Hejto.pl

#linux

99
951

Czy ktoś z szanownego grona ma notebooka z dedykowaną kartą graficzną #nvidia i używa na nim #linux (najlepiej jakiś debiano-podobny, bo wtedy mam przełożenie na Minta)?


Rozglądam się za nowym sprzętem i jednym z niewielu dostępnych bez licencji na Windows (a ta pójdzie prosto w kosz - starczy mi wrażeń na komputerze służbowym) jest ASUS TUF A16. No i ma to ustrojstwo procesor AMD Ryzen i kartę NVidia (z innych plusów ma aluminiową obudowę) - w jednych źródłach czytam, że potrafi to powodować problemy, inni twierdzą, że po prostu działa - ot, zainstalować własnościowe sterowniki NVidii tak jak Mint proponuje.


Ktoś? Coś?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Korci mnie by wrócić na #linux


Lata 2005 - 2012 leciałem na openSUSE z KDE i naprawdę dobrze to wspominam, ba, nawet tęskniłem za Amarokiem i widgetami, które nie zawieszały explorera.


Na #windows 7 wróciłem przez przymus korzystania z Excel + Solver, bo niestety OpenOfice czy LIbreOffice nie dawał rady. Potem przeszło na 8, 8.1, Windows 10 w sumie też był OK, ale ten nowy Win11 to jakiś k⁎⁎wa dramat, laps mi muli tak jakbym miał Celerona 400 MHz i 64 MB RAM. A mam 48 GB!!!

Jakoś na dziesiątkę nie chcę wracać, już mnie wkurza MS, a na pewno od 2012 roku Linux rozwinął się na tyle, że wszystko chyba pójdzie natywnie. A co potrzebuję:

  • Office 2024 (nie 365, zwykły box bez onedrive) przez Wine czy Proton czy coś tam, sory wyszedłem z obiegu i nie ogarniam teraz emulatorów.

  • GOG (Homm3, Diablo 1 z devolutionsX, ale mogę bez tego i diablo 2 i inne stare gierki jak DukeNukem3D)

  • CS 1.6 RevEmu

  • Steam (CS2)

  • MegaSync

  • LibreCAD albo inny darmowy do podglądu plików DXF


Ale zastanawiam się czy nie zrobić sobie dualboot czy windowsa nie odpalać przez Vbox, bo czasem tak raz od wielkiego dzwona chcę np. zdebloatowac Xiaomiego przez adb, forscana odpalić albo inne coś co - w mojej głowie - zrobię tylko na windzie.


Laps to leciwy już Dell Precision 7710 i7 6820 z grafiką radeon, a planuje zainstalować Mint albo zwykłe Ubuntu.

Ktoś wie jak powyższe programy zadziałają pod linuxem?

e08962f9-3c0c-4408-af49-809f6b703907

@polutt jak chcesz używać komputera do różnych rzeczy i żeby przy jednej druga Cię nie rozpraszała, to dualboot jest dobrym rozwiązaniem

Ja ostatnio testuje minta, bo planuje przeprowadzkę i jestem w szoku ze wszystko działa, nawet gry z partycji ntfs po małej konfiguracji odpalają. Valve zrobił za⁎⁎⁎⁎sta robotę z Protonem przy okazji rozwijając Wine.

Jedynie W gierki multi z antycheatami na poziomie jądra (czyli chyba wszystkie od dużych wydawcow) nie pograsz.


Ze specjalistycznym softem pewnie będzie problem, jeżeli nie przywykniesz do alternatyw

Ja zaproponuję coś innego jeżeli chodzi o Office 2024 (czy jego inne wersje) - https://www.winboat.app/ - to jest coś jak WinApps wyżej wymienione, tylko ładniejsze po prostu, i chyba troszkę lepiej zintegrowane z systemem. Będę to testował w przyszłości, natomiast wydaje się obiecujące. Trochę taki WSL tylko odwrotnie.

Zaloguj się aby komentować

Cockpit to webowy interfejs graficzny dla serwerów, przeznaczony dla wszystkich, zwłaszcza dla tych, którzy są:

  • Nowi w Linuksie (w tym administratorów Windows)

  • Zaznajomieni z Linuksem i chcą łatwego, graficznego sposobu zarządzania serwerami

  • Ekspertami administrowania Linuksem, którzy głównie korzystają z innych narzędzi, ale chcą mieć przegląd poszczególnych systemów


#technologia #komputery #cockpit #linux

17b4e267-afdd-4abb-aa4c-7fc26c92cf84

Mam obslugiwac serwery z gui i to webowego, gdzie najwieksza frajda w tej pracy to terminal? Nee eee. Dodatkowo widzę tu nowy wektor ataku, na własne zyczenie dodany. :p

@koszotorobur mam nie przyjemność administrować serwerami windows i robi się dokładnie tak samo jak linux, za pomocą ansible. Zamiast komend bash są powershell. Ta nakładka jest jak to niektórzy określają ladminów, nie wyobrażam sobie nawet 5 maszyn administrować nakładką webową.

Zaloguj się aby komentować

Ej, wczoraj odkryłem, że warto pytać AI o komendę do terminala/bash, która automatycznie wynik wkleja ci do schowka systemowego, i wtedy tylko wklejasz do czata i lecisz dalej z tematem.

Naprawdę bardzo wygodne.

Znaczy wpadłem na taki pomysł prosty.

Wiadomo że są rozwiązania odpalające wszystko same itd., ale do prostych szybkich rzeczy to jest w sam raz.

#linux #ai

Zaloguj się aby komentować

serwer debian ze względu na stabilność a stacjonarna wcześniej mint zeby nie bawić się w problemy z instalacją softu, gdyż nie miałem czasu na walkę z systemem a potrzebowałem sprawnego, aktualnie cachyos do zabawy

Jakoś z przyzwyczajenia zawsze instaluję Ubuntu Server LTS.

Najmniej problemów mi sprawia.


A jak chcę urozmaicić serwer, to wybieram Fedora Server.

Fedora ma fajny feature, out-of-the-box.

Po instalacji wchodzę w przeglądarce na adres:9090 i odpala mi się panel sterowania serwerem przez WWW

60d551aa-6130-4f60-a7fc-b36348f16ecb

O dziwo ja nie zaczynałem od Linuxa, tylko OpenBSD (wiele lat temu). Przeszedłem na Linuxa kiedy wielordzeniowość stała się standardem i Linux szybko to adaptował. Nie pamiętam pierwszej dystrybucji, która postawiłem na serwerze, ale byłem przerażony brakiem spójności i jakością materiałów dotyczących Linuxa w sieci. Na szczęście dzisiaj wygląda to już zupełnie inaczej. Ale odnośnie pytania, to tak:

Debiana używam ze względu na szybki start i dość małe zjadanie zasobów do urządzeń, które mają jakieś proste zadania robić. Np. jakiś terminal, który działa jako serwer druku/skanowania, albo serwer NAS. Proxmox to też Debian, czyli można powiedzieć, że korzystam tutaj z Debiana do stawiania maszyn wirtualnych. Natomiast ja w ogóle nie lubię, i unikam jeżeli się da kontenerów (docker/podman), i nie wiem jak by się zachowywał w tym zakresie. Natomiast co do najnowszych wydań Debiana 12/13 - to potwierdzam, że ma pewne błędy na poziomie jądra - np. w Proxmox zdarzało się bezsensowne zjadanie zasobów CPU i przez to zwiększone zapotrzebowanie na prąd, mimo że nic niestandardowego się nie działo. Okazało się, że dotyczy to więcej osób i jest to błąd w samym kernelu. Został on naprawiony z czasem, ale... Nadal mam w jednym self-made serwerku jakąś sieciówkę 2,5G, której Debian/Proxmox w ogóle nie obsługuje, i też widziałem jest to zgłoszone (od co najmniej kilku/kilkunastu miesięcy), no ale póki co po prostu nie działa. Debian jest też fajny pod tym względem, że jest nudny, niewiele się zmienia i przez to przechodzenie pomiędzy kolejnymi wydaniami dla mnie nie przynosiły nigdy większych problemów.


Do serwerów bardziej wielozadaniowych wykorzystuję natomiast RHEL lub jego klon Rocky Linux. Tu zaznaczę, że w przeciwieństwie do osób wyżej, nie pracuję w deweloperce ani dużym korpo i przez to specyfika tego co robię jest inna. Nie przygotowuję środowisk dla koderów itp. tylko właśnie stawiam dla klientów serwery czy tam planuje i wdrażam jakieś szersze rozwiązania sieciowe (w sensie usługi + rozplanowanie sieci). No w każdym razie lubię ten system za to, że SELinux jest fajnie zintegrowany już na starcie, co trochę poprawia bezpieczeństwo, mimo że obsługa tego jest dość toporna (trzeba zrozumieć po prostu jak to działa pod spodem). Druga rzecz, to mega stabilność - i nie chodzi mi tutaj o działanie że się nie wiesza, tylko o fakt że jak już poskładam sobie jakieś skrypty co coś automatyzują, usprawniają, cośtam robią z systemem - to bardzo łatwo się to przenosi, i przeżywa prawidłowo migrację do nowszych wydań. Mam wrażenie, że na poziomie jądra systemu, też jest to bardziej przemyślane niż w Debianie. Wspominałem już też o maszynach wirtualnych - w pewnych wypadkach tutaj tez odpalałem KVM, i też nie było przykrych niespodzianek. Wspominany wcześniej cockpit świetnie działa w RH i ma fajny interfejs do zarządzania wirtualkami (wiadomo, że to nie Proxmox, ale do prostych zadań starczy). Tak, że jeżeli firma potrzebuje jakiegoś VPN, baz danych czy jakichś intranetowych systemów to chętnie im stawiam na tym. Do tego no support jest, co jest ogromnym atutem (i dokumentacja RH też jest fajna).
* - tutaj muszę dodać, że mimo iż unikam dockera jak tylko mogę, to CentOS/EL to system, na którym kiedyś właśnie wpadłem na błąd w implementacji (a raczej nie wiem, domyślnej konfiguracji). Na szczęście udało się to obejść po mojej stronie edytując ustawienia OSa, ale niesmak pozostał


Ubuntu Server - nie lubię. To dla mnie taki Debian, tylko jakby ktoś chciał specjalnie go przedobrzyć i nawalił kilka sosów w różnych smakach. Wydaje mi się, że Ubuntu tutaj jednak musiało iść w tym kierunku aby zarabiać. Natomiast osobiście nie przepadam, wolę czystego Debiana. No i polityka wciskania snapa, który łączy wady flatpaka i appimg mnie trochę obezwładnia.


Fedora Server - Bardzo mały kontakt miałem, wydaje mi się, że Fedora desktop czy server to po prostu pole doświadczalne dla EL.


Na desktopie w domu używam Windows 10 (mam multiboot z Fedorą desktop, którą uruchamiam raz do roku żeby zaktualizować) - bo używam masę softu, którego nie ma na Linux jak CorelDraw, CaptureOne, Affinity, Vegas Pro, VideoStudio i naprawdę wiele innego softu, w tym sieciowego do analizy WiFi, map ciepła sieci bezprzewodowych, czy nawet do rysowania schematów sieci. No i faktycznie z tego softu czasem korzystam, więc bez sensu by było wszystko to porzucić mimo masy wydanych złotówek. Na desktopie wyjazdowym/roboczym mam - RHEL - bo umożliwia mi wygodną pracę i testowanie bezpośrednio tego co tam sobie grzebię. No i jest to mega toporny system na desktop. Znaczy się da, i z KDE wygląda ładnie (Gnome to totalna porażka do zaorania, nie wiem jakim cudem to jest popularne i defaultem w tylu distro, przecież to jest masakryczne guano), ale na desktop EL ma masę błędów i niedoróbek niestety, i małą bazę softu. Trzeba było stawiać Minta

