#diproposta

2
116

Toż to nie ma na co czekać i od razu po zakończeniu poprzedniej, otwieramy kolejną, XCV edycję zabawy #nasonety! Ponieważ człowiek na tym niestety już powoli dobiegającym końca szczęśliwym bezrobociu niesamowicie zalatany, nie będzie długo, od razu do konkretów.


W związku z tym, że ostatnio spełniło się jedno z moich małych muzycznych marzeń i miałem okazję (wreszcie!) zobaczyć na scenie zespół KSU (kapitalny koncert, ileż Siczka ciągle ma w sobie energii!; a dodatkowo, granie punk-rocka na flecie uważam za niemały wyczyn!), będziemy układać nasze wytwory do tekstu jednej z piosenek tego właśnie zespołu, a będzie to tekst do piosenki Czym jest wiary sens :


Od lat zemsta rządzi światem

I tak wiara sporem jest

Na świat przychodzi dziś bohater

To znak, że człowiek z Bogiem walczyć chce


Gdzie są Bogowie, gdzie widać wiary sens

Kto będzie kolejny, kto na tej liście jest

Czy przemoc i terror, zawładnie całym światem

Czy wzorcem na życie, jest walka kata z katem


I znów światem włada trwoga

Już nikt nie wierzy w swego Boga

I tak ciągle trwają wojny

I Ty nie będziesz nigdy wolny


Gdzie są Bogowie, gdzie widać wiary sens

Kto będzie kolejny, kto na tej liście jest

Czy przemoc i terror, zawładnie całym światem

Czy wzorcem na życie, jest walka kata z katem


Co dzień w ziemię wsiąka krew

Co noc niespokojny sen

Już czas do Biblii popatrzyć

Już czas zrozumieć i wybaczyć


Gdzie są Bogowie, gdzie widać wiary sens

Kto będzie kolejny, kto na tej liście jest

Czy przemoc i terror, zawładnie całym światem

Czy wzorcem na życie, jest walka kata z katem


***


Oczywiście, jak to u nas, nie będziemy układać do całości (chyba, że ktoś chce, to wtedy proszę bardzo), a tylko do pierwszych czternastu wersów (tych z pogrubionymi końcówkami). Oczywiście, jak to u nas, zwycięzcę ogłoszę w kolejny piątek i oczywiście, jak to u nas, nie mam pojęcia według jakich kryteriów.


Dobrej zabawy!

***


#nasonety

#zafirewallem

#diproposta

0b0f3ae3-a5e9-4282-909a-f1a7c4bbb789

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Odnoszę wrażenie, że moja wygrana w ostatniej edycji zabawy #nasonety była niechcący. Wrażenie takie odnoszę ponieważ "zwycięski" (cudzysłów zamierzony) sonet "Niedzielny poranek" niechcący opublikowałem w społeczności rowerowej, co niechcący przysporzyło mi dodatkowych głosów. Czuję się przez to, jakbym oszukiwał i - podkreślam - niechcący odebrał zwycięstwo kawiarnianemu opus magnum autorstwa kolegi @splash545 .


Za co Kolegę przepraszam.


I to nie niechcący, tylko szczerze.


No dobrze, mleko się rozlało, czas posprzątać i otworzyć kolejną, XCIII (słownie: 93) edycję zabawy #nasonety . Co też niniejszym czynię.

A w tym tygodniu wybrałem dla Państwa utwór "Czytając sonety" pani Krystyny Koneckiej, z tomiku "Ogrody Szekspira".


Czytając sonety


Identyczne w konstrukcji. Równe wizualnie.

Najliryczniej na świecie miłość rymujące.

A intencje autora chronią tak genialnie,

że jak we mgle badacze pośród wersów błądzą.


Czy adresatem wyznań był protektor-hrabia?

Czy adresatką próżna dwórka? Lub czy bliskie

prawdy jest to, że właśnie rym Williama zwabiał

gdy pragnął „tylko śmierci znużony tym wszystkim”?


A jeżeli te strofy to najczystszej wody

gra elokwentna erotycznej wyobraźni?

A może kpina z formy i kanonów mody?


Czy uwięziona w rymach rzeczywistość jaźni?

Dotąd wpędza w dyskomfort badaczy sonetów

szkolne pytanie: Co na myśli miał poeta.


Jak zawsze, dla formalności przypomnę tylko, że zabawa trwa do najbliższego piątku, czyli do 19.09.2025, kiedy to zwycięzcę wyłonimy na podstawie Państwa głosów. Tak jak napisałem wcześniej mam szczerą nadzieję, że dostanę od Państwa pokaźny zbiór utworów, żebym mógł się w podsumowaniu zrehabilitować.


Na koniec jeszcze szybkie przypomnienie zasad: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

@fonfi Ej, bo jeszcze ja się poczuję winny, że źle wybrałem zwycięzcę! Już nie bądź taki skromny, to był bardzo dobry sonet. Prawdę mówiąc to użyłem maszyny losującej, wypadło na Ciebie, ale oba były świetne

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.


Podobno wygrałem ostatnią edycję zabawy #nasonety , więc mam zaszczyt otworzyć kolejną, już XCII (słownie: 92) edycję.

Bez zbędnych wstępów podaję utwór protoplastę, którego autorem jest Francesco Petrarca.


Pieśni Petrarki/Sonet 92


Dwóch nas kochanków raz przy Laurze stanie:

Jam był po jednej, a po stronie drugiej

Słońce, wspaniale świetlanemi strugi

W bezbrzeżnym niebios iskrząc oceanie.


I już widziałem nieme urąganie

W twarzy zwyciężcy; alić, w czas niedługi,

W stronę się swego pokornego sługi

Laura z uśmiechem spojrzy niespodzianie.


Wtedy zazdrości pierzchły precz męczarnie,

I wielka radość duszę mą ogarnie;

Mego zaś wroga i współzawodnika


Twarz promienistą boleść wskroś przenika;

Aż wreszcie w chmurnych mgłach utonął marnie,

Zły, że zwycięztwo z rąk mu się wymyka.


--------------------------------------------------

Podsumowanie będzie w najbliższy piątek w godzinach raczej mi nieznanych, lecz możliwe, że wcześniejszych.


Powodzenia!


#nasonety #zafirewallem #diproposta

c48b87b5-0377-495a-a826-ae7de270a589

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Z powodu ograniczonego dostępu do urządzeń wyposażonych w ekran i jeszcze bardziej ograniczonego dostępu do inernetów (powód tych ograniczeń załączam poniżej) tym razem edycję zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem pozwolę sobie otworzyć bez zbędnych i przydługich wstępów. Napiszę jedynie, że skoro jest to edycja XCI (słownie: 91), to rymować będziemy do sonetu o tym samym numerze autorstwa Williama Shakespearea.


Sonet 91


Jedni ród sławią, inni zręczność swoją,

Inni swe skarby, inni ciała siłę,

Inni strój modny, choć im źle go skroją,

Inni sokoły, psy i konie miłe.


I każdy jedno ma upodobanie,

Które najwięcej radości mu sprawia,

Lecz nie chcę z nimi wchodzić w porównanie;

Nad wszystko dobre moje lepsze stawiam.


Dla mnie twa miłość lepsza niż ród stary,

Droższa niż skarby i strojów przepychy,

Milsza niż sokół, konie i ogary.


Drwię, mając ciebie, z całej ludzkiej pychy.

Lecz wynędzniałem od tego zarazem,

Drżąc, że odejdziesz, stając się nędzarzem.


Podsumowanie wraz z informacją o zwycięzcy pojawi się w najbliższy piątek, w godzinach popołudniowo-wieczornych, zależnie od urodzaju Państwa wytworów.


Miłego rymowania. 🙂


#nasonety #zafirewallem #diproposta

e97739d7-8939-435e-995e-78221431af3e

Zaloguj się aby komentować

Proszę Państwa,

oto rozpoczynamy dziewięćdziesiątą edycję zabawy #nasonety !

Jako wiersz #diproposta chciałabym Państwu zaoferować wiersz doskonale odzwierciedlający mój stan ducha w ten weekend:


Wiktor Gomulicki

Ogródek na przedmieściu


Od zachodu — wielka, biała ściana,

Od południa — złote słoneczniki,

Od północy — bluszczowa altana,

A od wschodu — czarny szczyt fabryki.


Tłum rzuciwszy i uliczne krzyki,

Miło tutaj zapach róż pić z rana,

Na murawie czytać Bukoliki

Lub brać czułą Filis na kolana.


Lecz gdy goniąc idylliczne mary,

Z miejsc tych wzlecisz w światy Wirgiliusza,

Nagle z nieba cię strąca — świst pary...


Tak gdy w czyśćcu zabłąkana dusza

Zbyt oddali się od miejsca kary —

Wrzask ją czartów do powrotu zmusza!


*

Zachęcam do zabawy i rymowania oraz do cieszenia się i radowania z życia. Jeżeli ktoś ma na to czas oczywiście.


Edycję zakończymy w piątek późnym wieczorem.


#nasonety #zafirewallem

7a3b6f2d-3780-4a9e-ac13-d1f626e3c710

Zaloguj się aby komentować

No dzień dobry.


W życiu każdego człowieka są takie liczby, które ten umieszcza na kuponie Lotto. U mnie są to 6 i 9, bo mimo że jestem mentalnie dziadem, to kiedyś byłem młody, a młodości hołduję. Poza tym takie otwarcie w kartach zawsze daje układ. Są to 21 i 37, bo papież wielkim Polakiem był, a ja się wychowałem w internecie, więc tego już nie wymażę. Jest to także 88, bo był jeden człowiek, który chciał, by polskim dzieciom było lepiej! Jak słusznie zwrócił uwagę @ErwinoRommelo, edycja specjalna nastała.


Po drugie - naprawdę kupiłem sobie koszulkę do biegania. Buty już miałem. Ale koszulkę kupiłem wczoraj i wiecie co? Kupiłem nową rzecz, a ona przez noc zmieniła się w rzecz. Zostałem oszukany!! Wiecie, kto jeszcze został oszukany? Taaak, malarz Austriak - nie ma dowodów, że wiedział o holokauście.


Zatem pozwalam sobie rozpocząć XXCIIX ( ͡° ͜ʖ ͡°) (słownie: osiemdziesiątą ósmą) edycję bitwy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. Tematem tej edycji jest oszustwo/zwodzenie/manipulacja szeroko rozumiana. Można też oszukać mnie i olać temat, ale wówczas chyba wpiszecie się w kanon, więc nie ma tak łatwo hehe. Chyba że naprawdę mnie oszukacie i naprawdę uciekniecie od tematu. Ale czy wówczas...? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Dodatkowo, z racji że edycja specjalna - tematem jest również to, jak oszukali tego jednego człowieka, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej! Ale uwaga!! (poniżej)


Kryteria oceniania? Może pioruny, może widzimisie, ale uwaga (o tu właśnie) - każda wspominka o pewnym człowieku, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej! oddala was od zaszczytu prowadzenia kolejnej edycji. Tak więc żeby nie było później pretensji!


A teraz gwóźdź programu, czyli sonet #diproposta, o którym prawie zapomniałem, żeby tu wrzucić xd wpisałem "sonet oszukali" w wyszukiwarkę i wyskoczył mi


Jan Stanisław Skorupski


Sonet o widmach strasznej zemsty


Polacy – im szybciej przejrzycie

że Was trefnisie oszukali

tym prędzej zemsta się oddali

uniknąć jej może zdążycie


jeśli nie to tych powiesicie

którzy Wam kłopotu nadali

raz już w Warszawie zadyndali

ci co nie grali należycie


sprawdźcie to jeśli nie wierzycie

prości ludzie światłych wieszali

tych co kraj zdradzili w zaszczycie


Święty Mędrzec w białym habicie

mierzy sprawiedliwość na szali

a Wy Go w Iraku gnębicie


Twierdza Ciszy, 16 marca 2004


Zasady, jak ktoś nie wie, o co chodzi:

  • czytasz uważnie posta, żeby nie było zaskoczenia

  • układasz sonet, gdzie twoje wersy rymują się z wersami sonetu di proposta, a dokładniej ostatnie słowa w twoich wersach z tymi pogrubionymi w propoście rymują się

  • potem go postujesz z odpowiednimi tagami i w społeczności, o której nie zapominasz, litości

I na bonusik, żeby pamiętać jeszcze o czymś innym - utwór.


https://youtu.be/xqlXcxuMHT0?si=oy3x5pItPKavmeKr


Poeto, litości - pamiętaj... a nie, to już mówiłem.


@ErwinoRommelo napisz sonet @bojowonastawionaowca też byś mógł xd


PODSUMOWANIE W PIĄTEK ALBO CZWARTEK, ZOBACZĘ, JAK MI WYPADNIE (zobaczymy, kto czyta posty do końca)

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Zrzędzenie losu sprawiło, że przypadło mi dzisiaj w zaszczycie, choć powinienem raczej napisać “w zastępstwie”, otwarcie kolejnej, LXXXVII (słownie: 87) edycji naszej zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem


Kiedy szukałem odpowiedzi na pytanie, jaki utwór i jakiego poety dla Państwa wybrać, to całkiem literalnie na tę “Odpowiedź” wpadłem. Wpadłem na nią, ponieważ tomik wierszy, który akurat miałem pod ręką, na “Odpowiedzi” się otworzył (dopiero za szóstym razem, ale się jednak otworzył). Cudzysłów jak najbardziej zamierzony, ponieważ chodzi o wiersz o tytule “Odpowiedź”, którego autorem jest pan Julian Tuwim. 


Bardzo się z powodu tego wiersza, a jeszcze bardziej z jego tytułu, ucieszyłem, ponieważ zwracając się z tego miejsca do Państwa z prośbą - nie, nie z prośbą - z apelem o czynny udział, na Państwa odpowiedź właśnie liczę. Nie mówiąc już o tym, że sam wiersz doskonale oddaje nasze, tutaj w Kawiarni, zmagania.  


Przedstawiam Państwu zatem utwór #diproposta:  


Odpowiedź


Gdzież mnie do poematów! Ledwo wiersz wykrztuszę

Z rozdygotanej krtani, drżąc o każde słowo,

Trwożąc się, czy coś znaczysz, o zawodna mowo,

Dla której dźwięków tajnych żyć i umrzeć muszę.


Znakami czarnej męki pstrząc białe arkusze

Modlę się, płaczę, płonę, śmierć słyszę nad głową,

Oczy na świat podnoszę – świat patrzy surowo,

A ja myślałem przecież, że niebiosa wzruszę.


Spróbuj, proszę, lancetem na swej własnej dłoni

Wyryć choć jedno słowo, którym serce pęka,

A potem prawdę powiedz: rozkosz to czy męka?


Tak bym poemat pisał, co mi z ziemi dzwoni,

Tak bym to zasłuchanie żarem krwi roztrwonił,

Tak by serce zabiła ta pisząca ręka.


Dla formalności zaznaczę jeszcze tylko, że zabawa trwa do najbliższego piątku, czyli do 08.08.2025, kiedy to zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie Państwa głosów, a ja tę naszą zabawę będę miał przyjemność podsumować. Mam szczerą nadzieję, że dostanę od Państwa bogaty wkład do analizy i podsumowania.


Na koniec jeszcze szybkie przypomnienie zasad: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Nie wiem czy Pani @KatieWee wróci, tak jak nie mam też pojęcia czy wrócą Panie @moll albo @Wrzoo . Nie mówiąc już o Pani @UmytaPacha . A bym chciał, żeby wróciły. Albo choć jedna.


EDIT: A za link dziękuję. Przyda się, jeśli wezmę się za porównanie edycji.

Zaloguj się aby komentować

Jest mi niezmiernie miło otworzyć LXXXV edycję konkursu poetyckiego "Na Sonety" #nasonety — edycja "memento mori i danse macabre".


Towarzyszyć nam w roli utworu #diproposta będzie sonet Johna Donne'a.

Zachęcam, by ująć w swoim sonecie motyw śmierci. Tak, wiecie, żeby trochę radości wnieść.


Sonet X

John Donne


Śmierci, próżno się pysznisz; cóż, że wszędy słynie

Potęga twa i groza; licha w tobie siła,

Skoro ci, których — myślisz — jużeś powaliła,

Nie umrą, biedna Śmierci; mnie też to ominie.


Już sen, który jest twoim obrazem jedynie,

Jakże miły: tym bardziej więc musisz być miła,

Aby ciała spoczynek, ulga duszy była

Przynętą, która ludzi wabi w twe pustynie.


Losu, przypadku, królów, desperatów sługo,

Posłuszna jesteś wojnie, truciźnie, chorobie;

Łatwiej w maku czy w czarach sen znaleźć niż w tobie


I w twych ciosach; więc czemu puszysz się tak długo?

Ze snu krótkiego zbudzi się dusza człowieka

W wieczność, gdzie Śmierci nie ma; Śmierci, śmierć cię czeka.


***


Reguły:

  • rymujemy do powyższego sonetu.

  • w przyszły piątek podam zwycięzcę.

  • reguły mogą ulec samozniszczeniu.

  • też mogę ulec samozniszczeniu (memento mori).


#zafirewallem #poezja

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

No dobry wieczór. Zaszczyt mam niemały, ale czy wielki? (owszem, wielki) rozpocząć kolejną już edycję, LXXXIV edycję, bitwy #nasonety Z racji tego, że to bitwa, to dzisiejszy dawca jest autorstwa bojowego nazwiska


Rilke


Pomników nie stawiajcie. Tylko róże

każdego roku niech mu rozkwitają.

Bo tym Orfeusz jest. I trwaniem i przemianą

raz w to, raz w to. Więc się nie troszczmy dłużej


o inne imię. Bo już raz na zawsze

Orfeusz jest, gdy śpiewa. Zjawia się i znika.

Czy to nie dosyć, gdy koronę róży

o parę dni przeżyje, kiedy ta usycha?


O jak on znikać musi, byście to pojęli!

Bo sam jest zatrwożony, że tak znika.

Gdy jego słowo wznosi byt tutejszy,


on jest już tam, gdzie wy go nie spotkacie.

Już krata liry dłoni mu nie więzi.

I pilnie nasłuchuje, gdy granicę mija.


Zasady? Układamy sonet, w którym ostatnie wyrazy wersów rymują się z pogrubionymi wyrazami w dawcy.


Jeśli to bitwa, to niech będzie to bitwa. Ten, kto pisze ripostę, musi zrostować poprzedniego wierszokletę. Jak zrostować? Nie chcemy tu chyba wywoływać wojny, w tym światowej, więc rzucamy inwektywy wyłącznie wymyślone. Nie wiem, zacznijcie najlepiej od obrażenia czyjejś starej, w tym może pomóc zeszyt Manata. Powiedzcie, że kogoś nawet pies nie wącha. Dajcie se w fantazję.


Można też zignorować temat, wiadomix, mamy piątek, wolna wola.


Ja zaczynam, więc idę na pierwszy ogień. A właściwie chyba na pierwszą wodę, bo George wspominał o topieniu.


Pozdrawiam cieplutko.


#diproposta #zafirewallem

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

nie mam weny, ale do sonetu, w którym pierwszy wers kończy się wyrazem "róże" aż się prosi riposta zaczynająca od

"Twoja stara wciąż tańczy na rurze"

Zaloguj się aby komentować

Witam wszystkich wierszokletów i innych poetów, a dla Waszej podniety rozpoczynam LXXXIII edycję bitwy #nasonety !

Podobnie jak mój poprzednik, utwór, który zaprezentuje nie będzie sonetem lecz 20 wersowym wierszem. Każdy chętny, podług swego upodobania, może zarymować do 14 - 16 - 18 bądź 20 wersów. Tematem obecnej edycji - który oczywiście można mieć między pośladkami - być może będzie morze, lub zwłoki w jeziorze, stawie lub bajorze, badź też w rzeki nurcie, może być to też bez życia ciało, śmierć, lub coś w tej okolicy. A skąd taka tematyka? Bezpośrednio z wiersza #diproposta pana


Bolesława Leśmiana

o tytule

Topielec


W zwiewnych nurtach kostrzewy, na leśnej polanie,

Gdzie się las upodobnia łące niespodzianie,

Leżą zwłoki wędrowca, zbędne sobie zwłoki.

Przewędrował świat cały z obłoków w obłoki,

Aż nagle w niecierpliwej zapragnął żałobie

Zwiedzić duchem na przełaj zieleń samą w sobie.

Wówczas demon zieleni wszechleśnym powiewem

Ogarnął go, gdy w drodze przystanął pod drzewem,

I wabił nieustannych rozkwitów pośpiechem,

I nęcił ust zdyszanych tajemnym bezśmiechem,

I czarował zniszczotą wonnych niedowcieleń,

I kusił coraz głębiej — w tę zieleń, w tę zieleń! 

A on biegł wybrzeżami coraz innych światów,

Odczłowieczając duszę i oddech wśród kwiatów,

Aż zabrnął w takich jagód rozdzwonione dzbany,

W taką zamrocz paproci, w takich cisz kurhany,

W taki bezświat zarośli, w taki bezbrzask głuchy,

W takich szumów ostatnie kędyś zawieruchy,

Że leży oto martwy w stu wiosen bezdeni,

Cienisty, jak bór w borze — topielec zieleni. 


Mam nadzieję, że tematyka jest odpowiednio odstręczająca, gdyż liczę na niską frekwencję, bo nie mam ochoty pisać długiego podsumowania. Proszę więc bawić się dobrze, choć powściągliwie. GL&HF


#zafirewallem

6aab19d1-e3ab-4f7a-9971-d91dbf2a8091

Zaloguj się aby komentować

Boleń


W zielonkawej toni Wisły się chowa

Szybki jak torpeda, uderza z rozpędu

Gdy w uklei wali stado - ginie ich połowa

Reszta nawet nie wie, że zjedzone będą 


A choćbyś najmocniej się nadwyrężał

I starał  się go złowić w płytkiej, mętnej wodzie

Prędzej już w kieszeni upolujesz węża 

Niźli go pochwycisz - znika jak czarodziej.


Ileż to wędzisk srogo połamanych?

Ileż zaczepów, a miały być akcje?

Na niepowodzenie jest człowiek skazany

gdy bolenie łowi. Jak żul kradnący trakcję


Bonus: złowiony przeze mnie zamiast bolenia wąż.


#zafirewallem #diproposta #nasonety

@adamszuba a już myślałam że pierwszy naśladowca @George_Stark w nieco innym wiślano-grudziądzkim sporcie xD

Zaloguj się aby komentować

#nasonety to zabawa bardzo miła i przyjemna. Chyba, że zdarzy mi się ją wygrać, no to wtedy mniej. W każdym razie tym oto wpisem uroczyście otwieram już (ależ ten czas leci, kiedy się wierszydła kleci!) LXXXII edycję zabawy #nasonety , czyli zabawy miłej i przyjemnej (choć czasami mniej), wspomnianej w poprzednim zdaniu.


Ponieważ ostatnio wymieniliśmy w naszej wspaniałej kawiarni #zafirewallem kilka zdań o pani Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (a nawet o jej twórczości!), w tym tygodniu weźmiemy na warsztat (albo na tapet; lub, jeśli ktoś woli na tapetę, to też można) wiersz pana Juliana Tuwima. Ale wiersz o tejże wspomnianej autorce właśnie:


***


Julian Tuwim

Do Marii Pawlikowskiej


O, staroświecka młoda pani z Krakowa!

Strzeż się ! Biskup pieni się i krzyczy: horrendum!

Na łąkę wychodzisz nocą po kwitnące słowa,

Tajne czynisz praktyki, aby pachniały ambrą i lawendą.


Czy to prawda, że warzysz wrotycz i nasięźrzał

W księżycowej, źródłosłowej wodzie?

Już w to pono synod krakowski wejrzał

I wieść gruchnęła w narodzie.


W fiołkowych olejkach i w różanych

Warzysz słowa-hiacynty i słowa-akacje,

W jakim to grimoirze, w jakich księgach zakazanych

Wyczytałaś owe inkantacje?


Co tak szepczesz słodko w wierszach kolorowych,

Że się lud bogobojny wzdryga?

Ach, na stos cię weźmie mistrz ogniowy,

Quia es venefica et striga!


Ćmy czartowskie, powiernice twoje,

Znoszą miód, kwiatom wyczarowany,

A potem barwią się, szumią, pachną trujące miłosne napoje

W wierszach, jak w retortach szklanych.


***


Ładny, prawda? Tylko: ci poeci to byli jednak albo złośliwcy, albo lekkoduchy, ponieważ pisali te swoje wiersze w układzie rymów ABAB (na pewno mi na złość!) i teraz trudno zrobić z tego zgrabne czternaście wersów, które by się ładnie rymowały. W związku z tym, znów: albo dwanaście (końcówki pogrubione) albo szesnaście: (końcówki pogrubione oraz końców pogrubione i pochylone) wersów bierze udział w konkursie.


Zasady natomiast są takie, że piszemy przez tydzień, to jest do przyszłego piątku, 04.07.2025 do godziny, o której wrzucę podsumowanie, ale nie wiem o której to będzie nawet w przybliżeniu.


Zwycięzcę wyłonię natomiast bardzo subiektywnie, bo – w związku z tym, że popełniłem ostatnio błąd taktyczny i poszedłem do pracy – wygra osoba która napisze wiersz o pracy. Jeśli takich osób będzie więcej niż jedna, wówczas wygra ta, która (w mojej ocenie) napisze o pracy bardziej (nie mam pojęcia co się pod tym kryterium kryje, za tydzień będę się nad tym zastanawiał). Jeśli natomiast nikt nie napisze o pracy, to i tak wygra ta osoba, która (w mojej ocenie) napisze o pracy bardziej. Innymi słowy: wygra ten, który (w mojej ocenie) napisze o pracy najbardziej. Werdykt postaram się uzasadnić.


Dziękuję za wypowiedź, zapraszam do zabawy, proszę się bawić dobrze.


#diproposta

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Decyzją szanownego kolegi @fonfi niniejszym otwieram LXXXI edycję bitew #nasonety !

Bezpośrednio pod spodem znaleźć możecie #diproposta , natomiast na końcu znajdują się zasady dotyczące wygranej


-------------


Tadeusz Boy-Żeleński

Zdarzenie prawdziwe


Siedząc żałośnie nad bakiem

Dumałem o życiu takiem:

Żeby to tak było można,

By każda chęć płocha, zdrożna

Była ode mnie odległa,

By myśl moja zawsze biegła

Ku zacności, ku dobremu

I służyła tylko jemu.

I wciąż bym się doskonalił,

Tak żeby mnie każdy chwalił.

Ale, jak to zwykle bywa,

Że krótko trwa chęć poczciwa,

Jakoś mi to potem przeszło

I, co gorsza, się obeszło.


-------------


Zasady wygranej: W piątek, 27 czerwca 2025, w okolicach wieczornych będę robić podsumowanie, a wygra utwór o największej liczbie wyrazów (tytuły nie będą brane pod uwagę). W przypadku remisu o wygranej zdecyduje kolejno większa liczba piorunów, a następnie to, który sonet został dodany wcześniej.


Jak zawsze: powodzenia!


#zafirewallem #tworczoscwlasna

938b7d6e-1efc-4c00-92b2-09f5c12d4a1e

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Ślepy los zadecydował dzisiaj o tym, że zostałem zwycięzcą zakończonej już edycji #nasonety, przez co mam teraz ogromną przyjemność otworzyć edycję kolejną. Edycję sygnowaną okrągłą liczbą LXXX (słownie: 80). W związku z tym, że nam się troszkę kalendarz sonetów rozjechał, a ja zdecydowanie nie będę miał czasu i możliwości na napisanie porządnego podsumowania w środku tygodnia, to pozwolę sobie wspomniany kalendarz wyprostować. Prostując go, dam Państwu również więcej czasu na napisanie swoich wytworów, bo na zgłoszenia czekał będę aż do piątku 19 czerwca.


Pomysł na wyłonienie zwycięzcy mam troszkę odważny albo nawet szalony. Na razie nie będę go zdradzał i napiszę tylko, że jeśli nie uda mi się go na czas (albo w ogóle) zrealizować, wtedy zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie rankingu popularności.


W tej edycji rymy dostarczy nam pan Antoni Słonimski. Niech - broń boże - nie zmyli Państwa ten prosty, żeby nie napisać banalny, tytuł: "Łódka". Bo dzieło, które Państwo za chwilę przeczytacie z banałem i prostotą nic wspólnego nie ma.


Łódka


Brzęk owadów, woń trawy, słońce mocno praży.

Wodę czystą, jak lustro, rozcina dziób łódki.

Fale lekkie mijają, jak przelotne smutki,

Jako żal z uśmiechnionej spływający twarzy.


Siła dłoni rytmicznie łódź chyżością darzy,

Jeszcze jeden ruch wiosła powolny a rzutki

I łódź sunie w tatarak, w modre niezabudki,

Gdzie się lekko kołysze wśród brzęczenia szklarzy.


Woda uczy mnie mrocznych tajemnic poznania,

Lotności - wiatr, co trzciny rozigrane słania,

Ciszy wielkiej zaś uczy mnie niebo ogromne.


Kwiaty modre, jak oczy, których nie zapomnę,

Pochylone i ciche, zwierzają mi skromne,

A bolesne - sekrety niezapominania.


Jeszcze szybkie przypomnienie zasad - jak zawsze: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

@George_Stark No to o bogaty wkład do podsumowania musicie się teraz postarać. Wszelka pomoc w agitacji mile widziana.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry. Względnie wyspany, ale ze świeżą, ciepłą i czarną kawą spieszę podsumować to, co się działo w LXXIX edycji #nasonety


Sonet #diproposta zachęcał do wiosennej wycieczki w góry. Albo do pomyślenia o nich. Albo - w ostateczności - do sprawdzenia na Wikipedii co to w ogóle są "góry". Niestety, najwyraźniej pogoda popsuła szyki i przesunęła większości chęci i możliwości z dala od gór.


Swe myśli k'górom wznieśli jedynie:

@splash545 - Chopok bez tlenu (26)

@fonfi - Cieńgranie poranka (15)


Ku nie górom, ale przynajmniej w górę myśli swoje wzniósł @George_Stark popełniając kilka sztuk:


  • Prośba szczera, wynikająca z potrzeby serca, ale trochę jednak butna (15)

  • O przyszłości (8)

  • Po winku (11)

  • Wszëtkò płënie (14)


Zgodnie z zasadami, które określiłem tydzień temu - moralnym zwycięzcą zostaje @splash545 , który niczego nie będzie teraz musiał robić, a ja losowo - poprzez rzut monetą (<cicho szlocha myśląc o ilości zawodników w tej edycji>) -wybrałem spomiędzy dwóch pozostałych zawodników zwycięzcę, którym zostaje.... @fonfi !


Gratuluję, współczuję, łączę wyrazy (głównie pozytywne), powodzenia!


#zafirewallem

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Dziękuję. Bardzo mi pasowało pisanie pod narzucony temat, bo przynajmniej nie musiałem go wymyślać Zwycięstwo, choć w pewnej mierze losowe, przyjmuję z dumą i do końca dnia rozpocznę dla Państwa kolejną, LXXX edycję.

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że dzięki wylosowaniu mnie na ochotnika zostałem wybrany do rozpoczęcia LXXIX edycji #nasonety


Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.


Skoro Owcen przesunął budzik o kilka dni do przodu, to nie będę niczego skracał - czas zabawy trwa do końca kolejnego weekendu, a w poniedziałek (ale niekoniecznie przed południem) zostanie ogłoszony następny wskazywacz: najbardziej piorunowany sonet tym razem w nagrodę dostanie wyłącznie sławę i piorunki, a ochotnikiem zostanie losowo wybrana osoba z miejsc 2-4.


Autorem sonetu #diproposta jest Władysław Tarnowski i jego sonet z serii Sonety Tatrzańskie :


DROGA OD SIKLAWY ROZTOKĄ.


Tu — czy wpadła natura chwilą w obłąkanie?

Oberwanych skał sterczą z obu stron krawędzie,

We mchy, zioła, i puchy porosłe łabędzie!

Środkiem Białka roztacza zdrój między otchłanie.


Tu tłumem trzmielą sosny prastare, zgrzybiałe,

Inne nad pian grzywami leżą powalone,

Pnie strzaskane piorunem, rozdarte, stoczone,

Dalej ostre opoki — i ziół lasy całe...


Kto was tak rzucił głazy zwieszone po Sobie?...

Czy Kyklopy z gór pchnęły po nich srebrne piany?

Dalej! tą drogą cudów! świat zaczarowany!


Las paproci — kraina duchów śni się tobie!

Giną grzmoty Siklawy, cud po cudzie wstaje,

I oku pijanemu odpocząć nie daje!

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek spoko temat. Mam dosyć niewielkie doświadczenia w górach, tym lepiej! Bo nie będę musiał się za bardzo zastanawiać o czym napisać.

Zaloguj się aby komentować

Em, coś się stało i nie było mnie słychać, więc LXXVIII edycja #nasonety nieco mi się wydłużyła... No ale pora podsumować efekty Waszej pracy i zadecydować o zwycięzcy


Sonet #diproposta : https://www.hejto.pl/wpis/coz-mam-watpliwa-przyjemnosc-rozpoczecia-lxxviii-edycji-nasonety-diproposta-w-zw


Sonety #diriposta :


  • @George_Stark i Wieczne wczasy Marka Nowaka

  • @moll i Nie da się

  • @RogerThat i O Panie, to ty na mnie , Czarny biały, trochę żółty i Paszko, wróć

  • @adamszuba i Pieniądze biorą a nie zarybiają

  • @pingWIN i Dzień jak co dzień

  • @splash545 i Różana zagadka

  • @fonfi i Oda do płyty chodnikowej

  • @Piechur i #polityka.


Zgodnie z przyjętymi zasadami te osoby są wykluczone z wygranej w tejże edycji, co zawęża listę poszkodowanych do następujących osób: @KatieWee , @Wrzoo , @Statyczny_Stefek oraz @moderacja_sie_nie_myje3


W wyniku losowania, co do którego uczciwości nikt nie powinien mieć pretensji, zwycięzcą okazuje się @Statyczny_Stefek - gratulacje!


Nagród dodatkowych nie przewidziano, za to z chęcią, znaczy się przykrością, przyjmę na siebie wszystkie kary, które wymyślicie za to opóźnienie


Dziękuję za uwagę!

#podsumowanienasonety #zafirewallem

#owcacontent

@bojowonastawionaowca dziękujemy Panie Owcen

No i gratulacje/wyrazy współczucia dla @Statyczny_Stefek. Czekamy teraz na otwarcie LXXIX edycji.

@bojowonastawionaowca specjalnie dla Ciebie mały wiersz:


Owcen

Owcen

Pchasz się w gips


@fonfi @moderacja_sie_nie_myje3 @RogerThat @splash545 @pingWIN

Dzisiaj możecie spać spokojnie, edycja wystartuje jutro ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Zaloguj się aby komentować

Pieniądze biorą a nie zarybiają


Gdy bez kwitnąć zaczyna serce się raduje.

Gdy na lince przypięta już duża przynęta:

Czy guma czy wobler albo rybka śnięta,

Zew wody i ryby wędkarz wnet poczuje.


Kiedy słońce mocniej świeci i wiaterek się snuje,

Kiedy zaczyna już pachnieć mocniej wodna mięta,

Gdy w wiadrze karpiarza zatęchła zanęta,

Spinningisty głowę szczupak dominuje.


Od grudnia biedak czekał. Zimowymi czasy

Łowić przecież nie mógł rybek dużej masy,

Bo szczupak okres ochronny miał. Cholerny.


Na nic jednak przynęty rozmaitej masy.

Rybek w wodzie nie ma. Mimo wielkiej kasy

PZW nie zarybia i efekt jest mierny.


#diproposta #nasonety #zafirewallem #wedkowanie #ryby

Zaloguj się aby komentować

Cóż, mam wątpliwą przyjemność rozpoczęcia LXXVIII edycji #nasonety .


#diproposta : W związku z tym, że na poezji się nie znam, to sięgnąłem w najlepsze źródło poezji i o to co mi wyszło:


Utwór ma potoczny tytuł "Odra-żająca podróż w dół rzeki", zaś autorką jest @UmytaPacha


Gdzie ptactwo się lęgnie, gdzie wicher leśny duje,

Gdzie rzeczny nurt mości się w skalnych zakrętach,

Tam w jego porywach bezwiednie pląsa śnięta

Rybka - a zań się proch złotych łusek snuje.


Marzeń już nie spełni, nic nie podaruje

Z innymi szczątkami w rybim Styksie zmięta.

Łka w sierpniowym słońcu Nowa Sól przejęta

I Głogów utrapion czapki z głów zdejmuje.


Cóżże my możemy - ziemi tej pariasy!

Krzyczymy o pomoc hen w otchłanie prasy,

A świat Wielkich Panów pozostaje bierny...


Niech "wieczne odpocznienie" wyszumią Ci lasy,

Niech kondukt żałobny pociągną matiasy,

A ciało utuli do snu Bałtyk obszerny.


Zasady: żeby się na Was odegrać, urządzę losowanie spośród wszystkich użytkowników LXXVII edycji, którzy w ciągu minionego tygodnia opublikowali swoje sonety, ale w tej edycji napiszą najmniejszą liczbę sonetów (startujemy od liczby 0) - na ten moment mamy 11 uczestników w rywalizacji zgodnie z listą


Termin: do 30.05, godzina 16:00


#zafirewallem


#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

"Cóż, mam wątpliwą przyjemność"

"wątpliwą przyjemność"

ale jednak

"przyjemność"

@bojowonastawionaowca Nie ściemniaj czarna owco niewyżyta

Zaloguj się aby komentować

Mam zaszczyt rozpocząć LXXVII edycję zabawy #nasonety . Edycja ta będzie nosić nazwę PING-PONG i jak sama nazwa wskazuje będzie polegać na odbijaniu piłeczki.


Co to konkretnie oznacza? Już śpieszę z odpowiedzią! Rymujemy klasycznie do podanego niżej utworu, jednak tematem wiersza ma być konkretna osoba, a że pozwolę sobie na rozpoczęcie zabawy, to początkowo będzie to @moll .

Teraz każdy chętny ma za zadanie tworzyć sonety związane z @moll . Może być to sonet stricte o niej lub o tym czym się zajmuje np. gotowanie, czytanie, hodowla jaszczurki w foliaku (sonety mają być sympatyczne i zabawne). Natomiast zadaniem @moll jest odbicie piłeczki i napisanie sonetu na temat innego kawiarenkowicza, wtedy tematyka sonetów skupi się na osobie wybranej przez nią. Jeśli jednak @moll zdecyduje się nie napisać sonetu o kimś innym, trudno... po prostu wygra tę edycję! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ostatnia osoba, która nie zdąży bądź nie będzie chciała odbić piłeczki do kolejnego gracza - wygrywa! 

Mam nadzieję, że zasady są zrozumiałe. Życzę dobrej zabawy.


* proszę o wybieranie w miarę aktywnych kawiarenkowiczów - soneciarzy, żeby była szansa na odbicie piłeczki


A to #diproposta od mojego ulubionego poety, który ma zawsze dobry Staff do zabawy nasonety:


Pokusa


W dłoni masz różę, w włosach perły winogrona,

A usta purpurowe, wilgotne od wina.

Na mchy mnie wabisz, naga wśród lasu dziewczyna,

Żądnie wyciągasz ku mnie tęskliwe ramiona.


Pręży cię nadmiar pragnień, luk twych biódr przegina,

Uwypukla dwa śnieżne wzgórza twego łona,

Na których, jak całowań pamięć zróżowiona

Zdwojony pąk różany usta me zaklina.


Czyś ty łaska, czy zguba, zbawienie czy zdrada,

Nie wiem. Wiem jeno: rozkosz w ramiona mi pada.

Ponęty moc i groźby czar ku tobie prze mię.


Dreszcz najsłodszy, że pragnę i razem się boję!

Bo ileż upojniejsze są mi róże twoje,

Że całując je nie wiem, czy w nich wąż nie drzemie


#zafirewallem

f62196d7-2a58-4d26-915c-ea724dfdc318

@RogerThat może tak, może nie, ale nie rozpedzalbym się z wyborem tego jegomościa na cel, bo znając życie pewnie będzie wolał wkleić losowy sonet i rozpocząć kolejną edycję niż samemu coś skrobnąć. Jeszcze jak sam będzie tematem sonetów przez całą edycję to będzie tylko łechtać jego próżność, więc mam wątpliwości.

Zaloguj się aby komentować