#kolchoz
Zaloguj się aby komentować
jprdl
ale boli
ale parzy
jakby diabła wodą święconą polewali
#pracbaza #kolchoz
Zaloguj się aby komentować
wtorek wieczur
i humor zepsuty
jutro nastąpi potężne zderzenie z rzeczywistością
#kolchoz #ehhh

@szatkus-1 zacząłbym od managera xD Chociaż po takim pytaniu to on tak samo może nie pamiętać kim ty jesteś xD
@szatkus-1 podstawa to zrobić kawę, otworzyć skrzynkę mailową, zobaczyć milion wiadomości, w zdechnąć i powiedzieć sobie: to będzie trudny dzień.
@Half_NEET_Half_Amazing a ja jutro coroczne pierdolenie BHP, strażaka itp. no się zamiast na 6 to na 7 więc tyle dobrego
Zaloguj się aby komentować
Wpis z 05.12.2025, 13
ALKOHOL NIE DLA JEGO - 237DNI
Tag dla zainteresowanych moimi zmaganiami z życiowym #przegryw oraz #alkoholizm - #huopwsiowy
OKRES JESIENNO-ZIMOWEJ DEPRESJI
Jesteśmy właśnie w środku najgorszego momentu jeśli chodzi o moje samopoczucie. Wiedziałem doskonale, co się szykuje już wcześniej. Po odstawieniu #alkohol było lepiej, samopoczucie lepsze, motywacja większa - wszystko jednak powoli się wypłaszczało. Po początkowym etapie "miesiąca miodowego", który trwał jakoś do końca sierpnia, przyszła stagnacja. Następnie zauważyłem stopniową degradację poziomu motywacji i energii. Nie chciało mi się nic - na rower jak poszedłem to było okej, ale zanim się zebrałem w sobie by wyjść z domu to mijały często 2h. Czasem zanim włączyłem grę to mijało pół dnia na robieniu "niczego". Zaczęło mnie to mocno irytować, bo jednak chcę pracować nad sobą, swoimi hobby itp.
Trzeba tutaj zaznaczyć - nadal czułem się 100x lepiej niż gdy piłem alkohol. Mimo wszystko jednak zauważyłem u siebie mocne problemy z następującymi rzeczami:
- Skupienie
- Motywacja
- Zmulenie (ale nie senność)
- Podejmowanie jakichkolwiek działań.
W pewnym momencie było już na tyle nieciekawie, że uznałem, iż warto poruszyć ten temat z lekarzem. Gdzieś w październiku powoli podjąłem kroki w celu zdiagnozowania problemu pod kątem medycznym.
ADHD I METYLOFENIDAT
Poza udaniem się do lekarza, próbowałem oczywiście samemu dowiedzieć się, co jest na rzeczy. Próbowałem poprawiać jakość snu, dietę, aktywność fizyczna, ograniczenie telefonu i tiktoków - zero poprawy. W trakcie szukania przyczyny niejednokrotnie źródła sugerowały mi jakąś formę ADHD. Wszystko wyjaśniło się po konsultacji z lekarzem i diagnozie - mam ADHD. Wiem, że obecnie diagnozuje się to u każdego, kto pójdzie do lekarza, ale słuchajcie dalej.
Udałem się do psychiatry w celu rozpoczęcia leczenia. Nie wierzyłem w jakiś magiczny sposób, już kiedyś dostawałem leki na depresję i nie działały w ogóle. Po rozmowie ustaliliśmy, że zostanie mi przepisany lek Concerta 18mg, ze względu na długi czas uwalniania, powolne "ładowanie" i łagodny "zjazd".
POCZĄTEK KONCERTOWANIA
Jestem od około tygodnia na dawce 18mg metylofenidatu. Biorę prawie zaraz po przebudzeniu (pracuję w czterobrygadówce, wiec moje "rano" różnie wypada). Nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych. Powiem wam tak - KURDE JAK RENKOM ODJOŁ. Lek działa bardzo subtelnie, wręcz niezauważalnie, do momentu jak sobie nie pomyślę, że od dwóch godzin wykonuję coś, do czego zbierałem się przez dwa miesiące. Czuję się wypoczęty, bardzo fajnie zmotywowany, biorę się za swoje zajęcia bez zastanowienia. Nie ma też żadnej "euforii" czy coś - zwyczajnie mi jakoś myśli się uporządkowują.
Przez ostatni tydzień zrobiłem mnóstwo rzeczy, do których nie mogłem się zebrać dobre pół roku. Ruszyłem z nauką #blender3d i idzie mi to bardzo fajnie, dodatkowo nie mam problemu by usiąść i zabrać się za sesję kilku godzin montowania w Premiere Pro. Jak chodzi o granie w gry, to też potrafi mnie to wciągnąć, ale staram się wykorzystać motywację jednak na rzeczy bardziej produktywne xD. Treningi wchodzą regularnie (był z tym problem). W #kolchoz też jakoś łatwiej mi wszystko idzie, jestem skupiony, mniej drażliwy, nie przysypiam.
WNIOSKI
Obecnie od tygodnia czuje się tak, jak czułem się w 1% najlepszych dni od czasu rzucenia alkoholu. Pisałem wcześniej o tym, że nie ma "euforii" po zażyciu leku, jednak momentami jak sobie przypomnę, jak mi się nic nie chciało, a teraz mi się chce, to jest lekka euforia. No cieszę się niesamowicie, bo nareszcie nie sypiam po 14h po to by budzić się niewyspanym. Nareszcie nie siedzę przy kompie scrollując bibliotekę na Steam. Nareszcie, zamiast przez 3h myśleć o treningu, to go po prostu robię.
Ciekawym spostrzeżeniem podzielił się ze mną lekarz od terapii uzależnień, z którym widuje się już dosyć rzadko - możliwe jest, że moje problemy z #alkohol to były tak na prawdę problemy z #adhd i próba ucieczki od czucia się, jak zmielone kupsko. Nie oznacza to oczywiście, że ja teraz magicznie wracam do browarowania - w żadnym wypadku. Tym bardziej, że stosowanie metylofenidatu z alkoholem nie ma sensu, a troszkę by było szkoda utracić tak wartościowy lek, i tak dobre samopoczucie.
SŁOWEM KUŃCA
Nie jestem lekarzem, nie znam się, ale moje posty mogą jednak komuś pomóc. Nie zachęcam do stosowania Metylofenidatu bez diagnozy, nie zachęcam do nadużywania takich substancji w celu rekreacji. Chciałem tylko pokazać, że czasami samo odstawienie #alkohol nie wystarczy, bo problemy mogą być głębsze. W moim wypadku, gdybym nie rzucił picia, to bym nigdy nie dowiedział się o adhd i o tym, że znowu mogę czuć się dobrze z samym sobą. Mimo wszystko samo odstawienie alkoholu nie dało mi zamierzonego efektu. Wpadłem w pewną pułapkę no bo:
- Nie piję, czuję się lepiej.
- Mija trochę czasu i ten stan robi się "domyślny"
- Okej, nie piję i czuję się średnio, to czemu mam nie pić
- Okazuje się, że problem jest głębszy, i pomimo rzucenia picia nie był to stan "domyślny".
Warto czasami podjąć się próby zdiagnozowania problemu u lekarza - i to mówię ja, a przejechałem się już na psychologach/psychiatrach.
#przegryw #alkoholizm #alkohol #metylofenidat #concerta #medikinet #adhd

@WiejskiHuop - dzięki za podzielenie się swoimi doświadczeniami i przebytą drogą!
Warto się chwalić takimi sukcesami - po części dla siebie a po części dla innych.
Generalnie podziwiam Twoją siłę woli i to, że się nie poddałeś - raduję się razem z Tobą!
Zaloguj się aby komentować
I tak się powoli żyje w tym kołchozie...
#praca #kolchoz #pracbaza #heheszki #humorobrazkowy #srajzhejto #opornikcontent


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
ja pieeehdole
jutro #kolchoz po tygodniu przerwy
#dobranoc

Zaloguj się aby komentować
#pracbaza
Szukam roboty
Oczywiście montownia w #kolchoz nie wiem co to bedzie dziwi mnie tylko że niektóre zakłądy dają umowę zlecenie a niektóre o pracę, za te same pieniądze.
Zaloguj się aby komentować
#pracbaza #spawanie #hr #ofertapracy #kolchoz #facebook
10 lat temu spawałem baner #pracaspawaczamnieprzeistacza 7 lat temu odpaliłem najlepszą grupę dla spawaczy A w tym miesiącu wystartował mój projekt bluecollars.eu
na razie w garażowej formie proof of concept - docelowo ma przenieść społeczność razem z ofertami pracy poza facebooka. Będzie rozwijany etapami.
Jak ktoś szuka uczciwej roboty przy spawaniu, gdzie firmy są rozliczane jak na wykopie przez społeczność a ogłoszenia mają uczciwie napisane stawki - to zapraszam.

@Foofy_Shmoofer dziala https://www.bluecollars.eu
Zaloguj się aby komentować
Jak dobrze,ze pracuje zdalnie
#heheszki #kolchoz #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
#pracbaza #kolchoz #heheszki #humorobrazkowy #memy
#muchomoroza - tag do blokowania


@Fly_agaric the "Imma fuck outta here" starter pack:
-brak stawek w ogłoszeniu
-"rodzinna atmosfera"
-6 etapów rekrutacji
-rozwiązywanie ich wewnętrznych zadań w ilości sztuk N za psi c⁎⁎j
Zaloguj się aby komentować
Kierasa nie ma to można spokojnie śniadanie zjeść
#pracbaza #kolchoz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
ehhh
jest słoneczko i chłop by sobie to i tamto w końcu
ale kołchoz calling
#gownowpis#kolchoz

Zaloguj się aby komentować
NIESAMOWITY ZWROT AKCJI HUOPSKIEJ
Wiele osób napisało do mnie ostatnio, czemu siedzę tak cicho i się nie udzielam nigdzie. Spekulowano moje zaćpanie/zachlanie/zawiśnięcie. Sprawa wygląda zupełnie inaczej, bo moje życie ostatnio obróciło się o 180 stopni (w pozytywną stronę). 2 lata temu mi komornik zablokował konto, rok temu o tej porze byłem po spłaceniu długów, lecz nadal z psychiką na dnie. Obecnie, gdy to piszę, siedzę na swoim.
Decyzja o wyprowadzce i życiu samodzielnie zapadła już w okolicach grudnia, lecz nie do końca wierzyłem, że plan się uda. Poszedłem jednak drogą OCHRONAMAXXINGU i od tygodnia jestem w wynajmowanej kawalerce. Jest w pytę, mam prawie wszystko czego trzeba. Prawie, bo kilka rzeczy jest w planach po otrzymaniu kolejnej wypłaty. Niestety ale wyprowadzka pożarła dużą część huopskich zasobów, i do 10.04 trzeba jakoś przebiedować.
Nie mam pralki, więc to jest pierwsza rzecz, którą kupię po wypłacie. Jakąś najtańszą i będzie git. Dodatkowo w trakcie załatwiania jest szafa dwudrzwiowa (też nie mam), ale to trzeba na spokojnie. Najważniejsze mam - ciepłą wodę, dach nad głową, miejsce do spania oraz jedzenie. Lepiej się udać nie mogło.
HUOPSKIE SPRAWY DYSCYPLINOWE
Jako, iż przeprowadzka zabrała mi ochotę na wszystko i konkretnie wykończyła mnie, oraz moje finanse, to #silownia w tym miesiącu idzie w odstawkę. Plan jest taki by przeżyć, a na treningi wracam po wypłacie. Niestety #rower został na wsi, ale mam tutaj swoją piwnicę, więc planuję do lata uzbierać na jakiś rowerek z Decathlonu czy coś, jakiś tani do śmigania po okolicznych wsiach.
Jak chodzi o te moje durne filmiki, do których pisałem już tysiąc razy, że wracam, no to teraz możecie być pewni - z braku zajęć poza #kolchoz muszę czymś zająć się pobocznie. Wiadomo, granie w gry, ale no fajnie robić coś innego dla odmiany.
Jutro majstry przychodzą podpinać mi internet, więc będę mógł już pełnoprawnie poświęcić się mojej gównodziałalności, bo obecnie piszę to udostępniając internet z telefonu. Jak już ogarnę sobie kilka ważniejszych spraw to myślę, że sobie huop spokojnie wróci nawet do nagrywania przegryvlogów.
HUOP HUOPA HUOPEM HUOPUJE
Na ten moment to tyle. Mógłbym wam opisać milion rzeczy, które się w ciągu tygodnia wydarzyły, mnóstwo przygód, ale na razie pozostanę przy tym co tutaj napisałem. Może kiedyś opowiem wam resztę w bardziej przystępnej formie wideo. Trzymajta się koliedzy, i pamiętajcie, nigdy nie wsadzajcie sobie tyczki od zabezpieczania towaru w d⁎⁎e.
#huopwsiowy #projekthuop #przegryw #niebieskiepaski

Na pierwszym wynajmowanym mieszkaniu na studiach też nie miałem pralki i dobrym patentem jest poszukać używanych pralek. Za kilka stówek można dorwać normalną działającą pralkę, a jedynym minusem mogą być niemieckie nazwy programów na obudowie xD może to będzie #protip
@ZohanTSW też tak robiłem i w sumie do tej pory, choć mam kasę, to kupuje używki często, bo nówki często są gorszej jakości niż dobra używka - pralkę i rower da się na luzie fajne używane kupić, bo wiele osób wymienia sprzęt dla kaprysu, przed zużyciem
Zaloguj się aby komentować
158 553 + 21 = 158 574
WYPRAWA POKOŁCHOZOWA DLA JEGO
Po ciężkich ostatnich dniach (stres i same kopy w d⁎⁎ę od życia) huop musiał odreagować. Już wczorajszy dzień zapowiadał ucieczkę do lasu, gdyż w drodze powrotnej zatrzymałem się i musiałem pochodzić po leśnej drodze. Dzisiaj natomiast korzystając z dnia, jakim jest niedziela, po skończeniu mojej morderczej 8h zmiany w #kolchoz miałem zamiar iść na rower. 8h upłynęło szybko i jak wróciłem, to przebrałem skiety i wskoczyłem na gruza.
Bardzo ciepła pogoda i lekki wiaterek smagający moje zakola sprawiły, że morda sama się cieszyła. Znowu miałem okazję pogadać sam do siebie jak przystało na obywatela Choroszczy. Odwiedziłem stary cmentarz Rzymiański oraz kilka innych miejscówek. 21km zrobiłem bardzo małym wysiłkiem, co mnie zaskoczyło, bo byłem po pracy, ale zmęczenia nie czułem w ogóle.
#rowerowyrownik #rower #przegryw #spierdotrip
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Macie moze więcej tych złotych memów z kategorii kołchoz? Błagam XDD
#kolchoz #praca #memy

Zaloguj się aby komentować
kiedy wracasz po ciężkim dniu z #kolchoz do domu
i na swoich ulubionych słuchawkach odpalasz swoją ulubiona muze
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
156 325 + 21 = 156 346
Dzień wolny od #kolchoz to idealny dzień do... zmarnowania. Nie ma co się oszukiwać, gwiazdy na niebie mówiły jasno - dzisiaj odpoczynek, granie w Diablo cały dzień. Z rana huop wstał i słoneczko świeciło ładnie, a teraz rzadko słońce widać, więc jednak plan opierdzielania się poszedł w odstawkę. Idealna okazja, by rozpocząć kolejny sezon na #rower xD.
Niby zimno, ale ciepło, niby wietrznie, ale spokojnie. Taka pogoda zmienna, ale nie padało, to najważniejsze. Nie miałem planu na wycieczkę, po prostu chciałem przewietrzyć łeb, by potem lepiej się grało w gry xD. No i wyszło tak, że 21,45km się zrobiło samo. Nie jest to dużo nawet jak na mnie, aaaale lepsze niż 0 xD.
Teraz huop sobie zje.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik




Zaloguj się aby komentować







