U mnie w pracy było kilka gołębi. Jebane latały po hali, ale każdy miał wyjebane w nie bo żadna spozywka.
Na końcu 2 złapał kot na śniadanie
Ale najlepsze jest to że kilka lazilo po placu i nie ogarnęły że trzeba uciekać więc w efekcie koparka je przejechała.. golecie to debile.