Zaloguj się aby komentować
1013 + 1 = 1014
Tytuł: Bestia z głębokości 20.000 sążni
Rok produkcji: 1953
Kategoria: Horror / Sci-Fi
Reżyseria: Eugène Lourié
Obsada: Cecil Kellaway, Paula Raymond, Paul Hubschmid, Lee Van Cleef - nie poznałem
Czas trwania: 1h 23min
Ocena: 7/10
Wskutek eksplozji atomowej z arktycznego lodowca uwolniony zostaje prehistoryczny gad, który siejąc terror, zmierza na południe w kierunku Nowego Jorku.
Dostępny na CDA
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
1009 + 1 = 1010
Bomba, która okazała się bombką - dziś w #piechuroglada
----------
Tytuł: Oppenheimer
Rok produkcji: 2023
Reżyseria: Christopher Nolan
Kategoria: #dramat #biograficzny
Czas trwania: 180 min
Moja ocena: 7/10
Wycinek z życia ojca bomby atomowej, skupiający się na działaniach prowadzących do jej powstania oraz konsekwencjach użycia, a także konflikcie na szczytach władzy.
Pamiętam, że hype na ten film był spory i jeden ze znajomych przedstawiał mi go jako takiego trochę Amadeusza, i choć jestem w stanie zrozumieć tę analogię, to myślę, że Formanowi jednak lepiej udało się przedstawić dynamikę między postaciami i motywacje Salieriego, niż to co zrobił Nolan z Oppenheimerem i Straussem. Ogólnie moje odczucia wobec tego filmu są raczej pozytywne, choć wydaje mi się, że upchnięto w nim za dużo rzeczy, przez co nie można złapać oddechu ani wczuć się w bohaterów i w historię - jest szybko, intensywnie, skaczemy od miejsca do miejsca, z jednej rozmowy w drugą, z przyszłości w przeszłość, brakuje momentu na zatrzymanie się i docenienie tego, co się dzieje. Wizualnie jest fajnie, choć w pewnych fragmentach miałem wrażenie, że Nolan za bardzo kombinuje i eksperymentuje z czymś, co nie jest jego mocną stroną, przez co sceny wydawały się trochę wymuszone i sztuczne. Film jest w mojej opinii za długi, nie trzyma aż tak w napięciu, żeby te trzy godziny zleciały niezauważenie. Aktorsko jest bardzo dobrze i obyło się na szczęście bez wpadek wynikających ze zwykłego stylu kręcenia Nolana (mała liczba powtórek). Polecam osobom cierpliwym i potrafiącym się skupić, bo jest tu dużo imion, zależności i powiązanych ze sobą zdarzeń.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
1008 + 1 = 1009
Tytuł: Avatar: Istota wody
Rok produkcji: 2022
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: James Cameron
Czas trwania: 3h 12m
Ocena: 8/10
Bardzo lubię Avatara, to na początek, jestem fanką od samego początku i zdaję sobie sprawę, że fabuła jest prosta. Ale nie dla tego oglądam te filmy - tylko oczywiście dla pięknych krajobrazów, całej tej wizualnej otoczki, w którą Cameronowi udało się tchnąć ducha. A to wcale nie jest takie oczywiste w czasach natężonego ruchu cyfrowych efektów specjalnych.
W drugiej części Jack Sully musi uciekać ze swoją rodziną przed SkyPeople, czyli ludźmi, którzy wracają na Pandorę po nowy towar. Jaki? Tego dowiemy się nieco później w filmie. Najpierw obserwujemy nowy dom rodziny Sully - w plemieniu wodnych Na'vi. Grupka leśnych smerfów na początku nie radzi sobie, ale z czasem odnajdują wśród tych innych Na'vi swoją nową ostoję. Przynajmniej dopóki wrogowie znów nie trafią na ich ślad.
Był to rewatch, prawdopodobnie wybiorę się do kina na trzecią część, i chciałam sobie mniej więcej odświeżyć co i jak. Dla mnie każdy seans Avatara to świetna zabawa, więc nie było żadnym problemem obejrzenie tego znowu. Dla mnie to także fenomen, jak w czasach marvelowskich nakręcić wysokobudżetowy film właściwie sklecony z nowoczesnych technik i ten film dalej ma smak klasycznej przygodówki, ekspozycji świata (nawet w drugiej części ten prosty zabieg by przenieść akcję nad wodę i poznajemy nowe środowisko Pandory), bohaterzy są może i prości, ale pełnokrwiści, kibicujemy ich i płaczemy razem z nimi gdy zła ludzka korporacja po raz kolejny ma gdzieś delikatny lecz wspaniały świat Pandory, który współgra ze wszystkim. To więc jest też trochę ekologiczna przypowieść, mądra, bo z przesłaniem. Te dobre wartości są po stronie ekologicznych Na'vi, chęć zysku, zemsty i po prostu walki za to przebija od strony przybyłych ludzi
Wspaniały to seans, pewnie nie ostatni. Pierwszego Avatara oglądałam już chyba z dziesięć razy
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem


Zaloguj się aby komentować

Grzegorz, przeciętny mieszkaniec Warszawy z bagażem doświadczeń na karku, stara się poukładać swoje życie po nagłej śmierci bliskiej osoby. Przygotowanie pogrzebu to ciężkie zderzenie z polską rzeczywistością i emocjonalna podróż, w której dokona próby odbudowania relacji z najbliższymi, w tym...
1007 + 1 = 1008
Tytuł: Zamach na papieża
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Sensacyjny
Reżyseria: Władysław Pasikowski
Czas trwania: 2h 3m
Ocena: 3/10
Dla mnie to była męczarnia, i tak rozbiłam to na dwa wieczory. Linda jest Lindą pasikowskim, a Pasikowski jest Pasikowskim. Dla twardych fanów twórczości tego pana.
Zamach stwierdzono w dwóch promilach, reszta filmu opowiada o czym innym. Linda w roli emerytowanego snajpera, taki badass kozak pod koniec życia. Ale oczywiście w głębi kryje gołębie serce. Bleh, no serio, trochę mi szkoda tych dwóch godzin, no ale obejrzałabym i tak i tak, chociażby z ciekawości.
Myślę, że wielu z was może spodobać się ten film, więc jeśli ktoś przebiera nóżkami by odpalić film to proszę się nie przejmować, ja zawsze trochę taka antypasikowska byłam
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować
1006 + 1 = 1007
Tytuł: River of Grass
Rok produkcji: 1994
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Kelly Reichardt
Czas trwania: 1h 16m
Ocena: 7/10
Debiut Kelly Reichardt. I całkiem ciekawy jak na debiut, nie dość sprawny moim zdaniem, ale wygrywa innymi rzeczami.
Cozy to rozczarowana życiem mężatka i matka. Jej smętne i nudne życie przerywa spotkanie w pobliskim barze chłopa o imieniu Lee, który dostaje od kumpla broń, którą wcześniej znalazł gdzieś w okolicy. Pijaństwo prowadzi Cozy i Lee na obcą posesję, gdzie chcą popływać w basenie, jednak właściciel przerywa im zabawę. Pada strzał i para ucieka. Wyrusza na przestępczą ucieczkę, z której wydaje się nie ma powrotu. Przynajmniej tak sądzą Cozy i Lee, są pewni, że zabili mężczyznę i są za to ścigani.
W sumie ten film można by określić jednym zdaniem - gdyby Reichardt nakręciła swoich Naturaln Born Killers. Tyle, że Cozy i Lee to żadni mordercy, przestępcy z nich słabi, a co najważniejsze - życie Cozy dalej jest smętne i nudne. Ale przynajmniej jest wolna. Więc co się stanie gdy dowie się, że nikogo nie zabili i Lee chce wrócić?
To już sobie sprawdźcie sami. Filmy Reichardt nie są akcyjniakami, fabuła się ciągnie jak makaron, taka stylistyka - jak widać zaznaczona od razu w debiucie. Ale film jest króciutki.
Mi się dobrze oglądało. Jeszcze jest parę jej tytułów na mubi, więc będę nadrabiać. Tam można też zobaczyć jej najnowszy film "Mastermind", który opisywałam wcześniej - https://www.hejto.pl/wpis/882-1-883-tytul-the-mastermind-rok-produkcji-2025-kategoria-kryminal-obyczajowy-
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1004 + 1 = 1005
Tytuł: Cop Land
Rok produkcji: 1997
Kategoria: Dramat / Thriller
Reżyseria: James Mangold
Czas trwania: 1h 44min
Ocena: 8/10
Wracający po służbie do domu nowojorski policjant, Babitch, zostaje zaatakowany przez dwóch mężczyzn, których zabija.
Liotta dziś miałby urodziny
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1002 + 1 = 1003
Tytuł: 40-letni prawiczek
Rok produkcji: 2005
Kategoria: Komedia rom.
Reżyseria: Judd Apatow
Czas trwania: 1h 56m
Ocena: 6/10
Historia mojego życia.
A tak na poważnie, to niewiele pamiętam z seansu.
Steve'a Carella jak zwykle miło się ogląda, szczególnie jego mimikę pełną wewnętrznego bólu i różne krzyki. W sumie jak przymknąć oko, to widać postać kierownika z „The Office”.
Na pewno szkoda, że główny bohater słuchał swoich kolegów z pracy, którzy na swój sposób troszczyli się o niego, ale często dawali mu kompletnie nietrafione porady. Z drugiej strony syty nie zrozumie głodnego, więc trudno ich winić o doradzanie czegoś, co pewnie w ich przypadku zadziałało.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #komedia #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1001 + 1 = 1002
Tytuł: Psychonauci, zapomniane dzieci
Rok produkcji: 2015
Kategoria: Animacja / Dramat
Reżyseria: Pedro Rivero, Alberto Vázquez
Czas trwania: 1h 16min
Ocena: 7/10
Całkiem spoko, mroczny klimat, ciekawa stylistyka - dawno takiej animacji nie oglądałem.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy #animacja

Zaloguj się aby komentować
1000 + 1 = 1001
Tytuł: Kosmiczne jaja
Rok produkcji: 1987
Kategoria: Komedia / Sci-Fi
Reżyseria: Mel Brooks
Czas trwania: 1h 36m
Ocena: 5/10
Nie ma co się pastwić nad filmem, który premierę miał trzydzieści osiem lat temu - to więcej, niż ja żyję. ; )
Po ostatniej lekturze chciałem obejrzeć coś lekkiego i głupkowatego, a „Kosmiczne jaja” wydawały się dobrym wyborem. Co prawda humor mnie nie bawił - pod nosem uśmiechnąłem się parę razy, za to ani razu nie wybuchłem głośnym śmiechem, ale to kwestia osobistych preferencji. Bolało mnie, że ten humor był dość toporny i wiele gagów było od razu tłumaczonych tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie skojarzył nawiązania. Chociażby wydarzyło się tak z „wolkańskim uściskiem szyi”.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #komedia #sciencefiction

Zaloguj się aby komentować
#filmweb dodał podsumowanie roku, i w sumie ok, staty ile seriali, mapka z jakich krajów i czas (tylko filmów), niewiele więcej w sumie mogli z tych danych zlepić.
#filmy



Zaloguj się aby komentować
999 + 1 = 1000
Tytuł: Przybysze z przestrzeni kosmicznej
Rok produkcji: 1953
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Jack Arnold
Czas trwania: 1h 21min
Ocena: 6/10
John Putnam i Ellen Fields przypatrują się wielkiej kuli ognia zmierzającej w kierunku pobliskiej kopalni. Obydwoje wierzą, że ta "rzecz" jest nie meteorem, lecz obcym statkiem.
Na CDA
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
998 + 1 = 999
Ktoś zrobił film o #zafirewallem , no nie wytrzymie. Zapraszam do #piechuroglada
----------
Tytuł: Dead Poets Society
Rok produkcji: 1989
Reżyseria: Peter Weir
Kategoria: #dramat
Czas trwania: 128 min
Moja ocena: 7/10
Nowy nauczyciel angielskiego w prywatnej szkole, która kieruje się zasadami dyscypliny i tradycji, próbuje z pomocą poezji przekazać swoim uczniom idee samodzielnego myślenia, kwestionowania zasad oraz podążania za głosem serca.
Z racji tego, że młody wilk, który we mnie hasa, coraz bardziej zarasta starym grzybem, mam inne spostrzeżenia związane z tym filmem, niż kilkanaście lat temu, gdy oglądałem go po raz pierwszy. Z jednej strony ogólna idea i przekaz w dalszym ciągu są mi bliskie, z drugiej jednak - postać nauczyciela Johna Keatinga nabiera w moich oczach coraz bardziej negatywnych cech. Jakkolwiek jestem w stanie zrozumieć naiwność młodych uczniów oraz ich małe/duże problemy związane z wkraczaniem w dorosłość, tak od dorosłego właśnie oczekiwałbym jednak większej wyobraźni. Opowiedziana historia jest w gruncie rzeczy bajeczką, momentami mocno prostoduszną (klub poetów przedstawiony jako coś innego niż totalne frajerstwo, L-O-L), jednak nie jest jednowymiarowa i w czynach każdej postaci jesteśmy w stanie odnaleźć jednak jakiś sens, bohaterów możemy zrozumieć - i to uważam za duży atut, bo pozwala na szeroką dyskusję. Zagrane fajnie, ciekawie było zobaczyć te młode, ale znane twarze. Polecam odświeżyć sobie ten obraz tym, którzy oglądali go w szkole, i zwrócić uwagę, czy nastąpiła zmiana perspektywy.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Obejrzałem film, wchodzę na filmweb żeby mu wystawić ocenę a tam info, że go już oglądałem 8 lat temu. Czyli jednak się da odzobaczyć ٩(^ᴗ^)۶
#filmy #film #alzheimerboners #gownowpis #heheszki #chwalesie #kulepodziurach #benc

Zaloguj się aby komentować
997 + 1 = 998
Tytuł: Towarzysz
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Sci-Fi / Thriller
Reżyseria: Drew Hancock
Czas trwania: 1h 37m
Ocena: 6/10
Taki film typowo do kotleta. Nie wnosi nic ciekawego do zagadnień związanych ze sztuczną inteligencją czy androidami, które moglibyśmy wykorzystywać jako tytułowych towarzyszy, ukochanych czy po prostu seks zabawek. Oglądało się dobrze, nie pamiętam, żebym się nudził, ale raczej nie wrócę do tego tytułu.
Oczywiście takie filmy zawsze skłaniają mnie do przemyśleń, do jakich zmian w społeczności mogłyby doprowadzić podobne androidy. Często przywiązuję się do rzeczy - wciąż używam ponad ośmioletniego laptopa, którego obudowę musiałem skleić taśmą, ponieważ połamały mi się już wszystkie zatrzaski, bateria wytrzymuje zaledwie parę minut, a dedykowana karta graficzna padła. Mimo to laptop działa i trudno byłoby mi się z nim rozstać. Skoro takimi uczuciami pałam do zwykłego laptopa, to co byłoby w przypadku androida, którego mógłbym dostosować do swoich potrzeb? Od wyglądu przez temperament po różne upodobania.
Dlatego nie dziwię się, że główny bohater, którego zagrał Jack Quaid, o czym za chwilę, postanowił przed zresetowaniem swojej towarzyszki wszystko jej wyjaśnić. Na pewno czuł do niej jakiś sentyment. Czy miłość? Raczej wątpię. Niemniej popełnił przy tym spory błąd. Logiczniej byłoby po prostu zresetować Iris, gdy została wyłączona. No ale wtedy nie byłoby reszty filmu.
Szkoda tylko, że Jack zagrał praktycznie identyczną rolę co w „The Boys”. Lubię, kiedy aktorzy stawiają sobie wyzwania i „wychodzą ze strefy komfortu”. Dlatego tak cenię Roberta Pattinsona.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #sciencefiction

Zaloguj się aby komentować
#ciekawostki #filmy
Jedna z najbardziej legendarnych scen w historii kina nie była zaplanowana. Powstała za sprawą bezpańskiego czworonoga, który został najsłynniejszym kocim aktorem.
Podczas zdjęć na terenie wytwórni Paramount po planie filmowym kręcił się kot, którego zauważył reżyser i scenarzysta Francis Ford Coppola. Umieścił go na kolanach Marlona Brando, a aktor nie miał nic przeciwko, bo sam był wielkim kociarzem.
Scena, w której Vito Corleone spokojnie głaskał kota, mówiąc o interesach, przysługach i lojalności, przeszła do historii. Kontrast był uderzający. Człowiek budzący strach, posiadający absolutną władzę, okazujący czuły gest wobec małego kotka.
Zwierzę czuło się tak swobodnie, że zaczął głośno mruczeć. Na tyle głośno, że utrudniało to nagranie dźwięku. Później konieczna była korekta audio i montaż w postprodukcji.
Ten improwizowany detal pomógł ostatecznie zdefiniować postać. Nie był zapisany, nie był ćwiczony. Był przypadkiem, który na zawsze zapisał się w historii kina.

Zaloguj się aby komentować
996 + 1 = 997
Tytuł: Nigdy cię tu nie było
Rok produkcji: 2017
Kategoria: Dramat / Thriller
Reżyseria: Lynne Ramsay
Czas trwania: 1h 25min
Ocena: 9/10
Wziął mnie ten film totalnie z zaskoczenia.
Podoba mi się w nim wszystko. Atmosfera, muzyka, a przede wszystkim bohater. Phoenix zagrał tutaj fenomenalnie. Cichy Joe nie musi mówić za wiele, a to co robi jest mega wymowne. Skojarzenia mam tutaj z "Drive". Bardzo polecam!
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto


Zaloguj się aby komentować