj się aby komentować

Ależ spamią tym Kongiem w reklamach. Nie pamiętam-zaraz po World of tanks- kiedy ostatnio widziałem w tv jakąś reklame gry.

Oczywiście małymi literami gra w języku angielskim.

#donkeykong #nintendoswitch #gry

f33ef001-6372-4df9-9eee-c0ca929ca125

Korporacja bez zadłużenia i z miliardami na kontach nie potrafi spolszczać gier z małą ilością tekstu. I to wszystko w czasach łatwego dostępu do translacji. Wstyd.

@Boski patrząc na ich gówno gry i gówno konsole to języki obce to ich najmniejszy problem xD

Ze ich najgłówniejszy tytuł czyli Zelda nie potrafi chodzić płynnie przez tyle laat na ich własnej konsoli i chodzi wszędzie indziej na emulatorach lepiej tylko nie u nich samych ...

@Quassar - najnowsze Zeldy z oryginalnego Switcha już chodzą płynnie na Switchu 2: https://www.hejto.pl/wpis/the-legend-of-zelda-tears-of-the-kingdom-na-switchu-2-stale-60-fpsow-robi-robote

Ja tam gry od Nintendo lubię - mi dają wiele radości.

A jeśli chodzi o język angielski to konsumenci do których kierowana jest ta konsola go znają bo większość młodych poniżej 30 roku życia angielski chociaż w podstawowym stopniu rozumie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konsole #nintendo #nintendoswitch i trochę #retrogaming

Ja w 2022 roku:

- pooglądam sobie trochę Michał Pisarski Tech na YT, co złego może się stać?

Ja w 2025 roku:

bb8630b6-9f42-4aa0-a353-5321365c3c2d
a68ab8a3-2a72-40eb-8d84-3154d31441b6

@Dildorsz zacne to. Akurat w tym czasie miałem 2 sztuki „best handheld console ever” czyli Game boy micro…sprzedałem bo byłem gupi i żałuję teraz.¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Z gierek na Nintendo Switch prócz takich oczywistości jak Zeldy, Pokemony, Mariany to co polecacie ograc? Jest coś jeszcze takiego, czego nie ma na PC?

#nintendoswitch #gry

kopytakonia userbar

@kopytakonia Jakieś ruchowe typu Just Dance albo Nintendo Switch Sports. Chociaż mam wrażenie, że na PS3 + Move lepiej się w tego typu gierki grało.

Moja topka to "Boomerang fu" I "Hades". Boomerang fu to chyba najlepsza imprezowa gra dla wielu osób (ale i single daje radę).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować