#kulturystyka

0
38

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Każdy plan treningowy dla początkujących typu FBW, który nie zawiera izolacji na tylny akton naramiennego, mimo zawierania takowej na środek, jest do d⁎⁎y. Tył naramiennego to gamechanger w każdej pozie bokiem i tyłem, a ponadto mięsień posturalny.

#hejtokoksy #silownia #kulturystyka #trenujzhejto

Xd


Gamechangerem w pozie bokiem u początkującego jest stopniowo zmniejszający się bebzon. Tylny akton naramiennego zwykle jest wówczas najmniejszym zmartwieniem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trójbój = gówno

Chudy, ważący 70-75kg zawodnik Mens Physique z WNBF, który ma korzystne proporcje i układ kostny, pełne i długie brzuśce mięsniowe oraz jest naładowany glikogenem, przepompowany i dobrze pozuje zawsze będzie robić większe i lepsze wrażenie niż ulany, 120 kg trójbojowy wieprz, który przechwala się suchymi liczbami, które w przeliczeniu wynoszą jakieś 1,5-2x BW.

Dobry kulturysta zawsze zrobi większe wrażenie od dobrego trójboisty, zwłaszcza jak ten drugi jest zalany. Każdy sport, który dopuszcza nadmierne (ponad 20% BF) zalewanie się jest niewarty uwagi, a u większości absolutnych amatorów powerlifting służy pompowaniu sobie ego. Sam mimo obiektywnie niedużej masy mięśniowej (~90kg, ~10-12% BF, 180cm) i bycia dość słabym (nigdy nie wycisnąłem i nie wycisnę 100 kg w BP) sylwetkowo biję takich kloców na głowę z racji pełnych i nisko zaczepionych mięśni naramiennych, wąskiej talii (79cm na czczo, mierzone 3 miesiące temu, prostownik może dodawać kilka cm) i długich obojczyków i wyglądałem lepiej ważąc, rok temu, w porywach do 110kg (grubo ponad 20% BF).

Zresztą, samo rzucanie suchych liczb nie mówi absolutnie nic o ROM, technice, stażu, użytym sprzęcie (pas, owijki, sleevesy, slingshot, koszula, kostium, etc), dźwigniach, długości kończyn i innych zmiennych, które mają duże znaczenie na wynik w 1RMach, z kolei to jak wyglądasz mówi samo za siebie. Samo POPRAWNE kształtowanie sylwetki zawsze jest i będzie TRUDNIEJSZE od trójboju.

#hejtokoksy #kulturystyka #trojboj

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Opornik PRzez moment bylo go pelno wszedzie, ale nie mam pamieci do nieistotnych danych, do tego demencja juz nadciąga. Tez nie pamietam jego niegodności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hard to swallow pill - ktoś kto na pierwszym treningu męczy się z pustą sztangą ma lepsze rokowania pod kątem hipetrofii niż ktoś kto, abstrahując od techniki, jest w stanie wypchnąć 0,5-0,75 BW. Słaby układ nerwowy, czyli nieoptymalny angaż jednostek motorycznych przez mózg paradoksalnie stwarza lepszą przestrzeń do adaptacji i ich częstotliwości oraz umożliwia optymalne bodźcowanie mięśni relatywnie małym, przy wyrażonym w kilogramach, obciążeniu, co zarazem jest mniej eksploatatywne dla stawów w początkowych etapach treningu siłowego, kiedy organizm i struktury (ścięgna, więzadła, etc.) nie są w pełni zaadaptowane do danych wzorców ruchowych. Silny CUN, czyli skuteczny angaż jednostek motorycznych jest za to pożądany w dyscyplinach jak strongman czy trójbój.


#hejtokoksy #kulturystyka #silownia

Zaloguj się aby komentować

"Na sterydach jest łatwiej", czyli jak w jednym zdaniu zademonstrować brak wiedzy o kulturystyce. Jest łatwiej, ale jak chcesz być chodzącą bańką wody z wyjebaną prolaktyną, estradiolem i ciśnieniem 118 BPM w spoczynku.


#hejtokoksy #silownia #kulturystyka #sterydy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Brak siły na treningu? Więcej węgli. Nie rośniesz? Więcej węgli. Waga nie spada? Więcej węgli. Nie progresujesz? Więcej węgli. Zmęczony? Więcej węgli. It's that simple. Insulina to gamechanger, nie dajcie sobie wmówić bzdur głoszonych przez skinnyfatów i anetki, które pi⁎⁎⁎⁎lą, że to "hormon, który tuczy". Tuczy nadwyżka kaloryczna, insulina zwiększa przyswajalność makroskładników i opóźnia rozkład białek, ergo jest antykataboliczna. Gdyby miała tuczyć to nigdy żaden kulturysta by jej nie stosował, bo po co zwiększać odkładanie tłuszczu i przedłużać prepa podnosząc przy tym kortyzol i ryzykując atrofię LBM? To nie ma sensu.


0 cukru = 0 insuliny = 0 przyrostów. Nie bez powodu wszyscy entuzjaści cucknivore czy innego keto to skinnyfaty albo DYELe.


#hejtokoksy #kulturystyka #dieta #keto #silownia

@bartek555 Do You Even Lift.


Used to imply that a person looks or sounds wimpy, or that their training regimen is ineffective and fails to yield visible results.

@RobertVanPlitt Po co osobie, która nie ćwiczy na siłowni i nie zależy jej na budowaniu masy mięśniowej takie ilości insuliny? To że ty czy ktoś inny ćwiczy i "suplementuje się" w ten sposób naturalnym anabolikiem, nie znaczy że węgle to super dieta dla każdego. Insulina działa anabolicznie na mięśnie tylko wtedy, jeżeli ćwiczysz. Jeżeli są mało używane, to same z siebie nie rosną, a anaboliczny efekt otrzymuje tylko tkanka tłuszczowa.


Pani Anetce, co siedzi 8 godzin na d⁎⁎ie w pracy a potem 4 godziny spędza w domu przy garach / sprzątaniu / z dziećmi z powodzeniem wystarczą małe ilości węgli - bo jak nie masz ruchu, gdzie tą glukozę regularnie spalasz, to tkanki zaczynają odmawiać jej przyjmowania i insulinooporność gotowa. A w taki sposób żyje dzisiaj większość ludzkiej populacji.


Dieta osoby, która chce zwiększyć masę mięśniową, dieta osoby która biega maratony będzie inna niż dieta osoby, która ma mało ruchu a chce schudnąć i wycofać insulinooporność.

@RobertVanPlitt węglowodany to narzędzie jak wszystko. Chcesz zjebać z tłuszczu to obcięcie może ci mocno pomóc-zwłaszcza unikanie przetworów zbożowych, które są mało sycące albo cukrów dodanych- zwłaszcza w słodyczach co pomoże wyrobić dobre nawyki.

Ale jak masz przepał 3.5-4-5 k kcal to nie ma luja. Bez węgli idzie się za⁎⁎⁎ać bo białko i tłuszcz mogą ci d⁎⁎ę rozsadzić a poza tym kończy się gdzieś przy 3.5k kcal pomysł co tu jeszcze wepchnąć. Jak się robi 2.2 kcal redukcję to węgle można spokojnie obciąć- bez dużych wyrzeczeń- do tych 100-150 g. Poniżej tego uważam, że dieta zaczyna być zbyt po⁎⁎⁎⁎na do utrzymania bez ogromnych wyrzeczeń.


I jak zaczynasz traktować żywienie jak narzędzie to więcej możesz.

@AdelbertVonBimberstein Otóż to, węglowodany i insulina to przełącznik między anabolizmem a katabolizmem. Wiedza o tym to przydatny lifehack. Swoją drogą świnie na mięso tuczy się dokładnie tak samo jak kulturystów, mieszanką białkowo-węglowodanową (pasze zbożowo-białkowe) - przybieranie na masie mięśniowej też mieści się w definicju "tuczenia"


Nie każdy ma potrzebę maksymalizować masę mięśniową - raczej mało kobiet - nawet jeżeli trenują, to zazwyczaj po to, żeby mieć wysportowaną, ale nadal szczupłą sylwetkę, część facetów też zresztą też nie, jeżeli preferują maratony kolarskie czy biegowe albo wspinaczkę, gdzie nadmierna masa mięśniowa tylko przeszkadza i skupiają się na poprawie wydajności krążeniowo-oddechowej oraz osiągach. Taki typowy zawodowy kolarz zjeżdża maksymalnie z wagi swojej własnej, osprzętu i roweru, bo każde dodatkowe kilkaset gram jakie musi ze sobą dźwigać ma znaczenie na górskich podjazdach.


Nie po raz pierwszy op pierdoli i obraża wszystkich bo ma fokus na wąski wycinek rzeczywistości i własnej diety skoncentrowanej tylko na pakowaniu na siłowni jako jedynej słusznej.

Zaloguj się aby komentować

Follow up do poprzedniego wpisu:


Dzisiejszy push, priorytet na włókna obojczykowe klatki, tył naramiennego i głowę długą tricepsa:


  1. Hammer Strength ISO-Lateral Seated Incline Press, false grip (Main lift; osobiście mój fawory na klatkę); 1x12 ok. 2-3 RIR, warmup; 1xFailure + Rest-Pause + Forced Reps w obu podejściach; 1xFailure + Dropset + Forced Reps w pierwszym podejściu (backoff set), 2x2x0 RIR, 6-12, po 2 wymuszone w obu seriach, 1120

  2. High-To-Low Cable Crossover, 1xFailure + Dropset + Rest-Pause, 3x0 RIR, 10-20, 1140

  3. Pec Deck, 1xFailure + Forced Reps, 0 RIR, 8-16, 2 wymuszone, 1130

  4. Reverse Pec Deck, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 10-16, 1130

  5. Incline Rear Delt DB Flye, 1xFailure + Dropset, 2x0 RIR, 15-30, 1120

  6. Egyptian Cable Lateral Raise, 1xFailure + 2xRest-Pause, 3x0 RIR, 12-25, 1140

  7. Overhead Cable Tricep Extension, 1xFailure + Dropset + Rest-Pause, 3x0 RIR, 10-15, 1130

  8. Single Arm Tricep Pushdown w/ Long Head Bias, 1xFailure, 0 RIR, 1130

  9. Kneeling Cable Crunch, 1xFailure + Dropset, 2x0 RIR, 12-20, 1130


41 minut, 10 serii, wszystko w pełnym ROM, z akcentem na ekscentrykę.

Wszystko poza spięciami brzucha w pasie, wznosy z linką w opaskach celem eliminacji chwytu.


Na ~30 minut przed treningiem ok. 50g cukierków - nadkompensacja glikogenu, nabicie mięśniowe, energia - 50g WW

Bezpośrednio, do 15 minut po, 2 jogurty pitne proteinowe - 52g B, 40g WW, 10g T


Makro bez zmian, jakieś 96,3 na budziku na czczo. Progress siłowy w praktycznie każdym ruchu względem poprzedniej jednostki. Umiarkowana aktywność aerobowa w ciągu dnia.


#hejtokoksy #kulturystyka #silownia #trenujzhejto #trening

07379c16-219c-4ba3-bc8d-b90be84ad31e

A swoja droga reverse pec deck, przy dniu push to wg mnie taka niestandardowa kombinacja, bo ten miesien (rear delt) to jednak uzywamy do ciagniecia, razem z plecami.

Zaloguj się aby komentować

Dla ciekawskich - dzisiejszy pull, priorytet na pionowe włókna najszerszego i tył naramiennego:


  1. False Grip Overhand Lat Pulldown (Main lift); 1x12 ok. 2 RIR, warmup; 1xFailure + 2x Dropset, 3x0 RIR, 8-12, 1130

  2. Single Arm Half-Kneeling Lat Pulldown, 1xFailure, 0 RIR, 8-15, 1130

  3. Single Arm Half-Kneeling Lat Pullaround, 1xFailure, 0 RIR, 8-15, 1130

  4. Single Arm Vertical Lat Pulldown, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 8-12, 1140

  5. Single Arm Bent-Over Lat Prayer, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 8-12, 1140

  6. Single Arm Cable Rear Delt Flye, 1xFailure + Rest-Pause, 2x0 RIR, 10-20, 1140

  7. Incline DB Rear Delt Flye, 1xFailure + Rest-Pause + partiale w rozciągnięciu, 2x0 RIR, 15-25, 1120

  8. Seated Bent Over Raise, 1xFailure + partiale w rozciągnięciu, 0 RIR, 12-20, 1120

  9. Plate Loaded Preacher Curl, 1xFailure + 2x Rest-Pause, 3x0 RIR, 10-16, 1130


Łącznie 9 serii, 42 minuty.

Co do akcesoriów - cały trening w pasie (większa tłocznia brzuszna, wyłączenie skosów i prostowników - dbam o talię), wszystkie ruchy od 1 do 4 w paskach (eliminacja faktora chwytu), 5 i 6 w opaskach do wyciągów (jak te, z którymi niektóre kickbacki robią, wyłączenie chwytu z pracy).


Bezpośrednio po, ~10 minut, jogurt pitny proteinowy - 26 B, 20 WW, 5 T

~ 45 minut po postworkout - 400g piersi z kurczaka w przyprawie gyros, jogurt proteinowy (stały), Monster 500 ml - 96 B, 86 WW, 30 T


Łączne makro w DT: 220B, 400-440WW, 80-110T (~3500-3600 kcal), luźny IIFYM, duży postworkout + 3-4 porcje pełnowartościowego białka i węgli dla maksymalnej MPS i odbudowy glikogenu.


#hejtokoksy #kulturystyka #silownia #trenujzhejto #trening

3a801a98-06d2-48c8-a560-4480ddcb857b

@RobertVanPlitt zawsze mnie ciekawiło jaka formę prezentują osoby które używają angielskich nazw ćwiczeń i wiedzą dokładnie ile spożywają makroskładników w posiłkach.

@rogi_szatana angielskie nazwy są praktyczniejsze, bo wiele aplikacji treningowych zachowuje nazewnictwo w tym języku, a do tego w Polsce niektóre ćwiczenia są znane pod różnymi nazwami. W angielskim jest to raczej uspójnione, a przynajmniej w mainstreamie. W anglojęzycznym necie dzieje się dużo więcej, dużo więcej badań i ich późniejszych omówień. Jeśli ktoś czerpie wiedzę głównie stamtąd, to niektórych ćwiczeń pewnie nawet nie potrafiłby nazwać po polsku.


Jaką formę prezentuję? Siłowo i sylwetkowo raczej lepszą niż przeciętny bywalec siłowni. Trening siłowy w ostatnich latach stał się znacznie efektywniejszy, dzięki rozwojowi nauki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Każde ćwiczenie wprowadzające do danego wzorca ruchowego faktor niestabilności jest z automatu do kosza, bezdyskusyjnie.


Ruch stabilniejszy to ruch bezpieczniejszy i efektywniejszy, gdyż stabilność minimalizuje ryzyko kontuzji wynikającej z wprowadzania faktoru niestabilności oraz pozwala na jeszcze mocniejszy angaż targetowanego mięśnia poprzez wyłączenie mięśni stabilizujących, co w efekcie pozwala na wykonanie jednego, dwóch powtórzeń efektywnych, czyli na granicy upadku mięśniowego, gdyż mamy po prostu więcej siły.


Angaż stabilizatorów NIE JEST argumentem na rzecz ćwiczeń na wolnym ciężarze, gdyż kulturystyka polega na rozwoju targetowanego mięśnia, a nie stabilizatorów.


#hejtokoksy #silownia #kulturystyka

Zaloguj się aby komentować

Przestań wyciskać leżąc


Od dekad niekwestionowanym dogmatem w świecie treningu siłowego stało się uważanie wyciskania leżac za swoistego króla ćwiczeń klatki piersiowej. Dogmat ten niewątpliwie spopularyzował, tak jak i wiele innych bzdur, ale to nie temat na dziś, Arnold Schwarzenegger. I jak jeszcze do niedawna kwestionowanie tego było proszeniem się o zostaniem banitą, tak w ostatnich latach wiele w kontekście wiedzy poszło do przodu, ale nadal są ludzie żyjący przeszłością i z tego powodu warto byłoby się pochylić nad tym, dlaczego wyciskanie leżąc jest, ujmując kolokwialnie, do d⁎⁎y.


Biomechanika

Głównym zadaniem mieśnia piersiowego wielkiego jest przywodzenie ramienia do tułowia. W przypadku wyciskania leżąc nie ma o tym mowy, gdyż jest to ruch wertykalny (właściwie po semiparaboli), w którym prime moverami są tricepsy i przednie aktony mięśnia naramiennego, nie klatka. Z tego właśnie powodu wiele osób skarży się na to, że owe mięsnie przejmują wiele pracy względem klatki w tym wzorcu ruchowym. Z tego powodu o wiele sensowniejszym wyborem będzie wariant rozpiętek/krzyżowania linek czy pec deck, gdyż ruchy te w całości opierają się na przywodzeniu ramienia, w wyniku czego wyłączają z pracy tricepsy umożliwiając pełną pracę klatki piersiowej. Benchpress, tak jak każde ćwiczenie z wolnym ciężarem, nie generuje stałego napięcia mięśniowego w fazie ekscentrycznej ruchu, gdyż maksymalne napięcie osiągamy w fazie szczytowego napięcia, a jak wiadomo, napięcie w fazie ekscentrycznej, czyli rozciągania, jest kluczowe w kontekście rozwoju masy mięsniowej, albowiem w fazie opuszczania jesteśmy najsilniejsi, zwłaszcza w zestawieniu z fazą pozytywną (spinania), w której jesteśmy najsłabsi. Więcej możemy opuszczać pod kontrolą niż wypychać.


Zakres ruchu

Wyciskanie leżąc nie pozwala nam na pełne rozciągnięcie mięśni piersiowych z racji tego, iż trzymana w dłoniach sztanga jest fizyczną barierą - szybciej dotkiemy nią klatki niż rozciągniemy mięsień. W BP rozciągamy klatkę na około 50-60%, co moim zdaniem absolutnie dyskwalifikuje ten ruch w kontekście rozwoju mięśni klatki. Nauka dowodzi, iż za największy stymulus do wzrostu odpowiada faza rozciągania, zwłaszcza pod napięciem mechanicznym, z powodu chociażby obciążenia zewnętrznego. Między innymi z tego powodu doświadczeni kulturyści stosują w swoich treningach lengthened partials (ruchy cząstkowe), które pozwalają wykonać kilka dodatkowych mikropowtórzeń w fazie negatywnej ruchu, po dojściu do upadku w fazie pozytywnej - jest to po prostu większy bodziec. Przy wyciskaniu leżąc nie ma o tym mowy. Z tego powodu ruchy ze sztangielkami będą o wiele lepszym wyborem niż wyciskanie sztangi, albowiem sztangi rzeczywiście umożliwiają nam pełne rozciągnięcie klatki.


Angaż piersiowych większych

Wyciskanie w poziomie w minimalnym stopniu angażuje do pracy włókna obojczykowe mięśnia piersiowego większego, które w głównej mierze są odpowiedzialne za równomierny rozwój klatki oraz jej pełen i wypukły wygląd. Ruchy poziome głównie angażują włókna mostkowe i żebrowe, które większość trenujących ma nadmiernie rozwinięte w stosunku do włókien obojczykowych, w wyniku czego klatka wygląda niekorzystnie od boku - u dołu jest pełna i wypukła, a u góry płaskawa. Przekłada się to na nieatrakcyjny, obwisły wygląd (man boobs). Generalnie każdy ruch poziomy niedostatecznie angażuje górę klatki, natomiast ruchy na skosie dodatnim, rzędu 30-45 stopni, nie dość, że kładą większość biasu na zaniedbywaną część obojczykową, to jeszcze w tym samym stopniu co ruchy poziome angażują część mostkowo-żebrową klatki.


Bezpieczeństwo

Wyciskanie leżąc jest ruchem skomplikowanym i ryzykowym, o zbyt dużym stosunkiem ryzyka do korzyści, co moim zdaniem jest kolejną przesłanką na rzecz wyrzucenia tego wzorca ruchowego z planu. Sama technika jest skomplikowana i jej nauka, z wszystkimi jej niuansami, to długie lata treningu. Przede wszystkim dolna faza ruchu umieszcza zarówno stożki rotatorów jak i przyczep piersiowego na kości ramiennej w newralgicznej, nienaturalnej i ryzykownnej pozycji, co może skutkować urazem. Praktycznie każde zerwanie klatki od tej strony, u zaawansowanego zawodnika, miało miejsce przy wyciskaniu leżąc. Taki uraz to nie tylko konieczność długiej rekonwalescencji ale także ryzyko wizualnych deformacji jak i końca kariery, a ktoś kto traktuje ten sport poważnie i z niego żyje nie może pozwalać sobie na lekkomyślność. Sam ruch, jak już wspominałem, niewspółmiernie obciąża stożki rotatorów i wielu ludzi skarży się na ich obolałości w przypadku forsowania wyciskania leżąc. Między innymi sam z tego powodu wyrzuciłem z planu wszystkie wyciskania poziome. Ponadto wielu trenujących ma tendencje do egoliftowania tego ruchu, byleby podnieść jak największy ciężar, przez co nie dość, że odciążają klatkę, to proszą się o poważny uraz.


Intensywność

Praca do upadku w przypadku BP jest praktycznie niemożliwa, a jak już, ryzykowna i niebezpieczna. Trening do upadku mięsniowego to najskuteczniejszy sposób wywoływania adaptacji nadkompensacyjnych z racji maksymalnego angażu wysokoprogowych jednostek motorycznych oraz napięcia mechanicznego. W przypadku wyciskania sztangi i treningu samemu, po osiągnięciu upadku mięśniowego, po prostu przygniecie go gryf, gdyż układ nerwowy nie będzie zdolny wygenerować tyle siły, aby go odłożyć na stojaki. Ewentualnie będziemy zmuszeni zrzucić talerze na stronę, a to dorzucanie dodatkowego czynniku niestabilności do i tak niestabilnego ruchu, czyli ryzykowanie urazem. Ponadto przy wyciskaniu leżąc niemożliwym jest praca ponad upadek, chociażby poprzez dorzucanie intensyfikatorów do serii, co w przypadku maszyn typu Hammer jak najbardziej jest możliwe. Sam czynnik niestabilności i konieczność utrzymania sztangi ogranicza naszą siłę uniemożliwiając wykonanie kilku dodatkowych ruchów efektywnych, czyli na granicy upadku mięśniowego.


Jeżeli twoim celem jest rozwój masy mięśniowej, zastanowiłbym się nad wybraniem innego ćwiczenia. Osobiście za króla ćwiczeń na klatkę uznałbym maszynę typu Seated Incline Press, w stylu Hammera, która pozwala nam pracować do i ponad upadku, jest bezpieczna, umożliwia łatwą progresję, gwarantuje stałe napięcie oraz pełen zakres ruchu, zwłaszcza, gdy uchwyty maszyny oprócz ruchu góra-dół jeszcze zbliżają się do siebie. Alternatywnie, jeżeli ktoś nie ma dostępu do takiej maszyny, za główne ćwiczenie mógłby wybrać wyciskanie na skosie dodatnim na maszynie smitha (30-45 stopni) bądź wyciskanie sztangielek leżąc, na tym samym skosie, z mocnym akcentem na rozciągnięcie. Jedna-dwie serie do upadku na główny ruch 2x w tygodniu, w równym odstępie od siebie, wystarczą


Dla przykładu, mój trening klatki (2x w tygodniu, w ramach jednostki PUSH, każda seria i każdy intensyfikator są wykonywane do całkowitego upadku mięśniowego, tj. 2-3 upadki w ramach serii) wygląda następująco:


1.Hammer Incline Press


  • 1x8-10 WARMUP 2-3 RIR, 1xFAILURE+2xDropset, 8-12; 1xFAILURE + Forced Reps, 6-8 + 3-4 wymuszone; 2x1120; 2x0 RIR

2.Pec Deck


  • 2xFAILURE + Rest-Pause (15 sekund) w każdej serii, 10-16, 1130, 0 RIR

3.Cable Crossover (Góra-Dół lub Dół-Góra)


  • 1xFAILURE + 3xDropset, 12-25, 1140, 0 RIR

Ze wszystkim zamykam się w 20-25 minut i jest to bodziec o wiele większy od 10 śmieciowych serii wyciskania leżąc. W zasadzie cały trening klatki możnaby zamknąć w DWÓCH seriach, przykładowo jedna seria na Hammerze na skosie + jedna seria rozpiętek na skosie z linkami w bramie, obie do upadku i to absolutnie przetrenuje całą klatkę.


#hejtokoksy #silownia #kulturystyka #trening


https://www.youtube.com/watch?v=El6E4bJ4RW0

@RobertVanPlitt Zainspirowany Twoimi radami z poprzednich wpisów zwykły bench press zacząłem robić do upadku, przy czym mam ten komfort, że w stojaku mam zabezpieczenia z dobrą regulacją, i ustawiłem sobie tak, aby na wdechu były tuż poniżej wysokości klatki piersiowej, a przy wydechu tuż powyżej (więc się nie przygniatam, kiedy nie daję rady). Czy warto w takim setupie kombinować z ustawianiem ławki na 30 lub 45 stopni, czy to Twoim zdaniem wygłupi/proszenie się o kłopoty?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować