Miało być na kolejną edycję, ale pomysł koleżanki @moll okazał się na tyle niepokojący twórczo, że nie mogłem się powstrzymać. W ten oto sposób wątek wizyty Cthuluhu w Grudziądzu zakończył się równie szybko, jak się zaczął, no ale trudno. W kolejnej edycji będę kombinował coś innego.
***
Wypróżnienie potwora
Długo ściśnięta żołądka błona
się od śniadania boleśnie napina,
perystaltyka działać zaczyna,
ścianka zwieracza już podrażniona.
Wolno, wolniutko – niemalże jak ślimak
moc trzewi została tam uwolniona,
niejeden w Grudziądzu od tego skonał,
niejedno ciało nurt Wisły otrzymał.
Zaś Cthulhu długo nie mógł był siadać,
znowu się w tonie Wisły zapada –
potworne było to wypróżnienie!
Coś trzeba było zrobić z tym gnojem:
budowniczowie mozołem swojem
tam Wieżą Klimek zwieńczyli wzniesienie.
***
#nasonety
#zafirewallem
