#hejto30plus
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kto ma częste infekcje górnych dróg oddechowych? No ja. Kto regularnie szczepi się na grypę i kowid? Też ja. Kto po tych szczepionkach czuje się jak stare gacie zmielone z psią budą. Oczywiście też ja! Kto, pomimo szczepienia złapał grypę i umiera od trzech dni. Chyba sami się domyślacie.
Tak naprawdę coś złapało mnie w poprzedni poniedziałek. Od razu pobiegłem na L4, żeby nie przerodziło się w coś gorszego. Combo test był negatywny, miałem nadzieję że to tylko zwykłe przeziębienie. No to w niedzielę obudziłem z temperaturą 39 stopni. I combo test negatywny już nie jest. Cholera zaraz mnie trafi. Dbam o siebie jak mogę. Zostawiam grubą kasę u lekarzy pod hasłem profilaktyka. Na co dzień łykam w cholerę suplementów. I wszystko to na marne.
Najgorsze, że opieprzył był sobie rosołek. Ale wszystkie te Uber Eats czy inne jedzenie na dowódz, są w mojej okolicy tak żałosne, że nie warto nawet zamawiać.
#hejto30plus #zdrowie #medycyna #chorujzhejto #grypa #zalesie

Zaloguj się aby komentować
Sami dorośli ludzie to możemy pogadać o poważnych tematach.
Który palnik wariacie?
#glupiehejtozabawy #hejto30plus #gotowanie #heheszki

Który palnik?
Zaloguj się aby komentować
Zbliża się ciekawa premiera w wydawnictwie Mando
Dobrze wychowani. Jak wytresowano milenialsów
___ "Starszym należy się szacunek”
"Dzieci i ryby głosu nie mają”
"Jak się nie uspokoisz, to pani cię zabierze”
"Nie płacz, bo to denerwuje tatę”
Te zdania przez lata uchodziły za niewinne zasady wychowawcze. Oznaczały dyscyplinę, porządek. W rzeczywistości były narzędziem uciszania emocji i odbierania głosu całym pokoleniom.
W swojej poruszającej książce Ewa Koza oddaje głos tym, którym odebrano go najwcześniej. Jej rozmówcy odsłaniają to, co przez lata skrywała fasada beztroskiego dzieciństwa i mitycznej rodzinnej sielanki. Za nią kryją się: strach, samotność, emocjonalne zaniedbanie i przemoc – często ubrana w słowo "szacunek”.
Osiem wstrząsających historii. Osiem mrocznych dróg dorastania. Bicie kablem, ręką, słowem. Upokorzenia pod szkolną tablicą, gdzie wstyd staje się publicznym spektaklem. Parentyfikacja, kiedy dziecko musi stać się dorosłym, zanim zdąży być dzieckiem.
#ksiazki #hejto30plus #gimbynieznajo

Zaloguj się aby komentować
Śmiesznym skutkiem ubocznych moich podróży jest to, że mam solidny timeline.
Wczoraj mi coś w kręgosłupie strzeliło i mnie boli i mogę powiedzieć, że w święta też mi strzeliło, bo bolał mnie jak byłem w Katanii 01.01.2026, ale też mogę dokładnie powiedzieć, że kręgosłup mnie bolał 18.06.2023, bo wtedy byłem w Tallinie. dx
#pamietniczek #podrozujzhejto #random #hejto30plus

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #internet #hejto40plus #historia #hejto30plus
Już Adam Mickiewicz pisał "o gdybym kiedyś dożył tej pociechy, żeby internet zbłądził pod strzechy" a może to nie był on... W każdym razie jestem tak stary, że pamiętam czasy kiedy to pojęcie jeszcze nie było obecne w słowniku. Podobno tacy ludzie już dawno nie żyją, ale jak widać jeszcze kilku ich chodzi po tym łez padole. Jednak do brzegu. Czy pamiętacie Wasz pierwszy świadomy kontakt z tzw. siecią? Szok, niedowierzanie czy po prostu świadomość, że jest to kolejny element rozwijającego się świata? W mojej pamięci zapisał się moment kiedy z niedowierzaniem patrzyłem, jak 11 lat starszy brat mojego kumpla z osiedla odpala Wirtualną Polskę. O ile dobrze kojarzę byłem wtedy chyba jeszcze w podstawówce, a więc musiało to być przed końcem czerwca 1997 roku. Później mój tata, który dorabiał w biurze lokalnej gazety zabierał mnie na popołudniowe dyżury i raz w tygodniu przez godzinę mogłem sobie w biurze redakcji skorzystać za friko z internetu. Szaleństwo. Otworzył się przede mną cały świat, a przynajmniej tak mi się wydawało. Kolejnym etapem było otwarcie kawiarenki internetowej w moim rodzinnym mieście. Rok 2000. Mania, szaleństwo. W dniu otwarcia nie można się było dostać do środka. W ciągu tygodnia mieli tylu klientów, że musieli wydłużyć godziny otwarcia do 23:00 i umożliwić branie tzw. nocek dla grup. Sam kiedyś wykupiłem z kumplami z osiedla taką opcję. Kwitło tam piractwo, bo gdy weszło się w bliższą zażyłość z właścicielami można było ściągać mp3 a oni za drobną opłatą nagrywali to na CD-R. Tuż po maturze w maju 2002 internet zawitał do mojego rodzinnego domu... to już zupełnie inna historia

Zaloguj się aby komentować
Jeśli szukacie ładnej i taniej ceramiki, to polecam wycieczkę do Homli ;) #ceramika #rozrywki30latkow #hejto30plus

Zaloguj się aby komentować
Obejrzałbym sobie dzisiaj jakiś fajny akcyjniak. Może Borne'a?
Ciekawe ile lat ma już ten film. O BOŻE, O K...A
#filmy #hejto30plus


Zaloguj się aby komentować
#lata90 #hejto40plus #hejto30plus raczej nie #nostalgia #patologia
Często wspominając lata 90. romantyzujemy je i przypisujemy im jakąś bajkową wręcz wspaniałość. Też mi się to zdarza. Wiadomo, czas dzieciństwa, wakacje u babci na wsi, filmy z wypożyczalni video, przegrywanie kaset, bieganie z kumplami po osiedlu...Jednak zawsze, nawet w najbardziej miłych wspomnieniach pojawia mi się zadra w postaci wszechobecnej przemocy i drobnej przestępczości. Nie takiej uosabianej przez Pruszków i Wołomin czy przekręty Bagsika, ale takiej spod znaku dresów abidasa, tekstów w rodzaju "wyskakuj z kasy", "co się k...a gpisz?" itp. To było niemal wszechobecne. Nawet w małym mieście były ulice na których nikt rozsądny nie szedł w godzinach wieczornych i za dnia je raczej omijano. Na osiedlu trzeba było mieć wyrobione układy z patusami a jeśli się ich nie miało... to miało się po prostu przejebane. Jako dzieciak dobrze wiedziałem, które kamienice w mieście omijać, gdzie nie chodzić z kim rozmawiać a kogo obejść łukiem o ile to było możliwe. Krojenie było normą. Krojono w szkole, na osiedlu, w parku, na boisku. "Młody daj gałę. Fajna", "pożycz 500 zł. Nie pi⁎⁎⁎ol, że nie masz", "fajna czapka, daj ponosić". Norma, codzienność. Tak było przez całe lata 90. Mam wrażenie, że sytuacja zaczęła ulegać zmianie około lat 2006-2010. Ot takie jakieś przemyślenia mnie naszły.

@WatluszPierwszy CZY KTOŚ TU POWIEDZIAŁ "ROMANTYZOWANIE LAT 90.?"
Jak ja k⁎⁎wa nie cierpię tej dekady (rocznik '85, miasto gminne here). Jeśli jest coś, co mogę z tamtego okresu ocenić raczej dobrze to są to:
- popkultura (bo eskapizm dobrze działał jako odskocznia od reczywistości)
- wyjazdy do dziadków do innego miasta gminnego (bo zdecydowanie spokojniejsza atmosfera)
- jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi: mam wrażenie, że taki etap "nie posiadania niczego i zaczynania od zera" trochę zahartował nas jako społeczeństwo. Niestety, romantyzacja tego okresu przez utuczonych przez tą dekadę cwaniaków i nie żyjące wtedy Zetki sprawia, że może nie powinienem być tak stanowczy w tym punkcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak czytam Wasze komentarze, to muszę jednak przyznać, że miałem sporo spokojniejszy tryb życia, tym niemniej wszechobecna przemoc i strach bycia pobitym / skrojonym towarzyszyla mi przez wieksza czesc lat 90. Z takich "hajlajtów":
- jak mialem moze 9 lat i dostalem od ciotki z Niemiec taką nieco oczojebną czapkę. Szedłem sobie w niej przez ulicę i mijający mnie koleś (dorosły) patrzy na mnie i mi mówi "ściągnij tą czapkę k⁎⁎wa pajacu" :D
- w szkole podstawowej był taki spory dach nad schodami, przez które wchodziło ciało pedagogiczne. I raz wylądował tam bażant, by zdechnąć. Rozkładał się latami, bo ilekroć miałem lekcje angielskiego jego truchło widać było przez równolegle położone względem tego dachu okno :D
- jakoś tak jak miałem może 12 lub 13 lat, to nie było mnie parę dni w szkole i jak wróciłem, to się dowiedziałem, że doszło do pewnego "incydentu". Otóż w klasie 3 lata niżej (bodajże czwartej) był taki cwaniak Dawidek, co był strasznie pyskaty, ale nikt go nie ruszał, bo koleś miał jakieś plecy. Kolega Tomasz z klasy równoległej do mojej chyba to olał, bo jak mu Dawidek coś palnął, to Tomaszek wypłacił mu plaskuna. Zaraz następnego dnia w szkole zjawiły się plecy Dawidka w postaci dresów z miejscowości sąsiedniej i zaczęły atakować losowych uczniów - oberwał inny Tomasz (serio, oboje tak mieli na imię) i mi później mówi "Cohon, kuzwa, ja glodny przyszedłem do szkoły, a mnie jakiś c⁎⁎j w brzuch kopnął...". Z tego, co kojarzę, to sprawa skończyła się na policji, ale nie kojarzę samego finału;
- poza szkołą też nienajlepiej - alkohol jako odreagowanie stresów w pracy, tudzież jako środek do wkupienia się w łaski kolegów z pracy był narzędziem powszechnym.
Ech, no tej dekady naprwdę nie polecam ;/
@WatluszPierwszy Bardzo nieprzyjemne czasy. Tym bardziej cieszę się, z tego jak Polska dzisiaj wygląda.
Do dzisiaj odruchowo jak jestem na siłowni chowam buty, w których chodzę po dworze do szafki, a po chwili mam taki moment olśnienia, że przecież już nikt nie kradnie butów.
Czasami widzę jeszcze na jakichś blokowiskach kraty w oknach/balkonów na parterach i sobie myślę, że kiedyś brak takich zabezpieczeń był jak zaproszenie dla złodziei.
I ta przemoc fizyczna. Większość problemów na osiedlu rozwiązywana była w najlepszym wypadku groźbą jej użycia. Wykręcanie rąk i sprowadzanie do gleby - standard.
Teraz przypomniała mi się jeszcze ta normalizacja i powszechna akceptacja tego stanu rzeczy. Pamiętam, jak znajomy powiedział w szerszej paczce, że go skroili z kasy i butów w miejscu X. Nikt nawet jakoś go nie żałował, tylko pytaliśmy, co w sumie tam robił, przecież to oczywiste, że stamtąd jak się wróci z pełnym uzębieniem, to już jak wygrać w totka
@WatluszPierwszy Najlepsze w takim romantyzowaniu jakichkolwiek przeszłych czasów jest to, że zazwyczaj można to nadal robić. Tylko lepiej romantyzować, bo obecne życie jest jednak lepsze i wygodniejsze.
Brakuje ci wypożyczania kaset VSH - ok, wypożyczalni już nie ma. Ale nadal możesz kupić magnetowid, kasety na aukcjach, telewizor taki z dupom i oglądać. Możesz nawet nagrywać na te kasety współczesne filmy. Możesz używać odtwarzaczy filmów np na PC, które nałożą filtry symulujace oglądanie na CRT. Na pewno jakieś są, albo są wtyczki do istniejących.
Brakuje ci tego, że musiałeś wyjmować radio na kasety z samochodu po zaparkowaniu i chować gdzieś, albo zabierać do domu - zgadnij co, możesz kupić gruza i nadal to robić. Albo zamontować sobie takie stare radio w swoim obecnym. Ale pewnie jednak android auto, czy podobne trochę lepsze.
Nadal możesz kupić staje CD/DVD/BD i nagrywać rzeczy na płytki. Nie musisz czytać na kindlu, wciąż są papierowe książki i biblioteki. Brakuje ci tego że wołałeś do mamy, żeby rzuciła picie - nadal możesz wołać, ale pewnie się wstydzisz.
Nie wszystko da się wrócić w 100%, ale wiele z tych rzeczy tak. Albo chociaż w 90%. Albo porządnie je zimitować. Ale łatwiej romantyzować. Jak ludzie narzekający na konsumpcjonizm piszący z przepłaconego 10x najnowszego iphone'a pro max.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Każdy z klubu #hejto30plus miał ten widok z 'okna'.
Domyślna tapeta systemu Windows XP (który zadebiutował w 2001 r. i sam ma już 25 lat), czyli Bliss obchodzi w tym roku okrągły jubileusz - zdjęcie powstało w 1996 roku, a więc 30 lat temu
Fotografia została zrobiona w Sonomie, w Północnej Kalifornii, w Stanach Zjednoczonych, a jej autorem jest wieloletni fotograf National Geographic - Chuck O'Rear.
Link do StreetView: https://maps.app.goo.gl/B4PTEq6SoxUJWVqF7
#ciekawostki #komputery #windows #nostalgia #informatyka #zuchpostuje #codziennatapeta


Zaloguj się aby komentować
Zgadnijcie, kogo boli lewe kolano ze starości. Ależ oczywiście że mnie! Zgadnijcie, kto rozwalił sobie prawe kolano. Też ja!
Teraz mam komplet. Przejście 10 metrów z sypialni do toalety to jest ekwilibrystyka.
#hejto30plus #zdrowie #medycyna
@groman43 @Opornik @976497 @Stashqo
Hejto be like przychodnia na NFZ
-
A mnie boli.
-
A mnie bardziej.
-
Uuuu, a mnie jak deszcz.
-
Jak ja byłem taki młody jak wy starzy, to nic nie bolało, tera to boli, wtedy to nie bolało.
-
O panie, a burakow pan probował, okłady?
-
A probowałem, probowałem, kapusta trochu pomaga.
Zaloguj się aby komentować
komu to przeszkadzało?
#hejto30plus #nostalgia

Zaloguj się aby komentować
Pewnego dnia odpaliłeś go po raz ostatni, a dziś nie masz nawet napędu w komputerze/laptopie
#nostalgia #hejto30plus

Zaloguj się aby komentować
W kontekście wpisu @bartek555
https://www.hejto.pl/wpis/meskosc-nie-objawia-sie-duzym-bickiem-iloscia-podniesionych-kg-tatuazami-broda-c
#przemyslenia #rodzicielstwo #hejto30plus #hejto40plus i chyba trochę #psychologia
Tak sobie pomyślałem, że to dobrze, iż powoli do lamusa odchodzą czasy, kiedy ojciec był obecny w życiu dzieci jako taki małomówny kloc siedzący przez telewizorem. Dobrze, że stajemy się ojcami obecnymi w życiu naszych dzieci i facetami obecnymi w życiu żon/partnerek w sferze uczuciowej. Staramy się rozmawiać, wspierać, uczestniczyć i dopingować. Nawet w sporze czy kłótni coraz więcej chłopów stara się być i mówić z sensem a nie tylko "co ty gadasz", "nie rób problemu z niczego", "przestań płakać", "ja pier...l ale ty histeryzujesz".
Ja akurat fartownie miałem bardzo obecnego ojca, ale jak widziałem ojców moich kumpli (o ojcach koleżanek lepiej nie wspominać) to w 99 proc. przypadków, to był po prostu jakiś chłop wracający z roboty i kładący się na kanapie. Koniec. Zrobił swoje i ch...j i cześć. Teraz ma mieć spokój.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować










