Żona mówi, że nie mogę chodzić w butach po domu. Nawet takich fajnych 😐
#chwalesie #motocykle #2oo

Żona mówi, że nie mogę chodzić w butach po domu. Nawet takich fajnych 😐
#chwalesie #motocykle #2oo

Zaloguj się aby komentować
Kupiłem okazyjnie Suzuki Inazuma 250 ccm z rocznika 2015, będzie to moje pierwsze moto po zdaniu prawa jazdy kategorii "A".
Teoria już zaliczona, praktyka to zabawa z Hondą CB650R. Podobnie egzamin.
250tka wystarczająca, by sobie jeździć wkoło komina i docierać się jako początkujący kierowca.
Zrobione parę kilometrów poza drogami publicznymi. Całkiem miło się siedzi, zdecydowanie przyjemniej niż na moto ze szkoły jazdy/egzaminacyjnym.
#motocykle

Zaloguj się aby komentować


Zaloguj się aby komentować
Szybki trip z ukochaną pszczółką
Żona też się załapała na przejażdżkę
#motocykle #qualitytime
#spawaczatomowycontent


Zaloguj się aby komentować
Chyba mi się wyjazd szykuje.
#pilkanozna #motocykle
Zaloguj się aby komentować
Mała fotorelacja z akcji Motoserce w Grodzisku Mazowieckim z niedzieli 5 maja. Pojawiło się kilka fajnych gratów na dwóch i trzech kółkach. Enjoy
#motocykle #motoryzacja #motoryzacjaprl






Zaloguj się aby komentować
Matka ma zawsze (raczej przewaznie, czasami wcale) racje. Uwazajcie na drogach.
#motocykle #wypadek #heheszki #usa
Zaloguj się aby komentować
Bążur. Jak powiedziałem, że przejade lubelski odcinek #transeurotrail rok temu to mi nie trzebabyło przypominać co pół roku bo pamiętałem cały czas. Tylko że nie skończyłem xD Będę musiał wrócić na nitkę od Józefowa do Hrebennego.
Jak było?
Początek trasy był dla mnie lekkim rozczarowaniem. Wjechałem na nitkę i w przeciągu godziny może dwa razy zjechałem na lekki szuter albo drogę polną. Jadąc dalej asfaltem stwierdziłem, że jak tak dalej pójdzie to do 15:00 będę pod granica...
Teren pojawił się wraz z wjazdem na teren Roztocza.
Widoczki mega, trasa nie jest specjalnie trudna, bo dałem rade a offowiec ze mnie taki jak z koziej d⁎⁎y trąba. Troche smutno, że większość tej trasy na wysokości Goraja to nic innego jak ścieżki rowerowe, a co za tym idzie ruch wzmożony i trzeba uważać żeby sie nie wjebać na kogoś. Porównują to do odcinka w kierunku Kazimierza to ten kawałek a głównie ten przebiegjący przez Roztocze jest bardziej "komercyjny" i obfituje w rowerzystów i samochody. Z dojazdami i powrotem nawinięte jakieś 260 km
Ile razy sie wyjebałem?
Dwa razy było blisko xD
D⁎⁎a boli?
Jeszcze jak!
Kawałek trasy:
#adventurebike #motocykle #t7 #tet

Zaloguj się aby komentować
Tomcy, no kompletnie mnie poebało, znów pojechałem na mecz Klasy B. Zgodnie z wewnętrznym przyrzeczeniem, że chociaż raz na rundę odwiedzę moją ulubioną drużynę z tego poziomu rozgrywkowego czyli LZS Chrząstawa, wczoraj przed 15:00 zjawiłem się w Łasku na spotkaniu UKS Wiewiórczyn - LZS Chrząstawa.
Wiecie jak to jest, warunki słabe: niedziela wczesne popołudnie, 26 stopni, słońce i lekki wiaterek, więc cudów nie można było się spodziewać. Uwagę dodatkowo należy zwrócić, że ścierały się dwie najlepsze (jeśli odwrócić tabelę) drużyny tej ligi (sieradzka B Klasa, grupa I). W tak niesprzyjających realiach nie było co liczyć na spokojny bezbramkowy remis. Walaszkowe 30%, które piłkarze dawali ze swoich "wytrenowanych" organizmów (kilku ewidentnie na kacu), też nie pomagało. No ale ja tu gadu gadu (czy pisu pisu?), a nic o przebiegu spotkania, otóż było wszystko. Niestety padły bramki, były parady bramkarskie, kopanie po czole, niesnaski kibicowskie, przestrzelony karny, żółta kartka za zdjęcie koszulki, "kurły" z trybun, jak i z płyty boiska, nawet wtargnięcie kibiców (bardziej kibica) na murawę. Przy tym ostatnim wydarzeniu, to wszyscy zgromadzeni na trybunach na początku myśleli, że mocno tatuowany (nawet na głowie) i już wstawiony osobnik idzie "ręcznie" sędziemu wytłumaczyć, co myśli o jego decyzjach. Przyznaję, zaskoczył nas swoją kreatywnością, przebiegł w niezłym tempie przez sam środek boiska (myślę, że by się nadawał do gry) i zasiadł na ławce drużyny z Chrząstawy, najpierw grzecznie się z wszystkimi witając. Plotka głosi, że negocjował kontrakt. Po meczu czekała mnie jeszcze jedna niesamowita atrakcja, ale o niej poniżej.
PS. z kronikarskiego obowiązku nadmienię tylko, że mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Wiewiórczyna
#motocykle #pilkanozna #miernymotor #sport



Zaloguj się aby komentować
Honda Spacy 1982 rok. Ślicznotka, co prawda skuter, ale jeździłbym
#honda #motocykle #motoryzacja #historiamotoryzacji






Zaloguj się aby komentować
Od lutego minęło trochę czasu. Po udanym szpachlowaniu tysiąca dziur po kołkach boazeryjnych, znalazła się chwila czasu na przewietrzenie kominów.
Szybki wypad na Rynek w Żyrardowie. No nie polecam. Z miasta zrobiła się pustynia gastronomiczna, ostał się tylko Tygielek. No i masa obywateli podejrzewam Gruzji/Czeczenii/ dalszych bliskowschodnich krajów, patrzących mało przyjaźnie na typa w skórze ಠ_ಠ
Stara Przędzalnia i lofty De Girarda (po dawnej fabryce wlokienniczej De Girarda) stoją na miejscu.
#zwiedzajzhejto #motocykle




Zaloguj się aby komentować
Rumaki dwa, a koni z 80 ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Mówią że motocykliści to koniary wśród mężczyzn, tutaj mamy combo breaker 😁
#motocykle #podroze

Zaloguj się aby komentować
Jak powiedział tak zrobił - wsiadł na motur i pojechał do Rumunii. Baia Mare przywitało mnie przepięknym zachodem słońca a jutro 350km szczęścia przez góry.
Jaram się ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#motocykle #podroze

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Sezon na moto otwarty, co widać i słychać na ulicach. I w komentarzach na necie też
Któryś już raz z kolei spotykam się z mitem, jakoby w zakręcie nie można było hamować. Kiedyś, przez pewien czas po zdaniu prawka, trzymałem się tego "świętego" nakazu, kilka razy nieomal wypadając z asfaltu, albo wyjeżdżając na czołówkę z pojazdem z naprzeciwka. Potem oglądałem słynne "Twist of the wrist" i dalej nie wiedziałem, dlaczego mi to nie wychodzi, a każdy zakręt to w zasadzie loteria czy się uda, czy nie.
Kilka lat temu, podczas długiego zimowego wieczoru YT podpowiedział mi filmik z techniki jazdy na motocyklu, który otworzył mi oczy i od tego momentu nic nie było takie same
- CanyonChasers
- MotoJitsu
- MikeOnBikes
Goście prowadzą szkoły doskonalenia jazdy, jeżdżą na track days i ścigają się, naprawdę wiedzą o czym mówią.
No dobra, ale smucisz tutaj, ale o co w tym w ogóle chodzi?
Już odpowiadam - o hamowanie w zakręcie. Ale tylko przednim heblem, oraz od samego początku, a nie tylko w razie W.
Problem jest nieco skomplikowany, więc nieco wyjaśnienia. "Twist of the wrist" generalnie mówi prawdę, ALE TYLKO NA TORZE i w kontrolowanych warunkach. W życiu jest inaczej, często nie znasz drogi na pamięć, a nawet jeśli, to zawsze możesz się natknąć na piasek, liście, krowę albo zaparkowane auto na pasie, którego wcześniej nie zobaczysz na ślepym zakręcie. Dlatego "dopasowanie prędkości przed zakrętem" możesz wsadzić między bajki.
To co możesz zrobić, to zwolnić na ile uważasz a przed złożeniem wcisnąć klamkę przedniego hamulca, ale minimalnie - tylko żeby kliknęła, nie dalej. Cały czas trzymasz też rolgaz odpowiednio. Spowoduje to szereg konsekwencji:
- skompresujesz widelec, a więc zwiększysz nacisk przedniej opony na asfalt. Wierz lub nie, ale siła tarcia (przyczepność) to współczynnik (dla opony i asfaltu) razy siła nacisku, nic więcej.
- zmienisz geometrię, moto się skróci i będzie "chętniejsze" do zmiany kierunku.
- będziesz miał już palce na heblu, więc w razie potrzeby skorygowania, wystarczy że go zaczniesz dociskać
- nie będziesz tracił czasu na przełożenie palców w zakręcie w razie W
- to z kolei zapobiegnie tzw. panic reaction, gdzie znienacka naciśnięta dźwignia spowoduje dobicie zawieszenia, następnie odbicie i utratę przyczepności.
Dobra, ok, ale żeby tak cały czas hamulec i gaz równocześnie to chyba bez sensu?
No nie
Pamiętaj - nie ma czegoś takiego jak idealny tor jazdy. Zawsze go kontrolujesz - czy to pochyleniem, czy prędkością. Natomiast istotne jest to, że prędkość i szerokość łuku jazdy to dwie przeciwstawne rzeczy - jadąc szybciej masz większy promień skrętu i vice versa. Żeby się zmieścić w łuku, musisz się bardziej pochylić, a to zawsze jest bardziej ryzykowne. Jeżeli chcesz, schodzisz na kolano, jeżeli nie chcesz, nie bój się DELIKATNIE dociskać dźwigni przedniego hamulca. Nie każdy jest rajdowcem i lubi szlifować kolanem po asfalcie.
Najgłupsze co można przeczytać na necie, szczególnie w komentarzach pod filmikami z wypadków - powinien oddać gazu i bardziej się pochylić. Każdy kto tak pisze, nie ma pojęcia jak działa fizyka jazdy. Do tego dodanie gazu prostuje motocykl, więc jeszcze ciężej jest się pochylić. Wyobraźmy sobie inne wideo - koleś na siłce leży na ławce pod sztangą. Zdejmuje ją, schodzi w dół, ale ona go przygniata i trzeba go ratować. Komentarz specjalistów - "powinien dołożyć ciężaru i szybciej machać". Śmieszne, nie?
Dla tych co mówią "przez cały zakręt powoli dodawaj gazu i nie dotykaj hamulca" - powodzenia na hair pinach w Alpach, gdzie zjeżdżając z góry moto się sam rozpędza, a zakręt jest o 180 stopni ma kilka metrów. Chciałbym obejrzeć jak dodajecie gazu cały czas xD
Aha - nie ruszajcie tylnego hamulca w złożeniu. W niczym nie pomoże, a możecie zrobić efektowny high-side.
Jest jeszcze masa zagadnień jazdy w zakręcie: opóźnione wejście w zakręt, kontrola wzrokiem, przeniesienie ciężaru ciała, pozycja głowy, rąk i nóg, przeciwskręt, pochylenie motocykla. Nie mam zamiaru tego ruszać, bo chciałem tylko ten jeden mit naprostować, a poza tym sam nie jestem żaden pro rider. Po prostu trail breaking to dla mnie był game changer, a mnóstwo ludzi o tym nie wie.
Jedyne co mogę jeszcze dodać, to nie dajcie sobie wmówić bajki o "chicken stripach". Jazda na brzegu opony, to jak jazda na najbardziej zewnętrznym skrawku asfaltu - nie masz żadnego marginesu ani na korekcje, ani na najmniejszy błąd. Jak lubisz to ok, twoja sprawa.
