Juan tak samo jak Erwinko, on bezrobocie doin God’s work.
#gry #emulacja #niemamtiktokasebamiwyslalnawhastupie

Juan tak samo jak Erwinko, on bezrobocie doin God’s work.
#gry #emulacja #niemamtiktokasebamiwyslalnawhastupie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#nfs #needforspeed #gaming #gry #retrogaming
Tak się zastanawiam czy nie zrobić czasem materiału tekstowego/video z poradnikiem modowania do NFS U1/U2/MW/Carbon/Pro Street wraz z gotową paczką modów. Wcześniej miałem już o U2 i MW, ale trochę to odświeżyłem i może warto trzasnąć taką kompilację?

Zaloguj się aby komentować
94 + 1 = 95
Tytuł: Thick as Thieves
Developer: OtherSide Entertainment
Wydawca: Megabit Publishing
Rok wydania: 2026
Gatunek: kooperacyjna, skradanka, dość słaby immersive sim
Użyta platforma: PC #steam
Czas do ukończenia: 4-10 godzin
Ocena: 6/10
Zacznijmy od tego, że „Thick as Thieves” początkowo miało skupiać się na rozgrywce PvPvE - gracze wcielający się w złodziei rywalizowaliby ze sobą podczas kradzieży na wspólnej mapie. Lekko miesiąc przed premierą twórcy postanowili zmienić koncepcję na solowe misje i w kooperacji. I to niestety widać.
Z kolegą nie zauważyliśmy zbyt wielu możliwości do wspólnego działania. Jasne, zbierane kosztowności lądują do wspólnej puli, tak samo wystarczy, że jeden z graczy podniesie cel misji. Jeden może odciągnąć strażnika, żeby drugi wskoczył mu na plecy i znokautował. Jednak można zapomnieć o tym, że jedna postać będzie mogła skorzystać z wystrzelonej linki przez drugą. Jest to szczególnie problematyczne przy dwóch postaciach różniących się głównymi umiejętnościami.
Na przykład kolega właśnie mógł użyć tej linki, żeby dostać się w miejsce z utrudnionym dostępem. Ja z kolei, grający drugą postacią, mogłem co najwyżej przedzierać się przez różne zabezpieczenia, które trzeba było omijać wręcz z chirurgiczną precyzją. A to najczęściej kończyło się włączeniem alarmu.
Innym przykładem takich pozostałości są chociażby kartki zostawiane po zebraniu kosztowności. Rozumiem, że w PvP mogłoby to grać na nerwach, gdy okazałoby się, że włamaliśmy się gdzieś, a zastaliśmy tam wyłącznie karteczki przeciwnika.
No i wieżyczki, które można wyłączyć, ale można także włączyć z powrotem. Po co taka funkcja w co-opie? Po nic - to właśnie kolejna rzecz, która została po planowanym trybie PvP.
Na start zostały udostępnione dwie mapy, trzy poziomy trudności oraz szesnaście kontraktów. Każda mapa ma swój zestaw głównych zadań, losowany za każdym razem, oraz właśnie wspomniane kontrakty. Zawsze są to jakieś rzeczy do podniesienia. Twórcy poinformowali, że zawartości ma wystarczyć na jakieś cztery godziny i mogę się z tym zgodzić, mimo że z kolegą nabiliśmy już osiem godzin. Cóż, nie jesteśmy aż tak dobrymi złodziejami, jak myśleliśmy - szczególnie pierwsza próba na najwyższym poziomie trudności dała nam w kość.
Największy problem jest w tym, że cele głównych zadań są zawsze w tym samym miejscu, przez co niektóre kontrakty potrafiliśmy wykonać w około dziesięć minut. Wskazówki również są chyba zawsze w tych samych miejscach, przez co po którymś razie zaczyna powiewać nudą. Gramy na zmianę na dwóch mapach, których można się nauczyć na pamięć i nie pomaga, że czasami niektóre przejścia zostały zamknięte, a innym razem są otwarte.
Nie rozumiem też, po co przy wykonywaniu kontraktu trzeba zawsze wykonać także główne misje. No i sam fakt, że po zdobyciu wszystkich wymaganych przedmiotów z głównego zadania momentalnie otwiera się magiczny portal stanowiący wyjście i nagle trzeba do niego pędzić, bo czas na to jest ograniczony do sześciu bądź ośmiu minut. W ogóle samo ograniczenie czasowe w skradance jest dla mnie dziwnym pomysłem i zastanawiam się, czy to nie następna pozostałość po trybie PvP.
Ponarzekam też na to, że alarmy nie mają tu żadnego znaczenia (ot, na chwilę zablokowane zostały przejścia i uruchomione wszystkie wieżyczki), ponieważ strażnicy bardzo szybko o wszystkim zapominają. Rozumiem, że może to być spowodowane, że gra oferuje tryb kooperacji, za to pozbawiony jest systemu checkpointów, ale razi mnie to. Tak samo jak fakt, że strażnicy nie za bardzo przejmują się ogłuszonymi kolegami. Czasem ich ocucą, innym razem całkowicie zignorują.
Plusem jest to, że twórcy słuchają graczy i wprowadzają zasugerowane poprawki. Na przykład zgłosiłem błąd, który sprawiał, że czułość myszy bardzo szalała po wejściu na drabinę. Zostało to naprawione przy kolejnej aktualizacji, bardzo szybkiej zresztą. Dodano możliwość sprawdzenia, ile czasu zostało. Najwyższy poziom trudności można teraz odblokować już po ósmym kontrakcie, a nie dopiero po ostatnim. Widać, że nie porzucili tego projektu.
Największym plusem jest cena - czternaście złotych. Wiem, że sporo narzekam w tym tekście, jednakże finalnie naprawdę dobrze się bawiliśmy z kolegą i zamierzamy przejść pozostałe kontrakty. Jasne, gra jest bardzo powtarzalna i aż sobie śmieszkujemy, że zgadnij, dokąd musimy się teraz włamać. Jasne, nie ma zbyt wielu rozbudowanych mechanik. Jasne, do wielu miejsc brakuje alternatywnych ścieżek i mocno nad tym ubolewam, ponieważ uwielbiam immersive simy. Jednakże jak za taką kwotę nie żal było spróbować i nie żałuję wydanych pieniędzy.
Mam nadzieję, że „Thick as Thieves” będzie dalej rozwijane i z czasem pojawią się nowe mapy oraz nowe mechaniki.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #immersivesim #skradanka

Zaloguj się aby komentować
93 + 1 = 94 (Coś nie balngla. Musiałem sam dodawać... w piątek kurde no).
Tytuł: The Alters
Developer: 11 bit studios
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2025
Gatunek: przygodowa, survivalowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 28h 7min
Ocena: 8/10
Po kilku mniejszych i starszych tytułach, pora na coś naprawdę świeżego i cholernie grywalnego. Na moim Xboxie wylądowało polskie The Alters od ekipy z 11 bit studios (twórców m.in. This War of Mine i Frostpunka). I powiem Wam krótko: "dobre, bo polskie"! Grało mi się w to niesamowicie przyjemnie.
The Alters to bardzo unikalny miks gry survivalowej, zarządzania bazą i eksploracji obcej planety. Wcielamy się w Jana, robotnika, którego baza rozbiła się na nieprzyjaznym globie. Najlepsze w tym wszystkim jest to, jak gra potrafi genialnie "popędzić" gracza. Zapomnijcie o nudnym, bezcelowym i powolnym zbieraniu surowców, jakie znamy z wielu innych survivali – tutaj po prostu nie da się "wiecznie" siedzieć w jednej lokacji.
Nadciągające, niszczycielskie promieniowanie słońca nieustannie zmusza nas do przemieszczania ogromnej, mobilnej bazy kołowej. Autentycznie czuć tu presję czasu i permanentny "stres", że jeśli nie zbierzemy potrzebnych materiałów wystarczająco szybko i nie ruszymy dalej, to po nas. Ten mechaniczny bat nad głową sprawia, że rozgrywka trzyma w napięciu od początku do końca i nie ma mowy o nudzie.
Drugim genialnym filarem gry jest fabuła i mechanika tworzenia "alterów", czyli alternatywnych wersji samego Jana z przeszłości (opartych na jego innych życiowych wyborach). Aby przetrwać, potrzebujemy rąk do pracy – naukowców, techników, górników. Tworzymy ich więc z... samych siebie. Każdy alter ma jednak swoją osobowość, własne emocje i problemy, którymi musimy zarządzać, co tworzy niesamowity klimat psychologicznego thrillera i dramatu obyczajowego w kosmosie.
Gra od premiery zapowiadała się na hit i 11 bit studios zdecydowanie dowiozło jakość. Tytuł był dostępny od pierwszego dnia w usłudze Xbox Game Pass, co dla posiadaczy abonamentu jest wręcz darmowym biletem do jednej z ciekawszych i najbardziej oryginalnych gier science-fiction ostatnich lat. Nawet kupując ją poza abonamentem – gra jest warta swoich pieniędzy, bo oferuje unikalne mechaniki i syndrom "jeszcze jednego cyklu".
Jeśli macie Game Passa, instalujcie bez zastanawiania. Dostajemy świetny, polski survival z unikalnym pomysłem, który zamiast pozwalać na nudne błądzenie, serwuje nam kapitalny wyścig z czasem. Gorąco polecam!
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #xbox #gamepass

Zaloguj się aby komentować
106-1=105
Tytuł: The Red Lantern
Developer: Timberline Studio
Wydawca: Kepler Interactive
Rok wydania: 2021
Gatunek: survival
Użyta platforma: PC
Półeczka: DLA TYCH, KTÓRZY SZUKAJĄ SWOJEGO MIEJSCA
Każdy kiedyś pomyślał: "A jakby rzucić to wszystko, wyjechać na Alaskę i powozić psim zaprzęgiem?"
W tej grze ma szansę zobaczyć jak to jest.
Gra typu survival, ale bez miliona czynników. Po prostu jedziemy psim zaprzęgiem i musimy przeżyć w niebezpiecznym, zimnym środowisku.
Musimy polować, dbać o psy, o siebie, zdobyć podpałkę, jakąś amunicję, odpoczywać. Takie tam codzienne obowiązki.
Cały wyścig składa się z mini etapów, po każdym decydujemy w którą stronę jechać. Po drodze spotykają nas różne wydarzenia - czasami dobre, czasami niekoniecznie dobre.
I w zasadzie tyle. I aż tyle.
Gra odprężająca, jedziemy sobie, oglądamy widoczki, nie ma nerwówki. Grafika taka trochę low-poly, ale pasuje do klimatu (coś jak w "Firewatch"). Muzyczka gdzieś tam plumka w tle.
Widzę, że kosztuje teraz tychę i to jest dobra cena, bo 90 zł to na pewno nie jest warta.
#gry #grykomputerowe #komputery #rozrywka #półeczkawstydu

Zaloguj się aby komentować
Ten #steam Controller to jest dziwny twór. Jak się go podłączy to okazuje się, że to nie pad tylko myszka i klawiatura. No i z jakiegoś powodu połowa przycisków (a tych jest niemało, bo aż do L5/R5) nie działa dopóki nie wlączymy Steama.
Dla gier odpalanych przez Steama (tyczy się też gier kupionych poza Steam, jeśli dodamy je jako zewnętrzne) jakiś magiczny wichajster emuluje go jako pada od X360 (i przez to nadprogramowe przyciski nie są w ogóle widoczne). Poza grami, które są oznaczone jako nieobsługujące padów, wtedy to jest myszka i klawiatura. Są jeszcze gry, które obsługują tzw. Steam Input i wtedy wszystko działa natywnie, ale takich tytułów mam słownie sześć w swojej bibliotece.
Trochę to pogmatwane, ale jakoś działa.
#gry #komputery

Zaloguj się aby komentować
#chwalesie poraz kolejny
Moja gra wygrała plebiscyt pod tytułem "best upcoming indie gem" na Devgamm Digital Vikings!
Zaczynamy kolejne rozmowy z wydawcami! Owocny tydzień
#gry

Gratki!
Zaloguj się aby komentować
Jakby ktoś nie wiedział, to w Epic Games Store całkowicie za darmo można odebrać „Citizen Sleeper”.
Co prawda jeszcze nie napisałem tekstu o tej gierce, ale cóż szkodzi polecić ją już teraz?
#cyberpunkstories
#gry #epicgames #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@merti oj widać kończy się magia corocznego wypuszczenia tego samego fifo-maddenowego chujstwa, które było kupowane w ślepo, żeby dzieciarnia mogła co roku bawić się z zbieranie wirtualnych karteczek od zera. A niestety długi wobec szejków trzeba zacząć spłacać, więc się zaczyna szycie. C⁎⁎j z nimi, przez długie lata srali na graczy, którzy prosili o normalne gry, a zamiast tego byli zlewani
Zaloguj się aby komentować

Rockstar Games ujawniło datę rozpoczęcia przedsprzedaży Grand Theft Auto VI. Zamówienia przedpremierowe będzie można składać od 25 czerwca zarówno w sklepach cyfrowych, jak i u wybranych sprzedawców detalicznych. Czyli premiera nie jest zagrożona.
Rockstar podał datę startu preorderów GTA...
W końcu po dwudziestu latach (o boże o k⁎⁎wa)
GTA San Andreas na 100%
Jak one wyszło w sklepie emule to moj ówczesny komputer nie pozwalał na komfortowe granie bo gra klatkowala i niektórych misji nie dało się przejść prawie w ogóle.
No ale nadrobiłem zaległości i tym razem na oryginale
Edit: tak patrząc na rozgrywkę to najbardziej mnie wkurwiało szukanie samochodów do listy import export. Była taka sama sytuacja jak z mr Whoopie w gta 3. Jak szukałeś to nie było ale jak sie robiło misję co nie można było opuścić samochodu to albo juz znalazłeś to było ich do zajebania.
No i odległości jakie trzeba bylo pokonywać samochodami mnie irytowały.
#gownowpis #chwalesie #gry #staregry #komputery



Zaloguj się aby komentować
Dopiero późniejsze edycje coraz bardziej pozwalały graczom świadomie budować postać - wybierać, gdzie trafią najlepsze wyniki, a nawet korzystać z systemów punktowych zamiast czystego losowania.
#ciekawostki #dnd #dungeonsanddragons #rpg #gry #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować
Niestety ale mam buga, w misji na przyjęcie do straznikow. Skołowałem sobie trzech kopaczy ide na ten plac wymian wybijam ludzi ale potem chodza za mna ci kopacze przez caly swiat po oddaniu misji i atakują kazdego, a ci wszyscy atakują i mnie wiec nie jestem w stanie zrobic następnych misji. Ktos tak mial? Macie na to jakis sposob? #gothicremake #gry #gothic

Zaloguj się aby komentować
Podróże małe i duże nawet dla tych z pustym portfelem!
Nie macie pomysłu albo kasy na wakacje? :< Nic nie szkodzi. Możecie podróżować za darmo z Wiki Wander bo właśnie wleciał Podróżniczy Update! Nowe podróżnicze odznaczenia, wyzwania a także hasła do odkrycia. Najgrubsze za 1000XP!
O co chodzi?
Zrobiłem gierkę opartą o Wikipedię. Więcej w tym wpisie:
https://www.hejto.pl/wpis/czesc-wracajac-pewnego-razu-pociagiem-z-przyjaciolmi-z-bydgoszczy-wpadlismy-na-p
#wikiwander #gry #gryprzegladarkowe #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Może i daliśmy radę odeprzeć w bitwie ciemne siły i dziś ucztujemy, lecz smak powietrza na naszej ziemi zmienił się. Przechodzą mnie ciarki, gdy chodzę znajomymi traktami. Jest za cicho.
-> https://rgfk.pl/kostki-rpg-kuttenberski-zmierzch-zestaw-7-metalowych-kosci/63293.html
#rpg #dnd #kcd #gry #gryrpg #gryfabularne #grybezpradu #RGFK

Zaloguj się aby komentować
Stabilnie do przodu!
Napływają użytkownicy, znikają błędy a mi jest bardzo miło, że coraz więcej osób korzysta z Wiki Wander. Wygląda na to, że ta giera potrafi wciągnąć co widać po ilości powracających i aktywnie grających użytkowników
Pojedynki z jedną rundą były strzałem w dziesiątkę!
Kto jeszcze nie sprawdził to zapraszam
O co chodzi?
Zrobiłem gierkę opartą o Wikipedię. Więcej w tym wpisie:
https://www.hejto.pl/wpis/czesc-wracajac-pewnego-razu-pociagiem-z-przyjaciolmi-z-bydgoszczy-wpadlismy-na-p
#wikiwander #gry #gryprzegladarkowe #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
107-1=106
Tytuł: Tourist Bus Simulator
Developer: Lazy TML-Studio, PEDEPE
Wydawca: Aerosoft GmbH
Rok wydania: 2018
Gatunek: symulator
Użyta platforma: PC
Półeczka: GÓWNO W POZŁOTCE
Może na filmikach promocyjnych ta gra wygląda ładnie. Ale w rzeczywistości jest to tak niedopracowany tytuł, że wstydziłbym się go wydawać i jeszcze brać to kasę.
Ilość błędów jest koszmarna. A to gra się wywali do pulpitu, bo tak, a to jedziesz i nagle okazuje się, że przez jakiś bug pasażerowie nie wsiadają i pozostaje tylko wczytanie zapisu. A to nagle uderzasz o niewidzialny kamień czy cos innego. Albo kupionego autobusu nie ma tam, gdzie ci gra pokazuje. Może się pojawi następnego dnia, a może nie. A to w połowie trasy masz komunikat, że z tajemniczego powodu ci jej nie zaliczy.
Fizyka też taka sobie - autobudy hamują jakby ktoś posmarował bębny/tarcze WD-40, skręcają za to bardzo hyżo.
W sumie szybko robi się nudno.
Grafika nie powala, mapa taka trochę na odwal się zrobiona. Dźwięki nawet spoko, muzyka leci z internetu, więc nawet jakieś polskie stacje mamy
Trochę pograłem, zdenerwowałem się i wywaliłem.
ps: w podstawce masz dwa(!) autobusy, reszta to DLC. Jedno DLC to jeden autobus, a kosztuje tyle co cała gra. Skok na kasę.
Odradzam, chyba, że za dwie dychy, to można przeboleć
#gry #rozrywka #półeczkawstydu #komputery

Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie?
#szkola #gimbynieznajo #pilkanozna #nostalgia #hejto40plus #gry

Zaloguj się aby komentować