#kolchoz
Zaloguj się aby komentować
156 325 + 21 = 156 346
Dzień wolny od #kolchoz to idealny dzień do... zmarnowania. Nie ma co się oszukiwać, gwiazdy na niebie mówiły jasno - dzisiaj odpoczynek, granie w Diablo cały dzień. Z rana huop wstał i słoneczko świeciło ładnie, a teraz rzadko słońce widać, więc jednak plan opierdzielania się poszedł w odstawkę. Idealna okazja, by rozpocząć kolejny sezon na #rower xD.
Niby zimno, ale ciepło, niby wietrznie, ale spokojnie. Taka pogoda zmienna, ale nie padało, to najważniejsze. Nie miałem planu na wycieczkę, po prostu chciałem przewietrzyć łeb, by potem lepiej się grało w gry xD. No i wyszło tak, że 21,45km się zrobiło samo. Nie jest to dużo nawet jak na mnie, aaaale lepsze niż 0 xD.
Teraz huop sobie zje.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik




Zaloguj się aby komentować
Huop po nocce w #kolchoz poszedł na #silownia i odbył trening, czyste cardio dzisiaj, bo wczoraj był siłowy. Szybki marsz na bieżni, rowerek tu tego. Teraz huop się wykapie, ledwo już na oczy widzi. Może jak się prześpi z 4h to pójdzie na spierdotrip do lasu se, bo w dzień nie ma co dłużej spać. A może huop nawet pobiegać spróbuje.. ehh zobaczy się. Na dzisiaj już i tak aktywności pod dostatkiem, więc nie ma presji.
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
Dawno mnie tu nie było, ciekawe czy ktoś mnie pamięta xD. Wracam bo na wykopie, mimo, że też wstawiam posty o swoich postępach walki z #alkoholizm i #przegryw to jednak dobrze wspominam też ten portal xD. Rok temu, mniej więcej o tej porze schodziłem z ciągu alkoholowego, łapy dla jego latały podczas robienia jakiegoś gówna na wigilię. Postanowiłem wtedy nie pić, miałem przez ten czas wiele sytuacji gdzie się złamałem, czy to przez #alkohol czy przez #narkotykizawszespoko ale szczerze mogę przyznać, że 95% czasu byłem trzeźwy.
Jako iż nowy rok to nowy ja (XD) pragnę obrać też nowy kierunek w swoich postach czy też vlogach. Ze względu na moją poprawiającą się (choć nadal gównianą) sytuację, rozpoczynam #projekthuop dla jego. Na czym projekt ma polegać? No cóż, prawie 30 letni olkoholik, debil, zjeb, przez rok czasu utrzymał się na powierzchni wody, więc teraz pora się jakoś umeblować w tym chujstwie, zadomowić, no i nagrać z tego relację w postaci vlogów bożych xD.
ZAPĘTLENIE HUOPSKIE
Od początku tego roku coraz mniej zaglądam na wykop. Spędzam dużo mniej czasu na scrollowaniu postów na Reddicie, nie przeglądam praktycznie shortów na youtube, nie oglądam filmików o tym jak kroić owoce. Wszystko przez ten cholerny #kolchoz dla jego, ale w sumie to zadowolony jestem. Najzwyczajniej na świecie cieszy mnie fakt, że nie marnuję czasu na głupoty, i jak już zdarzy się wolna chwila, to poświęcam ją na kilka rodzajów "opierdzielania się", mianowicie:
- Nagrywam sobie filmiki i montuje, niedługo zacznę wrzucać, różne takie huopskie przepisy itp.
- Odpalę sobie gierkę, wiedźmina, albo ostatnio tego nowego Indianę włączyłem. Dzisiaj #diablo4 bo lubię
- Robię sobie jedzenie "na zapas" do #kolchoz
- Idę na spacer, ogólnie na powietrzu spędzam czas
- Dbam o siebie i swoje rzeczy, czyli myję auto, idę do dentysty.
NIE WIADOMO DLA JEGO JAKI DZIEŃ TYGODNIA
Poza pracą mam mnóstwo aktywności pobocznych, na przykład dzisiaj po skończeniu nocnej zmiany byłem na #silownia o 6 rano. Wróciłem do treningów, robię sobie Greyskull LP + jakieś dodatkowe ćwiczenia dla zabawy, poza dniami treningowymi jak mam ochotę to samo cardio. Nie ukrywam, czasami jestem wykończony, teraz jak to piszę, to przespałem się 4h i czuję się jak dętka, ale satysfakcja mi to wynagradza. Trzymam też dietę, do pracy robię sobie jedzenie, które średnio wygląda, ale smakuje i ma dobre makro.
