#ksiazki

129
8352

645 + 1 = 646

Tytuł: Korea Południowa. Republika żywiołów

Autor: Marcin Jacoby

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

ISBN: 9788328730236

Liczba stron: 448

Ocena: 5/10


Laurka pochwalna błękitnych Japończyków. Nie nazbyt stronnicza, albowiem przeprowadzone pieczołowicie badania i posiadanie koreańskiej żony włącznie ze wsparciem jej rodziny nie pozwoliłyby rozprzęgnąć się koniowi uwielbienia. Bynajmniej jednak zabrakło mi tam ściśle poświęconej rubryki o ciemnej stronie Korei. Oczywiście są wzmianki o wysokim wskaźniku samobójstw, przepracowaniu i korupcji władzy, ale to jako nieodzowne rzeczy, nieprzysłaniające tak wielkiej zajebistości Koreańczyków. To ich nadopiekuńcze wspieranie rodziny, niesamowity upór w dążeniu do prosperowania całego społeczeństwa, kulturowa dbałość do pozazdroszczenia nam Polakom oraz tolerancja, jakiej nie przeszkodzą "prawicowe zwierzęta" wydają wielki blask, dzięki któremu turystom można przekonać do wydawania pieniążków na bilet lotniczy do Seulu (wymawiaj Saoul)


Szczęśliwość najszczersza dzieje się niestety, gdy zaczynają się ujawniać osobiste preferencję autorskie. Jakoś nie jestem przekonany, że to ta zła Ameryka sieje propagandowy ferment, utrudniający proces zjednoczeniowy. "Młody i inteligentny" przywódca północnej części okazało się nie kwapił do oddawania atomówek i bycia mniej nieprzyjemny w stosunku do kejpopu. Także ten uwielbiany nie-prawicowy prezydent uderzajacy w układy tych prawicowych odpowiedników; ci dwaj lewicowi prezydenci niczym bracia Grakhowie rozsupłujący worek nieporządków zimnowojennych dyktatur - tak, takie odnoszenie do rządów pisu. Chciałbym ujrzeć twoją minę, gdy Park Geun-Hye została ułaskawiona, autorze. I może mniej próbuj zrobić gorszących porównań w stosunku do Polski. Nie ma co uważać nas siebie za lepszych od azjatyckiego tygrysa przy podawanych liczbach, ale czasem kolejki do lekarza bywają niskim kosztem od uczynienia z lekarzy najbardziej przepracowaną grupę zawodową, która gdy raz urządziła strajki, to te czułe społeczeństwo wolało im pokazać figę.


Na atak gazowy przygotuj pastę do zębów.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #korea

b965fd74-9ac0-4429-8f15-dfc04d300b71

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Znak kontynuuje serię o polskich monarchach autorstwa Michaeal Morysa-Twarowskiego. "Jagiełło Rex. Początek dynastii" rozpocznie panowanie 3 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 416 stron, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Miał na zawsze zniknąć z kart historii. Zamiast tego zmienił bieg dziejów.

Po kilku latach rządów w Wielkim Księstwie Litewskim Jagiełło traci tron na rzecz stryja. To powinno zakończyć jego polityczną karierę. On jednak zdobywa czapkę Giedymina, a wkrótce potem sięga po polską koronę i rękę pięknej Jadwigi.

Choć obiecał jedynie odzyskać utracone ziemie Królestwa Polskiego, robi dla tego państwa znacznie więcej. Zmienia bieg jego historii.

Poganin, który chrzci Litwę i Żmudź. Analfabeta, który funduje Uniwersytet Jagielloński. Miłośnik pokoju, który zwycięża Krzyżaków pod Grunwaldem.

Stroni od piwa i wina, ale ma inne słabości. Dzięki jego miłości do polowań Białowieża po raz pierwszy pojawia się na kartach kronik, a królewskie zamiłowanie do słodyczy sprawia, że na polskich stołach goszczą pierogi z serem. Czterokrotnie żonaty, ku zaskoczeniu wszystkich u schyłku życia daje początek nowej dynastii.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #historiapolski #michaelmorystwarowski #wladyslawjagiello

165f59c9-7b4d-48cd-891d-91fff57408b6

Zaloguj się aby komentować

644 + 1 = 645

Tytuł: Warhammer Adventures- City of Lifestone Autor: Tom Huddlestone Kategoria: fantasy, science fiction Wydawnictwo: Warhammer Publishing Format: książka papierowa ISBN: 9781784967826 Liczba stron: 178 Ocena: 7/10

Książka młodzieżowa ze Świta #ageofsigmar z #warhammer

W porównaniu do #warhammer40k „Necron” - fabularnie znacznie lepsza, gęsta. Kusi dokupić 2 część

Szczególnie, że dotyczy pewnych stworzeń, które są tyko bajka do straszeni dzieci #pdk

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki

b7f10be1-296b-46cd-a7d6-861f02268863

Zaloguj się aby komentować

642 + 1 = 643

Tytuł: Źródło czerni

Autor: Marian Baczal

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Warbook

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-68264-06-7

Liczba stron: 480

Ocena: 8/10


Od dłuższego czasu tytuł ten obijał mi się o uszy więc przy okazji niedawnych zakupów skusiłem się. I O MATKO JAKA TO BYŁA DOBRA DECYZJA!

Jak zacząłem czytać to całość zajęła mi 4 dni, z czego ostatniego dnia poszła prawie cała druga połowa książki. Krótko mówiąc ta pozycja naprawdę wciąga.


Przede wszystkim mamy tutaj wyjątkowy świat w realiach biblijnej postapokalipsy. Jednak to próby utrzymania w miarę normalnego życia w obliczu demonów chodzących po ziemi oraz oczekiwania na powtórne nadejście Chrystusa nadają mu całą magię. Autor przedstawia ogólny obraz świata i jego realiów jednocześnie budząc ciekawość i nie zdradzając zbyt wielu informacji.


Najmocniejszą stroną książki są barwni bohaterowie. Każdy z nich ma swoje zwyczaje, motywacje, słabości i historię. Śledziłem ich losy z zaciekawieniem i bardzo spodobało mi się to jak dobrze są oni osadzeni w wykreowanym świecie.


Podsumowując jest to jednak z moich ulubionych polskich pozycji jakie przeczytałem i polecam ją wszystkim szukającym odskoczni od typowych tematów w literaturze.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura

cec14d31-87ac-4411-9ded-4c8de03969fb

Zaloguj się aby komentować

W świecie książki -22% na co drugą książkę z fantastyki, więc chciałem nakupić trochę Vespera. I tak czytam sobie opinie na LC, z których wychodzi, że to wydawnictwo ostatnio zajmuje się głównie masakrowaniem książek gównianymi przekładami, brakiem korekty i redakcji. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#ksiazki #fantastyka #zalesie #gownowpis

@Hilalum i jeszcze przedsprzedażą książek bez gwarancji kiedy będzie realna premiera ;) Obiecali ebooki lata temu i dalej ani widu ani słychu

@WujekAlien ja tam bym wolał żeby przesuwali premierę i o rok jakby to miało oznaczać lepszą jakość.. Najgorsze że i tak kupię bo nie chce mi się z moim kulawym angielskim męczyć więcej niż trzeba. xd

@Hilalum ja jeszcze 1-2 lata temu kupowałem u nich w przedsprzedaży wszystko, jak leciało, teraz olewam nawet czytanie co tam właśnie wydali

Zaloguj się aby komentować

640 + 1 = 641

Tytuł: Szczelina

Autor: Józef Karika

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Format: audiobook

Liczba stron: 404

Ocena: 5/10

Prosta, mroczna historia, w której bloger wpada na trop tajemniczych wydarzeń w słowackich górach i stopniowo popada w obsesję, a im bliżej sil nieczystych, tym więcej szaleństwa.

Trochę to oklepane, zabrakło realizmu w zachowaniach bohaterów, by dało się to śledzić z dużym zaangażowaniem. Literacko też nie dzieje się tu na tyle dużo, żeby można było dać się pochłonąć klimatowi, brak również jakichkolwiek zaskoczeń.

#ksiazki #horror

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter

ded656fc-5b94-4f3c-8ea1-e1b9c04e182e

Hmmm. Dla mnie to była dobra pozycja. Dobrze budowane napięcie i tajemnica. Ciekawa narracja. Zakończenie trochę słabsze, ale całość oceniam 7 na 10

Zaloguj się aby komentować

639 + 1 = 640


Tytuł: Czas Pogardy

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNOWA

Format: audiobook

Ocena: 8/10



Nie ukrywam, że ta część podobała mi się mniej niż poprzedni tom. Są tu momenty wyraźnie lepsze pod pewnymi względami, ale też takie, które zwyczajnie frustrują. Lubię prostą zależność: im więcej w historii Geralta, tym bardziej wciąga mnie opowieść. I nie chodzi tylko o akcję.


„Problemem” jest chyba samo miejsce akcji. Kaer Morhen i podróż z Yarpenem były dla mnie ciekawsze niż lokacje z „Czasu pogardy”, co wpływa na odbiór całości. Do tego dochodzi sposób narracji, który nie zawsze mi odpowiada. Część wydarzeń poznajemy przez sceny z udziałem przypadkowych postaci, które najpewniej już nie wrócą. Rozmowy żołnierzy o rozkazach, okraszone drobnymi, niewiele wnoszącymi szczegółami, szybko zaczęły mnie męczyć, zwłaszcza gdy takich sekwencji pojawia się kilka z rzędu. Trudno się angażować w historie ludzi, którzy są tylko tłem. Wyjątkiem była scena z Tissaią de Vries i może ten fragment z królową elfów, który faktycznie coś wnosił. Rozumiem sens tych zabiegów, ale nie przekonuje mnie ich forma. Wolałbym, żeby ktoś pokroju Jaskra spiął to narracyjnie, zamiast takiego skakania między obozami i postaciami. Motyw mantikory działał, bo odnosił się bezpośrednio do Geralta i był jednorazowy.


Podobnie mam z opisami działań zbrojnych. Nawet znając mapę świata i realia, trudno się w tym połapać bez ciągłego sprawdzania szczegółów na telefonie. Jest tego dużo i momentami wydaje się to przesadzone. Zwłaszcza że oglądamy to z perspektywy przypadkowych ludzi w scenach, o których wspomniałem wyżej. Rozumiem taki zabieg, ale po prostu mi się nie podobał. Pewnie kwestia gustu.


Mimo tych zastrzeżeń to nadal bardzo... Wiedźmin. Klimat, postaci i tempo historii trzymają poziom. Wydarzenia na Thanedd to jedne z najlepszych i najbrutalniejszych scen akcji, jakimi do tego tomu uraczył mnie Sapkowski, może poza krótkimi epizodami z Riencem wcześniej. Yennefer trochę zyskuje, głównie przez relację z Geraltem i swoją "słodką tajemnicę". Motyw traumy Ciri jest poprowadzony przekonująco, a stan psychiczny Geralta zapowiada ciekawe rzeczy. Lubię takie momenty, gdy bohater musi się podnieść z naprawdę głębokiego dołka. Czuję też, że Vilgefortz będzie "dobrym" antagonistą. Ma to coś.


Zastanawiam się nad Szczurami, bo czuję, że jest ryzyko, że będą mnie irytować, ale mogą też okazać się ciekawym elementem historii. Szkoda tylko, że ich los nie jest już dla mnie tajemnicą, bo widziałem już gdzieś pewną scenę z Bonhartem.



Okładka to trochę moja głupawka. Nie miałem co robić z rękami podczas nudnych dni w robocie, to stworzyłem takie coś. Jest tag do blokowania, bo planuję ukończyć całą serię i nie omieszkam sobie pobazgrać w trakcie. Tym razem chciałem coś nowego, dlatego zacząłem rysować Dziki Gon, jak pojawił się w historii, ale potem się okazało, że tyle go w tej książce, co kot napłakał i średnio pasuje. Dlatego jest w osobnym wpisie. xD


Tak, przekleiłem ten segment z poprzedniej recenzji. xD


> #dziwensieodchamia <

#bookmeter #ksiazki #wiedzmin #audiobook #dziwenrysuje #perypetiedziwena

03c6b853-347b-4927-bba4-d713a1f7c6c7

W ogóle to czas pogardy to jest to w którym upada porządek starego świata i magii. Punkt przełomu, gdzie wszystko potem już nigdy nie jest takie samo

Zaloguj się aby komentować

638 + 1 = 639

Tytuł: Dusza pokryta bliznami

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: książka papierowa

Liczba stron: 392

Ocena: 10/10


Na wstępie chciałem zauważyć, że za pisanie takich książek powinno się autora kilka razy publicznie wybatożyć! I to nie dlatego, że seria obniżyła poziom albo coś nielogicznego stało się ulubionym bohaterom. Dlatego, że nie wolno, nie wolno! pisać po jednym tomie raz na kilka lat i zostawiać ludzi z tyloma nowymi wątkami, tak wielką ilością pytań i takim oczekiwaniem.


To jest zdecydowanie najlepszy z sześciu tomów. Każda strona niesie coś nowego, każda ma w sobie jakiś potencjalny zwrot akcji. Nie brakuje wzruszeń i scen, które powracają długo po przeczytaniu ostatniej strony. Pojawiają się, jak już wspomniałem, nowe wątki, na szczęście autor nie zapomina o ciągnięciu i domykaniu tych, które otworzył uprzednio. I na szczęście idzie w zupełnie inną stronę, niż można było oczekiwać. Każde trącenie wątku z poprzednich tomów to niespodzianka.


Będę z olbrzymią niecierpliwością czekał kolejne lata na następny tom.


#bookmeter #ksiazki #fantasy #meekhan #robertmwegner

f887dbb8-6d35-4f18-95dd-be67853996cb
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek to chyba dosyć niepopularna opinia o tym tomie. Mało komu się podobał, a po⁎⁎⁎⁎na cena za widocznie odchudzoną objętość nie pomaga.

@Cerber108 Tak, to, że krótkie to boli bardzo w sercu. Ale ja jestem wielkim fanem tego autora i uniwersum i co jak co, ale krótszą książkę (i cenę) akurat mogę wybaczyć.

Jak cała seria mi się podoba to mam problem z zakończeniami, że są dla mnie jakieś takie nijakie. Nawet teraz, po miesiącu od przyswojenia audiobooka nie mogę sobie przypomnieć jakie było zakończenie i co z niego wynikało. Pamiętam, że fabuła była super, że dobrze się bawiłem, ale zakończenie? Podobne odczucia miałem co poprzedniej części.

Zaloguj się aby komentować

637 + 1 = 638

Tytuł: Każde martwe marzenie

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powerhraph

Format: e-book

Liczba stron: 744

Ocena: 10/10


Ostatnia ze "starszej" części książek, czyli piąta w serii. Robi się zdecydowanie mrocznie i poważnie. Już nie jesteśmy na etapie hulania po stepach albo w górach i przeżywania (wspaniale opisanych!) przygód przypominających opowieści płaszcza i szpady. O nie, teraz wchodzimy w zdecydowanie cięższe klimaty, wpychamy się pomiędzy pradawne legendy i domagamy uwagi.


Nijak nie można było się spodziewać po pierwszych tomach, że historia zaprowadzi nas tutaj, ale ani razu nie żałowałem.


#bookmeter #ksiazki #fantasy #meekhan #robertmwegner

17ef0ac4-72b5-470b-94a3-ae75b4f99861
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS wyda następną książkę historyczną. "Bogowie Polski" Szymona Zdziebłowskiego ukażą się 2 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 352 strony, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Jak wyglądały świątynie wznoszone nad Wisłą tysiące lat przed powstaniem państwa polskiego? Czy chrześcijaństwo rzeczywiście jest najdłużej wyznawaną religią na naszych terenach? Jakich bogów czcili pierwsi Słowianie?

Szymon Zdziebłowski rzuca wyzwanie powszechnym przekonaniom i proponuje czytelnikom fascynującą archeologiczną podróż po świecie dawnych wierzeń, rytuałów i zapomnianych bóstw. Wyprawa zaczyna się ponad 100 tysięcy lat temu, a kończy na próbie zrozumienia religii wczesnych Słowian. Czytelnik pozna zdumiewające artefakty i obiekty, takie jak wizerunki „Wenus” sprzed kilkunastu tysięcy lat, gigantyczne konstrukcje ziemno-drewniane starsze od egipskich piramid (tzw. polskie Stonehenge) oraz sensacyjne figurki starożytnych bóstw i amulety.

Bogowie Polski to lektura dla każdego, kto chce zrozumieć tożsamość mieszkańców tej części Europy. To opowieść o tym, że już nasi przodkowie żyjący tysiące lat temu zastanawiali się nad sensem życia i poszukiwali wsparcia w sferze duchowej.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #historiapolski #mitologia #szymonzdzieblowski

d55ad08c-2258-4081-b179-c69131d18c4a

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Słuchajcie! Właśnie dotarła do mnie nagroda od kolegi @fonfi za wygraną w poprzedniej (XXV) edycji zabawy #naopowiesci, bo nie wiem czy Państwo wiecie/pamiętacie, ale za każdą wygraną w tej zabawie kolega @fonfi wysyła nagrodę książkową (taką w budżecie 100PLN, więc jest w czym wybierać).


Pytacie jaką książkę zażyczyłem sobie ja?


Troszkę ponad miesiąc temu, kolega @Whoresbane poinformował w tym wpisie, że wydawnictwo REBIS zapowiada dodruk książki Dziedzic Kaladanu ze świata Diuny. A że akurat tej książki mi w kolekcji brakowało, to padło właśnie na ten tytuł.


Ja wiem, że książki pisane przez panów Briana i Kevina to takie fanfiki. Ja wiem, że są bardzo nierówne - jedne lepsze a inne (delikatnie mówiąc) gorsze. Ja to wszystko wiem. Ale i tak je przeczytam i chcę mieć wszystkie na półce, bo a) nerwica natręctw, b) grafiki Siudmaka


A przy okazji, jako że w kolekcji brakowało mi nie tylko Dziedzica ale w ogóle całej Trylogii Kaladanu, to już całkiem sam domówiłem sobie dwie pozostałe. I tym sposobem, do skompletowania wszystkich książek z uniwersum Diuny, brakuje mi już tylko 4 z 26 (chyba, że coś przeoczyłem).


W każdym razie chciałem powiedzieć, że kolega @fonfi do solidny Tomeczek. Polecam tego hejtowicza!


PS.

Przy tej okazji pozwolę sobie w imieniu kolegi @fonfi przypomnieć, że trwa właśnie XXVI (słownie: 26) edycja, której "tematem" jest:
Monika otworzyła oczy. Oślepiona intensywnym światłem zamrugała i…

Gorąco zachęcam do wzięcia udziału. Nagroda czeka!!!


#zafirewallem #naopowiesci #ksiazki

e4d6cf4c-1d21-48af-8de3-957eab599a15
17a50df9-2b75-4a36-a96b-ebb8e98ac443
ed154c52-e684-4a34-b0ad-9a9eab5ec20b

Zaloguj się aby komentować

635 + 1 = 636


Tytuł: Państwo Hitlera

Autor: Götz Aly

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Fundacja Historia.pl

Format: papierowa

Liczba stron: 480

Ocena: 4/10


Mam problem z tą książką. „Państwo Hitlera” jest reklamowane jako nowatorskie, sensacyjne spojrzenie na narodowy socjalizm Hitlera. W zasadzie tak jest. Książkę można podsumować w paru zdaniach: Niemcy podczas II wojny światowej byli skurwielami, a to że ubierali się lepiej od trepa Saszki z Irkucka nie sprawia, że należy ich stawiać wyżej. Tak samo kradli i mordowali. W całej Europie.


Książka jest poświęcona ekonomii III Rzeszy. Götz Aly wyjaśnia, dlaczego gospodarka Niemiec mimo wojny zdołała się utrzymać, a Niemcy zaślepieni ideologią i nakarmieni kosztem całej okupowanej Europy do końca wojny popierali Hitlera. Tu właśnie pojawia się problem, od którego zacząłem ten wpis. Aly podaje bardzo dużo danych statystycznych, cytatów, przykładów. Nie jest to książka łatwa w lekturze, bo tak duży zbiór danych nuży. Czy mimo to odradzam przeczytanie tej książki? Właściwie nie, bo ta książka po prostu jest potrzebna do zrozumienia ekonomii III Rzeszy, który odgrywał bardzo dużą rolę w polityce Hitlera. Autor (Niemiec) nie bawi się w eufemizmy i mówi wprost: Niemcy żyli w dobrobycie, bo w sposób masowy i systematyczny mordowała i grabiła Europejczyków, byle tylko przejąć ich majątek. Ideologia nazistowska odgrywała pewną rolę w tym mechanizmie, ale wielu Niemców było konformistami, którzy mając wymówki o "ostatecznych rozwiązaniach" czy "przestrzeni życiowej" po prostu dokonywała skurwysyństw, byle tylko zapewnić sobie i rodzinie lepsze życie.


No ale czemu napisałem, że "właściwie" należałoby przeczytać książkę? Problem polega na tym, iż polskie wydania tejże potrzebnej książki są niestety niechlujne Ja czytałem (zdaje się najnowsze) IV wydanie z 2023 roku. Książka nie miała porządnej redakcji w ostatnim wydaniu. Nie jestem purystą językowym, sam robię sporo gaf, ale nie popełniam tak powszechnych błędów i nie mówię bądź piszę "a mianowicie" (w książce to obrzydlistwo pojawia się kilkadziesiąt razy). Staram się być konsekwentny i jak piszę o Göringu to zawsze pamiętam o umlaucie (w książce obok poprawnej formy zdarzyło się przeczytać o "Goeringu". Rozumiem, jak jedna osoba dokona wpadki. Ale ta książka miała tłumacza, redaktora i ukazała się parokrotnie - nikt przez ten czas nie zauważył tego, nie zgłosił wydawcy błędu?). Wreszcie szlag mnie trafił, jak przeczytałem cytat "Rafaela Lemkina" z 1994 roku. Primo - RAFAŁA, ten wybitny prawnik był Polakiem pochodzenia żydowskiego. Secundo - Lemkin był prawnikiem polskim i amerykańskim, jeśli jego imię miało być z angielskiego to powinno brzmieć "Raphael". Byłby to błąd, ale dający się usprawiedliwić. Tertio - Lemkin zmarł w 1959 roku... Wypowiedź Lemkina pochodziła z 1944 roku. Niby czepianie się, bo 1944 i 1994 wyglądają podobnie, ale jest to rażący babol, coś jak napisanie, że konferencja w Wannsee odbyła się w 1924, no bo 24 i 42 łatwo pomylić... Przez takie niechlujstwa językowe i merytoryczne książka traci. A strata jest tym większa, gdy ma się przed sobą CZWARTE WYDANIE. Naprawdę wydawcy nie mogli zadbać o to, by przed kolejnymi wydaniami nanieść potrzebne poprawki merytoryczne i językowe?


Jak ktoś interesuje się historią II wojny światowej to powinien przeczytać tę książkę. Ale niech zapozna się z oryginałem w języku niemieckim albo spróbuje przeczytać inne tłumaczenia. Polskie wydania niestety leży i dlatego moja prywatna ocena jest tak niska. Polski wydawca umieścił tę książkę w tzw. Złotej serii. Złoto okazało się być tombakiem.


Prywatny licznik: 13/50


#bookmeter #ksiazki #bapitankombaczyta #historia #hitler

ed5f596e-7964-4d33-adb1-18891654b061

@cremaster No właśnie nie, w języku polskim obowiązuje zasada, że słowa obcojęzyczne zapisywane w alfabecie łacińskim piszemy zgodnie z oryginałem. Dlatego mamy Hermanna Göringa, Slobodana Miloševicia czy też Françoisa Mitterranda, a nie Goeringa, Miloszevicia/Miloszewicia czy też Francoisa Mitterranda.


Oczywiście nie czepiam się, jak ktoś upraszcza zapisy nazw własnych na forum, w prywatnym mailu czy też w notatce, nie wymagam od wszystkich, by kopiowali litery niewystępujące w języku polskim. Ale inna sytuacja dotyczy książki kierowanej do tysięcy czytelników, gdzie trzeba zadbać o ortografię. Gdyby chociaż "Goering" był stosowany konsekwentnie, machnąłbym ręką przyjmując, że redaktor tak zdecydował. Ale pisanie raz o Göringu, a raz o Goeringu traktuje wyłącznie jako rodzaj niechlujstwa, który obniża wartość jest potrzebnej książki

Zaloguj się aby komentować

634 + 1 = 635


Tytuł: Urodziny

Autor: Weronika Murek

Kategoria: żebym ja to wiedział

Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarne

Format: ebook

Liczba stron: 256

Czas czytania: 5h47m

Ocena: 7/10


Takie Las Vegas Parano literatury kobiecej.


#bookmeter #ksiazki #czytelniczebingo

998c6e13-e315-49fd-81b2-76c6171295d3

Zaloguj się aby komentować

633 + 1 = 634

Tytuł: Król popiołów

Autor: S.A. Cosby

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Filia

Format: ebook

Liczba stron: 408

Ocena: 9/10


Nie wiem, co ma w sobie ten autor, ale wszystkie jego książki wciągam jak odkurzacz i bawię się przy tym świetnie.

Od pierwszych stron książka nie zostawiają złudzeń - będzie ciężko, duszno i bardzo mrocznie. Cosby wrzuca nas w świat małego, amerykańskiego miasteczka, gdzie główny bohater - syn marnotrawny, powraca do domu rodzinnego, gdy jego ojciec (właściciel krematorium) trafia do szpitala. Okazuje się, że sprawy w domu mają się nieciekawie, a jego młodszy brat wpadł po uszy w długi zaciągnięte u lokalnych wataszków. Na domiar złego siostra wdała się w romans z żonatym policjantem półgłówkiem.


Roman próbuje trzymać się z dala od przemocy i przeszłości, którą dawno chciał zostawić za sobą. Problem w tym, że przeszłość bardzo szybko się o niego upomina. Zostaje wciągnięty w układ z lokalnym półświatkiem, na którym nie może wyjść dobrze i zmuszony do podejmowania coraz trudniejszych decyzji. Zaczyna schodzić coraz głębiej w świat, z którego kiedyś próbował uciec.


Najbardziej uderza klimat - ta książka jest czarna. I to naprawdę czarna. Czarniejsza niż Snape w nowej ekranizacji Harrego Pottera. Cosby świetnie buduje wielokulturowe środowisko, w którym funkcjonują bohaterowie. Czuć ciężar miejsca, historię, uprzedzenia rasowe, napięcia społeczne, konflikty między organizacjami - to nie jest tylko tło, ale coś, co aktywnie wpływa na każdą scenę i każdą decyzję.


Autor bardzo dobrze prowadzi fabułę w kierunku nieuniknionej katastrofy. To nie jest historia o tym, czy coś pójdzie źle - tylko kiedy i jak bardzo. Bohater, chcąc chronić siebie i swoich bliskich, wpada w spiralę decyzji, które tylko pogarszają jego sytuację, a policja śledzi każdy jego krok. I właśnie to poczucie braku wyjścia działa najmocniej.

Świetnie wypada też warstwa emocjonalna. Strach o własne życie, napięcie wynikające z presji otoczenia i świadomość, że każdy krok może być tym ostatnim - wszystko to jest bardzo namacalne. Cosby nie daje czytelnikowi chwili oddechu i konsekwentnie prowadzi historię w stronę coraz większego ciężaru.


To jeden z tych thrillerów, które nie tyle opowiadają historię, co budują doświadczenie - mroczne, gęste, tłuste jak krew i ulotne jak popiół ze spalonego ciała. Na książkę trzeba było poczekać 2 tygodnie, bo tyle opóźnienia miała premiera w stosunku do planowanej daty, ale zdecydowanie było warto. Jeden z lepszych kryminałów jakie czytałem, choć momentami lekko naiwny, do czego przyzwyczaił nas autor w poprzednich książkach. Ale mi to nie przeszkadza, bo dostaję starcie inteligentnego gościa walczącego o życie rodziny, z mafią, w której niemal każdy jest słabym ogniwem i tylko czekamy, aż się zerwie z łańcucha.

Książka zalicza #wyzwaniagoodreads - Community Picks w ramach Spring Challenge.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

87543404-7e38-4c6b-9a83-4e29f90258db

Zaloguj się aby komentować

Chłop na starość oszalał. Nie wiem kiedy to wszystko przeczytam.


Jeśli zacznę zbierać figurki, to dzwońcie po karetkę, niech wiozą do Choroszczy.

#ksiazki #warhammer40k #chwalesie

559ff27f-98c7-49bf-9326-ff7d09619427

@Budo dlaczego?

Już zauważyłem, że poziom literacki jest nierówny, są autorzy lepsi i gorsi, ale fabularnie i światotwórczo bije na łeb 90% popularnego fantasy

Zaloguj się aby komentować