#golebie

0
12

Nigdy nie miałem najlepszego mniemania na temat gołębi. W zasadzie uważam je za jedne z najgłupszych zwierząt, a jedyne z czym mi się kojarzą, to syf. No nie mam do nich szacunku za grosz.


Niedawno utwierdziłem się w swoim zdaniu o tych latających szczurach.


W ciągu dnia od pracy na HO oderwał mnie hałas z balkonu. Poszedłem zobaczyć co się stało. Patrzę, a tam gołąb. Ale nie taki zwykły syfiarz miejski, tylko syfiarz hodowlany. O, tego jeszcze nie było. Okazało się, że właśnie “awaryjnie” wylądował. Czytaj: prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olił w ścianę z impetem. No i tak sobie siedział. Nie powiem - trochę się zmartwiłem, czy nic mu się nie stało, bo jednak żywe stworzenie. Próbowałem podejść, ale żwawo przede mną uciekał. Mówię sobie: “nie jest z nim chyba tak źle. Ale z drugiej strony jednak nie odlatuje. Może oszołomiony i potrzebuje chwilę, żeby dojść do siebie?”. Wróciłem do pracy i w międzyczasie szukam jakiegoś kontaktu, żeby mu pomóc. Eko-straż nie zajmuje się gołębiami i gdzieś mnie tam odesłali. Pomyślałem, że złapie gada i zawiozę do weta, co by mu się przyjrzał. Co prawda pazurki miał spore i trochę się obawiałem, że mnie przypadkiem poharata i dostanę jakiejś gangreny. Wziąłem rękawice-wampirki, pudło po butach i dawaj za nim. No i tak się ganiamy po tym balkonie, aż w końcu podskoczył na barierkę i odleciał.


TEN JEGO MÓŻDŻEK DOZNAŁ FATAL ERRORA, NIE OGARNĄŁ, ŻE MOŻE LATAĆ I UZNAŁ SZKLANĄ BARIERKĘ ZA PRZESZKODĘ NIE DO PRZEJŚCIA. I tak przez pół dnia dreptał w tę i z powrotem…


Ale co nasrał na balkon, to jego.


#niesamowitahistoria #zwierzeta #golebie #latajaceszczury #oswiadczeniezdupy

5b12282c-7db9-4daa-a99b-5560ee6b4991

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mieszkałem kiedyś w bloku to poznałem przenikliwość tych stworzeń szczególnie w kwestii gniazdowania. Dalsza część w komentarzu.

#golebie #heheszki #humorobrazkowy

bf909ad5-986a-4939-a360-5b5e9938a5fd
12203a74-c24c-493e-b591-b28cd31e8df3
7c311a47-ff5b-49c6-8509-3fb4f85618a1
97aa00e1-6668-4eb4-bacf-213371b250f5
b6336bdd-796f-4336-a3d3-fb2949bcc0e0

@nbzwdsdzbcps czyli nie dość, że szkodnik i latający szczur roznoszący choroby i srający gdzie popadnie, to jeszcze debil xD

@nbzwdsdzbcps Nawet mi. ie przypominaj. Jak sie uparły, to w ciągu jednego dnia zniszczyłem chyba z 5 ich “gniazd”. Najbardziej się bałem, że pójdę do kibelka, a gołębica w tym czasie zniesie jajko.

Zaloguj się aby komentować

U mnie w pracy było kilka gołębi. Jebane latały po hali, ale każdy miał wyjebane w nie bo żadna spozywka.

Na końcu 2 złapał kot na śniadanie

Ale najlepsze jest to że kilka lazilo po placu i nie ogarnęły że trzeba uciekać więc w efekcie koparka je przejechała.. golecie to debile.

Budowa gniazd w wykonaniu gołębi to taka typowa partyzantka. Coś jak Miecio budowlaniec - rzuci kilka gałązek, machnie jajko i zadowolony.

@adikb bo są ptakami oryginalnie żyjącymi na terenie skalistym. Jedyne co im potrzeba w kwestii znoszonych jaj to upewnić się, że nie stoczy się ze skarpy.

Zaloguj się aby komentować

Mmmmm. Nie mogę się doczekać aż znowu będę mieć okazję do zjedzenia młodego niedojrzałego groszku prosto z krzaka :D

Zaloguj się aby komentować

:dove_of_peace:

Budapeszteńskie krótko-dziobe lotniki to rasa ozdobnych gołębi, która została rozwinięta przez wiele lat selektywnej hodowli. Rasa ta została stworzona w Budapeszcie na Węgrzech. Budapeszteńskie krótko-dziobe lotniki, podobnie jak inne odmiany udomowionych gołębi, pochodzą od gołębia skalnego (Columba livia).


https://en.wikipedia.org/wiki/Budapest_Short-faced_Tumbler


Źródło: https://www.tiktok.com/@1minuteanimals/video/7429415587664776481


#zwierzaczki #ptaki #golebie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niedawno tu pisałem o #golebie #ptaki że wysiaduje mi jajo na balkonie.

Oto update

Ptasi menele xd postanowili znieść jajo na podłodze. Se tam siedziała gołąbeczka ale nagle znikła. Poczekałem 2 dni bo nie wracała.


Jaja były .Obydwa się stoczyły w szpare pomiędzy 'ścianą' a podłogą balkonu.

Wyjąłem i włożyłem do miski wysciełanej ale wróciły Ino raz i odleciały.

Jaja są pęknięte lekko i raczej je wywalę na posiłek dla czegoś co je te jajka.

Tego czego się dowiedziałem, to że gołębie łączą się w pary nawet na całe życie.

Teraz jak przylecą to wy⁎⁎⁎⁎dolę bo miałem być wujkiem i co i nic


Aaa

Kupy zeszły absolutnie bez wysiłku.

@Michumi złota zasada pozbywać się jak najszybciej zanim zasrają wszystko i będziesz musiał poświęcić troche czasu na sprzątanie. Dodatkowo pisklęta strasznie drą morde więc koniec ze spaniem w domu.

Zaloguj się aby komentować

@Paulie No i zaczęło się straszenie.

Ujmę to tak: przez kilka lat pracy z chorymi, dzikimi ptakami nic od nich nie złapałem, niczym się nie zaraziłem, a jedyne ewentualne uszczerbki na zdrowiu wynikały z łapania gołymi ( na ogół ) rękami ptaków drapieżnych.

To były ciekawe czasy.

Była (hehe) "pandemia ptasiej grypy", media rozpisywały się o "śmiercionośnych bocianach", które przylecą na wiosnę, z biurowca w centrum Warszawy ewakuowano ludzi, bo przed budynkiem leżała martwa mewa.

A nam dali taką śmieszną wycieraczkę, i gdy się na niej stanęło, to robiła się piana aż do kolan.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować