#linux

100
859

Miała być odpowiedź pod postem @30ohm, ale chyba jednak zrobię to w formie osobnego wpisu:


@30ohm Zastanawiałem się czemu mnie wkurzają Twoje posty, więc chcę to podsumować:

  • wyzywasz ludzi od "linuksiarzy", więc używasz słowa "linuksiarz" jakby to było stwierdzenie pejoratywne. To nie jest stwierdzenie pejoratywne, więc kłuje mnie to w oczy: dla mnie "linuksiarz" to ktoś kto używa linuksa. Jeśli możesz to proszę używaj innego określenia, sam jesteś, w moim rozumieniu, "linuksiarzem".

  • zgadzam się w 100% że są w community debile, natomiast Ty generalizujesz to na całe środowisko. Nie, całe środowisko nie jest zjebane, są jednostki, ostatnie lata to większe zainteresowanie Linuksem, więc pojawia się coraz więcej amatorów, wchodzi krzywa Doninga-Krugera i taki jest efekt. Powiedział bym, że to wręcz normalne

  • Open Source jest tworzony przez ludzi w wolnym czasie, zdecydowanej większości nikt za to nie płaci. Dlatego burdel jest inherentną częścią tego community, ale to jest jego siła, bo działa ewolucyjnie: z morza gównianych projektów wyłaniają się te które spełniają oczekiwania największej liczby użytkowników. I tyle. Nie jest sztuką znaleźć tam gówno, bo głównie z tego się składa.

  • twój hejt na terminal i brak zmian w GUI, tutaj dłuższa wypowiedź:

To jest efekt wielu rzeczy rzeczy, których nie bierzesz pod uwagę: to źle kiedy rzeczy zmieniają się za szybko. Co więcej, przechodzenie na nowy framework (czyt. zmiana w fundamentach bazy kodu) jest bardzo ryzykowne w kwestii regresjii, im większa baza kodu tym gorzej, trzeba robić to powoli i małymi krokami.


To dlatego np większość frameworków, które znam siedzi na C++17-20, nikt nie próbuje wdrażać nowinek w języku. Warstwa abstrakcji wyżej jest to samo, mało kto decyduje się na zmianę na wyższą wersję danego frameworka tak o, bo grozi to regresjami, musisz mieć bardzo dobry powód żeby to robić.


Dzieje się to w całym IT: maszyny z Windowsami 7 czy nawet XP dalej hulają w różnych ATM'ach, paczkomatach itp.


Gimp jest też bardzo dobrym przykładem na problem z zależnościami i zewnętrznymi komponentami. Nie możesz tak po prostu zmienić bazowej rzeczy w silniku, bo przestanie Ci działać całe morze pluginów, na których przecież stoi cały Gimp. Podejrzewam że wyglądało to tak (to jest wyłącznie mój domysł, jestem ciekaw jak się zderza z rzeczywistością):


12 lat temu wyszło gtk3, ludzie z Gimpa po prostu się tym nie przejęli przez pierwsze lata, bo nie ma co zmieniać silnika na coś co jest bleeding edge. Po paru latach zaczęli próbować i okazało się coś oczywistego: 3/4 ekosystemu padło na twarz i przestało się budować. Dopiero wtedy zaczęto się zastanawiać jak zapewnić płynne przejście. Zaczęto refactororwać silnik tak, żeby była możliwa tranzycja z gtk2 na gtk3 tak żeby nie sypały się zmiany w zewnętrznych pluginach. Te pluginy też musiały wprowadzić zmiany, a weź pod uwagę że robią je inni ludzie, więc trwa to 5 razy dłużej niż gdyby robił całość jeden team. Dlatego 12 lat nie dziwi mnie nawet odrobinę: zrobili to co konieczne żeby przenieść cały ekosystem JEDNOCZEŚNIE rozwijając i utrzymując produkt na powierzchni.


Kolejna rzecz to "zacofane GUI": to jest tak subiektywne stwierdzenie że nawet nie chce mi się z tym dyskutować, bo nie wiem co dokładnie masz na myśli. Tak, są apki które nie zmieniają GUI od nastu/dziesiątek lat - w niektórych sytuacjach to bardzo źle, w niektórych to bardzo dobrze, a wszystko tak naprawdę zależy od tego czego oczekujesz. Mnie trochę śmieszy, ale jednocześnie cieszy że OpenOffice (i jego reinkarnacje) wyglądają z grubsza tak samo jak kiedy pisałem dokumenty na studiach, nie jestem hipsterem który musi mieć nowy układ menu cały czas.


Ostatnie do czego się odniosę to hejt na terminal. Terminal jest za⁎⁎⁎⁎sty. Kropka. Możesz go nie lubić, Twoja brożka, ale to może świadczyć m.in. o tym że go po prostu nie znasz i nie umiesz z niego efektywnie korzystać. To się mocno wiąże z tym co napisałem akapit wyżej. Śmieszy mnie dyskutowanie między ludźmi o tym jaki differ ma najlepsze GUI, albo czym najlepiej przeglądać repo gita, bo gdzieś wyszła jakaś nowinka.


TO SĄ NARZĘDZIA. Naucz się na wskroś jednego, albo nawet dwóch, i używaj tego które jest najbardziej efektywne, wszystko co będzie potem jest bez znaczenia: liczy się tylko to czy przyspiesza Ci to Twoją pracę. Nowości nie przyspieszają pracy, a tracenie czasu na gonienie za nowinkami jest bez sensu.


I tu wracamy do terminala. Po wieeeeelu, baaaardzoooo wieeeelu narzędziach do obsługi gita, głównie IDE lubi osobne GUI, po prostu siedzę w konsoli. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, że się nie zmienia, mam config od N lat, pamięć mięśniową i jestem w stanie zarządzać repo efektywnie właśnie tam. Terminal nie tworzy zmian z wersji na wersję które rozkładają wszystko co do tej pory uważałeś na łopatki, niezależnie od wersji jądra i wszystkiego wokół zawsze wygląda praktycznie tak samo, i co cholernie ważne: prawie wszystko co w nim robisz (poza interaktywnymi poleceniami), jest skryptowalne, więc możesz to automatyzować. Miałem różne dyskusje z kolegami którzy używają tego albo innego IDE, kończyło się to tym, że albo czegoś się nie da zrobić z GUI albo ich GUI robi to absurdalnie wolno, więc i tak wracasz do terminala, a na koniec i tak nie da się czegokolwiek oskryptować.


#linux #programowanie

Jego cały hejt sprowadza się do

  • jestem starszy od ciebie i pracuję dłużej z linuksem niż ty

  • Linux nie obsługuje microsoft office, a to jest najważniejszy zestaw ever

  • nie rozumiesz w 100% Linuksa, więc nie powinieneś go używać

  • nawet nie wiesz co robisz w linuksie

  • jestem przyzwyczajony do windowsa, a w linuksie niektóre rzeczy nie działają jak w windowsie (co jest oczywistą wadą pingwina)

@baklazan nie zrozumiałeś do czego bije. Nie chce się ujawniać, ale przez ostatnie 20 lat w takiej ilości projektów opensource, że na pewno któregoś z nich używasz. Pisałem kiedyś że używam różnych nicków, pseudonimów bo raz zrobiłem to jako ja i pewne korpo się dojebało że ujawniam ich tajemnice przedsiębiorstwa bo poprawiałem narzędzie które używają. Tylko skąd miałem to wiedzieć jak robiłem to od lat, a u nich byłem nowym pracownikiem.


Ja bije do tego, że pojawia się coraz więcej nowicjuszy którzy nie sprawdzają co robią. To, że jest to zupełnie inne środowisko jak windows. Uruchomienie live jest zbyt trudne, przeklikanie czy działa czy nie działa to co wcześniej używali. Walenie wine na siłę. Na polskim forum minta widziałem świeży temat, że próbowali pomóc osobie z problemem z wine, bo się uparła koniecznie na softu z windowsa. Mnie takie pytania nie dziwią, bo takie są odkąd używam tych systemów.


Przede wszystkich pewne rzeczy da się zrobić z terminala szybciej jak z gui, dotyczy to też innych systemów windows, mac. Tylko przeciętny klikacz tego nie rozumie, jemu kojarzy się to ze starymi czasów z systemem dos. Po prostu trzeba iść z promocją w stronę, że jest to system dla geeków i lubiących dłubać w komputerach. Dla większość śmiertelników się po prostu nie nadaje, jako system biurkowy. A takich pcha się coraz więcej, stawiam że pod koniec roku będzie jeszcze więcej, bo z powodu końca wsparcia windowsa 10 media zaczną promować jako darmowa alternatywa.


Po prostu nie podoba mi się to kolorowanie tego świata na różowo, poprzez zakładanie takich okularów. Nic tu się przez lata nie zmieniło, ale najwięcej do powiedzenia mają ci co najmniej wiedzą. Potem powstają w projektach zgłoszenia błędów, bo jemu się wydawało że jest inaczej.


Od zawsze jestem team kde, zaczynałem od wersji 3.X, teraz mamy plasma 6 i rozwój poszedł delikatnie do przodu, a zarazem wygląda jak wersja sprzed 20 paru lat. Przy czym wersja 4 była zupełną porażką. Cały komercyjny świat ze względów zarówno licencyjnych i rozwojowych używa qt do tworzenia softu graficznego na linux. Nie spotkałem się na drodze zawodowej z gtk nigdzie, dlatego też uważam że ich rozwój to cofanie się. Gimp to jeden z przykładów. Gdzie narzędzie dla którego powstał toolkit do rysowania okien, nie jest zgodny z najnowszą jego wersją. To samo dotyczy środowiska gnome czy jego forków typu cinnamon. Gdzie ten drugi wygląda jak niedojebany klon windowsa xp, który jest znacznie bardziej nieintuicyjny.


Jak mogę hejtować terminal 99% czasu zawodowego klepiąc w nim?


Hejtuje głupotę ludzi którzy wchodzą do tego środowiska, bo z roku na rok są na coraz niższym poziomie. Dodatkowo same projekty to powodują, że tak jest. Zachęcają, tylko są tym samym śmierdzącym gównem od lat. Bez pomysłu na rozwój.

Zaloguj się aby komentować

Kończy się kolejny tydzień, więc czas na szybkie zestawienie mądrości linuksiarzy.


Widać sezon ogórkowy więc lurkując żywe jeszcze fora lub publiczne grupy na fb jest mało postów a w tych co widziałem jest jeden trend w pytaniach. Jak zrobić coś graficznie, czy jest gui tego czy tamtego.


Ponad 20 lat używania tego systemu i stwierdzam rozwój gui właściwie stoi w miejscu. Jak coś się pojawi raz na jakiś czas to przestaje być rozwijane po 2 - 3 latach i staje się bezużyteczne. Pokazuje to też, że nie pochylili kompletnie nad systemem który zainstalowali, często na pałę. Bo po co parę dni poużywać live usb czy tam cd jak ktoś jeszcze ma. Zobaczyć z czym się to je, nie po co. Yolo darmowy windows a potem zdziwienie. Dodatkowo często gui w projektach opensource to piwniczami projektują i są kompletnie nie intuicyjne jak np. ustawienia panelu w środowisku cinnamon linux mint.


Druga rzecz, która jest właściwie wszędzie widoczna, nie tylko dotycząca tego tematu. Nie wiem, ale się wypowiem, a często nawet gówno wiem ale wpierdole się w dyskusje po czym nic nie wiadomo. To dotyka całego światu, kiedyś to moderatorzy gonili towarzystwo za OTy, a teraz byłby to hejt. Bo nie dają mu się wypowiedzieć. Przykład poniżej. Twórca marnej jakości kanału na yt dodaje post, że dostał z producenta z Chin komputer. Gdzie nie działa wifi na linux. Powiem tak - standard. Pojawiają się kasztany które odpisują że oni mają sprzęt XYZ i im działa. Za⁎⁎⁎⁎ście, na pewno się ta informacja się komuś przyda. Pod świeżym jeszcze postem po paru godzinach było parę takich odpowiedzi, po tygodniu została jedna - obrazek poniżej.


#linux

6e832b91-8151-401f-a35d-14caef28dc0c

Ponad 20 lat używania tego systemu i stwierdzam rozwój gui właściwie stoi w miejscu

Rozumiem, że te ostatnie 20 lat to chyba spędziłeś w terminalu bo inaczej nie jestem w stanie usprawiedliwić tego twierdzenia xd


A co do screena to nie bardzo rozumiem? W sensie ziomek ostrzega, że ten mini PC ma domyślnie kartę sieciową która nie ma sterowników pod Linuxa. No to chyba fajnie z jego strony, że napisał to inni zainteresowani będą wiedzieć? Optymalnie było by gdzieś dopisać info o tym do list kompatybilności albo pod jakimś wątkiem na arch wiki. Nie rozumiem do czego się przyczepiasz?

Zaloguj się aby komentować

Przypomniało mi to jak w dawnej robocie był pomysł, że wszystkie pliki zamiast lokalnie na kompie będziemy trzymać w chmurze. Ja i reszta webdevow zbuntowalismy się przeciw takiemu pomysłowi jak wiedzieliśmy ile czasu będzie się odpalał plik .psd umieszczony poza naszymi maszynami.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Miałem podrzucać różne głupie pomysły i wysrywy linuksiarzy. To dzisiaj mam gruby temat, a mianowicie ich gazetę za 50 zł.


Głównym tematem wydania z lipca 2025 jest konfiguracja aby bootloader wyglądał ładnie. Zawsze mnie to śmieszyło, poświęcać czas na konfiguracje czegoś co widzimy maksymalnie 10 sekund dziennie. A jeszcze inaczej patrząc im mniej ma wodotrysków tym się wczytuje szybciej, a to chyba chodzi w uruchamianiu komputera?


#linux

77b551d8-be05-4a3f-9359-dae044c13495

Dodaj do tego jeszcze że spora część ludzi tylko usypia kompa, a nie go wyłącza, więc zobaczą gruba raz na ruski rok. Swoją drogą, cóż, trzeba o czymś w takich gazetach pisać, to piszą pierdoły.

Mówcie se co chcecie ale kto by nie chciał takiego gruba. Btw zrobienie tego to jest przerzucenie motywu do folderu, podmiana nazwy motywu w configu i przeładowanie gruba komendą. Zaoszczędziłem wam 50zł.

4246fd06-b0a6-4dcf-adfa-d71f5156acd3
eee6ac91-4e33-4159-9aee-3bf93672b947
78a20c38-3ffc-48a0-b44c-bc5b37d34a3a

Zaloguj się aby komentować

Pamiętanie netbooki? Lekkie tanie i proste laptopy? Umarły w okolicach 2012 z powodu wejścia na rynek tabletów.


Posiadam parę sztuk takich, aktualnie się jedynie nadają jako przycisk do papieru, ale czy na pewno?


Zakupiłem dell latitude 2120 za jakieś śmieszne grosze jako dawca części do naprawy innego laptopa. Dosyć, że naprawiany był bardziej uszkodzony niż by się mogło wydawać, to dawca wyglądał lepiej. Zatem postanowiłem go doprowadzić do stanu używalności. Polutowałem co trzeba było, włożyłem dysk ssd. Zainstalowałem 32 bitowy windows 10 w celu aktualizacji biosu i sprawdzenia jak to chodzi.


Skończyło się żółwim tempie, windows update się w ogóle nie uruchamiał. Więc zacząłem czytać co to w ogóle jest.


https://www.cnet.com/reviews/dell-latitude-2120-review/

Na elektrodzie był temat że ktoś narzeka że działa źle ale oczywiście nie mogę go znaleźć


Jak widać jest słabo. Mój egzemplarz jest z końca roku 2011 i jest wersją full. Ma wszystkie elementy jakie mogły być w tego typie sprzęcie. Matryca jest strasznie wypalona i o dziwo jest dotykowa, nadal ta funkcja działa. Zdjęcie nie oddaje rzeczywistości to nie mam jak pokazać.


Jako drugi wleciał windows 7 32 bit. Zainstalował się szybko, ale nie było żadnych sterowników. Te nie chciały się zainstalować z powodu braku poprawek do windows. Mam skrypty które instalują ręcznie większość poprawek od czasów SP1. Po tej operacji udało się zaktualizować bios i zainstalować sterowniki do kablowej karty sieciowej. Windows update znalazł kolejne ponad 300 poprawek. Całość instalacji trwała 19 godzin. Zostawiony po prostu sobie mielił.


Dało się nawet otworzyć jakąś współczesną stronę internetową. Wolno, ale poszło. Reszta działa jak na tego typu komputer.


Przyszedł zatem czas na instalację jakiejś dystrybucji linux. Moim ulubionym argumentem do wyśmiewania wyznawców tego systemu jest, ich ślepa wiara że system jest idealny na stary sprzęt i będzie działał za⁎⁎⁎⁎ście.


  1. 32 bitowy alpine linux: wywalił się na końcu instalacji przy tworzeniu initramfs

  2. 64 bitowy alpine linux: zainstalował się poprawnie, zainstalowałem środowisko xfce i przeglądarkę firefox. Przy jej otwarciu system się crashuje

  3. Fedora 43 nawet się instalator nie chciał włączyć

  4. Linux mint xfce crash instalatora

  5. Debian 12 32bit: wywalił się instalator po wifi, po kablu zainstalował się poprawnie i działa w miarę dobrze

  6. Debian 13 32 bit (wersja która nie istnieje), update z 12. Skompilowałem sam kernel, który działał dobrze na wirtualce, na tym sprzęcie sypał błędami wifi i wieszał się system z tego samego powodu.

  7. Debian 13 64 bit: działa w miarę sprawnie, przejście w tryb uśpienia crashuje środowisko graficzne

  8. Freebsd 14.3 64 bit: brak sterowników do wifi, update to katorga, jako jedyny się nie sypie przy uśpionym ekranie.


Jak widać standardowo sterowniki są problemem. Zmieniłem kartę z broadcoma b43 na intela 6235, a kartę wwan (gsm) na kartę telewizyjną. Na freebsd wifi zaczęło działać, ale jest tam tak kiepskie zarządzanie, że instalowałem debian 13 64 bit w jego miejsce. Do karty telewizyjnej oczywiście nie ma sterowników, według strony z dokumentacją kernela to jeden z czterech nie obsługiwanych modeli. Cóż standard. Wróciła karta wwan na swoje miejsce.


Czysty system z samym terminalem wciąga 400MB ramu. Czy da się przeglądać internet? Większość stron to się ponad minutę wczytuje. Youtube klatkuje nawet w 360p, 240p to nie się oglądać ze względu na jakość. Na zmienionej karcie wifi nadal się crashuje, stawiam na bios i problem z baterią od podtrzymania pamięci, ale za to nie ma błędów przy starcie.


Czy da się włożyć więcej ramu? Na pamięci 4GB się nie włącza.


Tak właśnie wygląda działanie linux na starym sprzęcie. Jest identyczne jak na windows 10 czy 11. Taki ponad 10 letni nadaje się tylko na śmietnik.


Spróbuje naprawić crachowanie się i zrobię z niego serwer bez gui, bo bateria wytrzymuje mimo ponad 13 lat 6 godzin. Serwer z wbudowanym ups właściwie za darmo. Wrzucę wyniki testów benchmark z php jak bardzo źle jest.


Najlepsze, że jeden znajomy wpadł na podobny pomysł z innym modelem i wczoraj się tym pochwalił. Nie konsultowaliśmy się ze sobą wcześniej, przemyślenia ma identyczne.


Dodaje zrzuty jak to działa. Jest tabelka porównawcza z benchmarka cpu w porównaniu do różnych modeli raspberry pi, procesora z terminala hp t630. Te wyniki są trochę w oparciu o instytut danych z d⁎⁎y, bo pentium 4 z końca produkcji ma gorszy wynik jak ten netbook. Według mnie działa znacznie lepiej bo mam taki retro pc.


#komputery #retrocomputing #retrogaming #linux #windows

1104a9e7-3051-4431-913e-c4706f18b511
f611a078-8ade-4e89-8594-e356fdc34366
10dadfc4-0dfd-4365-917f-e93d56f110c3
6acbb11b-3935-4a5f-a3aa-b73c916a04f3

Tym się pobaw może?

https://www.damnsmalllinux.org/


Netbooka miałem w okolicach 2013 roku, Asus 1025C, chodził na Windowsie 7 Starter, 1 GB RAMu i procek Atom jakiś tam. Z zalet - sprzęt był mały i lekki. Koniec, do Windowsa XP nie było sterowników od karty graficznej ani sieciowej. Obecnie użytkowane Lenovo X1 Carbon, poleasingowe kupione za nieco ponad tysiaka, też jest małe i lekkie, ale działa z Windowsem 10 bez problemu, nie dławi się jutubem czy czymkolwiek innym, nie trzeba kombinować z jakimś pingwinem.

Ja nadal korzystam z acer aspire. Zaleta. Ma już chyba 15 lat, a nadal trzyma ze 3h na baterii. Mam tam manjaro. Daje radę. Demon szybkości to nie jest, ale mały i często go brałem na wyjazdy do plecaka.

Przecież to już był złom w momencie wyjścia więc nie wiem czego oczekiwałeś po latach XD

Może te drogie faktyczni do czegoś się nadawały ale te "przeciętne" to było 10" i rodzielczość 1024x600 bodaj, znajomej dali taki z pracy i jak mi odpaliła na tym Excela to myślałem, że ze śmiechu umrę.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

kupiłem wersje z 16gig ramu bo zakładałem że bedzię dało się pracować jak na normalnym daily desktopie.

I sie kurde nie zawiodłem robi wrażenie że 4w gówienko nie dość że 16gig ram to 8 rdzeni i desktopowe ubuntu do ekranu logowania w 3 sekundy

jeszcze nie bawiłem sie ollamą lokalnie, a to ma dedykowany NPU


trelefon dla skali


#gownowpis #linux #orangepi #raspberrypi #komputery

ca62a084-d298-4868-ba8e-f69a84fb82bd

@radek-piotr-krasny riscv? Ja tym chińskim wynalazkom nie ufam. Mam pudełko różnych pi gdzie 99% jest martwe. Raspberry pi ani jedno mi nie padło, a przerobiłem ich setki.

@radek-piotr-krasny A dlaczego by miało nie dać rady uciągnąć desktopa do pracy? Przecież te płytki mają parametry jak słabsze albo lekko przestarzałe telefony a te od dawna już mają wystarczającą moc żeby uciągnąć takie rzeczy.


Ale co do pracy jako "daily desktop" to bym się wstrzymał bo to zależy dla kogo. TBH nie widzę opcji na ten moment abym był w stanie na tym pracować komfortowo przy developmencie np apki w next.js. Pewnie kompilowanie Rusta też by szło powolnie.


Ale jak ktoś potrzebuje do pracy tylko przeglądarka + pakiet biurowy albo inne lekkie narzędzia to jak najbardziej może zastąpić desktopa no i przecież ludzie używają już RaspberryPi w takim celu od jakiegoś czasu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moja ulubiona część używania linuxem to ten dreszczyk emocji co przestanie działać po kolejnym update.

K⁎⁎wa, 2 lata praktycznie bez problemów, a teraz po zwykłym update zsh przestał się uruchamiać (w sensie zsh przestał i zostałem bez konsoli xD)

Jajebie xdd


#linux #tobedzieroklinuxa #zalesie

ddb361da-28ee-485f-b790-ba799d052042
rith userbar

@rith A tak serio, to niedbałość deweloperów o kompatybilność wsteczną jest zmorą większości (nie wszystkich!) projektów IT : /

Na linuxie jeszcze nie miałem przypadku żeby mi update systemu nadpisał na dysku ważne dokumenty, a na Windowsie już 2 razy tak że nie mogłem ich odzyskać.


Oczywiście update sam się zrobił bez mojej wiedzy xD

Siedzę na rolling-release bazującym na Archu i mój ulubiony moment to robić update wieczorem kiedy gaszę kompa i idę spać i potem rano przy kawie odkrywam czy aby na pewno mój system wstanie xD. Jak coś to mam pod ręką zawsze Live USB i wiedzę jak naprawić system więc to nie jest żaden problem.


BTW przez 2 lata jak teraz siedzę na Linuxie to tylko raz system miał problem wstać po update (z mojej winy) a 2 razy przez to że zrobiłem update Windowsa 11 i ten nadpisał mi partycje z GRUBem xD.

deefa113-b0dc-4aa6-9389-f33c0b9c7bef

Zaloguj się aby komentować

W #android prawie za każdym razem, gdy próbuje płacić, pomimo dopiero co odblokowanego telefonu prosi mnie o to, żeby potwierdzić płatność kciukiem.

I w ten sposób mam ten awkward moment, że zbliżam telefon 2-3 razy bo nie "łapie".

Inni ludzie tak nie mają. W iPhone tak nie miałem.

Jak to ustrojstwo prawidłowo skonfigurować bądz wyłączyć?

#pytanie #android #linux

b248ce73-2f34-46fe-a843-c2ab8d9fe787

Galaxy S23 z Androidem 14, portfel Google tylko co jakiś czas pyta o palec. Dawniej praktycznie nigdy poniżej 100 zł.

Telefon blokowany hasłem + rozszerzone odblokowanie z zegarka.

Ja mam spięta kartę z Google pay i w sklepach place po odblokowaniu bez żadnej dodatkowej weryfikacji. W sklepach internetowych trzeba,ale zawsze łapie za pierwszym razem.

@maly_ludek_lego Głupie pytanie, ale piszesz w komentarzach że musisz telefon do terminala albo palec do czytnika przykładać po kilka razy bo nie łapie. Jaki masz model telefonu? Bo to brzmi jak jakiś najtańszy szajs z chin czy coś. Nigdy nie musiałem przykładać telefonu po kilka razy do terminala a odcisk palca też zawsze wchodzi za pierwszym razem a mój telefon kosztował jakieś ~1k więc to raczej górna półka cenowa nie jest xD.

Zaloguj się aby komentować

20 lat temu powstał Dyne:Bolic - pierwszy Linux pracujący live który wpadł mi w łapy i grzebałem w nim namiętnie ucząc się jak to ogólnie ten live system bangla (miałem już kompa z MDK - ale live to było coś dla mnie nowego)

Miło że teraz zbliża się wydanie 4


https://www.zdnet.com/article/this-linux-distro-can-be-used-without-installation-and-its-totally-free/


#linux #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

@radek-piotr-krasny No i prawidłowo. Nie wiem czemu moje podatki mają iść na finansowanie zakupu malware udającego system operacyjny .

@radek-piotr-krasny Gdzieś przeczytałem fajny komentarz, że mogli by jakiś mały ułamek pieniędzy które płacili MS przeznaczyć na wsparcie LibreOffice. Gdyby każdy kraj który robi taką migracje postąpił podobnie to ten pakiet bardzo szybko dogoniłby jakościowo MS Office.

Zaloguj się aby komentować