#motocykle

112
1330

#motocykle #offroad

Pół dnia kręciłem się po polnych drogach i odwiedziłem tylko niewielki procent tego co jest w moich okolicach. Widoki bywały niesamowite i zdjęcia tego nie oddadzą.

Niestety są to tereny głównie gliniaste więc trzeba wyczekiwać suchrzych okresów albo zaopatrzyć Moto z tyłu w kostkę (co i tak nie sprawi, że problemy znikną).

c708c47a-ffa0-42ac-a13c-de0a26ff97b9
fcfed33c-05eb-414e-aaa0-bd8f7a380df8
81702a55-2685-4759-a58b-a60f646f1a72
aa3de3a5-685f-48c0-aa08-fb890552dd12
60d7ff4d-1126-4879-9635-7e1f58bc9b00

Mam ochotę jutro wsiąść na Moto i bryknąć w Bieszczady. Potem bezdrożami (asfaltowymi) lecieć na zachód aż do autostrady A1 na Śląsku.

No korci na taką solo wyprawę tygodniową.


#motocykle

@MiernyMirek w najbliższy weekend mnie nie ma, ale na kolejne jak coś się mogę podrzepować…chyba, że przelot powyżej 140 to odpadam…

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

250ccm na wtrysku:


- słabnie przy mniejszej ilości paliwa (poniżej połowy zbiornika), gorzej wkręca się na obroty, trzeba "ukręcać manetkę"


- gaśnie przy mniejszej ilości paliwa przy redukcji gdy dojeżdżam do skrzyżowań


- przy zalaniu ponownie zbiornika problem znika i jeździ jak złoto


Pomysły?


#motocykle

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siemandero,

Jesień już za progiem...Chciałbym dołożyć sobie grzane lejce do kibla. Nigdy wcześniej nie montowałem tego akcesorium i nie mam z tego doktoratu.

Są jakieś pro tipy odnośnie tego czego szukać, polecane zestawy, ergonomia, marka, awaryjność, na co zwrócić uwage(tu.mi się tylko oxfordy kojarzą) itp itd


Podzielcie się wiedzą!

#motocykle

@AndrzejZupa jakie k⁎⁎wa jesień za progiem, Panie dopiero sierpień się zaczął, ja tu jeszcze plany wyjazdowe mam!( ͠° ͟ʖ ͡°)

z dobrych oxfordy, innych nie znam, choc pewnie sa.

Slabe manetki potrafia wycyckac aku nawet jak niby wylaczysz. Acha, i dobre niby maja automatyke, ze same sie wylacza po pewnym czasie.

Aczkolwiek mam oxfordy i mam podejrzenia, ze to one mi wlasnie psikusa zrobily wyczerpujac aku podczas dojazdu do pracy. Teraz wylaczam grzanie 1-2km przed miejscem docelowym.


Sa rozne faktury na gripach, co sie przeklada na przyczepnosc do rekawicy, co moze miec znaczenie.


Na kazdym motocyklu jaki mialem z grzanymi manetkami z czasem lewa manetka zaczynala sie obracac i mialem 2 gazy To bylo upierdliwe bo przy obroceniu wystajace kable potrafily blokowac dzwignie sprzegla. Patent to podklejenie jej na silikon wysokotemperaturowy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Shagwest o, stary. motocyklem na festiwal metalowy do Czech. Wybieram sie tak co roku na Obscene Extreme i jeszcze nie dojechalem xD zazdro w c⁎⁎j! Udanej zabawy i szerokości

@Shagwest masz się tam za⁎⁎⁎⁎ście bawić i wrzuć jakieś foty albo filmiki, miałem z kumplem plan jechać, w planach był też Obscene, nie pykło ale może za rok się uda

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ładna pogoda była to wczoraj trochę pojeździliśmy - tym razem mniej sportowo


Odwiedziliśmy świetne Muzeum Kurpiowskie w Wachu - z całego serca polecam, gospodarz robi świetne show opowiadając o zebranych eksponatach - oraz pracownie Państwa Bacławskich którzy ugościli nas jak swoich, oprowadzili po pracowni, opowiedzieli swoją historię, dali spróbować jak to jest dłubać w drewnie a na koniec uraczyli domowymi wypiekami które gospodyni szykowała w nocy przed naszym przyjazdem.


Dzień przepełniony interakcjami z fantastycznymi ludźmi no i moturkami #taktrzebażyć


#motocykle #podroze

37f15033-05b0-4002-962a-495c3663baa9

Zaloguj się aby komentować

@Piwniczak1991 Raczej nie są to jakieś duże przeróbki, bardziej składanie z gotowców i dokładanie ulepszeń zawieszeniowo-mechaniczno-hamulcowych; bandit 400 który przeszedł kilka modyfikacji wyglądowo-osiągowych pod bardziej sportowa jazde i ostatecznie sprzedalem januszom, co po trzech dniach dzwonili, że popsuli i chcą go zwrócić xd

1106f2ba-2b61-42d2-9e27-0fe3ee0edff5
99eaccbc-ea82-440d-a444-79b7c62f3c67
662ee8f8-f82b-4a2d-9a5e-23d91491c2d0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Parę aktualizacji, bo wygląda na to, że odbudowa ściągniętej z USA Dyny zbliża się ku końcowi (a sportster w tym czasie dalej stoi czekając na malowanie baku xD ). Miesiąc temu uderzyło mnie, że lato w pełni a ściągnięte z USA motorki dalej rozgrzebane i w sumie końca tego nie widać - stąd też w przypływie chęci i korponawyków wyciągnąłem kartkę papieru oraz długopis i postanowiłem zrobić listę tego, co jeszcze mnie czeka. Podzieliłem sobie całość na etapy powiązane ze sobą i takie, które mogę zrobić w dowolnym momencie - i wziąłem się za kompletowanie w dalszym ciągu brakujących drobiazgów. Uszczelki, linki, jakieś śrubki i podobne pierdoły - okazało się, że jest tego jednak dość sporo.


Z większych tematów, czekały mnie dwa. Pierwszy to ogarnięcie zbiornika - miał w jednym miejscu dość głęboką wgiotkę wraz z ubytkiem farby. Drugi - to zajrzenie do silnika i sprawdzenie stanu bebechów - napinaczy łańcucha, wałków rozrządu i ofc słynnego bicia wału.


Na start wziąłem się za zbiornik. Na zdjęciach może tego nie widać, ale wgniotka była dość duża, a moje umiejętności pracy z blachą zerowe - stąd postanowiłem skorzystać z pomocy kogoś bardziej doświadczonego. Oddałem zbiornik do zakładu specjalizującego się w PDR aka naprawach blacharskich bez malowania. Pan był trochę przerażony grubością blachy i powiedział, że nie jest pewny na ile uda się uratować - postanowiłem jednak spróbować. Dwa dni później bak był do odebrania i nie było źle - dalej było widać pewne ślady uszkodzenia, ale było to o wieeeele mniej niż jeszcze przed kilkoma dniami. Kolejnym etapem było zamaskowanie i zamalowanie uszkodzenia. Na początek myślałem, że po prostu zaleję całość lakierem do zaprawek i jakoś to będzie, ale po rozmowie z panem od usuwania wgniotek zaczął mi kiełkować w głowie inny pomysł. Postanowiłem wykorzystać doświadczenie z malowania czołgów xD i naprawę przeprowadzić punktowo, pół-profesjonalnie z użyciem aerografu. Największy jaki znalazłem miał dyszę 1 mm i wydawało się, że powinien wystarczyć do takiej roboty. Zestaw specyfików do malowania baku z kolei miałem już skompletowany na okoliczności robienia sportstera, brakowało tylko bazowej farby w kolorze czarnym, ale dokupiłem ją za całe 20 złotych. Przy okazji uznałem, że będzie to dobra wprawka przed malowaniem calego baku.


Ponownie, mając zerowe doświadczenie w malowaniu postanowiłem skorzystać z porad kogoś bardziej doświadczonego, dobry poradnik znalazłem na stronie: http://lakiernik.com.pl/naprawa-zbiornika-paliwa-oryginalnym-lakierowaniu-harley-davidson-wersja-limitowana-rocznicowa-110-anniversary-bronze/ i postanowiłem trzymać się opisanych kroków. Na start dałem podkład epoksydowy, a na to poliestrowy jako wypełnienie, musiałem powtórzyć to kilka razu, bo przy szlifowaniu udało mi się przebić do gołej blachy. Okazało się też, że dysza 1 mm (a może to wina jednofunkcyjnego aerografu?) to za mało lub ew. trzeba było użyć rozcieńczalnika, bo trudno było mi uzyskać jednolitą, równą warstwę. Mając na uwadze, że naprawa będzie tak dobra jak przygotowanie powierzchni, sporo czasu poświęciłem na szlifowanie warstw - tym bardziej, że aerograf nie kładł ich idealnie. Po położeniu bazy i bezbarwnego uzyskałem piękną skórkę pomarańczy xD ale byłem na to przygotowany - papier ścierny i polerka pozwoliły ostatecznie uzyskać efekt lustra. Oczywiście, efekt końcowy nie jest idealny, gdzieniegdzie wyszły wtrącenia i zemścił się na mnie fakt niewystarczającego zabezpieczenia powierzchni - ale jak na pierwszą i do tego chałupniczo przeprowadzoną naprawę wydaje mi się, że jest przyzwoicie. Mimo tego, że czarny lakier jest wyjątkowo niewdzięczny, to ryski i drobne swirle widać dopiero przy 10-15 cm od baku. W paru miejscach zastanawiam się jeszcze nad wykonaniem poprawek, ale póki co moim zdaniem i tak jest "good enough":)


Teraz silnik. Dla tych, którym po głowie chodzi kupno harlejka z silnikiem twin cam (taki siedzi w mojej Dynie, tłukli to ze zmianami od końca lat 90 do ok. 2017) i wyobrażają sobie, że dostaną kawał topornego, ciężkiego, pancernego żelastwa - będą mieli rację w dwóch punktach. Będzie ciężko i będzie topornie. Natomiast pancerność tego silnika jest taka sobie. Harley wały korbowe składa z kilku elementów które są ze sobą prasowane. Przy dużych siłach działających na wał może się zdarzyć, że sprasowane elementy zaczną się przesuwać względem siebie, co będzie skutkować coraz to większym biciem wału xD Harley twierdzi, że bicie na poziomie 0,12mm jest gites, natomiast nie zmienia to faktu, że przekłada się to na zwiększone zużycie elementów, w tym pompy oleju. Problem narasta, gdy ktoś decyduje się na przeróbki zwiększające moc lub idzie w kierunku ostrzejrzej jazdy (ostrzejszej oczywiście z uwzględnieniem realiów jazdy 300 kilowym klocem). Wał jest moim zdaniem największą bolączką tego silnika, bo najdroższą w naprawie. Akcesoryjny wał, który jest idealnie wyważony i zespawany co eliminuje raz na zawsze problem bicia to koszt ok. 10 tys PLN. Inne niedomagania silnika wyeliminować jest łatwiej - akcesoryjny napinacz łańcucha napędzającego skrzynię, ślizgi napinaczy czy zużywający się przedwcześnie kompensator - każda z tych rzeczy to maksymalnie 1-1.5k PLN (żeby było śmieszniej, te same w USA części kosztują 1/3 tego co w PL).


No ale dobra, jak to wyglądało u mnie. Po rozkręceniu silnika i zdjęciu dekla od rozrządu (trzeba do tego wcześniej ściągnąć prawy set, wypompować paliwo z baku, wdemontować bak, wydech, górne pokrywy silnika i klawiaturę popychaczy wraz z popychaczami i szklankami) mogłem skontrolować swojego złoma. I tak: bicie wału na poziomie 0.06 mm, czyli not great, not terrible. Wiadomo, fajniej byłoby mieć 0,00 lub 0.02 ale nie ma tragedii, jeździć, obserwować. Ślizgi łańcucha rozrządu - praktycznie nówki, dobra wiadomość, bo komplet nowych w ASO to bodajże 1.5k PLN. Wałki rozrządu - tu lipa, seryjne. Postanowiłem jednak, że wykosztuje się i zamówiłem z USA akcesoryjne Woods TW-555; wg wykresów z hamowni powinny dodać mi jakieś 20% mocy w stosunku do obecnego stanu. Przeliczyłem na szybko, że 100 złotych z VAT za 1 kunia to niezła cena i teraz czekam tylko na przesyłkę.


No i tak to wygląda na ten moment. Za jakieś dwa tygodnie powinna przyjść paczka z US and A; poskładanie silnika, w międzyczasie dopieszczenie baku i ogarnięcie drobnych pierdół - i może w końcu coś pobzikam.


#motocykle #motoryzacja

5666a493-8218-47df-ae3f-694d6bbadece
5d307359-c50a-4aa2-b35c-fd0a0bb8d082
1529c513-f983-408d-aa0d-0eaeb2e99c71
0e38bf94-8f26-4892-95e2-9e1cb0a47300
4f1952df-995e-484b-bef1-f1eded6e7b60

@knoor baranka masz, gdy za grubo lejesz. Nie zrozumiałem jakiego typu lakieru używałeś. Dorabiałeś kolor w sklepie? Rozcieńczalnik i utwardzacz w komplecie?

Ja bym się nie podjął malowania dużej powierzchni pistolecikiem do modeli. Nie sposób to równo nałożyć. Z mego doświadczenia, to nie kładziesz bazy na gołą blachę. Najpierw podkład do zaprawek, by się brzegi zlały z oryginałem.

Zakładam, że nie rozumiem co przeczytałem, bo wynik końcowy jest poprawny, ale co się na szlifowałeś, to twoje.

@em-te Tam brakuje trochę zdjęć, ale generalnie kolejność była epoksa, poliester, podkład akrylowy, baza, bezbarwny - na gołą blachę tylko epoksa poszła:) Poza bazą wszystko dwuskładnikowe Novola, ale rozcieńczalnik miałem tylko do bazy, teraz domówiłem do bezbarwnego, żeby zrobić jeszcze kilka poprawek. Największy problem aerografu (ten którym robiłem był niemodelowy, modelowe mają dysze typu 0.1-0.3 mm, ten 1mm, przy chyba pistoletach lakierniczych 1.2-1.8mm) to było straszne pylenie i właśnie niemożność równego nałożenia farby.


No i faktycznie, narobiłem się tym papierem ściernym jak w spodnie;)

@knoor Panie knoor było się spytać byś dostał końcówkę węża a w niej 300 litrów na minutę z odwadniaczem po drodze i nawet jakiś pistolet by się znalazł, co prawda bida airpress ale coś tam idzie wylać jak jest dużo powietrza i trochę cierpliwości przy ustawianiu.


Gx

Zaloguj się aby komentować