No i prośba na koniec - nie odkręcajcie do odcinki ludziom pod oknami, to może nas będą chętniej przepuszczać do świateł. A jak koniecznie chcesz pokazać, że masz małego pyrdka i jeszcze do tego "loud pipes save lives" - jesteś debilem i nie ma ratunku
LWG!
#motocykle #motoryzacja #motorsport
@Cinkciarz Najlepiej wybrać się na porządne szkolenie na torze, naprawdę warto wydać na to pieniądze.
Nie zgadzam się z niedotykaniem tylnego hamulca w złożeniu, ćwiczyliśmy to w zakrętach na torze właśnie, bez odpuszczania gazu jak wynosiło nas na zewnątrz można było lekko dohamować i wyprowadzić motocykl. Generalnie filmy są spoko, ale bez przećwiczenia tych technik nic to nie da, trzeba trenować. Na drogach publicznych można, ale jest to bardziej ryzykowne niż w miejscu do tego przeznaczonym.
@Solar Ćwiczenie na torze to jest zawsze dobra odpowiedź
ćwiczyliśmy to w zakrętach na torze właśnie, bez odpuszczania gazu jak wynosiło nas na zewnątrz można było lekko dohamować i wyprowadzić motocykl
Nie mówię że nie, ale jest to bardziej ryzykowne, bo nie wszyscy mają ABS, a tym bardziej cornering, no i wymaga ćwiczenia. Poza tym dohamowanie tylnym spowolni, ale nie zmieni geometri zawieszenia, co też jest tutaj bardzo ważne. Trail breaking można zacząć stosować od strzała, a ćwiczysz go praktycznie na każdym zakręcie.
@Cinkciarz polemizowałbym ze stwierdzeniem, że przenosząc ciężar na przód masz większą przyczepność - znajdujesz się bowiem bliżej momentu utraty przyczepności i zablokowania przodu. Nie każdy ma ABS, nie zawsze on uratuje sytuację. Do tego sprężony widelec przedni nie pracuje lepiej, niż ten, który ma zapas. Sam środek ciężkości też nurkuje w przód, na niekorzyść przeniesienia momentu obrotowego na asfalt i przyczepności tyłu, który też może się wyślizgnąć.
O ile rozumiem argument, że minęło wiele lat od wydania "biblii pokonywania zakrętów" o tyle w prawach fizyki nie zmieniło się nic
@Rafau Pisałem o tym - kompresja zwiększa przyczepność, ponieważ siła jest skierowana w dół, do asfaltu. Wtedy opona wytrzyma większe siły wzdłuż toru jazdy lub w poprzek bez zrywania przyczepności, nawet na mokrym. T = µ* Fn i fizyki nie oszukasz
Z poprzedniego naszego wątku - Nie rozumiem jak skręcanie zwiększa opory toczenia ani jaki to ma wpływ. A problem z większym złożeniem jet taki, że im niżej, tym większe ryzyko. Zawsze.
Dodając gazu stopniowo przez całą długość zakrętu przenosisz ciężar na tył, który pcha maszynę. Tym samym odciążasz przód, który ma większy zapas przyczepności i w dużym uproszczeniu niwelujesz siły działające przeciwko utracie kontroli nad motocyklem.
To się logiki nie trzyma. W skrajnym przypadku przyspieszenie unosi opone i w ogóle nie jesteś w stanie skręcić. A dodawanie gazu zawsze pionuje maszyne i zwiększa promień skrętu.
Jak zakrętu nie znasz i nie wiesz czego się spodziewać - zwalniasz przed nim.
Mam traktować każdy zakręt, jakby na środku asfaltu coś stało i za każdym razem mam zwolnić do 5 km/h? Czy akceptujesz po prostu, że w razie czego wpierdolisz sie w sam środek przeszkody?
Większość (w tym ja) jeździ daleko od limitów przyczepności i mogłoby się bardziej pochylić w zakręcie. Blokada jest przede wszystkim w głowie.
Dokładnie. Niestety większość riderów wyleci z zkrętu na najbliższe drzewo, bo i tak się dalej nie pochylą choćby skały srały. Część wciśnie tylni hamulec i zdąży położyć motocykl, co w sumie niewiele zmienia. Ucząc korekty toru jazdy i stosowania hamulca, uczysz przeżycia.
@Cinkciarz
To się logiki nie trzyma. W skrajnym przypadku przyspieszenie unosi opone i w ogóle nie jesteś w stanie skręcić. A dodawanie gazu zawsze pionuje maszyne i zwiększa promień skrętu.
Nie przechodź że skrajności w skrajność
I nie, hamowanie prostuje maszynę.
Mam traktować każdy zakręt, jakby na środku asfaltu coś stało i za każdym razem mam zwolnić do 5 km/h? Czy akceptujesz po prostu, że w razie czego wpierdolisz sie w sam środek przeszkody?
Nie. Masz wchodzić w zakręt z taką prędkością i takim pochyleniem, aby go pokonać bezpiecznie i z zapasem. Nie przechodź że skrajności w skrajność.
W pochyleniu masz większą powierzchnię opony, która ma kontakt z asfaltem. Przy niskich prędkościach bardziej opłaca się docisnąć motocykl ustawiając ciało w przeciwnym kierunku, czego uczą na "policyjnych" kursach i to się sprawdza.
W życiu jest inaczej, często nie znasz drogi na pamięć, a nawet jeśli, to zawsze możesz się natknąć na piasek, liście, krowę albo zaparkowane auto na pasie, którego wcześniej nie zobaczysz na ślepym zakręcie. Dlatego "dopasowanie prędkości przed zakrętem" możesz wsadzić między bajki.
O to właśnie chodzi - musisz być w stanie przewidzieć jak najwięcej i wchodzić w zakręt z zapasem umiejętności i przyczepności, optymalnej dla motocykla.
Aha - nie ruszajcie tylnego hamulca w złożeniu. W niczym nie pomoże, a możecie zrobić efektowny high-side.
Nie. Pomoże, zwłaszcza przy niskich prędkościach, tzw dociąganie.
Hamując tyłnym hamulcem także spowodujemy ugięcie zawieszenia przedniego, ale w mniejszym stopniu, a masa pozostanie rozłożona między osie równomierniej. Hamowanie tylnym hamulcem w mniejszym stopniu odciąża tylną oś, co ma wpływ na stabilność motocykla, wspomaga hamowanie silnikiem i poprawia płynność.
@Cinkciarz Wymienieni goście zapewne wiedzą o czym mówią i ja nie neguję działania trail ale kontrola hampla w fazie składania i początku zakrętu też nie jest "za darmo".
Gorzej z tym co Ty piszesz, bo czasem masz rację a czasem bardzo nie.
"powinien oddać gazu i bardziej się pochylić"
To może być bzdura ale może być też niedokładność wypowiedzi ponieważ zwiększanie pochylenia wymaga dodania gazu i to są prawa fizyki a dokładnie geometrii opon.
"Aha - nie ruszajcie tylnego hamulca w złożeniu. W niczym nie pomoże, a możecie zrobić efektowny high-side"
Bez sensu albowiem gdyż high-side jest tylko i wyłącznie efektem gwałtownego odzyskania przyczepności przez idące w bocznym w stosunku do kierunku jazdy (a nawet płaszczyzny) koło, nieważne przednie czy tylne i nieważne jaka jest przyczyna utraty i odzyskania tejże, hampel, plama na drodze. Można tył sobie ślizgać w zakręcie tylko trzeba cholernie dużo umieć jak Gary McCoy.
"Jazda na brzegu opony, to jak jazda na najbardziej zewnętrznym skrawku asfaltu - nie masz żadnego marginesu ani na korekcje, ani na najmniejszy błąd."
Po pierwsze to w złożeniu nawet sporym możesz mieć sporą powierzhcnię robocza opony tzw. contact patch
Did you know: You have more contact with the ground leaned over than upright? : r/motorcycles (reddit.com)
Po drugie nikt nie mówi że masz iść max po kolanie, od zamknięcia laczka do max lean jest jeszcze sporo. Owszem ja też odradzam takie rzeczy na ulicy ale jednocześnie uważam że zapożyczenie z toru pozycji do jazdy w zakrętach ulicznych pozwala na większe pochylenie co daje radość i pozwala na lepszą kontrolę moto czyli korektę toru, zmniejszenie pochylenia a im więcej kontroli tym więcej bezpieczeństwa.
No chyba ze ktoś postanowi zedrzeć kolano i laczka w ślepym zacieśniającym się i jeszcze prawym to ja tam na jego rehab się nie składam, na wieniec też nie.
Gx
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
ktoś tu ostatnio płakał, że #motocykle mu hałasują https://www.facebook.com/reel/457067950032609
@Gepard_z_Libii nie wiem z czego wzięło się, że to są dawcy, już którąś osobę uświadamiam, że z kebaba nic nie ma ¯\_(ツ)_/¯
A tak poważnie, to sam jeżdżę i mnie też to wrukwia. Może właśnie dlatego nigdy nie byłem na zlotach koniobijców, bo w tym czasie wolę się uczciwie przejechać i coś zobaczyć. Tak po prawdzie to ten ryk przeszkadza i po 2 godzinach jazdy łeb pęka.
Zaloguj się aby komentować
Hejo, Benek nadal żyje, po pierwszym przeglądzie na tysiąc kilometrów. Panowie wymienili olej, filtry, kontrolowali stan napędu i łańcucha itp, standard.
Wczoraj zrobiłem sobie relaksacyjne kółko 200km.
Tutaj ludzie z tagu #motocykle mogą przestać c czytać a zapraszam tych z tagu #telefony #android xD
Otóż jest taki temat: benelli ma swoją aplikacje na android /ios która łączy telefon z wyświetlaczem motocykla.
Można tam sobie przypisać kontakty z telefonu, muzykę itp ale najważniejsza funkcja to nawigacja. Apka ma wgrane mapy (nie mam pojęcia z czego to korzysta, najbardziej podobnie wygląda targeo - widać budynki wraz z numerami itp). Działa to tak, że w aplikacji na telefonie podajemy punkt docelowy i pyk, mamy całą trasę już na ekranie z motocykla. W telefonie mamy opcje wyłączenia ekranu a nawigacja dalej sobie działa.
Navi jest w miarę ok, ale jednak człowiek ma swoje przyzwyczajenia.
I tu dochodzę do sedna sprawy : w starszej wersji tej aplikacji jest przycisk "screen mirroring" czy coś w ten deseń.
Uruchamiam sobie to, normalnie powiela mi obraz z telefonu na motocykl, ale blokuję telefon i oczywiście obraz na moto też znika.
Czy jest jakaś dodatkowa aplikacja bądź opcja o której nie wiem, żeby uruchomić sobie np. Mapy.cz na telefonie, rzucić obraz na moto, zablokować telefon i mieć dalej obraz na motocyklu?
Mam nadzieję że jest to w miarę logicznie napisane xD

@sleep-devir Nie wiem czy to będzie działać na wireless mirroringu, ale możesz spróbować https://play.google.com/store/apps/details?id=com.farmerbb.secondscreen.free
Inna opcja to przygaszenie ekranu do minimum
Zaloguj się aby komentować
Elektryczny motor będący hybrydą, napędzany siłą mięśni oraz prądem elektrycznym https://youtu.be/pkQBXsR97BE #technologia #motocykle #ekologia
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj po raz pierwszy w życiu wybrałem się na pitibke'i.
Z okazji dnia ojca w zeszłym roku dostałem bon na 1h jazdy i jakoś tak zleciało, że nie było kiedy wykorzystać.
W międzyczasie przyjaciel dobry miał 30 urodziny i sprezentowałem mu też taki bon, żebym miał ziomka, z którym można się pościgać
No i powiem Wam, że frajda duża. Ale nie poleciłbym tej zabawy absolutnym początkującym, bo żeby w pełni się z tego cieszyć trzeba ogarniać podstawy, które niestety często wchodzą do głowy dopiero po 2-3 sezonach - rzeczy takie jak fiksacja wzroku, umiejętność wytaczania linii pokonywania zakrętu, czy świadome wykorzystywanie przeciwskrętu. Bez tego mam wrażenie, że mogło by to być stresujące przeżycie i brak instruktora, który dostrzegłby konieczność tłumaczenia wielu rzeczy, mógłby zacementować złe nawyki, nie mówiąc o kolizjach z bandami.
Z drugiej strony taka malutka maszyna wybacza wiele. Żeby się na tym wywrócić trzeba się naprawdę postarać, bo promień skrętu jest minimalny, prędkość niewielka, a nawet hamowanie w zakręcie nie stworzy bardzo niebezpiecznej sytuacji.
Można się niewątpliwie podszkolić, bo przyczepność oponek slicków jest gigantyczna, asfalt na torze zadbany. Przerzucanie maszyny z jednej na drugą stronę to pestka, samym ciałem możemy tu się pobawić zarówno w składanie w zakręcie, jak i dociskając moto przez pogłębianie pochylenia maszyny przerzucaniem ciężaru ciała na przeciwległą do skrętu stronę.
Niestety popełniłem jeden błąd - byłem niewyspany i zmęczony po 11h pracy. Przez to gdzieś po połowie godzinnej sesji po prostu czułem, że moje kółka dalekie są od szybkich i brakowało koncentracji. Mimo to zabawa przednia.
I jeszcze ostrzeżenie - lepiej na tor jechać autem, bo jak wsiadłem po jeździe tym małym pierdkiem na swój motocykl, to on po prostu nie skręcał
#motocykle #motoryzacja #pitbike

@Man_of_Gx
Jak możesz zaplanowac drogę, na której nigdy nie byłeś, wchodząc w ślepy zakręt, który nie masz pojęcia jak będzie wyglądał?
Conieco materiałów z techniki jazdy przerobiłem, ale nie słyszałem jeszcze o przyczepności poprzecznej.
I wytłumacz proszę, jaki problem kinematyczny tworzymy, bo dosyć enigmatycznie naisałeś, a chciałbym się skupić na zrozumieniu.
Jak możesz to dopisz jeszcze te pare rzeczy.
Zaloguj się aby komentować