Lądowanie awaryjne angielskiego samolotu, 1917
Galeria kolorowych oryginalnych zdjęć z I WŚ.
#historia #starszezwoje #fotografia #lotnictwo

Lądowanie awaryjne angielskiego samolotu, 1917
Galeria kolorowych oryginalnych zdjęć z I WŚ.
#historia #starszezwoje #fotografia #lotnictwo

W czasie I Wojny Światowej piloci najpierw Królewskiego Korpusu Lotniczego, a potem Królewskich Sił Powietrznych mieli zakaz korzystania ze spadochronów, bo te pogarszałyby osiągi samolotu - były dość ciężkie, ale przede wszystkim w dowództwie uważano, że osłabiały wolę walki pilotów. Obserwatorzy z balonów spadochrony otrzymywali. Także takie lądowanie jak na obrazku było dosłownie walką o życie pilota.
Zaloguj się aby komentować
Tory Kolejowe
#tworczoscwlasna #natura #fotografia #pociagi

Zaloguj się aby komentować
Gdzieś w karwińskiej zonie
#tworczoscwlasna #fotografia #natura #stalker

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak odblokować limit wysokości w maviku3?
#wroclaw #drony #fotografia #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Zdecydowanie nie Lublin!
#tworczoscwlasna #fotografia #natura

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Możecie wierzyć lub nie, ale to jest zarośnięte jezioro.
#tworczoscwlasna #fotografia #natura

Zaloguj się aby komentować
Przeglądałem dziś zdjęcia i odnalazłem najładniejsze zdjęcie ptaka jakie zrobiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Po ostatnich postach innych Tomków odnośnie aktywności na hejto stwierdziłem, że się podzielę.
Wróbel #ptaki #fotografia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Peron Gdynia Główna
#tworczoscwlasna #fotografia #pociagi

Zaloguj się aby komentować
Polazł chłop na grzyby i coś tam pozbierał, a przy okazji foty zrobił.
Pierwszy to raczej borowik ponury (jadalny), a reszta już raczej znana
#grzyby #las #fotografia





Zaloguj się aby komentować
Radiostacja Ptaki.
#tworczoscwlasna #fotografia #ptaki

Zaloguj się aby komentować
Ogród Botaniczny skąpany w jesiennych promieniach wschodzącego słońca.
#wroclaw #fotografia #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry Ładny dziś wschód w Gdyni #wschodslonca #fotografia

Zaloguj się aby komentować
Druh (Druh Synchro) – prosty, polski aparat fotograficzny na film (błonę zwojową typu 120 z papierem ochronnym o szerokości 60 mm, na szpulach z grubym rdzeniem) produkowany od 1956 roku przez Warszawskie Zakłady Fotooptyczne w dwóch wersjach: Druh i Druh Synchro - wersji wzbogaconej o gniazdo synchronizacji i sanki do lampy błyskowej.
Jest to aparat skrzynkowy zbudowany na wzór niemieckiego aparatu Pouva Start. Pozwala (dzięki specjalnym zastawkom) na wykonywanie zdjęć w formatach 6x6 oraz 6x4,5 cm. Druh i Druh Synchro należą do światowej rodziny bakelitowych aparatów skrzynkowych z wykręcanym tubusem obiektywu, która wywodzi się konstrukcyjnie i wzorniczo z przedwojennego francuskiego aparatu Photax II Blindè - dzięki temu zalicza się do stylu wzornictwa art déco.
Aparat ten - podobnie jak czeski Pionyr i niemiecki Pouva Start - stworzony był z myślą o fotoamatorach - spełniał rolę dzisiejszego aparatu kompaktowego.
Copy-paste za Wikipedia.
Gdyby ktoś chciał sobie taki kupić to nawet jest oferta sprzedaży na Vinted.
#ciekawostki #fotografia #aparatfotograficzny




Zaloguj się aby komentować
Księżyc
#tworczoscwlasna #fotografia #ksiezyc

Zaloguj się aby komentować
Jesienne Mgły ponownie atakują Most Rędziński, ale nieustannie odganiam je dronem.
#wroclaw #architektura #fotografia #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Pomiędzy mgłą i chmurami, kiedy słońce nie jest jeszcze za wysoko, ale już trochę wspięło się po nieboskłonie... Ta niższa chmura na horyzoncie jest nad centrum Wrocławia.
#wroclaw #fotografia #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Nieudany wypad na Baníkov, ale dalej udany wypad w Tatry. Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Szczyty: Grześ, Rakoń (Tatry)
Data: 21 września 2025 (niedziela)
Staty: 19km, 6h50, 1.200m przewyższeń
Polowaliśmy z koleżanką na ten zasrany Baníkov od maja, ale albo lało, albo padało, albo było deszczowo, a jak w któryś dzień nie było, to oczywiście nie mogliśmy jechać z przyczyn rodzinno-zawodowych. No i nareszcie miała trafić się dobra pogoda, bezchmurne niebo, już witaliśmy się z gąską, ale plany przeminęły z wiatrem. Spoiler: i tak było fajnie.
Informacje praktyczne:
Samochód można zaparkować przy chacie Zverovka - przyjechaliśmy ok. 3:30 w niedzielę, a aut już było sporo.
Rykowisko jeleni trwa od połowy września do połowy października i to informacja, którą warto sobie zapamiętać, żeby nie dzwonić potem na TOPR, że niedźwiedzie gonią. Jelenie są szczególnie aktywne wieczorem i wczesnym rankiem.
Jak się już trafi na rykowisko, to lepiej zachowywać się cicho, próbować przemknąć, nie prowokować zwierząt, bo naładowany hormonami byk może być agresywny i zamiast uciekać weźmie turystę na rogi. Fun fact: wszystko, co zaleca się robić, żeby nie spotkać niedźwiedzia, odradza się w trakcie rykowiska. Niestety, my na rykowisku odstraszaliśmy niedźwiedzie.
Z wiatrem w górach nie ma żartów i w przypadku silnych podmuchów lepiej zrezygnować z zaplanowanej trasy, niż znaleźć się w statystykach dotyczących akcji ratunkowych.
Co było fajne:
Poza wiatrem, który odczuwalny zrobił się dopiero od Grzesia, warunki do chodzenia były perfekcyjne.
Podejście zielonym szlakiem bardzo ładne, od przełęczy pod Osobitą trasa prowadziła wśród pordzewiałych już krzaków borówek.
Zejście żółtym szlakiem z Rakonia również przyjemne i wizualnie zadowalające, choć ostatnie 3 km prowadziły już asfaltem.
Co było mniej fajne:
Wiatr, który pokrzyżował nam szyki. Do tej pory najgorszych podmuchów doświadczyłem na Gorcu i na Babiej, ale to przebiło obydwa wyjścia - wydaje mi się, że mogło być do 90 km/h. Zwiało mi okulary poza szlak, tak że ledwo je znalazłem, koleżankę zdmuchiwało ze ścieżki. Ogólnie było zabawnie, ale łańcuchy już w takich warunkach odpadały.
Po wszystkim sytuacja nas już bawiła, ale mimowolne uczestnictwo w rykowisku było jedną z bardziej nerwowych sytuacji, jaką miałem w górach. Ryki zdawały się dochodzić zza zakrętu, w tyle głowy cały czas plątała się opcja, że może to jednak miś, świeże odchody na szlaku podsycały paranoję. Nie przygotowaliśmy się na to.
Decyzja o rezygnacji z dalszej wycieczki, mimo że słuszna, jednak trochę zabolała.
Myślę, że trasa, którą wrzuciłem, jest fajną alternatywą dla zdobywania Grzesia, Rakonia i Wołowca od strony polskiej, przez przeklętą dolinę Chochołowską. Czasowo dojazd dłuższy, ale myślę, że warto, bo i ludzi mniej, i klimat przyjemniejszy.
#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #tatry





Dorzucam jeszcze nagranie z drogi między Grzesiem a Rakoniem
Zaloguj się aby komentować