Zaloguj się aby komentować

Widzę że dość aktywny jest tu tag #linux więc mam pytanie co robię nie tak. Mam lapka:

ryzen 5600h, 16gb, rtx 3050

Próbowałem przesiąść się na fedorę więc poszła instalacja, następnie przez rpm pobrałem sterowniki do nvidii i cała fedora z zerowego użycia karty graficznej i lekkiego użycia procka (mówię o samym gui) zaczęła mieć problem z przesuwaniem okienek i ogólnym działaniem systemu. Oczywiście problem z odinstalowaniem sterowników wystąpił więc wróciłem do poprzedniego snapshota i zadziałało. Trochę poczytałem że jest problem z obsługą kart nvidia jako dedykowanych system sobie z obsługą 2 kart w zależności obciążenia i procesu nie radzi więc dałem sobie spokój i odinstalowałem.


Następnie wpadłem na pomysł z podziałem dysku część użyłem na win 11 część na fedorę. 11 napierw zainstalowana zaktualizowana później fedora i wszystko działało. DO momentu aż nie wyłączyłem komputera.

Rano wstaję fedora nie wstaje XD Windows oczywiście bez problemów. Nie udało mi się przywrócić z tego obrazu linuxa musiałem go od nowa postawić. Przy dłuższej zabawie znowu wróciłem do win 11 mimo że jestem bardzo niezadowolony z działania systemu i płynności.


2 pytania:

Czy coś tutaj robiłem nie tak czy mogłem uniknąć jakoś tych problemów?

Czy jest na fedorze współpraca kart integry i dedykowanej?

#technologia #systemyoperacyjne

Po pierwsze to dużo łatwiej byłoby czytać gdybyś przed wysłaniem posta sprawdził zawsze interpunkcję oraz podzielił wiadomość na akapity.


Przy dłuższych wiadomościach tekst się zlewa i ciężko/wolno się czyta.

Idę czytać dalej

@MICK3Y jak na pierwszy raz z linuksem to bardzo dużo osiągnąłeś, gratki.


To co się dzieje z bootloaderem to standard przy instalacji Linuxa przed Windowsem. Powinno być tak (dopóki nie będziesz prosem):

1. Robisz partycje Linuxem.

2. Instalujesz Windows.

3. Instalujesz Linux.


Możesz reinstalować Linuxa, a możesz naprawić bootloader. Jak się uda jednak odpalić Linux (czasem z UEFI/BIOS można wybrać system do bootowania) to z niego.


Jak Linux nie odpala to odpal jakiś Linux (najlepiej ten sam z tego samego USB instalacyjnego) z live CD i wybierz test czy co tam (a nie instalację). Tam musisz przeprowadzić trochę hakerski zabieg naprawy gruba przez chroot: https://www.system-rescue.org/disk-partitioning/Repairing-a-damaged-Grub/

Nie czytałem całego, ale coś w tym stylu możesz znaleźć gdzieś indziej. Może potrwać, ale dużo się nauczysz. Bo pewnie kiedyś grzebiąc w dyskach lub systemie znowu zepsujesz gruba i będziesz musiał go odzyskać. Zanim zaczniesz poproś LLM żeby powiedział na jakiej zasadzie działa taka naprawa z live cd z chroot, żebyś wiedział co w sumie robisz, a nie tylko kopiował komendy.


Jeśli chodzi o Wayland - ja słyszałem, że NVIDIA nie pójdzie z Wayland więc nawet nie próbowałem. A mam fedorke.


Stery do Nvidii jak już ktoś pisał mają kilka wersji. Upewnij się, że masz NVIDIA non free. Chyba z rpmfusion można je dostać. Wiedząc o tym i o wayland powinieneś dać radę patrząc na to jak dobrze ci poszło do tej pory. 


Powodzenia i miłej zabawy. Windows dobrze mieć na backup gdybyś zepsuł Linuxa. I jak się go używa raz na rok, to nawet nie irytuje. Czujesz się jakbyś był w Chinach/Rosji - i wy tak żyjecie? O kurde! I tyle.

Zaloguj się aby komentować

PopOS! miał śmiesznego buga kiedyś i faktycznie można było przez przypadek wywalić sobie DE z całym xorg. Przy próbie instalacji jakiejś paczki wywalało błąd w zależnościach i żeby kontynuować trzeba było odinstalować "parę paczek" czy coś takiego. No i jako że to jest distro dla noobków to było parę ostrzeżeń przed wywaleniem xorga z systemu no ale jak ktoś i tak postanowił to zrobić to klikał enter i pulpit mu znikał. A najśmieszniejsze jest to, że stało się to akurat gdy ten gorszy Linus z LTT robił video gdzie próbował korzystać z Linuxa i wywalił sobie w ten sposób pulpit xD. Trochę taka antyreklama wyszła.

EDIT: Znalazłem nawet ten film: https://youtu.be/0506yDSgU7M?t=597

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@fadeimageone od dwudziestu lat próbuje się przerzucić na linuxa, jako systemu dla domowego użytkownika i zawsze kończy się powrotem do Windowsa. Zawsze powodem jest jakaś trywialna pierdoła, która na MS po prostu działa, a na Linuxie trzeba to konfigurować, koniecznie z poziomu terminala, koniecznie korzystając z repo, których domyślnie nie ma podpiętych

Do wszystkich którzy tu zajrzą i będą psioczyć że windows lepszy bo linux cośtam, linux != windows, inna filozofia, inne założenia i linux nigdy nie będzie windowsem a windows linuxem. Jeśli chcecie spróbować linuksa, to tylko z nastawieniem że jest to system który może zastąpić u Ciebie windowsa, ze swoimi wadami, brakami ale i zaletami, a nie że będzie windowsem tylko za darmo. Dziękuję.

Standardowe im więcej wiesz tym bardziej wiesz, że nic nie wiesz xD. Korzystam z tego systemu na co dzień od ponad 3 lat (a ogólnie mam z nim styczność od 10) i czuje się w miarę pewnie ale w życiu bym nie powiedział, że dobrze znam ten system xD. Jestem nikim w porównaniu do takiego sysadmina który zarządza serwerami od 20 lat i ma wszystkie potrzebne do tego rzeczy w małym palcu xD.

Zaloguj się aby komentować

@zomers normalnie nie oglądam tego Linusa co prowadzi kanał - nie lubię klimatu tych dużych komercyjnych kanałów YT. Ale tutaj zachęcił mnie OG Linus i w sumie fajnie się ich słucha. No ale Torvalds prawie zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia.
A przynajmniej dla mnie, bo dopiero niedawno wszedłem w Linuxa i sam Linus jeszcze mi się tak nie opatrzył.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Segmentation Fault

Zaadresowanie zerowego bloku pamięci albo próba czytania z przypadkowego adresu pamięci kończy się w systemach Unixowych (najczęściej) zdawkowym komunikatem "Segmentation fault (core dumped)" i nagłym końcem działania procesu. Sama nazwa wyjątku - Segmentation fault - albo Segmentation violation - jest trochę tajemniczą. Linux wypisze nam komunikat "Segmentation fault" ale mnemonik sygnału Unixowego który stoi za tym wyjątkiem to SIGSEGV, gdzie V wskazuje na "violation". Skąd to się w ogóle wzięło? Windowsy definiują analogiczny wyjątek jako po prostu "Access violation" - elegancko.

Zaczęło się od komputera GE 645 od General Electric, jeszcze w 1965r. Dla niego powstał też system operacyjny Multics. Do projektu GE 635 dorzucono mechanizm segmentacji pamięci, czyli wczesną formę pamięci wirtualnej. Każdemu procesowi można było przydzielić jednorodny wycinek pamięci, którą tenże proces widział tak, jakby zaczynała się od adresu 0. W założeniu jeden proces nie mógł nagrzebać w pamięci innemu. Potem inżynierowie w DEC podchwycili to rozwiązanie dla komputera PDP-11/45 . Dla niego też powstał Unix w wersji 4, całkowicie pisany w języku C. Tenże PDP (1972) miał już układ zarządzania pamięcią (KT-11C) opartą o segmenty. Więcej - segmenty mogły być rozmaitego rodzaju - np segment kodu, segment tylko do odczytu. Na liście sygnałów Unixa wersji 4 pojawił się sygnał SIGSEGV jako właśnie wyjątek spowodowany na przykład zapisem do segmentu w trybie tylko do odczytu. Intel wprowadził segmentację zdaje się w latach '80 w 80286, gdy upowszechniał się już model pamięci stronicowanej. Ale zanim Intel zawiązał rynkowy kartel z Microsoftem zdawał się być mocno zacofany jeśli chodzi o rozwój architektury komputerowej. No i ten segmentation fault wlecze się za nami od wczesnych lat '70 we wszystkich unixopodobnych systemach operacyjnych. #systemyoperacyjne #linux #oesowo

0baa9b2d-f42c-4039-b453-a240edd98c52

Zaloguj się aby komentować

#cybulionjestinny

Otóż pewien jegomość, @jajkosadzone to super Tomeczek. Dzieki niemu mój 60 paroletni Tata ma nową maszyne do kartografii, ogrywania gier z nesa etc. A jakto bylo?

Akt 1

Szanowny Pan wrzucil post z pytaniem o lapka, akurat wpadlem na ten post przypadkiem i mowie z gory - biere. Swieta sie zblizajo, tatusiowy dell wysral zawias bokiem, a tu jeszcze swiecace klawisze ot mozna by sie pozbyc lampki na usb. Cyk pyk dogadani. Pare dni i paka u mnie. Ofc ja mam teraz chwilowy mordor w robocie wiec czasu brak na zabawy.

Akt 2 - jestem idiota po raz pierwszy.

Szczwany plan miałem. I to jaki. Mówię se skoro na windzie działa taki myk ze przerzucam dysk z kompa do kompa i bangla to tu zrobie tak samo (akat problemem byl tu talerz zuzyty do granic mozliwosci). Szybciuteńko śrubki wykrecił, dorzucił ramu, podmienił hdd na ssd ze starego lapka i dumny jak paw odpalam. E-e. Ki grzmot. Dobra, biore go do domu na warsztat. Mowie sobie piepszne boot recovery z jakiegos narzedzia i bedzie git. Narzedzie na pendrive, ustawiam boot z pena. E-e. E-e. No co jest cepie. Mowie se h⁎j moze to bios j⁎⁎⁎al, rozkrecam, restart cmos... Nie widzę. Moze w biosie cos zobacze. E-e. Ape no puszczam tego pena i widze sekundke napis zaczynajacy sie od [SB]. Soundblaster dalej robi karty? Wooow. Ale nie. Secure boot na off. Dysk startuje, system stoi, pare komend i mamy sterowniki, no i docieramy do drugiej grafy. Niby nie potrzebna ale kurcze skoro jest to musze ja uruchomic.

Linux jaki jest kazdy wie, ma szate graficzna, ma konsole. Jakies tam podobienstwa sa, znajduje jak wrzucic stery. E-e. Tutaj spłakałem się do @skorpion że k⁎⁎wa no robie dobrze a ni cholery nie działa. No to lece komendami. E-e. 4h pozniej przegladam stare wpisy @StepujacyBudowlaniec i czesto tak sie pojawia drugi bohater. Czat dżepetto. Hej czat czemu to nie działa.

"Bo kuchwa masz stara wersje linuxa idioto, nie ma juz tych repo". Aha. No to aktualizujemy. Klikam aktualizator. Muł. E-e. Terminal, komendy. E-e.

Okazało sie że nie przeskocze z 23.04 na 24.04 LTS (kubu). No to backup /home/ sciagam 24.04 i cyk. Instalacja to pare minutek, szybko ustawic, i lecimy ze sterownikami. Bajka działa.

Ale patrze no w sumie na tym gpu winny pojsc stare gry z switcha. No to jebs emulator.

Pierwszy nie wykrywa pada (a wiem ze komp widzi bo mesen[emu nesa] wykrywa). Drugi tez nie. No to mowie pewno po flatpaku da sie yuzu tu wrzucic. Pol godziny pozniej mam emu, wykrytego pada. Puszczam new super mario u - 25 klatek, render wody ciemno. Urwał. Wchodze w ustawienia - vulcan w parze z integra. No to cyk - zmieniam na open gl, grafe na nvidie. Odpalam. Ciemno. E-e.

Akt 3 - drugi raz zostaje debilem. Wstaje o 5, nalewam sobie mrożona kawke z mlekowity, odpalam lapka. Na telefonie poradniki. 3h walki. Nic. No nie dziala i h⁎j. Zadzwonił ojciec ze zara bedzie po lapka - mowie ok to co mialo dzialac dziala, inne testy poleglem zdarza sie. Chowam kable, kompa i na dol. Ale że dałem go z plecakiem to mowie wpadne wieczorem po plecak i grzybki.

17⁰⁰ wchodze do rodzicow a Ojciec cisnie dokladnie w te same mario ktore mi za uja nie działało. Mowie jak? Co zmieniles? No nic, podlaczylem kompa do pradu, odpalilem, zobaczylem emulator co u ciebie graliśmy, w nim gre ktora gralismy ostatnio no to wlaczylem i gram. Jest super.

Yyyyy

Jestem idiota. Komp bez pradu nie puszczal nvidii. Ja patrzylem na kabel przy kompie. Nie wpadlem na to ze se nie podlaczylem wtyczki do kontaktu.

No jestem idiota.

Dzieki @jajkosadzone emeryt przesyla buziaczki!

The End! #komputery #linux #linuxgaming

Cybulion userbar

@Cybulion dawno mnie tak nie wkurwiłeś jak tym wpisem. Gardze twoją kulturą techniczną obecnie. Żadne zioło tego nie uzasadnia


Żałuję ludzi którzy to wygooglują

Zaloguj się aby komentować

Szybkie pytanie - kubuntu 24.04 i gtx 1050. Uda sie? #linux

Docelowo wrzuce jakis emulator switcha /wii u i bym chcial zeby tata se ograł. Ale pamietam ze zawsze linux i nvidia niezbyt sie lubiały.

#cybulionpyta #linux #linuxgaming

Cybulion userbar

@Cybulion jeśli chodzi Ci konkretnie o KDE, to przecież jest masa distro z tym środowiskiem. Ja używam CachyOS na KDE od kilku miesięcy i jest git.


ogólnie z tego co czytam na /r/linux_gaming czy na komentarzach na phoronixie to sterowniki dalej nie są idealne, ale pewnie lepsze niż były kilka lat temu.

@Cybulion Jeżeli chcesz na tym grać, nie mieć problemów ze sterownikami pod Nvidie to najlepiej wziąć jakieś distro dedykowane pod granie np te: https://bazzite.gg/
Masz tam jak chcesz KDE, a to że to jest pod gry nie sprawia, że nie da się z niego korzystać normalnie. Normalny Linux tylko masz ułatwienia pod względem korzystania do gier oraz wgrane już sterowniki od Nvidi.

Zaloguj się aby komentować

mkdocs czy docmost. Potrzebuję systemu komentarzy w tych apkach. Coś jak memos, ale bardziej rozbudowane. Zagnieźdzanie komentarzy nie musi być, wiki.js - no fajne ale szukam alternatyw. Deepseek poleca #docmost lub triullium

#selfhosted #linux

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Miedzyzdroje2005 To trochę jak "Atlas OS", nakładka na windows 11 stworzona przez ruskich xD

Sam instalator jest czysty, ale podczas instalacji pobiera dodatkowe pliki z domen .ru xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować