Już tłumaczę jak to wygląda.
Moja różowa prowadzi działalność, od 3 lat zatrudnia pracownika.
W ramach jakiegoś bonusu w zależności co akurat organizują wynagradza swojemu pracownikowi dodatkowe zaangażowanie czy to np jakimś weekendem w spa czy wlaśnie takim bonem akurat to dziewczyna więc najczęściej jakiś rossman czy coś.
Zakup takiego vouchera można wziąć na fv i wrzucić w koszty podatek z niego więc suma sumarum ma to sens wiadomo, że nie kupi go korporacja zatrudniająca 3500 osób od tego mają inne rzeczy jak Sodexo czy ostatnio modne karty zasilone dowolną kwotą gdzie można taką kartą jak debetową zapłacić wszędzie za co się chce, ale dla małych firm? Całkiem dobra alternatywa.