No jak ping-pong, to niech będzie ping-pong. Skoro dostałem piłeczkę od kolegi @fonfi, to wypadałoby ją odbić. Więc odbijam:
***
Proszę ja Ciebie
Kiedyś napisał, że się nań żona
spode łba patrzy, gdy pisać zaczyna,
gdy licząc sylaby palce wygina
w noc późną czasem – przy rozsuniętych okna zasłonach.
Pomimo tego: on tonie w rymach,
nawet gdy szkoła maturą majona,
gdy dziecku stresy pomaga pokonać,
to coś tam skrobnie. I poziom trzyma.
I za to właśnie należą się brawa,
bo w życiu (a życie to całkiem poważna sprawa)
dobrze jest mieć coś tak dla siebie.
Dziękuję, kolego, za rymy Twoje
i w naszej lidze (przyznajmy: oldboje)
na więcej liczę. Proszę ja Ciebie.
***
#nasonety
#zafirewallem