Szanuję Was Tomeczki, więc znowu przychodzę z prośbą o polecajkę. Tym razem chciałbym z Waszą pomocą stworzyć listę "formatywnych dzieł kultury" które kolektywnie uważamy że warto polecić do analizy albo spróbowania młodym chłopakom, żeby mieli z czego wyrosnąć na ludzi. Myślę bardziej o płycie "Kilka numerów o czymś" niż "Panu Tadeuszu". O kontrybucję w społeczności typu klan gry MMO a nie wolontariat w schronisku.
Film - Na zachodzie bez zmian
Serial - Ted Lasso lub The office (niby komedie, ale dzięki wielowymiarowym postaciom jednak głębsze dzieła)
Książka - Kwantechizm 2.0
Muzyka - Łona - Miej wątpliwość
@wombatDaiquiri z filmów mogę polecić "kidulthood" i drugą część "adulthood" bardzo fajnie pokazuje, ze wszystko co robimy ma konsekwencje, szczególnie gowniakom, którzy myślą, ze są Panami Świata. Polecam poszukać i obejrzeć, kiedyś był ciężko dostępny.
Tytuł: Dusza pokryta bliznami. Opowieści z meekhańskiego pogranicza
Autor: Robert M. Wegner
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Powergraph
Format: książka papierowa
ISBN: 9788368599039
Liczba stron: 402
Ocena: 9/10
To ten typ książki, który przedłużam czytanie. Jestem w stanie przeczytać całość ciągiem zarywając noc.. Ale dawkuje sobie przyjemność, odkładając książkę, po każdym rodziale
Dlaczego nie 10/10?
Poprzednie książki były.. obszerniejsze?
Tzn miałem wrażenie, ze 1-5 tomów opisywało ogrom wydarzeń
6 część wygląda jak intro do kolejnych 10 tomów
Czy mi to przeszkadza? Definitywnie nie !
Czekam na nie!
@Endrevoir polecam całym serduszkiem
Wg mnie
1-2 tom - kreacja świata
3-5 - fabuła właściwa
6 - intro do czegoś nowego po punkcie krytycznym z 5 części ?
No niestety, Powergraph razem z autorem polecieli w kulki i między innymi powiększyli czcionkę, żeby powieść wydawała się dłuższa. Jak na tyle lat czekania na kolejną część, był to spory zawód.
Gram teraz w gierke na #ps5 traktującą fabularnie o Królu Arturze i mam ochote przeczytać też jakąś #ksiazki związaną z nim. Mogą być elementy fantasy itp.
Może znacie coś godnego polecenia?
Właściwie to czemu książka "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" była aż tak mocno nielubiana? Mi się wydawała taka średnia, ale nawet polubiłem tego syna Harrego.
@Al-3_x bo to był paszkwil, beznadziejny fanfik którego nie dało się czytać. Ta „książka” przypominała mi „opowiadania” które pisały dzieciaki na grupach tematycznych na naszej klasie, tam był identyczny debilny wątek z córką Belli. Pisze to z perspektywy osoby która na Potterze się wychowała i 15 lat temu znała książki na pamięć.
Książka czytana mojej 3.5latce - strzał w dziesiątkę. Jest bardzo spokojna i wychillowana, ale jednak jakieś namiastki przygód są. Nie muszę jej tłumaczyć "dlaczego panowie się biją? Dlaczego jarl jest zły?" itp bo tu wszystkie postacie są dobre.
Dawniej graliśmy przed zasypianiem w Gothica na Switchu ale odkąd prosiła żebym zabił owce dla expa to mam zakaz. (Totalnie unrelated owcacontent)
Wracając do Kiki: książka opowiada o przygodach 13 letniech czarownicy która musi się usamodzielnić w nowym mieście. Pomaga ludziom roznosić rzeczy i generalnie to streszcza całą fabułę
Dla dorosłych: nooo można się trochę wynudzić. Ale fakt że młoda, zasypiała po trzech stronach wynagradzał wszystkie niedogodności. Nie jest to poziom Nad Niemnem, ale po prostu jest bardzo spokojnie.
Na podstawie tej książki jest film od Miyazakiego, ale nie oglądałem go.
Tytuł: Odkryj swoje wewnętrzne dziecko. Klucz do rozwiązania (prawie) wszystkich problemów
Autor: Stefanie Stahl
Kategoria: Poradnik
Wydawnictwo: Otwarte
Format: e-book
ISBN: 9788381350068
Liczba stron: 266
Ocena: 5/10
Przeczytałem bo @Seele kazał
Styl pisania konkretny 8/10
Wartość terapeutyczna 0/10 zniechęciła mnie do terapii
Podobne do "Pułapki myślenia" czyli określ błąd poznawczy i olej go, włącz myślenie a nie atuomatyzmy. Do tego: Każda nasza decyzja jest spowodowana traumą z dzieciństwa. Klasyczna psychologia, wszystko jest głęboko w tobie i musisz to przepracować z terapeutą zamiast żyć po swojemu. Jak czytam o psychologii i słucham ludzi po terapii to naprawdę ze wszystkim trzeba latać do terapeuty bo on wie wszystko najlepiej.Naucz się, że jesteś dorosły i wolny, odpuść traumom. Myśl pozytywnie, wszystko jest w twojej głowie. Elo to wszystko xD Kolejna książka, która mi uświadamia, że jestem po prostu zjebany i gorszy od wszystkich.
Nie odkryłem dziecka słońca. Dużo przykładów, ćwiczeń do związków partnerskich tylko moje szanse na taki wynoszą 0%. Kontakty też trudno nawiązać gdy wszyscy mają mnie za śmiecia.
Na chłopski rozum znam swoje schematy, ale nie umiem im przeciwdziałać. za dzieciaka było coś w stylu: próbuj. Np rozłożyli mi rodzice różne przedmioty, narzędzia by sprawdzić czym będę się bawił. Mój tata był aktywny i wyciągał mnie na granie w piłkę. Ja nie lubiłem sportu. Z perspektywy czasu wiem, że dobrze dla mnie chciał. Już przez ekspertów mam zdiagnozowane zaniedbania z wczesnego dzieciństwa i traumy przez rodziców.
Z takich obecnych rzeczy co mnie denerwuje u mamy i siostry to nie słuchanie i nie wdrożenie tego co mówię: nie mogę spokojnie zjeść obiadu tylko jest komentowanie tego czy mam krosty, jak wyglądam, zawsze jak wrócę od fryzjera to jest”pokaż się”, nigdzie nie wychodzę to jest komentowanie, że włosy mi trochę odstają. Mówię po kilka razy, że tego nie lubię i nie chcę by głośno mnie komentowały to nic nie daje i gdy się wkurzę, zaczynam odpowiadać od niechcenia lub z złością w głosie to jest”czego się denerwujesz?”
Rady ekspertów z hejto powinieneś brać jako sugestie i nic więcej, żaden z nas (chyba) nie jest specjalistą, ewentualnie mogą się posiłkować swoim doświadczeniem, ale każdy jest inny. Byłeś kiedyś u specjalisty? Może warto, co masz do stracenia oprócz pieniędzy? Rozumiem, że możesz czuć niechęć, bo to naturalna reakcja gdy ktoś ma nam mówić co mamy robić lub jak żyć to z automatu włącza się defensywa.
@Harpersy @Dudleus naprawdę, uważam, że w jego przypadku priorytetem jest ogarniecie hormonów. Nie każdy ma siłę i wolę aby działać na zaciągniętym hamulcu. Jak to nie pomoże to szukać dalej bo często próbuje leczyć się głowę a to może być problem gruczołów.
I wiadomo, każdy z nas popiera się swoim doświadczeniem i obserwacjami ale trzeba też to powiedzieć wprost- terapia nie jest dla każdego. (Co nie oznacza, że jest dla nikogo oczywiście.)
@Dudleus ja jestem dobry i tera słuchaj co ci tutaj mówię
miej wyjebane po całej linii.
przestań się porównywać, znajdź sobie zajęcie, które sprawia ci przyjemność, kochaj siebie i to co masz, bo nie masz nic innego w tym życiu, a tracisz czas na zbędne pierdolenie, zamiast rozwijać swoje dobre strony.
Jeśli uważasz że coś z tobą nie tak, to tylko dlatego że uwierzyłeś jakimś zjebom, którzy pierdolą jak ma być i uważają że ich jest najlepsze, a najlepsze z twojej perspektywy jest twoje.
Sam fakt że pytasz kogoś o zdanie na temat twojego życia oznacza że stawiasz ich doświadczenie ponad swoim, a prawda jest taka że nikt nie ma o tobie pojęcia i jak to jest być tobą.
Warto słuchać rad mądrych ludzi ale niekoniecznie warto je stosować bo zazwyczaj są z tobą niekompatybilne.
Nie myśl za wiele i kochaj to jaki jesteś, bo jeśli nie jesteś menelem, gwałcicielem czy innym degeneratem, to wcale nie musisz siebie nienawidziç i nic zmieniaç.
Zacznij dostrzegać swoje dobre strony i na nich się skupiać a urośniesz ku dobremu
Do sięgnięcia po "Welewetkę" zachęciła mnie jedna z bibliotekarek na ostatnim Silent Book Clubie. Może nie bezpośrednio — po prostu gdy o niej opowiadała, wzbudziła moją ciekawość. Mimo że mieszkam na Pomorzu, to Kaszuby zawsze były czymś egzotycznym. W końcu sami Kaszubi, poza etnomiejscówkami przesyconymi folklorem, to dość zamknięta społeczność.
Nie byłam pewna, czy odnajdę się w jej czytaniu i od paru lat nieco omijałam tę książkę — Kaszubi trochę traktują Gdańszczan jako gorszy sort Pomorzan. W końcu Gdańszczanie to nie Kaszubi.
Autorka opowiada o Kaszubach i kaszubskości przez pryzmat swojego stosunku do nich oraz przez historię swojej rodziny. Nakreśla nam losy Kaszubów przed drugą wojną światową, w jej trakcie, i po. Rysuje obraz narodu, który sam nie wie, czy jest narodem; grupy etnicznej, która od początku była podzielona (Niemcy/Polacy, Północ/Południe, Separatyści/Asymilujący się itp.).
Przy tym urozmaica tę opowieść wieloma kolorowymi anegdotami — wierzeniami, przesądami, albo historią kobiety, która czuje się "oszukana", bo w trakcie pisania magisterki dowiedziała się, że strój kaszubski nie jest zbytnio historyczny.
Jest to przyjemny reportaż, wart sięgnięcia przez kogoś nieobeznanego w kaszubskości. Na wspomnienie zasługuje też okładka, która niezwykle mi się podoba.
@Wrzoo Muszę w wolnej chwili wypożyczyć. Również jestem z Pomorza (ziemia chełmińska team), znam wielu Kaszubów, generalnie są to w większości mili ludzie, ale jak czytam o tańcu feretronów, jajecznicy ze szprotami lub też brzmi mi uszach kolęda wykonana przez pracowników Drutexu to czasami czuję się, jakbym trafił do innego świata.
Każdy region jest nietypowy, ale Kaszuby to już taki świat, że aż dziwi mnie, że nie doczekał się własnej wersji "Świętej wojny", gdzie tamtejszy Bercik od kilkunastu lat siedzi na bezrobociu, bo Unia uwaliła go limitami na dorsze, a jego największym wrogiem byłby szwagier, którego oskarżałby o wysokie życie dzięki zbijaniu interesów z Nikosiem w Trójmieście.
Wydawnictwo Noir sur Blanc przedstawia historyczny dodruk. "Anarchia. Niepowstrzymany rozkwit Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej" Williama Dalrymple ponownie w sprzedaży od 11 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 680 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Wiek władzy, chciwości i okrucieństwa. Historia panowania prawdziwej królowej Brytyjskiego Imperium – Kompanii Wschodnioindyjskiej
"Anarchia" relacjonuje jeden z najbardziej niezwykłych epizodów w światowej historii – to opowieść o tym jak potężne Imperium Mogołów, kontrolujące światowy handel i mające do dyspozycji niemal niewyczerpane zasoby, rozpadło się, ustępując miejsca pierwszej prawdziwie międzynarodowej korporacji: z siedzibą oddaloną tysiące kilometrów od subkontynentu, którym niepodzielnie rządziła, odpowiadającej przed udziałowcami, którzy nigdy w życiu nie byli w Indiach i mieli niewielkie pojęcie o miejscu, które stało się źródłem ich bogactwa.
Dalrymple, korzystając z niedostępnych wcześniej źródeł, kreśli fascynujący obraz powstania Kompanii Wschodnioindyjskiej, globalnej organizacji, która przetarła szlak ekonomicznym gigantom kształtującym współczesny świat. I która, jak wielu jej następców, realizowała swoje interesy z bezwzględną konsekwencją, odciskając okrutne piętno na losach milionów.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Do wygrania 3 egzemplarze książki "Neron" Conna Igguldena, która jest drugim tomem powieści historycznej opowiadającej o Neronie. Książki są nagrodą w konkursie, którego organizatorem jest IMPERIUM ROMANUM. Co trzeba zrobić, aby móc się cieszyć z nagrody?
Aby wziąć udział w konkursie, należy w terminie do 20 lutego 2026 r.:
+ napisać ciekawostkę dotyczącą świata antycznych Rzymian lub w jakiś sposób powiązaną z rzymską historią. Trzy najciekawsze teksty zostaną nagrodzone książkami, a ich prace zostaną opublikowane na stronie IMPERIUM ROMANUM.
Teksty, wraz z imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania uczestnika (przesłane dane zostaną wykorzystane jedynie w wypadku wygranej w konkursie – przekażę je wtedy sponsorowi, by mógł przesłać nagrody, a same imiona i nazwiska zwycięzców opublikuję), należy wysłać zgłoszenie na adres: [email protected], umieszczając w tytule maila: „Tyran”. Praca musi spełniać wymogi edytorskie.
Wśród uczestników, którzy nadeślą najciekawsze prace, wybrane zostaną zgodnie z regulaminem
10/10 w moim odczuciu. Idealne ukazanie kilku oblicz mafinej działalności. Akcja dzieje się głównie w Neapolu, ale zdarzają się fragmenty, które zadziały się w innych częściach Włoch.
Narkotyki, wojny uliczne, egzekucje - to znane każdemu z tv realia życia zwyczajnych ludzi w kraju, którym rządzi Mafia. Saviano opisał swoje "przygody", kiedy jeszcze mieszkał w Neapolu, sam też dorabiał przy różnego rodzaju "eventach" mafijnych. Nie będę streszczał całej książki, bo sami możecie przeczytać.
Powiem wam tylko co zrobiło na mnie największe wrażenie: fragment o mobilizacji Mafii podczas przygotowań do pogrzebu Jana Pawła II w Rzymie. Saviano wprost pisze, że pracowali dzień i noc, dopóki nie "przekonali" wszystkich sprzedawców ulicznych do potrojenia (dobrze pamiętam? może podwojenia) cen żywności, wody, pamiątek. Wszystkiego.
Książkę czytałem z 15 lat temu. Momentalnie mi wróciła do głowy dzisiaj, kiedy napotkałem się na wątek na Reddicie: turysta zagraniczny na Igrzyska Olimpijskie ZImowe w Mediolanie wrzucił kartkę z cenami picia i przekąsek z narzekaniem na poziom - rzeczywiście, jak to mówią, ceny wyjebane w kosmos. Powiedziałbym, stać cię na podróże, to płać. Ale: teraz jestem baaardzo przekonany, że za gwałtownym wzrostem cen nie stoi zwykły mechanizm rynkowy popytu i podaży, tylko ten specyficzny, włoski. to tak a propos #igrzyskaolimpijskie zimowe, co to się dziś zaczęły.