#nasonety

16
1416

O Panie, to ty na mnie


Spojrzałeś swym trzecim okiem, kiedy sadziłem tuje

Patrzyłeś na mnie, gdy miałem paranoje po skrętach

Kiedy byłem kujonem, a miłość moja tak zziębnięta

Czekałem, aż mnie zmiele, przeżuje i wypluje


Patrzyłeś, a ja się głowiłem, czy się przejmuje

Mną małym jakaś istota wyższa, starsza, święta

I w którym miejscu jest moja achillesowa pięta

Poza tym, że zyćko leci tak i się marnuje


Patrzyłeś, gdy strzelałem i gdy dostałem zawiasy

Patrzyłeś, gdy wciągałem kokainy wciąż mokre masy

Patrzyłeś, gdy w tym wszystkim pozostawałem ci wierny


Teraz ja patrzę i wieszczę, że skończyły się czasy

Gdy patrzysz na nas, jak na swoje parobasy

Bo wykłuję ci gały i wsadzę tam, gdzie trafia @pingWIN dzielny ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)


XD


#nasonety #diriposta #zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

Nie da się


Częściej się krzywi niż się prostuje,

Utykasz czasem na dziwnych wykrętach,

A wszyscy wiedzą - nie jesteś święta,

Jak wszystkim wokół, tobie też się psuje.


I choć się starasz, nie wszystko skutkuje,

Świat przypomina niesforne kocięta,

A ty ich gonieniem, wiecznie zajęta,

Nie widzisz ile to sił i czasu ujmuje.


Dawno skończyły się szkoły klasy,

Lecz nie skończyły się ambarasy,

Wysiłek woli zdaje się mizerny...


Przejrzałaś sztuczek całe atlasy,

Od dreptania w miejscu bolą kulasy,

Chaos jest stały i sobie wierny.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

Z ciepłymi wspomnieniami z wczoraj (i tymi ciepłymi mniej – ile komu mam oddać kasy? ), naładowany poetycką energią (choć Wisły akurat nawet na odcinku warszawskim wczoraj nie widziałem), z radością przedstawiam Państwu kolejną odsłonę Cyklu Grudziądzkiego:


***


Wieczne wczasy Marka Nowaka


Jeden w Busóudvarze co rok dunajuje,

drugiego pociąga Rzeka Wawrzyńcowa Święta,

komuś w rzece Pinios zmoczyła się pięta,

inny jeszcze latem nad Nidą wędkuje.


Tylko Marek Nowak w brodę sobie pluje,

choć powód do plucia nie bardzo pamięta,

pamięć w chwili zgonu jego usunięta,

próżno sobie zgon swój przypomnieć próbuje


gdy nad Wisłą spędza swe pośmiertne wczasy,

w Grudziądzu, gdzie – na urlop jadąc – zboczył kiedyś z trasy,

by się schłodzić w wodzie w ten upał cholerny.


Marku! Drogi Marku! – będziesz wiecznie straszył!

Zawsze blisko wody, tak jak wąż mokasyn,

miastu, tak jak rzeka, zawsze będziesz wierny.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Cóż, mam wątpliwą przyjemność rozpoczęcia LXXVIII edycji #nasonety .


#diproposta : W związku z tym, że na poezji się nie znam, to sięgnąłem w najlepsze źródło poezji i o to co mi wyszło:


Utwór ma potoczny tytuł "Odra-żająca podróż w dół rzeki", zaś autorką jest @UmytaPacha


Gdzie ptactwo się lęgnie, gdzie wicher leśny duje,

Gdzie rzeczny nurt mości się w skalnych zakrętach,

Tam w jego porywach bezwiednie pląsa śnięta

Rybka - a zań się proch złotych łusek snuje.


Marzeń już nie spełni, nic nie podaruje

Z innymi szczątkami w rybim Styksie zmięta.

Łka w sierpniowym słońcu Nowa Sól przejęta

I Głogów utrapion czapki z głów zdejmuje.


Cóżże my możemy - ziemi tej pariasy!

Krzyczymy o pomoc hen w otchłanie prasy,

A świat Wielkich Panów pozostaje bierny...


Niech "wieczne odpocznienie" wyszumią Ci lasy,

Niech kondukt żałobny pociągną matiasy,

A ciało utuli do snu Bałtyk obszerny.


Zasady: żeby się na Was odegrać, urządzę losowanie spośród wszystkich użytkowników LXXVII edycji, którzy w ciągu minionego tygodnia opublikowali swoje sonety, ale w tej edycji napiszą najmniejszą liczbę sonetów (startujemy od liczby 0) - na ten moment mamy 11 uczestników w rywalizacji zgodnie z listą


Termin: do 30.05, godzina 16:00


#zafirewallem


#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

"Cóż, mam wątpliwą przyjemność"

"wątpliwą przyjemność"

ale jednak

"przyjemność"

@bojowonastawionaowca Nie ściemniaj czarna owco niewyżyta

Zaloguj się aby komentować

Skoro miałem zaszczyt rozpocząć, to i teraz mam zaszczyt zakończyć LXXVII edycję #nasonety .

Była to edycja wyjątkowa, polegająca na odbijaniu piłeczki i pomimo tego, że mam teraz sporo roboty związanej z podsumowaniem, to jestem zadowolony, że udało mi się rozruszać poetyckie towarzystwo (11 osób!) bo sonetów było istne zatrzęsienie (17!)!


Gratuluję wszystkim uczestnikom i dziękuję za chęć wzięcia udziału w ping-pongowej zabawie.

Poniżej lista uczestników wraz z ich dziełami:


Zjdałbym gofera - @splash545


Czar miłości - @fonfi


Kawiarenka Pana Jerzego - @moll


Przebudzenie potwora - @George_Stark


Wypróżnienie potwora - @George_Stark


Żeby się bawić naprawdę dobrze, należy zawsze pamiętać o zabezpieczeniu - @George_Stark


Tak mówią - @fonfi


Już witał się z gąską - @fonfi


Książki - @splash545


Proszę ja Ciebie - @George_Stark


Ten pierwszy raz - @fonfi


Wodna pokusa - @KatieWee


Królu Rogerze - @Wrzoo


Czy to samolot? Czy to superman? Nie... - @RogerThat


Mnich - @pingWIN


Ale bym sobie w góry poszedł, Wy też idźcie, jeśli możecie - @Statyczny_Stefek


Polowanie - @Piechur


Oraz ostatni


Zamach na moderatora - @moderacja_sie_nie_myje3


Bez zaskoczenia jednoosobowa moderacja wykazała brak chęci udziału w zabawie. A więc ogłaszam zwycięzcę naszej zabawy, a jest nim:

@bojowonastawionaowca gratuluję!


#podsumowanienasonety #zafirewallem

7a88764d-5dc8-48d9-8852-dc5f0d00b7ff

@splash545 No muszę przyznać kolego, że wybornie udała Ci się ta edycja. Zabawa była przednia. Dziękujemy.

A panu @bojowonastawionaowca gratuluję wygranej. O takie zwycięstwo nic nie robił!

Zaloguj się aby komentować

Uszanowanie Kawiarenkowicze


Zostałem wywołany do tablicy przez @Piechur więc musiałem coś na szybko naskrobać


Oczywiście udało mi się wetknąć tam smolucha przy okazji odbijając piłeczkę do Wiadomo Kogo.


Zamach na Moderatora


Siedzi na drzewie postać osmolona

gałąź się pod nią wygina

gruba jej d⁎⁎a wyraźnie przegina

nadejdzie wnet chwila nieunikniona


a pod nią owieczka hasać zaczyna

taka radosna i zadowolona

niebezpieczeństwa nieświadoma

z czarnej d⁎⁎y cieknąć zaczyna


kloc jak grad z nieba spada

owieczkę tak cios ten zatrważa

aż nosem zaryła wprost w ziemię


zaczerwieniły się oczy oboje

zabeczała - wy czarne gnoje!

Tak smoluch rozpoczął pandemię


#diriposta

#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dzięki @Statyczny_Stefek i @splash545 za wywołanie, a piłeczka leci do @moderacja_sie_nie_myje3 - odbijasz? Moja #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety


----------


Polowanie


Twarz w uśmiechu wyszczerzona,

w dłoni mocna, gruba lina.

Niecierpliwie ją napina...

Ach, noc będzie to szalona!


Bat do pasa też przypina,

już pochodnia rozpalona

i sfora w pogoń puszczona -

polowanie się zaczyna!


***


Biada, czarny człeku, biada,

kiedy ściga cię twarz blada:

twój koszmar to jej marzenie.


Skończą wkrótce się twe znoje

i twojego życia boje -

życia zmienionego w mienie.


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Ale bym sobie w góry poszedł, Wy też idźcie, jeśli możecie


Burzy się nie lęka, od gromu nie skona

Ojciec stulecia co deszcze zaklina

@Piechur wytrawny, co ścieżki wyrzyna

Wytrwale depcząc aż górę pokona


Tupie z kijami, zbędna mu lina,

Drży przed nim cicho ziemia zlękniona

Z wież widokowych aparatu błona

Kręci się, wije, kolory zaklina


Do swych wędrówek biegi dokłada

Pompując cicho na glebę pada

Cierpliwie opycha od siebie Ziemię


Niech Hejto w trok weźmie siedzenia swoje

Niech ruszą w góry Tomeczków roje

Przykład zeń weźcie, wędrówek brzemię!


#nasonety #zafirewallem #diriposta


Jak widać wyżej - wzywam kol. @Piechur do odbicia piłki do kogoś dalej lub wzięcia na swoje barki odpowiedzialności za wygraną.


Krótka instrukcja tutaj, nie wiem co prawda do kiedy tak można tę piłkę tam i z powrotem przerzucać - ale im szybciej odrzucisz, tym lepiej dla Ciebie. Powodzenia!

Statyczny_Stefek userbar

Dobry sonet, a @Piechur też już dawn nie był uruchomiony w sonetowaniu, dobry wybór.


nie wiem co prawda do kiedy tak można tę piłkę tam i z powrotem przerzucać

Tego nie wie nikt i pozostawmy tu tę lekką nutkę niepewności. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z wież widokowych aparatu błona

Kręci się, wije, kolory zaklina


@Statyczny_Stefek Piękne. Całe piękne. Ale powyższe najpiękne

Zaloguj się aby komentować

Mnich


Medytacja Zen z nim prowadzona,

Stefkiem co po skałach się wspina.

Nie wiesz kiedy minie godzina,

Ale na pewno nie będzie stracona.


Spokój ducha i pokerowa mina

To nie sztuczna jego zasłona,

Ani wrodzona, a pracą wyrobiona.

Potężna wichura, a on niczym trzcina.


Przetrwa, gdy drzewom będzie biada.

Książek Fantasy nie jedna szuflada,

Czyta je po nocach, gdy słodko śpię.


Spacery tak szybkie, że przy nim stoję.

Pompek już nie robię - on robi za dwoje.

Siła w nim drzemie, chcę Mnisią Akademię!


#nasonety #zafirewallem #diriposta


Tak więc piłeczka po Twojej stronie @Statyczny_Stefek Pisałeś już sonety, więc mam nadzieję, że się nie pogniewasz i odbijesz (lub zostawisz dla wygranej ) piłeczkę sonetową

Czy to samolot? Czy to superman? Nie...


Ten kolega to nie sroka, ani żadna wrona

Chciałbym, by kiedyś mnie zaprosił do kina

Choć w @bojowonastawionaowca odbyt się zaklina

To wciąż zachowuje przy tym szlachetności znamiona


Kawką zapija, nawet gdy sen go nie ścina

W naczteryrymy każdego pokona

Kolejna książka na licznik wrzucona

Niesie w świat dumne swe imię @pingWINa


Nieważne co dzierży, dwuręczny płaskownik czy szpada

Każdym skrobnie sonet, co się kurde nada

Bo w tym słodkim ciele równie słodki duch drzemie


Tylko proszę odpowiedz na to wyznanie moje

Nie chcesz być wciągany? Załóż armatnią zbroję

I skrobnij no coś tu, zrzucając sukcesu brzemię


#nasonety #zafirewallem #diriposta


Korzystam z patentu Dżordżiego, by przestraszyć moderatora, ale byłbym głupi, gdybym nie skorzystał.


Kolega pisze w sonetach, że nie chce być wciągany, a tu, żeby nie być wciągniętym, trzeba napisać sonecik, więc myślę, że nie narażę się. Jeśli jednak - przepraszam.


Dziękuję koleżance za wyróżnionko.


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Zaloguj się aby komentować

#nasonety #diriposta


Królu Rogerze


Słyszysz głośny ryk, który jakby wyszedł z łona?

To woła ten, co co rano mocno się spina

Od podsumowania dnia dzień nasz zaczyna

To @RogerThat — nie nabijam Was w balona!


Jego sonety spijasz szybko niczym klina

I ciekawostkami jego umajona jest ta strona

W avatarze ma jakiegoś Pinokio Stallone'a

I pieska czasem wrzuci, chłop cud miód malina


Nie jest w ciemię bity, i mucha nie siada

Chciałbyś mieć go za swego sąsiada

Zasługuje za to na piorunów premię


Bo tworzy nam kontentu za Tomków dwoje

A teraz, moi mili, kończę te przeboje

Bo wyczerpuje mnie nowej pracy brzemię


#zafirewallem

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

No pasowały mi tak te słowa z proposty, że nie mogłam inaczej


Wodna pokusa


Nie dla niej przefermentowane winogrona,

Nie pija tak jak cała reszta kobiet wina,

bo to jest nasza rusałka - wodna dziewczyna,

po piciu z radości wznosi w górę ramiona.


W swoim #codziennepiciu jednak nie przegina,

przygarnia nas bez wyboru do swego łona,

gdy nas wielu, to aż ze szczęścia zróżowiona,

do picia jeszcze nieprzekonanych zaklina


mówi, że picie energoli to nie zdrada - 

takie o dziku spod jej palców słowo pada! 

Nawet nie wiecie, jaka radość przeszywa mię


że aprobuje kompocik. Już się nie boję!

@Wrzoo kochana, znamy też inne pasje twoje,

cieszymy się odkrywając co w Tobie drzemie


#zafirewallem #nasonety #diriposta

bc17b84c-2ded-481e-b4d7-8d53201045f1

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, dostałem jakimś rykoszetem piłeczkę od @George_Stark , chociaż ta właściwa jest teraz po stronie pani @KatieWee . Ale jest mi to nawet na rękę, że gramy w debla i to dwoma piłeczkami, więc podaję do pani @KatieWee zanim ona mnie uprzedzi i zdąży tę swoją właściwą piłeczkę gdzieś posłać, przez co ja stracę szansę na dobrego "ścina". I tym sposobem pani @KatieWee ma teraz dwie piłeczki. Ale podobno od nadmiaru głowa nie boli.


Ten pierwszy raz


Wchodzisz nieśmiało, jakby lekko przestraszona,

Tak tu przytulnie, miękki dywan się ugina,

O świecie - co za drzwiami - szybko zapominasz,

Jest tylko cisza, twoim oddechem mącona.


Przez szpary w zasłonach, światła odrobina

Półmrokiem sprawia, że stajesz - zawstydzona,

Wtedy dłoń na ramieniu kładzie Ci ona,

I szepcze: – Weź oddech, nie musisz się spinać.


Do fotela prowadzi, delikatnie sadza, 

I jak się zachować dobrotliwie doradza,

A potem jeszcze mówi: – Katie mam na imię.


Już wiesz że zbyteczne były lęki twoje,

I już biblioteki się wcale nie boisz,

Choć ten pierwszy raz - to przeżycie olbrzymie.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Zaloguj się aby komentować

No jak ping-pong, to niech będzie ping-pong. Skoro dostałem piłeczkę od kolegi @fonfi, to wypadałoby ją odbić. Więc odbijam:


***


Proszę ja Ciebie


Kiedyś napisał, że się nań żona

spode łba patrzy, gdy pisać zaczyna,

gdy licząc sylaby palce wygina

w noc późną czasem – przy rozsuniętych okna zasłonach.


Pomimo tego: on tonie w rymach,

nawet gdy szkoła maturą majona,

gdy dziecku stresy pomaga pokonać,

to coś tam skrobnie. I poziom trzyma.


I za to właśnie należą się brawa,

bo w życiu (a życie to całkiem poważna sprawa)

dobrze jest mieć coś tak dla siebie.


Dziękuję, kolego, za rymy Twoje

i w naszej lidze (przyznajmy: oldboje)

na więcej liczę. Proszę ja Ciebie.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark Ale ta "szkoła maturą majona" no to po prostu piękna jest. W ogóle całość jest wspaniała, ale skąd ty wiesz, że ja na palcach zgłoski liczę??

@fonfi


Ale ta "szkoła maturą majona" no to po prostu piękna jest.


Zwłaszcza kiedy akurat to nie mnie dotyczy.


No chyba, że gramy debla.


Ja tak widać te zasady zrozumiałem, że gram w debila. I to samodzielne, i jeszcze po swojemu.

@fonfi


skąd ty wiesz, że ja na palcach zgłoski liczę??


No bo pisałeś kiedyś że żona się wtedy na Ciebie dziwnie patrzy, a ja to zapamiętałem i od tego w tym wierszu wyszedłem. Lubię takie złośliwo-sympatyczne uwagi o żonach.

Zaloguj się aby komentować

Książki


Książki kolejne jej wpadły w ramiona

Plecak już pełen, kręgosłup wygina

Z targów następnych wyjedzie drezyna

Zmieści się na nią zdobyczy choć tona


W bagażniku pomieści jej to chłopina

Bo Katie być lubi z książkami wożona

Bibliotekarka wspaniała, w zawodzie spełniona

Wie, że z czytania dobra jest dopamina


Dla czytelników taka jest moja rada:

Miej regał solidny gdzie się książki wkłada

Gdyż musi wytrzymać ciężaru ich brzemię


Najlepiej regałów by było choć dwoje

Gdy nie wystarczy, wstaw je też na balkonie

A co się nie zmieści to zakop to w glebie


@KatieWee czekamy na Twoje odbicie.


#nasonety #zafirewallem

942367a5-ae9b-4191-aee3-3155fe3078b5

Zaloguj się aby komentować

Ja wiem, że piłeczka jest teraz po stronie pana @splash545 , ale jak już wcześniej zacząłem to nie mogłem nie skończyć. A jak już skończyłem no to głupio by było się nie podzielić. No to się dzielę. Z dedykacją dla @George_Stark .


Już witał się z gąską


Już byłeś pewien, żeś innych pokonał,

Bo sonet twój to poezji wyżyna,

Lecz czekaj, czekaj - wnet zrzednie Ci mina,

O błędzie swoim się szybko przekonasz.


I choćbyś nie wiem jak mocno się zżymał,

Że twoja sztuka to jest uwznioślona,

Publika będzie i tak niewzruszona,

Gdy On - od niechcenia - napisze ryma.


Bo jak do pisania Jerzy zasiada,

To słowem jak szpadą cios zaraz zada,

I twój wysiłek jak krew będzie w ziemię.


I podczas gdy rymy wymyślasz w znoju,

To on o żołądka napisze rozstroju,

Trzy albo cztery sonety, nie jeden!


#nasonety #zafirewallem #diriposta

xdd edycja dissowa byla jeszcze zanim postradales zmysly, znaczy "dolaczyles do grona aktywnych kawiarenkowiczow", ale tam to juz grubianskie troche teksty. A raz nas @spawaczatomowy pocisnol nie dal sie wyruchac bez walki.

Zaloguj się aby komentować

Niedawno przeczytałem ciekawe opowiadanie, które zaczynało się od "Mówią, że...". Bardzo mi wtedy ta konstrukcja przypadła do gustu, a dzisiaj jakoś tak sama wyskoczyła z czeluści pamięci. A jak już wyskoczyła i nie chciała się schować to trzeba było z niej zrobić użytek. Dlatego, zanim kolega @splash545 ogarnie się z odbiciem piłeczki to przychodzę z dedykacją na niego. No i może trochę dla @bojowonastawionaowca .


Tak mówią


Mówią, że wielka jest z niego persona,

Mówią, że spokój w nim mnichów tuzina,

Mówią, że innych mądrością zagina,

Tak mówią - poeci z kawiarni grona.


Lecz niech cię nie zmyli łagodna mina,

Gdy sonet tkają pajęcze ramiona,

To w lepkie rymy co rusz wpada ona,

Bojowa Owca, a on - Splash - ją dyma.


Gdy jej się dobiera lirycznie do zada,

Ta beczy cichutko, tym pieszczotom rada,

I ryje z rozkoszy swą raciczką ziemię.


A kiedy amory skończą oboje,

Z właściwym sobie stoickim spokojem,

W dal się udaje spełniony Splash. Biegiem.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

@fonfi Tak działają konkursy. Każdy ma swój gust, a to musi przejść przez tyle sit, że wiesz: trzeba mieć szczęście. Widać tutaj nie miałem. Poszukam gdzie indziej.

Zaloguj się aby komentować

Z obawy przed tym, że w przeciwnym wypadku mógłbym kiedyś skończyć w Wiśle, postanowiłem spełnić zachciankę naszego kolegi-organizatora i zastosować się do zaproponowanych przez niego zasad. Nie byłbym jednak sobą, gdybym tych zasad nie wykorzystał przeciwko niemu:


***


Żeby się bawić naprawdę dobrze, należy zawsze pamiętać o zabezpieczeniu


Kiedy @moll do mnie ścinę wykona,

to cóż mam zrobić? – też będę ścinał.

A że jest ze mnie gracz-świnia

to piłka nasza, poezją natchniona,

niech nad Grudziądzem się znów zatrzyma.


Edycja ta sprytnie jest wymyślona,

choć w żaden sposób nie zabezpieczona,

że w tego, co był już, nie można znów ścinać.


Więc chciałem Splasza, naszego owada,

wywołać: niechże do biurka siada

niech coś pomyśli, podrapie się w ciemię,

i znów hurtowni otworzy podwoje!


I tylko jednej rzeczy się boję:

że tak ścinając, ścinam do siebie.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Miało być na kolejną edycję, ale pomysł koleżanki @moll okazał się na tyle niepokojący twórczo, że nie mogłem się powstrzymać. W ten oto sposób wątek wizyty Cthuluhu w Grudziądzu zakończył się równie szybko, jak się zaczął, no ale trudno. W kolejnej edycji będę kombinował coś innego.


***


Wypróżnienie potwora


Długo ściśnięta żołądka błona

się od śniadania boleśnie napina,

perystaltyka działać zaczyna,

ścianka zwieracza już podrażniona.


Wolno, wolniutko – niemalże jak ślimak

moc trzewi została tam uwolniona,

niejeden w Grudziądzu od tego skonał,

niejedno ciało nurt Wisły otrzymał.


Zaś Cthulhu długo nie mógł był siadać,

znowu się w tonie Wisły zapada –

potworne było to wypróżnienie!


Coś trzeba było zrobić z tym gnojem:

budowniczowie mozołem swojem

tam Wieżą Klimek zwieńczyli wzniesienie.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark Jak żadne wydawnictwo w tym kraju się na cyklu Grudziądzkim nie pozna, to ja się tutaj zobowiązuję wydać "Sonety Grudziąckie" we własnym zakresie!

Zaloguj się aby komentować

Po pierwsze, to piękne zasady nam kolega-organizator wymyślił! – gratuluję inwencji.


Po drugie to, jak to nasz kolega-mędrzec kiedyś napisał (i tylko przypadek sprawia, że kolega-organizator i kolega-mędrzec to ta sama osoba), a ja zapamiętałem: ty masz prawo wymyślić sobie zasady, a my mamy prawo mieć je w dupie, to do mądrości się zastosowałem i piłeczki posłanej mi zgodnie z zasadami tej edycji w tym wierszu nie odbijam, no bo wiersz te jest kolejną odsłoną Cyklu Grudziądzkiego.


Obiecałem Państwu Cthulhu, no to niech będzie o Cthulhu. Jest to jednak nasz Cthulhu: polski, biało-czerwony, jak Wisła zanieczyszczona zanieczyszczeniami azotowymi i olejem opałowym. A skoro jest to Cthulhu nasz, polski, no to jak Polak: głodny, to zły (i mądry po szkodzie, i tak dalej). No i dumny jestem z siebie, że udało mi się w ostatnim wersie połączyć to wszystko z motywem przewodnim naszej Kawiarni, który, z jakiegoś zupełnie niezrozumiałego dla mnie powodu, dawno się w mojej twórczości nie pojawił.


Proszę bardzo:


***


Przebudzenie potwora


Jak ośmiornica – acz podkurwiona,

albo Lewiatan, który w głębinach

głowy szczękami ludziom ucina.

Może zły jeszcze – trochę jak żona.


Przez wieki kimał, lecz już nie kima.

Głodny – skurczona żołądka błona,

śniadania jakiegoś by sobie dokonał:

z Wisły wypełzła wodna gadzina.


Prześledźmy jego trasę po śladach:

przez Grudziądz pełznąc, ludzi tam zjadał,

a w jego żołądku był chyba tasiemiec,


bo na przystawkę zjadł dwudziestu troje:

– Oj, Cthulhu! – chory jest z ciebie pojeb

i teraz będziesz miał zatwardzenie.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować