@AdelbertVonBimberstein Zawsze można się przerzucać informacjami o marihuanie. My niczego nie propagujemy a jedynie przetwarzamy już napisane informacje, piszemy też o złych skutkach marihuany. Zawsze tak było i będzie że zwolennicy marihuany pokazują swoje argumenty a przeciwnicy swoje. Pokazujesz jakiś fragment książki jakiegoś autora, który ma swój punkt widzenia. Uważam że warto publikować każdą informację "ZA" i "Przeciw" a każdy niech sam oceni i podejmie właściwe decyzje. Pozdrawiam Serdecznie
Jakoś 25 lat temu powstał utwór Afromana pt. "Because I Got High" wyśmiewający ćpaluchów, w którym tekst opowiada o tym jak podmiot liryczny stracił żonę i kontakt z dziećmi, pracę, no całą masę rzeczy wymienia co tam przez nałóg marihuanowy spierdolił. Co zabawne, pamiętam jak moi koledzy co to gówno palili, się ową piosenką zachwycali nie kumając o czym ona w ogóle jest. No taka bekowa piosenka o paleniu dżointów, hehe, nie? Podobnie jak z puszczaniem "Windą do Nieba" na ślubie przez ludzi o inteligencji rozwielitki, hicior Afromena jest pewnie nadal jednym z ulubionych utworów na playliście ćpaluchów, postrzegana jako śmieszna piosenka o jaraniu. #ciekawostki #muzyka #nostalgia #marihuana
@Rimfire używki są ogólnie wtopą dla ludzi słabych psychicznie, a ci zawsze znajdą 4574 uzasadnienia swojego nałogu. W końcu ja tylko rekreacyjnie palę, bro.
Zawsze jak sobie czytam o tym, jak alkohol jest bardziej szkodliwy od marihuany, to wypuszczam głośno powietrze nosem.
Oczywiście, alkohol ma szkodliwy wpływ na zdrowie fizyczne, a po marihuanie nikt nie umarł. No zgoda. Tyle, że regularne picie w nadmiarze mocnej kawy i przyjmowanie srogiej dawki kofeiny może doprowadzić do zawału. Ludzi w używkach zabija ilość i przedawkowanie. Choć oba przykłady skrajne, bo alkohol jest dużo bardziej destrukcyjny, nie o tym.
Pytanie brzmi tak: Jak często użytkownikom alkoholu zdarzają się lęki, paranoje po wypiciu piwa czy wódki? Albo jak często alkohol prowadzi do aktywowania się schizofrenii?
Z dwojga złego lepiej wyjść z uzależnienia od alkoholu, niż za dużo palić. Jak nie masz marskości wątroby, to dojdziesz do siebie. Natomiast jak cię pierdolnie psychoza lub inna choroba psychiczna, to masz bracie już przesrane na całe życie. O dziurach w bani nie wspomnę.
Wielu prawników i lekarzy, a także innych osób pracujących na co dzień umysłowo ,jest alkoholikami. No smutne. Tylko teraz pytanie brzmi, czy mógłbyś pracować jako inżynier, prawnik, lekarz czy księgowy będąc nałogowym palaczem? Pewnie nie, bo byłbyś głupi jak but xD I co najlepsze - efekty chlania (jak nie rozjebałeś wątroby) jeszcze cofniesz, natomiast przepalone styki w mózgu od trawy - nie.
Po odstawieniu alkoholu mózg rozpoczyna proces regeneracji. Odbudowa połączeń nerwowych - po pewnym okresie abstynencji, mózg zaczyna odbudowywać uszkodzone połączenia nerwowe. Możliwe jest nawet utworzenie nowych komórek nerwowych, szczególnie w obszarach związanych z pamięcią i uczeniem się.
Iks de, porównujesz efekty używki legalnej (alkoholizm narodowy, rozbite rodziny, pijani kierowcy powodujący wypadki) do używki nielegalnej Czyli uprawianej ch wie gdzie, pryskane ch wie czym, i sprzedawane w takich warunkach że pleśń czy grzyb to nic nadzwyczajnego 😆
Gwarantuje ci, ktoś kto sam sobie uprawia krzaczka, używa swoje, nie miesza z tytoniem, nie używa innych używek, to nic mu nie będzie, chociaż by co wieczór dymił.
Jakbym ci pokazał dobrze zrobionego topa po suszeniu, a to co sprzedają w samarkach, to byś pomyślał że to dwie różne rośliny w ogóle.
@nbzwdsdzbcps każdy zna przypadek w otoczeniu alkoholika lub tragedii po alkoholu, schizofrenika po ziole, owszem czytałem w necie ale nie znam żadnej historii z otoczenia
Próba zaśnięcia bez palenia przed snem wyszła umiarkowanie skutecznie.
Zasnąłem od razu jak skończyłem pracę jakoś o 00:20 w nocy.
Przed snem wziąłem więcej melatoniny (6mg) i po 10-15 minutach ziewałem jak nie wiem, ale właśnie... ziewałem
W środku nocy budziłem sie wiele razy, ciągle sie wierciłem w łóżku, było mi raz za ciepło, raz za zimno, raz mi sie sprężyna wbija w d⁎⁎e, raz zrzuciłem poduszke która przewróciła butelke, raz sie chciałem napić wody z butelki...
Wstałem bez budzika koło 7:10, ale czekałem na budzik o 8, z łóżka wyszedłem o 8:50 jak mi przełożony napisał na slacku że źle wypełniłem dokument i żebym mu wysłał poprawioną wersje.
Nie jestem totalnie wyczerpany, ale porównywalnie do zasypiania pod wpływem.
Po przebudzeniu zwykle bym zapalił i albo oglądał filmiki na yt do śniadania, albo poszedł spać dalej. Narazie sie trzymam. Musze sie zabrać za robote, bo za 3h weekly z omówieniem statusu zadań, a ja jestem w kropce
Mi się po prostu palenie znudziło, miewialem przerwy większe i mniejsze, ale na pewnym etapie życia ten stan przestał mi się podobać.
Paliłem 25 lat, od okazjonalnego palenia kilka razy w tygodniu, po przez wapnowanie od rana do nocy i jedzenie jajecznicy z wkładką co kilka dni, bo tolerancja...
@MementoMori ze 3 razy potrafilem sie obudzic o 4, myślałem że jestem wypoczęty, paliłem i siadałem do swoich rzeczy, i szedłem spać pare minut później bo jednak nie byłem. Ja doskonale wiem że mój stan był daleki od normalnego
W styczniu 2 razy moje serce bez wyraźnej przyczyny zaczęło walić na pare sekund jak młotem i przestało.
Połączyłem to z tym że przez ostatni rok kiedy prawie ciągle paliłem marihuane, to regularnie odwiedzałem fastfoody, i mimo że nigdy nie byłem otyły (regularnie chodze na siłownie), to raczej dobrego wpływu na moje żyły to nie miało.
Umówiłem kontrolną wizyte u kardiologa + ECHO serca żeby wcześniej wykryć ewentualnie nieprawidłowości, ale co istotniejsze próbuje teraz zmienić dietę.
Zamiast wstawać o 11 i jechać do Mcdonalds po supercombo czy innego drwala, z rana biore płatki kukurydziane z samym mlekiem, do tego doszły regularnie owoce i warzywa, a do obiadu często dołączają mrożone warzywa na patelnie. Raz serce mi zaczęło bić jak piłem energetyka, więc kofeine też staram sie odstawić
No i piszę to po to, żeby napisać że masy o dziwo nie tracę, palenie próbuje odstawić, ale za to jestem ciągle głody (jedzenie dostarcza energii, ale nie uczucia sytości), i nie umiem sie za nic zabrać, i wiele mnie drażni bo wcześniej wszystko robiłem po buchu
Serce zaczęło bić czy miałeś wrażenie, że zaczęło bić szybciej?
Pomijając problemy kardiologiczne, jeśli badania nie wykażą jakichś dysfunkcji to równie dobrze mogą być objawy np. zaburzeń lękowych uogólnionych aka nerwica.
Jaranie krzaków zioła w takim przypadku na pewno nie pomagało a może i się dorzuciło bo ziółko nie jest takie czill i wyluzuj git jak się ma tendencje do zaburzeń psychicznych a kto zawczasu wie, że ma