Jak już nie idę na siłownię, to robię sobie spacer w celu "nabicia kroków". Wpadłem lekko w taką rutynę, no samo wszystko się dzieje, ja nawet nie mam pojęcia jaki mamy dzień tygodnia, chyba, że sprawdzę w kalendarzu. Sprawdziłem, mamy środę, idę na nockę i jutro/pojutrze wolne mam. To oznacza, że jutro wrócę odespać zarwaną noc, potem nagram sobie kolejny przepis, pogram w coś, ogarnę się i... spać. Tym razem by przespać noc, a plan na piątek jest taki, by spędzić sporo czasu na dworze - spacer / rower / siłownia. Nie wiem co z tego wybiorę.
DENTYSTYCZNE PRZYGODY
Obawiałem się wizyty u dentysty, bo ja ostatni raz to z 4 lata temu byłem. Wiadomo, 3/4 tego okresu spędziłem na chlaniu i niespecjalnie dbałem o siebie, więc spodziewałem się kosztorysu na kilka wizyt. Okazało się, że miałem jeden ubytek, więc w sumie to już po wszystkim. Umówiłem się tylko na usuwanie kamienia jeszcze, ale to na spokojnie w następnym miesiącu. Jak odłożę trochę pieniędzy to w tym roku sobie założę jeszcze aparat na zęby, a co!
Z rzeczy pozostałych do załatwienia to większość dotyczy teraz TOYOTY HUOPSKIEJ. Trzeba olej zmienić, filtr oleju, kabinowy, uzupełnić płyny, wymienić płyn od wspomagania, tarcze i klocki - mechanik musi zerknąć czy zmieniać. W kwietniu chciałbym ją odstawić na serwis klimatyzacji, więc z 2k pójdzie. No nic, przynajmniej na wakacje będę sobie śmigał komfortowo.
No i w sumie to tyle, czasami chciałoby się, nie ukrywam, to wszystko pierdolnąć i napić się #alkohol - normalna sprawa chyba. Potem sobie przypominam, że wszystko co mnie spotkało w życiu podczas uprawiania #alkoholizm było przykre, smutne, ch⁎⁎⁎we. I tak sobie myślę, że jak nie piłem / nie piję to dzieje się zupełnie odwrotnie. Mam spokój, ciszę, dobre (jak na mnie) zarobki, spędzam czas w przyjemny sposób... k⁎⁎wa jest w pytę.
#projekthuop #przegryw #alkoholizm #narkotykizawszespoko #kolchoz #pracbaza #mikrokoksy #wychodzimyzprzegrywu

Witam Huopa, oczywiście, że pamiętam walkę huopską z #alkoholizm. Czasem łurkowałem, jak ci się wiedzie na Świętym Tagu. Powinieneś rzadziej tam zaglądać. Wszystkiego dobrego dla jego se.
@WiejskiHuop Fajnie, że jesteś znów! I wszystkiego trzeźwego, jeden dzień na raz.
Witaj z powrotem, oglądałem twoje filmy na YT że spierdotripow, wrzucaj wincyj
Zaloguj się aby komentować
Rozpierdala mnie jalowosc pracy w korpo.
Mam ochotę to rzucić w c⁎⁎j ale płacą diengi. Tylko pytanie czy już do końca życia mam to robić. Tak chodzić jak zombie i jak wszyscy liczyć że te 8-10 godz to jest twoja strata życia która musisz poświęcić. I tak jak inni przepracujesz całe życie aż na końcu zobaczysz ile to czasu przepierdoliles na te jalowosc.
Zazdroszczę studenciakom którzy myślą że coś osiągną. Te ambicje wesole twarze, ku⁎⁎⁎ki zeby wejsc po trupach innego. W korpo im wyżej tym więcej godz straty swojego życia. Nie dziwię się też ludziom w pracy którzy się pierdola w delegacjach by jakoś urozmaicić te 8 godz. Każdy coś zmienia by mieć jakiś bodziec. Jedni pracę bo zycie osobiste mają udane i znaja swoja wartosc, inni zony kochanki bo wiedzą ze są mierni i już lepszego stanowiska nie dostaną nigdzie. Wszystko by jakos przetrwać te 8 godz a najlepiej żeby nikt nie dzwonil i nie zawracał głowy, a najlepiej żeby nikt nie widział, że jestem.
#pracbaza #kolchoz
Z całym szacunkiem, ale jeśli potrafisz zapierdalać 10h dziennie to te 20-30k czy ile to tam jest to "duzo bo korpo" to bys zarobil z wielu roznych biznesow i nikt by Ci w toksycznym środowisku nie stał nad głową. Jest doba internetu -informacje na wyciagniecie reki. Juz nie mowie ile mozna przyoszczedzic z racji wlasnej Sp. z o.o. chociazby jak sie troche posiedzi nad księgowością
@kodyak są korpo i korpo. Mi się podoba.
Owszem, są ludzie, którzy zawodowo tak się opierdalają, że mi byłoby wstyd. Jednak jak się dobrze ulokujesz, to możesz być sam sobie żeglarzem, sterem i okrętem. Robić rzeczy, które sam chcesz, sprzątać swój kawałek ogródka i jeszcze mieć z tego jakąś satysfakcję.
Byliśmy zespołem bez dyrygenta przez jakieś 2 msc i też się nic nie stało, a każdy wiedział co ma robić.
byczku to pachnie jak wypalenie zawodowe
pomyśl coś o zmianach
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Bardzo mała notka, do tego nie słyszałem tego na własne uszy, a zostało mi przekazane przez osobę uczestniczącą.
W tym tygodniu było zebranie-narada nad nowym urządzeniem. Nie byłem dołączony, bo to ten projekt, od którego zostałem odłączony (na szczęście).
Podczas zebrania "kolega" stosujący mobbing bardzo na mnie narzekał, w tym jak to musiał cały projekt zaorać i robić od nowa. Moim zdaniem nie musiałby, gdyby nie stawiał ZAWSZE na swoim, bo jego zdanie najważniejsze i jedyne prawidłowe.
Anetka i niania śmiali się z tego, co mówił.
A janusz mnie bronił mówiąc, że nie jest tak źle.
Dziwne, że mnie bronił, ale to oznacza, że do każdego stosuje odmienną narrację. Nie ma to jak stałość poglądów i bycie przewidywalnym inaczej ¯\_(ツ)_/¯
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz
@macgajster stałość poglądów to jedno, ja bym raczej powiedział, że na pierwszym miejscu nie ma to jak obrabiać komuś d⁎⁎ę za jego plecami wykluczając go i tworząc sobie swoje zamknięte kółeczko w nadziei, że pomawiany się o tym nie dowie. To już jest wyższy poziom bycia p⁎⁎dą i życiowym frajerem.
Ja nie mówię, że wszyscy mają mnie kochać czy coś tylko dlatego, że jestem, tym bardziej w robocie, gdzie- używając powiedzonka jednej osoby z zespołu, w którym robię: w pracy nie ma kolegów, są tylko znajome twarze- ale jak już masz coś do mnie, to miej przynajmniej cywilną odwagę powiedzieć mi to osobiście, prosto w twarz. Bo inaczej robi się z tego niezręczna sytuacja, gdzie taki kłapacz pyskiem wychodzi na wielkiego kozaka jak tylko nie trzeba stanąć za swoimi słowami. Taki IRL odpowiednik gimbusiarskiego rozjeżdżania dyskutanta w swojej głowie pod prysznicem.
Zaloguj się aby komentować
Dzięki kartom pracy ja też mogę trochę wniosków powyciągać.
Zrobiłem nową wersję dwóch urządzeń w formie jednego na STM32, hw trochę ze⁎⁎⁎⁎ęte z poprzedniej wersji, zupełnie nowy fw i program na pc (Qt, więc winda i linux, przygotowany jako instalka). Zebranie danych w formie papierowej, gdzie część informacji po prostu zginęła i odtwarzałem.
Całość zajęła mi 231 godzin, przy czym kilka czynności (aktualizacja repozytorium, jakieś grzebanie w firmowej dokumentacji w formie wiki) robiłem dla trzech urządzeń jednocześnie, więc coś można uszczknąć. Nie ukrywam również, że ostatnimi czasy często przełączałem się między pracą a hejto czy innymi allegro/olx.
Śmiało można liczyć, że zajęło mi to 1,5 miesiąca, 6 tygodni.
Anetka minął już chyba kolejną rocznicę, leci czwarty rok projektowania jego (ok, nieco bardziej skomplikowanego, ale na esp32, więc są przykłady i biblioteki) urządzenia.
Niania nową wersję urządzenia o kilkunastu takich samych kanałach robi przynajmniej od lutego 2022 roku.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz
Zaloguj się aby komentować
Prezent z okazji piątku.
Ostatni raz podwyżkę otrzymałem, właściwie wynegocjowałem, prawie dwa lata temu. Inflacyjną z początku roku pomijam, bo to przepis kodeksu pracy. Wybrałem się do johnoosha, bo trochę mi się na koncie nie klei stan, a masochizm, tzn. hobby, wymaga. Do tego warto byłoby mieć spokojną głowę, mieć co jeść i chociaż w minimalnym stopniu gonić do wkładu (hehe) własnego, bo MOŻE kiedyś będę w stanie coś kupić.
Wszedłszy do pokoju przywitany zostałem pytaniem w jakim temacie przyszedłem.
Macgajster: Pieniędzy!
Janusz: Nie mam! [
M: Ja też nie i dlatego tu jestem.
Usiedliśmy, gadka szmatka, ceny urosły, zrobiłem kolejne urządzenie - szybciej!
J: No ale X jest niezadowolony ze współpracy z tobą i w ogóle tyle błędów...
M: Pan X jest niezadowolony ze współpracy z każdym, a sam również popełnia dokładnie te same błędy.
J: [crickets chirping przez 0,5 sekundy], no i tu niesnaski były [ta, w kwestii "kart pracy" i zdegradowania mnie], moim zdaniem niepotrzebne. W ogóle to teraz jest połowa, koniec roku i tu mamy, prawda, taką politykę podwyżek w styczniu [pierwsze słyszę od niego].
[
Ja nie mogę sam takiej decyzji podjąć. [dziwne, w czerwcu to była jego firma i mógł robić co chce] Muszę porozmawiać z kolegami, których próbuję wciągnąć w kwestie administracyjne firmy [tak, kolegami "moimi", będącymi na tym samym stanowisku].
Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem, ale byłem przygotowany, że nie da, więc realizowałem dalej swój plan.
M: No to może obniżka liczby godzin?
J: Nie, tej decyzji też sam nie mogę podjąć.
W ten oto sposób nawet nie doszedłem do kwestii "ile" przy podwyżce pensji lub stawki godzinowej, janusz sądzi, że wygrał, a ja dalej rozsyłam cv. We wtorek idę oddawać krew, dwa dni wolnego powinny wpaść.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Zaloguj się aby komentować
anetka w lato, gdy odpalam klimę na 26 stopni: otwiera okno żeby nagrzać bo na zewnątrz jest 30+, echu echu, chory, bluza, długie spodnie.
anetka jesienią (dziś), gdy na zewnątrz jest 18 stopni w słońcu na parapecie (bez słońca 12), grzejniki już nie grzeją po osiągnięciu 25 stopni w pokoju: otwiera okno, jest w bluzie i długich spodniach, wychłodził już do 24 stopni w mojej części, a w swojej pewnie do 22.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Zaloguj się aby komentować
Patrzę na swe karty pracy i widzę pewną zależność.
Gdy miałem "wsparcie" w postaci mobbingu podpięte do projektu i decyzyjne we wszystkim oraz gdy miałem nianię "sprawdzającego" moje efekty pracy nad innymi projektami (za moją wolą), robienie projektu trwało miesiącami. Taki dłuuuuugi ciągutek. Zanim zaspokoiłem mobbingującego mijały dwa tygodnie, zanim niania sprawdził mijały dwa tygodnie. Do tego zamówienie elementów minimum dwa tygodnie i odrywanie mnie w losowych momentach na nieokreślony czas.
Od majowego "masz być samodzielny" jakby mi kto kotwicę odciął (czasami tylko nogi podkładał i morze wzburzał). Firmware do obecnego urządzenia robię czwarty dzień i jest do poprawienia tylko wstępnie zrobiona komunikacja. Po tym może to pójść do testów i z grubsza mogę opisać jako projekt skończony w trzy - cztery tygodnie. Prawie wygryw.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz
widze u siebie podobna zaleznosc. Pracuje teraz jako taki czlowiek orkiestra, robiacy prototyp pudelka iot + cala otoczke chmurowa wokol. Atmosfera w pracy spk, projekt ciekawy, mam duzo wolnosci, sam moge decydowac o poszczegolnych technologiach, o ile jestem w stanie moj wybor logicznie obronic. Normalnie eldorado, co nie?
No byloby gdyby nie ciagly mentoring z gory, zmienianie specyfikacji, dorzucanie "fajnych pomyslow". Przez to tylko gonie terminy, a produkt niekoniecznie ewoluuje w strone bycia lepszym, ale na pewno staje sie bardziej skomplikowany. Dajcie mi spokoj kurde belek, sam wiem lepiej czego chcecie...
Zaloguj się aby komentować
Drodzy Towarzysze i Towarzyszki,
Dziś stajemy przed Wami z pytaniem, które nurtuje nasze serca i umysły: "Czy przyjdzie dziś Janusz?"* To pytanie nie jest jedynie osobistym zmartwieniem, ale symbolem naszej wspólnej drogi, naszych aspiracji i nadziei na lepsze jutro.
Janusz, jako przedstawiciel naszego społeczeństwa, odzwierciedla wartości, które pielęgnujemy w sercach. To on, codziennie zmagając się z trudnościami, pokazuje nam, jak ważna jest solidarność, praca i determinacja. Jego obecność wśród nas to znak, że nie jesteśmy sami w naszych zmaganiach.
Wzywam Was, drodzy towarzysze, do jedności i wspólnego działania. Niech każdy z nas stanie się Januszem w swoim otoczeniu, niech każdy z nas podejmie wysiłek, by budować lepszą przyszłość dla naszej ojczyzny. Razem możemy pokonać wszelkie przeszkody, które stają na naszej drodze.
Niech nasze serca będą pełne nadziei, a nasze działania niech będą świadectwem naszej determinacji. Pamiętajmy, że to my, jako naród, kształtujemy naszą przyszłość.
Czy przyjdzie dziś Janusz? Odpowiedź leży w naszych rękach. Dziękuję!
'* - janusz jakiś czas temu powiedział, że nie będzie przychodził i pytał mnie czy już skończyłem. W piątek, gdy był u mnie znowu zapytać, ponowił swoje słowa: "powiadom jak skończysz". Czy może jednak dziś znowu przyjdzie? A jak przyjdzie, to co powie?
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz
Czy janusz przyjdzie dziś zapytać jak sukcesy?
Zaloguj się aby komentować
No i znowu odpalił się tryb burdelu.
-
To konto, co miało być założone rok temu, do logowania na dysk sieciowy komputerem produkcyjnym, a później jeszcze tydzień temu też założone... No nadal nie jest, nadal ja miałbym się logować. Sprawa wygląda tak, że konto miał założyć niania, ale obecnie przejął to ten pan co mobbing stosuje. Pan idealny, jak widać, również konta nie założył i w d⁎⁎ie to ma, choć przecież on nie popełnia błędów.
-
Niania przychodzi do pracy na 10:30, choć częściej na 11:00 - 11:30. Produkcja w tym momencie jest w najlepszym przypadku godzinę (!) od wyjścia do domu, w najgorszym niecałe 5 godzin.
-
Pan idealny wysłał tydzień temu maila do kilku osób z pytaniem czy nowy firmware został przetestowany. Jak się okazało, nie został, bo nigdzie go nie udostępnił. Dostał pytanie zwrotne czy jest nowy i po jakimś czasie gość z produkcji zauważył, że data utworzenia pliku na dysku sieciowym uległa zmianie. Nie zmieniła się za to wersja (wersjonowanie semantyczne). Mobbingowiec zatem złamał dwie swoje zasady: wersjonowanie semantyczne nie zostało zastosowane i teraz dwa różne firmware-y są w tej samej wersji (o to prułby się do mnie mocno), a także nie wstawił plików (o to też się pruje).
-
Pan idealny wciąż (a będzie ze trzy tygodnie już) nie wstawił do repozytorium swoich zmian w hardware. Żeby było łatwiej wszystko inne odnaleźć (o co do mnie się pruje), pozmieniał nazwy repozytoriów. Działamy na mercurialu i to w trybie lat 90-tych, więc jakiegoś UI poza porażkowym tortoise nie ma.
Tym razem nie będzie głupiego obrazka wygenerowanego upośledzonym ai. Tym razem jest fragment prawdziwego maila pana idealnego.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Zaloguj się aby komentować
Czy to tak zawsze jest, że wróciwszy z urlopu dowiadujesz się, że w firmie zaszły jakieś spore, niespodziewane zmiany?
Zarówno u mnie w firmie, jak i u męża są realizowane pomysły, o których wcześniej nie było mowy, i teraz nagle firmy wywracają wszystko do góry nogami. Bum, zmiana nazwy produktu. Bum, nowy dział w firmie. Bum, przenosiny z działu do działu.
Mam wrażenie, że dzieje się tak co roku, jak tylko jadę na urlop. (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻ Jak to się dzieje? Jakieś prawo Murphy'ego?
#praca #kolchoz #wakacje #kiciochpyta


Nie było mnie 16 dni. Jutro wracam i trochę się boję ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@Wrzoo na poprzednim stanowisku też tak miałem, za każdym razem gdy wróciłem z dłuższego urlopu czekało na mnie jakieś "bojowe zadanie". W tym roku zmieniłem stanowisko, wróciłem po urlopie, w 1 dzień nadrobiłem maile w których nie było nic pilnego. Polecam ten stan
@Wrzoo
U mnie przed urlopem jest wujowo, a po urlopie też wujowo, ale inaczej ¯\_(ツ)_/¯
Zaloguj się aby komentować
Dzikie lata 90-te pełną gębą.
Pod koniec kwietnia załoga produkcji dowiedziała się, że "w maju", a później jednak "od maja", bo janusz zdecydować się nie mógł i zmieniał zdanie, będą pisać KARTY PRACY. Szkoły znaczy ciąg dalszy. Wszystko to w celu: "musimy monitorować koszty w firmie w związku z małymi obrotami i wzrastającymi kosztami". Wiecie, wielkość sprzedaży zależy od produkcji, nie od działu sprzedaży, marketingu i klientów...
W tych kartach pracy znajdują się takie dane jak: inicjały (bo pewnie rodo czy coś), data, wykonywane urządzenie, co robione przy tym urządzeniu, ile czasu to zajęło. Karty z założenia mają być wypełniane ręcznie, bo "nie każdy może sobie poradzić z komputerem". Komputery to w końcu taka nowość, że część osób jeszcze nie miała szansy go dotknąć, np. jeśli urodziła się w 2023 roku [złośliwy przypis przez: ja]. Karta występuje w formacie wydrukowanej i zeskanowanej tabelki w pdfie.
Przechodzimy teraz do wątku bezpośrednio mojego. Otóż zatrudniając się tutaj, kategorycznie nie chciałem iść na produkcję. Nie po to się uczyłem. Przez ponad dwa lata nie było takiego problemu, aż do momentu "kart pracy". Wtedy też dowiedziałem się, że:
-
nie ma działu projektowania,
-
nie tylko ja jestem w dziale projektowania,
-
nie trzeba zmieniać schematu organizacyjnego zgodnego z iso 9001 bo punkt poprzedni,
-
na I piętrze jest tylko produkcja i księgowa (i dział projektowania, nieistniejący z resztą i eksterytorialny dział sprzedaży [przyp. ja]),
-
na aneksie do UoP zmieniło mi się stanowisko, czego wcześniej nie dojrzałem i co nie ma mocy prawnej (miałem jeszcze zaufanie do janusza).
Wszystkie te punkty w ciągu niecałych 24 godzin!
Żeby było ciekawiej, mam niepoparte papierem zapewnienie janusza, że anetka i niania (obaj w projektowaniu) też piszą karty. Za to mój mobbingujący "kolega" na pewno nie pisze i to mam potwierdzone, wprost, januszem. Łącznie na 5 osób w dziale projektowania dwie piszą, z czego jedna sama z siebie od ok. 15 lat.
Wierzgnąłem po miesiącu pisania. Skończyło się to ponadgodzinną rozmową na dywaniku, ale to już na któryś kolejny wpis.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

@macgajster prześledziłem kilka ostatnich wątków, które dodawałeś o swoim kołchoziku i zdecydowanie radzę Ci zawijać kitę czym prędzej stamtąd. Kojarzę ten rodzaj gęstej, toksycznej atmosfery w miejscu pracy i jedyny ratunek dla zdrowia psychicznego to wypowiedzenie. Życzę Ci abyś znalazł odpowiedni dla siebie sposób i przede wszystkim nigdy sobie nie wmawiaj negatywnych alternatyw, które Cię czekają po takiej decyzji. Dasz se radę byku
Zaloguj się aby komentować
Dziś będzie bardziej na śmieszno, bo mnie to nie dotyczy. Nerwy z wczoraj jednak nadal trzymają. "Kolega" to ma umiejętności miękkie na poziomie zero, jak jakiś autystyk czy coś.
Punkt widzenia: jesteś szefem firmy. W tym roku 3 samochody zostały uszkodzone, straty pod 200k (nie wiem jak to liczone, bo tam jeszcze oc grało rolę). Sprawcy pracują w dziale A, B i C. Co robisz?
No oczywiście, że wybierasz opcję napisania do działu D, że jak rozwalą to będą odpowiadać. Pozostałe działy pomijasz
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Zaloguj się aby komentować
Kilka miesięcy temu zostałem "odsunięty" od projektu, bo "współpraca" z doświadczonym "kolegą" nie szła. Ogólnie, to ja byłem wpisany jako władca projektu, a w rzeczywistości byłem tylko rękami. On przejął to wszystko i miał dokończyć. Oczywiście mnie szef ciosał kołki na głowie, bo "ten projekt ma już wąsy", ale "kolega" zadeklarował się, że skończy go w dwa tygodnie (hehe).
No to dziś przyszedł mail od "kolegi", że mam poprawić projekt, bo on odgrzebał pliki sprzed 20 (serio!) miesięcy i znalazł błąd. Jeszcze treść maila dobrał tak, jakby to była jakaś szkółka, on nauczycielem (zawsze stawia się powyżej wszystkich, więc nic dziwnego), a ja uczniem.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Szykujesz się na zjebke od kolegi że poprawiłeś nie tak jak on by sobie życzył i od szefa że nie za to ci płaci bo jesteś od projektu odsunięty?
@wonsz ja już mu odpisałem, że przecież miałem tego nie ruszać. Jak powie, że jednak mma robić to ślę te maile do szefa z pytaniem czy jednak mam wykonać polecenie czy nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W ten sposób nie narobię się, ale za to dostanę za "blokowanie projektu" i niewykonywanie poleceń "kolegi"
Edit.: czekaj... czy chcesz mi powiedzieć, że pracujemy w tej samej firmie?!
czekaj... czy chcesz mi powiedzieć, że pracujemy w tej samej firmie?!
@macgajster raczej nie. Umiem przewidywać przyszłość i powiem ci co będzie: kolega odpisze że ma wyjebane czy zostałeś odsunięty od projektu, spierdolina jest twoja i masz naprawić, szef natomiast odpisze w taki sposób żeby decyzja była po twojej stronie i jeśli zdecydujesz się koledze pomóc i pójdziecie na noże bo się nie dogadacie tak czy siak, to wtedy będzie twoja wina.
@macgajster - i tak już przegrałeś tą małą potyczkę - jedynie co to możesz jeszcze ugrać szacunek - nie daj sobie wejść na łeb - w dłuższym okresie czasu rzeczowi ludzie co nie stronią od konfliktu mają lepiej.
@koszotorobur ja już przegrałem wojnę. Od kilku miesięcy szukam nowej, sensownej pracy.
Szacunku u niego nie da się zyskać. Po kolejnych wiadomościach wynikło, że on oczekiwał ode mnie pełnego zaangażowania w zdrutowanie problemu. Gościu ma jednak srogi problem z określaniem czego chce i wyrażaniem się bez pasywnej agresji. W większości maili jest oskarżanie, krytyka, wypominanie. On chce coś dostać albo zrobic (moimi rękami) i tak ma być. Teraz chciał dociec dlaczego zamieniłem piny miejscami i nie przyjmował do wiadomości, że minęły ponad dwa lata, a ja tego nie pamiętam i nie zamierzam próbować sobie przypominać. Jego jednak zdaniem to jest kategoryczny brak poczucia przyzwoitości i zła wola. Czy da się wygrać z kimś, kto uważa siebie za boga, a resztę świata za cymbałów?
@macgajster - jakbym to był ja to już byłoby na noże
masz ty chłopie nieprzebrane pokłady nerwów
jebnąłbym tym już dawno
roboty jest w c⁎⁎j i każda w której tylko szef nie jest takim samym zjebem jak współpracownicy będzie lepsza niż gnicie w takiej gnojówie. Każda lepsza niż trzymanie się za wszelką cenę "bo mogę korzystać z tego i owego".
@VonTrupka ale ja już likwiduję swoje korzystanie z obecnych tu rzeczy. Samochód mam na tyle odpalony, że bym dojechał pod dom, drukarka kosztuje 1,5k więc pryszcz względem nerwów, strych czyli przestrzeń mogę sobie wynająć albo pójść w jakiś makerspace.
Trzyma mnie jedynie to, że nie ma w sensownym pobliżu sensownej roboty w moim kierunku. Nad zdalną się zastanawiam, ale nie wiem czy dam radę psychicznie.
Zaloguj się aby komentować
W nawiązaniu do tego wpisu, gdzie @maximilianan sugerował w komentarzu ustawienie zawartości pliku README jako tapeta.
Krew mnie zaleje. Dostałem od janusza maila, że kolega ma problemy i "nie jest od rozwiązywania problemów IT". Tak jakbym ja był... Jeszcze dodatkowo dowiedziałem się, że ja stanowisko z linuxem ustawiłem i ja wybrałem dystrybucję (no, to całkowite dwie nieprawdy).
Teraz mam mu wygenerować jakieś poświadczenia (WUT, przecież takich nie ma w tej firmie...), poprawić instrukcje i w ogóle przeszkolić gościa. Szkoliłem go dwukrotnie, dałem wędkę, to teraz dostanie tapetę z tekstem.
Piątek...
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz #linux
@macgajster da się zrobić skrypt żeby to działało tak jak tu: ./skrypt.sh ?
@mk-2 zacząłem, ale albo coś jest pokopane z kubernetesem na serwerze albo nie wiem co. Dałem to "informatykowi" na pożarcie. Swoją drogą, miał wygenerować dane do logowania jakiś rok temu
@macgajster czyli to trzeba na spokojnie widzę, powodzenia!
Czekamy na update w następnym tygodniu <3
@macgajster Jezu, wy tak żyjecie? x) Rozumiem nie ogarniać, ale nie mieć nawet podstawowych chęci?
Zaloguj się aby komentować
Mam dylemat jak to wszystko opisywać. Z jednej strony już zacząłem, więc póki mogę to wypada. Z drugiej - nie chcę zdradzać za dużo żeby nie dało się wystalkować czy coś.
Niania, czyli opiekun produkcji, przyszedł dziś z poleceniem dla mnie.
Kąkuter do programowania ma problem z zalogowaniem się do dysku sieciowego, co tam jest zrobione, jakie tam konto jest zalogowane.
Szczerze i uczciwie odpowiedziałem, że ten komputer nie ma przypisanego dla siebie konta dostępowego, tylko ja jestem gdzieś od ponad roku zalogowany żeby ciągle nie latać i im nie naprawiać.
Ale jak to? To trzeba wygenerować konto!
Dużo wcześniej też o tym mówił, ale widać nie było mocy urzędowej.
Wygenerował, zalogował się i... no super, pliki nowe pociągnięte,
ale nie działajom! Zrup coś!
Dodam tylko, że niania teoretycznie od prehistorii siedzi na debianie. Zapewne on nie musiał nigdy klikać w "pozwól na uruchomienie pliku jako programu", ale chmod czy sudo to na pewno miał.
Do tego na środku pulpitu zostawiłem plik podpisany, być może za mało sugestywnie, "README". W pliku tym jest rozpisane jak krowie na rowie co należy zrobić, krok po kroku, okienkowe klikanie, wskazane konkretne pliki. Nie, nie czytamy... Od gościa z produkcji, po pokazaniu mu co przeoczył dostałem tekstem:
a to skąd ja mam wiedzieć, że taki plik randomowy to opisuje...
Na pulpicie jest z 5 - 6 ikon.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz #linux

@macgajster ustaw ten opis na tapecie - robiliśmy tak w LG, nawet strzałki były do ikonek xD
@maximilianan w sumie to nawet zachęciłeś, ale przepuściłem to przez filtr złośnika i stwierdzam, że skoro jest opis, a nie potrafią czytać, to niech płonie
@macgajster jakiś geniusz i tak coś spierdoli, albo nie ogarnie, że jest pulpit xD
@macgajster w pracy

@macgajster Do prostych ludzi trzeba prosto. Jakbyś plik nazwał "PRZECZYTAJTOJAKCOŚNIEDZIAŁA.txt" to połowa problemu mogałby nie wystąpić x)
Zaloguj się aby komentować




