60 + 1 = 61
Tytuł: Clair Obscur: Expedition 33
Developer: Sandfall Interactive
Wydawca: Kepler Interactive
Rok wydania: 2025
Gatunek: RPG, Turowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 75h, zostało mi paru najtrudniejszych bossów
Ocena: 9/10
Nie będę się rozpisywał o zaletach tej gry, ponieważ wszyscy bardzo dobrze wiemy o cudownej muzyce (serio, chyba najlepszy soundtrack, jaki do tej pory usłyszałem), dobrej grafice, ciekawej fabule i pomyśle na świat. Nie bez powodu „Clair Obscur” dostał tyle nagród, jednakże nie zgodzę się, że było najlepszym RPG w 2025 roku.
Za to napiszę o rzeczach, które mi przeszkadzały albo których mi brakowało. Rzeczy, przez które nie mogę wystawić najwyższej oceny.
1. Mimo że fabuła jest świetna, to bardzo nie podoba mi się sposób jej podania. Często czułem się, jakbym grał w niskobudżetowe MMO - biegam po korytarzowych lokacjach, co chwilę walczę ze stworkami i z rzadka otrzymuję strzępy fabuły. Przez to trudno było mi się wkręcić w historię, bardzo dobrą zresztą, że tak pozwolę sobie na powtórzenie.
2. Brak mapki. Co prawda lokacje są korytarzowe, jednakże często zdarzało mi się zgubić. Głównie dlatego, że czasem korytarze nie są na tyle charakterystyczne i bywało tak, że po zakończonej walce nie wiedziałem, w którą stroną mam pójść. xD
3. Brak informacji, jaki poziom mają przeciwnicy. Serio, to ogromny problem. Co prawda lokacje przed wejściem mają oznaczenie, jeśli są zbyt trudne, jednakże zdarzały się sytuacje, i to nie rzadko, że trafiałem na przeciwników, którzy stanowili wyzwanie i trochę się z nimi męczyłem, a potem trafiałem na lokację, w której wrogów pokonywałem już w pierwszym ruchu mojej postaci. Wolałbym sukcesywnie przechodzić przez coraz trudniejszych przeciwników.
Dodatkowo poziom trudności baaardzo zależy od zdobywanych pikto. Na przykład dość wcześnie udało mi się zdobyć pikto pozwalające na rozegranie dwóch tur jedną postacią z rzędu, co bardzo ułatwiło mi wiele walk. Z kolei moja dziewczyna znalazła je znacznie później ode mnie. Ta sama gra, a zupełnie odmienne doświadczenia.
4. Brakowało mi też możliwości zaznaczania na mapie, które lokacje zostały przeze mnie odwiedzone. Teoretycznie jest coś takiego - odkryte na głównej mapie nie mają nazwy, która pojawia się dopiero po wejściu do nich, jednakże często gęsto trzeba do niektórych wracać, ponieważ opcjonalni bossowie są zbyt trudni. Albo nie mamy umiejętności, która pozwala na zniszczenie czarno-niebieskich kamieni, często blokujących drogę.
5. Brak możliwości zresetowania rozdanych Lumin. Można zresetować atrybuty, umiejętnościami można dowolnie rotować, jednakże Lumin nie można. A szkoda, ponieważ to utrudnia bawienie się różnymi buildami, skoro wpakowałem po trzysta Lumin w Verso, Maelle i Lune, a Sciel i Monoko mają jakieś osiemdziesiąt. xD
Wiadomo, niektóre rzeczy to drobnostki, niektóre bardziej poważne, jednakże nie mogę wystawić najwyższej oceny z czystym sumieniem. Mimo że świetnie się bawiłem. Chociaż czekającego na mnie Simona i tych paru bossów w Bezkresnej Wieży nie mogę nazwać zabawą. xD
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #jrpg #clairobscur























