Zielony ziomeczek wrócił ze mną do domu
#gownowpis #motocykle #zwierzaczki


Zielony ziomeczek wrócił ze mną do domu
#gownowpis #motocykle #zwierzaczki


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Miałem skoczyć do Lidla po chleb, ale zapomniałem skręcić i jakoś tak długo nie było okazji do zawrócenia, a 150 km później już było zamknięte
Człowiek ogląda mapy i szuka tras, a zapomina że dosłownie pod nosem ma eleganckie asfalty z widokami, zwłaszcza wokół Dzierżoniowa sobie upodobałem ścieżki
#motocykle #wroclaw

Zaloguj się aby komentować
Najładniejsze i najciekawsze dzieło jakie napotkałem przy ostatniej wizycie w muzeum sztuki nowoczesnej.
#sztuka #motoryzacja #motocykle



Zaloguj się aby komentować
Z900 poszło na serwis i wymianę opon, dostałem w zastaw #kawasaki Eliminator. Dwucylindrowa rzędówka, pojemność 500, 45 koni. Dziś będę dostojnie pyr pyr pyr po Warszawie.
Nigdy jeszcze tak nie zajechałem opon - tak szybko i tak ładnie
#motocykle



Zaloguj się aby komentować
Wyskoczył mi na facebooku wpis, że w zeszłym tygodniu były dwa wypadki śmiertelne na trackdayach motocyklowych. Sam wpis i komentarze pod nim w konwencji "kto był ten wie", ogólnie konspira na tyle mocna, że żadnego newsa w necie nie mogę na ten temat znaleźć. Nie wiem więc, kto, gdzie, na jakim torze, u jakiego organizatora.
Ale.
W sensownej dyskusji w komentarzach padają propozycje poprawy bezpieczeństwa, na przykład częstsze przerzucanie wyróżniających się kierowników między grupami (jak ktoś jeździ szybko i kupi bilet na zbyt wolną grupę, bo tylko takie zostały, to stwarza bardzo duże zagrożenie). Jeden temat jednak przewija się tam częściej - badania alkomatem. Zwłaszcza chyba wśród tych, którzy właśnie byli i wiedzą.
WTF. Okazuje się, że niektórzy nie tylko łoją przez pół nocy po dojechaniu na tor dzień wcześniej, ale i w trakcie trackdaya potrafią się zrobić i jeździć. Do głowy by mi nie przyszło. Nawet nie wiem, jak to skomentować.
#motocykle #trackday #alkoholizm #patologia
Zaloguj się aby komentować
#motocykle #bekazpodludzi #psiecko
Co trzeba mieć w głowie by doskonale wiedzieć, że tor jest używany i się ładować na niego z psem? :face_with_symbols_on_mouth:
Sytuacja z wczoraj
Ps. Dla tych co dopatrują się drugiego dna. To jest normalny, oficjalny tor offrowdowy, z wyznaczonymi trasami, regulaminem itp.


@TheLikatesy , @cebulaZrosolu , @zuchtomek @nicram
Drążycie i szukacie dziury w całym. Podrzucam jak wygląda tor. Nie dało się "przypadkiem" na niego wejść i też nikt nie robi zasieków na takie obiekty. Trzeba wybitnie się postarać by nie zauważyć banerów reklamowych, wielkiego znaku "tor 4x4", tablicy z regulaminem czy zignorować wały oddzielające parking od toru.
Ale mniejsza z tym, niech będzie że to jakaś samowolka na nieużytkach. Jeśli słyszysz że ktoś jeździ... ba, mija ciebie 2 razy. To czy rozsądek nie podpowiadałby by się nie pchać tam, tym bardziej z psem?

Zaloguj się aby komentować
Zapierdalać to każdy umi, a na mnie największe wrażenie robią o takie pokazy:
https://www.youtube.com/watch?v=sBngfmXsihc
#motocykle
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#ruchdrogowy
#motoryzacja
#motocykle
#bezpieczenstwo
Nowy rodzaj oznakowania poziomego dla motocyklistów w Austrii i Czechach
Zaloguj się aby komentować
Test zabezpieczeń – co najlepiej chroni rower i motocykl przed kradzieżą?
https://www.youtube.com/watch?v=LD32NMCGDF0
#rower #motocykle #test
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Co tu się dzisiaj...
Ale może po kolei.
Od przedwczoraj wracamy w kierunku Karlskorony, bo jutro wieczorem prom do Gdyni i konczymy nasze #podroze bez planu na #motocykle do #szwecja i #norwegia . Codziennie w trasie, koło południa, stajemy gdzieś w lesie albo koło drogi, na kuchence gotujemy wodę, żeby zalać kawę, a w międzyczasie szukamy stugi, czyli darmowego noclegu. Dziś nam wypadł dosc daleko, zajechaliśmy na miejsce troche przed 20, okazało się że to stsrusienki domek, z jedną izdebką, kuchnią i piecem pośrodku chałupy. Niestety nie było drewna, więc we dwóch od razu zaczęliśmy łazić i zbierać gałęzie - ogień przede wszystkim. Po 10 minutach przyszedł trzeci kolega i mówi, że znalazl lepszą, ale 40 min drogi. Chwila wahania, decyzja - jedziemy. Nad nami niebo się zaciągnęło chmurami deszczowymi, żeby podkreślić naszą ryzykowną decyzję. W koncu dojezdzamy, już ciemno, a tu stoi dom, w srodku dwie lampy sie palą, naprzeciwko jakaś szopa, z tyłu coś jakby stajnie. Idę sprawdzić, może ktoś już zajął. Wchodzę- jednak pusto. Super, wprowadzamy się. Oglądamy budynek: dwa spore pokoje, w każdym kominek, pośrodku kuchnia, prąd w gniazdkach, woda w kranie na zewnatrz. Zaczynam tłumaczyć napisy na kartkach, jakieś lokalne towarzystwo historyczne? WTF? Jest broszurka, tłumaczę telefonem, okazuje się że to część dworku z ok VIII w. Generalnie skansen. Za darmo. Dla każdego.
Dziwny kraj.





Zaloguj się aby komentować
Wracamy powoli na prom do Karlskorony. Troche was oststnio oszukałem, bo polecielismy nieco dalej, przekroczyć koło podbiegunowe. Niesamowity klimat, musze tam wrócić. Renifery łażą po drodze całymi stadami i trzeba uważać na łosie. Normalnie Alaska.
W Szwecji goszczą nas stugi, czyli darmowe chatki rozsiane po lasach. Niektore syf, a niektore na grubym wypasie. Często trzeba dojeżdżać lasem i szutrami, ale to nie problem, bo oni tu szutry traktują jak zwykle drogi, które nawet mają krajowe oznaczenia. Inna sprawa że na dwóch kółkach bywa ciężej niż na czterech, bo kiera tańczy a d⁎⁎ą rzuca na kamieniach. Stresuje mnie to, bo z offem mam doświadczenie żadne, ale póki co gleby nie było. To znaczy położyłem chińską kozę na ziemi już, ale nie podczas jazdy
Dzisiaj wleciał surstromming na stół. Namawiali mnie okrutnie, a ostatecznie nie było takie złe - zalewa mocno śmierdzi, ale rybka całkiem smaczna. Poza tym ze sie odbija brzydko no i nie idzie rąk domyć, już 4 razy próbowałem.
Z minusów to trzeba rano jechać nad jezioro się wykapać, co nie jest łatwe. To znaczy kompanie nie jest. A trzeba się czasem umyć, bo w końcu chodzimy na zakupy (głównie Systembolaget) no i żeby nas na prom wpuścili
Szwecja - dziwny kraj.
#motocykle #podroze #szwecja #norwegia





Zaloguj się aby komentować
Szybki przegląd pod kątem bicia przy hamowaniu...
#motocykle
Zacięty tłoczek (1 z 8), na tyle delikatnie że był nieodczuwalny, ale z każdym mocniejszym hamowaniem odkształcał tarcze (nierówne zużycie, nie bicie) i tarcze z ~80% do zmiany.
Z tego co słyszałem, przetaczanie tarcz w moto to całkowite no-go? Czy coś się zmieniło w ostatnich czasach?


@Man_of_Gx
Zapewne oba. Moto kupiony po bardzo dobrej cenie po olewawczym właścicielu i zrobieniu najpoważniejszych rzeczy (pod siebie, sprzedający niedługo potem miał wypadek na innym egzemplarzu). Plan był taki, że dokładny przegląd będzie przez zimę na spokojnie, no ale to już jest rzecz którą trzeba zrobić.
Zaloguj się aby komentować
A do Łodzi se jadę w ten piękny weekend. Portal będzie grał. Pozdrawiam.
#motocykle #koncerty

Zaloguj się aby komentować
Siema.
Niedawno udało nam się z córką lvl 7 zrobić pierwszą wspólną trasę na motocyklach. Pętla ok 12km. Łapcie film z przejazdu
https://youtu.be/zD6VyLTfbdM?si=3YfpBnVexCqQ8kLO
#motocykle #enduro
@Dagonet mega pozytywne XD
Zazdro że macie gdzie, ja swojego lvl11 uczyłem na dircie a młodą lvl8 na quadzie 50cm3 ale musiałem to cholerstwo wywozić 60km od domu na przyczepie żeby było bezpiecznie i legalnie...
Więc szybko im obrzydło zbieranie majdanu....
Mam nadzieję że twoja się nie zrazi po kilku wpadkach i sama będzie cisnąć żeby jeździć ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema #motocykle #podroze i może #norwegia
Wczoraj był nasz ostatni dzień jazdy na północ Norwegii – udało nam się dojechać na wysepkę Tjøtta, tutaj:
https://maps.app.goo.gl/a8qhTRMJoqoLddmx6
Jak się zrobi zoom out, to wychodzi, że jesteśmy prawie wyżej niż Islandia
Dalej nie jedziemy, bo w sobotę odpływa nasz prom z Karlskrony, a przed nami jakieś 1500 km, czyli około 20 godzin jazdy spowrotem. Nie będziemy jednak tłuc po 12 godzin dziennie, bo w końcu jesteśmy na wakacjach. No i trzeba szukać noclegów – znaleźć hytte z dojazdem nie jest łatwo. W Szwecji ma być niby prościej, ale standard chatek gorszy niż tutaj.
Z ciekawostek: w niedzielę rano osunęła się droga niedaleko Trondheim i zepchnęło auto do fiordu. My jechaliśmy tamtędy tego samego dnia koło południa – oczywiście już objazdem, bo odcinek był zamknięty.
Wrzucę wam kilka fotek, a jak wrócę, to może zrobię małe podsumowanie, bo na komórce ciężko coś dłuższego sklecić.





@WatluszPierwszy ceny wysokie, ale korona słabo stoi teraz. Paliwo 7-8 zł. Chleb 10. Noclegi w domkach około 100zł za osobę mozna znaleźć, z tym ze my celujemy w darmoche
Zaloguj się aby komentować
#motocykle Spotkany podczas szwenduro Honda cb750 Nighthawk, co nieco dłubnięty

Zaloguj się aby komentować