#diproposta

2
111

Proszę Państwa,

oto rozpoczynamy dziewięćdziesiątą edycję zabawy #nasonety !

Jako wiersz #diproposta chciałabym Państwu zaoferować wiersz doskonale odzwierciedlający mój stan ducha w ten weekend:


Wiktor Gomulicki

Ogródek na przedmieściu


Od zachodu — wielka, biała ściana,

Od południa — złote słoneczniki,

Od północy — bluszczowa altana,

A od wschodu — czarny szczyt fabryki.


Tłum rzuciwszy i uliczne krzyki,

Miło tutaj zapach róż pić z rana,

Na murawie czytać Bukoliki

Lub brać czułą Filis na kolana.


Lecz gdy goniąc idylliczne mary,

Z miejsc tych wzlecisz w światy Wirgiliusza,

Nagle z nieba cię strąca — świst pary...


Tak gdy w czyśćcu zabłąkana dusza

Zbyt oddali się od miejsca kary —

Wrzask ją czartów do powrotu zmusza!


*

Zachęcam do zabawy i rymowania oraz do cieszenia się i radowania z życia. Jeżeli ktoś ma na to czas oczywiście.


Edycję zakończymy w piątek późnym wieczorem.


#nasonety #zafirewallem

7a3b6f2d-3780-4a9e-ac13-d1f626e3c710

Zaloguj się aby komentować

No dzień dobry.


W życiu każdego człowieka są takie liczby, które ten umieszcza na kuponie Lotto. U mnie są to 6 i 9, bo mimo że jestem mentalnie dziadem, to kiedyś byłem młody, a młodości hołduję. Poza tym takie otwarcie w kartach zawsze daje układ. Są to 21 i 37, bo papież wielkim Polakiem był, a ja się wychowałem w internecie, więc tego już nie wymażę. Jest to także 88, bo był jeden człowiek, który chciał, by polskim dzieciom było lepiej! Jak słusznie zwrócił uwagę @ErwinoRommelo, edycja specjalna nastała.


Po drugie - naprawdę kupiłem sobie koszulkę do biegania. Buty już miałem. Ale koszulkę kupiłem wczoraj i wiecie co? Kupiłem nową rzecz, a ona przez noc zmieniła się w rzecz. Zostałem oszukany!! Wiecie, kto jeszcze został oszukany? Taaak, malarz Austriak - nie ma dowodów, że wiedział o holokauście.


Zatem pozwalam sobie rozpocząć XXCIIX ( ͡° ͜ʖ ͡°) (słownie: osiemdziesiątą ósmą) edycję bitwy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. Tematem tej edycji jest oszustwo/zwodzenie/manipulacja szeroko rozumiana. Można też oszukać mnie i olać temat, ale wówczas chyba wpiszecie się w kanon, więc nie ma tak łatwo hehe. Chyba że naprawdę mnie oszukacie i naprawdę uciekniecie od tematu. Ale czy wówczas...? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Dodatkowo, z racji że edycja specjalna - tematem jest również to, jak oszukali tego jednego człowieka, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej! Ale uwaga!! (poniżej)


Kryteria oceniania? Może pioruny, może widzimisie, ale uwaga (o tu właśnie) - każda wspominka o pewnym człowieku, który chciał, żeby polskim dzieciom było lepiej! oddala was od zaszczytu prowadzenia kolejnej edycji. Tak więc żeby nie było później pretensji!


A teraz gwóźdź programu, czyli sonet #diproposta, o którym prawie zapomniałem, żeby tu wrzucić xd wpisałem "sonet oszukali" w wyszukiwarkę i wyskoczył mi


Jan Stanisław Skorupski


Sonet o widmach strasznej zemsty


Polacy – im szybciej przejrzycie

że Was trefnisie oszukali

tym prędzej zemsta się oddali

uniknąć jej może zdążycie


jeśli nie to tych powiesicie

którzy Wam kłopotu nadali

raz już w Warszawie zadyndali

ci co nie grali należycie


sprawdźcie to jeśli nie wierzycie

prości ludzie światłych wieszali

tych co kraj zdradzili w zaszczycie


Święty Mędrzec w białym habicie

mierzy sprawiedliwość na szali

a Wy Go w Iraku gnębicie


Twierdza Ciszy, 16 marca 2004


Zasady, jak ktoś nie wie, o co chodzi:

  • czytasz uważnie posta, żeby nie było zaskoczenia

  • układasz sonet, gdzie twoje wersy rymują się z wersami sonetu di proposta, a dokładniej ostatnie słowa w twoich wersach z tymi pogrubionymi w propoście rymują się

  • potem go postujesz z odpowiednimi tagami i w społeczności, o której nie zapominasz, litości

I na bonusik, żeby pamiętać jeszcze o czymś innym - utwór.


https://youtu.be/xqlXcxuMHT0?si=oy3x5pItPKavmeKr


Poeto, litości - pamiętaj... a nie, to już mówiłem.


@ErwinoRommelo napisz sonet @bojowonastawionaowca też byś mógł xd


PODSUMOWANIE W PIĄTEK ALBO CZWARTEK, ZOBACZĘ, JAK MI WYPADNIE (zobaczymy, kto czyta posty do końca)

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Zrzędzenie losu sprawiło, że przypadło mi dzisiaj w zaszczycie, choć powinienem raczej napisać “w zastępstwie”, otwarcie kolejnej, LXXXVII (słownie: 87) edycji naszej zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem


Kiedy szukałem odpowiedzi na pytanie, jaki utwór i jakiego poety dla Państwa wybrać, to całkiem literalnie na tę “Odpowiedź” wpadłem. Wpadłem na nią, ponieważ tomik wierszy, który akurat miałem pod ręką, na “Odpowiedzi” się otworzył (dopiero za szóstym razem, ale się jednak otworzył). Cudzysłów jak najbardziej zamierzony, ponieważ chodzi o wiersz o tytule “Odpowiedź”, którego autorem jest pan Julian Tuwim. 


Bardzo się z powodu tego wiersza, a jeszcze bardziej z jego tytułu, ucieszyłem, ponieważ zwracając się z tego miejsca do Państwa z prośbą - nie, nie z prośbą - z apelem o czynny udział, na Państwa odpowiedź właśnie liczę. Nie mówiąc już o tym, że sam wiersz doskonale oddaje nasze, tutaj w Kawiarni, zmagania.  


Przedstawiam Państwu zatem utwór #diproposta:  


Odpowiedź


Gdzież mnie do poematów! Ledwo wiersz wykrztuszę

Z rozdygotanej krtani, drżąc o każde słowo,

Trwożąc się, czy coś znaczysz, o zawodna mowo,

Dla której dźwięków tajnych żyć i umrzeć muszę.


Znakami czarnej męki pstrząc białe arkusze

Modlę się, płaczę, płonę, śmierć słyszę nad głową,

Oczy na świat podnoszę – świat patrzy surowo,

A ja myślałem przecież, że niebiosa wzruszę.


Spróbuj, proszę, lancetem na swej własnej dłoni

Wyryć choć jedno słowo, którym serce pęka,

A potem prawdę powiedz: rozkosz to czy męka?


Tak bym poemat pisał, co mi z ziemi dzwoni,

Tak bym to zasłuchanie żarem krwi roztrwonił,

Tak by serce zabiła ta pisząca ręka.


Dla formalności zaznaczę jeszcze tylko, że zabawa trwa do najbliższego piątku, czyli do 08.08.2025, kiedy to zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie Państwa głosów, a ja tę naszą zabawę będę miał przyjemność podsumować. Mam szczerą nadzieję, że dostanę od Państwa bogaty wkład do analizy i podsumowania.


Na koniec jeszcze szybkie przypomnienie zasad: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Nie wiem czy Pani @KatieWee wróci, tak jak nie mam też pojęcia czy wrócą Panie @moll albo @Wrzoo . Nie mówiąc już o Pani @UmytaPacha . A bym chciał, żeby wróciły. Albo choć jedna.


EDIT: A za link dziękuję. Przyda się, jeśli wezmę się za porównanie edycji.

Zaloguj się aby komentować

Jest mi niezmiernie miło otworzyć LXXXV edycję konkursu poetyckiego "Na Sonety" #nasonety — edycja "memento mori i danse macabre".


Towarzyszyć nam w roli utworu #diproposta będzie sonet Johna Donne'a.

Zachęcam, by ująć w swoim sonecie motyw śmierci. Tak, wiecie, żeby trochę radości wnieść.


Sonet X

John Donne


Śmierci, próżno się pysznisz; cóż, że wszędy słynie

Potęga twa i groza; licha w tobie siła,

Skoro ci, których — myślisz — jużeś powaliła,

Nie umrą, biedna Śmierci; mnie też to ominie.


Już sen, który jest twoim obrazem jedynie,

Jakże miły: tym bardziej więc musisz być miła,

Aby ciała spoczynek, ulga duszy była

Przynętą, która ludzi wabi w twe pustynie.


Losu, przypadku, królów, desperatów sługo,

Posłuszna jesteś wojnie, truciźnie, chorobie;

Łatwiej w maku czy w czarach sen znaleźć niż w tobie


I w twych ciosach; więc czemu puszysz się tak długo?

Ze snu krótkiego zbudzi się dusza człowieka

W wieczność, gdzie Śmierci nie ma; Śmierci, śmierć cię czeka.


***


Reguły:

  • rymujemy do powyższego sonetu.

  • w przyszły piątek podam zwycięzcę.

  • reguły mogą ulec samozniszczeniu.

  • też mogę ulec samozniszczeniu (memento mori).


#zafirewallem #poezja

Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

No dobry wieczór. Zaszczyt mam niemały, ale czy wielki? (owszem, wielki) rozpocząć kolejną już edycję, LXXXIV edycję, bitwy #nasonety Z racji tego, że to bitwa, to dzisiejszy dawca jest autorstwa bojowego nazwiska


Rilke


Pomników nie stawiajcie. Tylko róże

każdego roku niech mu rozkwitają.

Bo tym Orfeusz jest. I trwaniem i przemianą

raz w to, raz w to. Więc się nie troszczmy dłużej


o inne imię. Bo już raz na zawsze

Orfeusz jest, gdy śpiewa. Zjawia się i znika.

Czy to nie dosyć, gdy koronę róży

o parę dni przeżyje, kiedy ta usycha?


O jak on znikać musi, byście to pojęli!

Bo sam jest zatrwożony, że tak znika.

Gdy jego słowo wznosi byt tutejszy,


on jest już tam, gdzie wy go nie spotkacie.

Już krata liry dłoni mu nie więzi.

I pilnie nasłuchuje, gdy granicę mija.


Zasady? Układamy sonet, w którym ostatnie wyrazy wersów rymują się z pogrubionymi wyrazami w dawcy.


Jeśli to bitwa, to niech będzie to bitwa. Ten, kto pisze ripostę, musi zrostować poprzedniego wierszokletę. Jak zrostować? Nie chcemy tu chyba wywoływać wojny, w tym światowej, więc rzucamy inwektywy wyłącznie wymyślone. Nie wiem, zacznijcie najlepiej od obrażenia czyjejś starej, w tym może pomóc zeszyt Manata. Powiedzcie, że kogoś nawet pies nie wącha. Dajcie se w fantazję.


Można też zignorować temat, wiadomix, mamy piątek, wolna wola.


Ja zaczynam, więc idę na pierwszy ogień. A właściwie chyba na pierwszą wodę, bo George wspominał o topieniu.


Pozdrawiam cieplutko.


#diproposta #zafirewallem

Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

nie mam weny, ale do sonetu, w którym pierwszy wers kończy się wyrazem "róże" aż się prosi riposta zaczynająca od

"Twoja stara wciąż tańczy na rurze"

Zaloguj się aby komentować

Witam wszystkich wierszokletów i innych poetów, a dla Waszej podniety rozpoczynam LXXXIII edycję bitwy #nasonety !

Podobnie jak mój poprzednik, utwór, który zaprezentuje nie będzie sonetem lecz 20 wersowym wierszem. Każdy chętny, podług swego upodobania, może zarymować do 14 - 16 - 18 bądź 20 wersów. Tematem obecnej edycji - który oczywiście można mieć między pośladkami - być może będzie morze, lub zwłoki w jeziorze, stawie lub bajorze, badź też w rzeki nurcie, może być to też bez życia ciało, śmierć, lub coś w tej okolicy. A skąd taka tematyka? Bezpośrednio z wiersza #diproposta pana


Bolesława Leśmiana

o tytule

Topielec


W zwiewnych nurtach kostrzewy, na leśnej polanie,

Gdzie się las upodobnia łące niespodzianie,

Leżą zwłoki wędrowca, zbędne sobie zwłoki.

Przewędrował świat cały z obłoków w obłoki,

Aż nagle w niecierpliwej zapragnął żałobie

Zwiedzić duchem na przełaj zieleń samą w sobie.

Wówczas demon zieleni wszechleśnym powiewem

Ogarnął go, gdy w drodze przystanął pod drzewem,

I wabił nieustannych rozkwitów pośpiechem,

I nęcił ust zdyszanych tajemnym bezśmiechem,

I czarował zniszczotą wonnych niedowcieleń,

I kusił coraz głębiej — w tę zieleń, w tę zieleń! 

A on biegł wybrzeżami coraz innych światów,

Odczłowieczając duszę i oddech wśród kwiatów,

Aż zabrnął w takich jagód rozdzwonione dzbany,

W taką zamrocz paproci, w takich cisz kurhany,

W taki bezświat zarośli, w taki bezbrzask głuchy,

W takich szumów ostatnie kędyś zawieruchy,

Że leży oto martwy w stu wiosen bezdeni,

Cienisty, jak bór w borze — topielec zieleni. 


Mam nadzieję, że tematyka jest odpowiednio odstręczająca, gdyż liczę na niską frekwencję, bo nie mam ochoty pisać długiego podsumowania. Proszę więc bawić się dobrze, choć powściągliwie. GL&HF


#zafirewallem

6aab19d1-e3ab-4f7a-9971-d91dbf2a8091

Zaloguj się aby komentować

Boleń


W zielonkawej toni Wisły się chowa

Szybki jak torpeda, uderza z rozpędu

Gdy w uklei wali stado - ginie ich połowa

Reszta nawet nie wie, że zjedzone będą 


A choćbyś najmocniej się nadwyrężał

I starał  się go złowić w płytkiej, mętnej wodzie

Prędzej już w kieszeni upolujesz węża 

Niźli go pochwycisz - znika jak czarodziej.


Ileż to wędzisk srogo połamanych?

Ileż zaczepów, a miały być akcje?

Na niepowodzenie jest człowiek skazany

gdy bolenie łowi. Jak żul kradnący trakcję


Bonus: złowiony przeze mnie zamiast bolenia wąż.


#zafirewallem #diproposta #nasonety

@adamszuba a już myślałam że pierwszy naśladowca @George_Stark w nieco innym wiślano-grudziądzkim sporcie xD

Zaloguj się aby komentować

#nasonety to zabawa bardzo miła i przyjemna. Chyba, że zdarzy mi się ją wygrać, no to wtedy mniej. W każdym razie tym oto wpisem uroczyście otwieram już (ależ ten czas leci, kiedy się wierszydła kleci!) LXXXII edycję zabawy #nasonety , czyli zabawy miłej i przyjemnej (choć czasami mniej), wspomnianej w poprzednim zdaniu.


Ponieważ ostatnio wymieniliśmy w naszej wspaniałej kawiarni #zafirewallem kilka zdań o pani Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (a nawet o jej twórczości!), w tym tygodniu weźmiemy na warsztat (albo na tapet; lub, jeśli ktoś woli na tapetę, to też można) wiersz pana Juliana Tuwima. Ale wiersz o tejże wspomnianej autorce właśnie:


***


Julian Tuwim

Do Marii Pawlikowskiej


O, staroświecka młoda pani z Krakowa!

Strzeż się ! Biskup pieni się i krzyczy: horrendum!

Na łąkę wychodzisz nocą po kwitnące słowa,

Tajne czynisz praktyki, aby pachniały ambrą i lawendą.


Czy to prawda, że warzysz wrotycz i nasięźrzał

W księżycowej, źródłosłowej wodzie?

Już w to pono synod krakowski wejrzał

I wieść gruchnęła w narodzie.


W fiołkowych olejkach i w różanych

Warzysz słowa-hiacynty i słowa-akacje,

W jakim to grimoirze, w jakich księgach zakazanych

Wyczytałaś owe inkantacje?


Co tak szepczesz słodko w wierszach kolorowych,

Że się lud bogobojny wzdryga?

Ach, na stos cię weźmie mistrz ogniowy,

Quia es venefica et striga!


Ćmy czartowskie, powiernice twoje,

Znoszą miód, kwiatom wyczarowany,

A potem barwią się, szumią, pachną trujące miłosne napoje

W wierszach, jak w retortach szklanych.


***


Ładny, prawda? Tylko: ci poeci to byli jednak albo złośliwcy, albo lekkoduchy, ponieważ pisali te swoje wiersze w układzie rymów ABAB (na pewno mi na złość!) i teraz trudno zrobić z tego zgrabne czternaście wersów, które by się ładnie rymowały. W związku z tym, znów: albo dwanaście (końcówki pogrubione) albo szesnaście: (końcówki pogrubione oraz końców pogrubione i pochylone) wersów bierze udział w konkursie.


Zasady natomiast są takie, że piszemy przez tydzień, to jest do przyszłego piątku, 04.07.2025 do godziny, o której wrzucę podsumowanie, ale nie wiem o której to będzie nawet w przybliżeniu.


Zwycięzcę wyłonię natomiast bardzo subiektywnie, bo – w związku z tym, że popełniłem ostatnio błąd taktyczny i poszedłem do pracy – wygra osoba która napisze wiersz o pracy. Jeśli takich osób będzie więcej niż jedna, wówczas wygra ta, która (w mojej ocenie) napisze o pracy bardziej (nie mam pojęcia co się pod tym kryterium kryje, za tydzień będę się nad tym zastanawiał). Jeśli natomiast nikt nie napisze o pracy, to i tak wygra ta osoba, która (w mojej ocenie) napisze o pracy bardziej. Innymi słowy: wygra ten, który (w mojej ocenie) napisze o pracy najbardziej. Werdykt postaram się uzasadnić.


Dziękuję za wypowiedź, zapraszam do zabawy, proszę się bawić dobrze.


#diproposta

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Decyzją szanownego kolegi @fonfi niniejszym otwieram LXXXI edycję bitew #nasonety !

Bezpośrednio pod spodem znaleźć możecie #diproposta , natomiast na końcu znajdują się zasady dotyczące wygranej


-------------


Tadeusz Boy-Żeleński

Zdarzenie prawdziwe


Siedząc żałośnie nad bakiem

Dumałem o życiu takiem:

Żeby to tak było można,

By każda chęć płocha, zdrożna

Była ode mnie odległa,

By myśl moja zawsze biegła

Ku zacności, ku dobremu

I służyła tylko jemu.

I wciąż bym się doskonalił,

Tak żeby mnie każdy chwalił.

Ale, jak to zwykle bywa,

Że krótko trwa chęć poczciwa,

Jakoś mi to potem przeszło

I, co gorsza, się obeszło.


-------------


Zasady wygranej: W piątek, 27 czerwca 2025, w okolicach wieczornych będę robić podsumowanie, a wygra utwór o największej liczbie wyrazów (tytuły nie będą brane pod uwagę). W przypadku remisu o wygranej zdecyduje kolejno większa liczba piorunów, a następnie to, który sonet został dodany wcześniej.


Jak zawsze: powodzenia!


#zafirewallem #tworczoscwlasna

938b7d6e-1efc-4c00-92b2-09f5c12d4a1e

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Ślepy los zadecydował dzisiaj o tym, że zostałem zwycięzcą zakończonej już edycji #nasonety, przez co mam teraz ogromną przyjemność otworzyć edycję kolejną. Edycję sygnowaną okrągłą liczbą LXXX (słownie: 80). W związku z tym, że nam się troszkę kalendarz sonetów rozjechał, a ja zdecydowanie nie będę miał czasu i możliwości na napisanie porządnego podsumowania w środku tygodnia, to pozwolę sobie wspomniany kalendarz wyprostować. Prostując go, dam Państwu również więcej czasu na napisanie swoich wytworów, bo na zgłoszenia czekał będę aż do piątku 19 czerwca.


Pomysł na wyłonienie zwycięzcy mam troszkę odważny albo nawet szalony. Na razie nie będę go zdradzał i napiszę tylko, że jeśli nie uda mi się go na czas (albo w ogóle) zrealizować, wtedy zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie rankingu popularności.


W tej edycji rymy dostarczy nam pan Antoni Słonimski. Niech - broń boże - nie zmyli Państwa ten prosty, żeby nie napisać banalny, tytuł: "Łódka". Bo dzieło, które Państwo za chwilę przeczytacie z banałem i prostotą nic wspólnego nie ma.


Łódka


Brzęk owadów, woń trawy, słońce mocno praży.

Wodę czystą, jak lustro, rozcina dziób łódki.

Fale lekkie mijają, jak przelotne smutki,

Jako żal z uśmiechnionej spływający twarzy.


Siła dłoni rytmicznie łódź chyżością darzy,

Jeszcze jeden ruch wiosła powolny a rzutki

I łódź sunie w tatarak, w modre niezabudki,

Gdzie się lekko kołysze wśród brzęczenia szklarzy.


Woda uczy mnie mrocznych tajemnic poznania,

Lotności - wiatr, co trzciny rozigrane słania,

Ciszy wielkiej zaś uczy mnie niebo ogromne.


Kwiaty modre, jak oczy, których nie zapomnę,

Pochylone i ciche, zwierzają mi skromne,

A bolesne - sekrety niezapominania.


Jeszcze szybkie przypomnienie zasad - jak zawsze: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry. Względnie wyspany, ale ze świeżą, ciepłą i czarną kawą spieszę podsumować to, co się działo w LXXIX edycji #nasonety


Sonet #diproposta zachęcał do wiosennej wycieczki w góry. Albo do pomyślenia o nich. Albo - w ostateczności - do sprawdzenia na Wikipedii co to w ogóle są "góry". Niestety, najwyraźniej pogoda popsuła szyki i przesunęła większości chęci i możliwości z dala od gór.


Swe myśli k'górom wznieśli jedynie:

@splash545 - Chopok bez tlenu (26)

@fonfi - Cieńgranie poranka (15)


Ku nie górom, ale przynajmniej w górę myśli swoje wzniósł @George_Stark popełniając kilka sztuk:


  • Prośba szczera, wynikająca z potrzeby serca, ale trochę jednak butna (15)

  • O przyszłości (8)

  • Po winku (11)

  • Wszëtkò płënie (14)


Zgodnie z zasadami, które określiłem tydzień temu - moralnym zwycięzcą zostaje @splash545 , który niczego nie będzie teraz musiał robić, a ja losowo - poprzez rzut monetą (<cicho szlocha myśląc o ilości zawodników w tej edycji>) -wybrałem spomiędzy dwóch pozostałych zawodników zwycięzcę, którym zostaje.... @fonfi !


Gratuluję, współczuję, łączę wyrazy (głównie pozytywne), powodzenia!


#zafirewallem

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Dziękuję. Bardzo mi pasowało pisanie pod narzucony temat, bo przynajmniej nie musiałem go wymyślać Zwycięstwo, choć w pewnej mierze losowe, przyjmuję z dumą i do końca dnia rozpocznę dla Państwa kolejną, LXXX edycję.

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że dzięki wylosowaniu mnie na ochotnika zostałem wybrany do rozpoczęcia LXXIX edycji #nasonety


Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.


Skoro Owcen przesunął budzik o kilka dni do przodu, to nie będę niczego skracał - czas zabawy trwa do końca kolejnego weekendu, a w poniedziałek (ale niekoniecznie przed południem) zostanie ogłoszony następny wskazywacz: najbardziej piorunowany sonet tym razem w nagrodę dostanie wyłącznie sławę i piorunki, a ochotnikiem zostanie losowo wybrana osoba z miejsc 2-4.


Autorem sonetu #diproposta jest Władysław Tarnowski i jego sonet z serii Sonety Tatrzańskie :


DROGA OD SIKLAWY ROZTOKĄ.


Tu — czy wpadła natura chwilą w obłąkanie?

Oberwanych skał sterczą z obu stron krawędzie,

We mchy, zioła, i puchy porosłe łabędzie!

Środkiem Białka roztacza zdrój między otchłanie.


Tu tłumem trzmielą sosny prastare, zgrzybiałe,

Inne nad pian grzywami leżą powalone,

Pnie strzaskane piorunem, rozdarte, stoczone,

Dalej ostre opoki — i ziół lasy całe...


Kto was tak rzucił głazy zwieszone po Sobie?...

Czy Kyklopy z gór pchnęły po nich srebrne piany?

Dalej! tą drogą cudów! świat zaczarowany!


Las paproci — kraina duchów śni się tobie!

Giną grzmoty Siklawy, cud po cudzie wstaje,

I oku pijanemu odpocząć nie daje!

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek spoko temat. Mam dosyć niewielkie doświadczenia w górach, tym lepiej! Bo nie będę musiał się za bardzo zastanawiać o czym napisać.

Zaloguj się aby komentować

Em, coś się stało i nie było mnie słychać, więc LXXVIII edycja #nasonety nieco mi się wydłużyła... No ale pora podsumować efekty Waszej pracy i zadecydować o zwycięzcy


Sonet #diproposta : https://www.hejto.pl/wpis/coz-mam-watpliwa-przyjemnosc-rozpoczecia-lxxviii-edycji-nasonety-diproposta-w-zw


Sonety #diriposta :


  • @George_Stark i Wieczne wczasy Marka Nowaka

  • @moll i Nie da się

  • @RogerThat i O Panie, to ty na mnie , Czarny biały, trochę żółty i Paszko, wróć

  • @adamszuba i Pieniądze biorą a nie zarybiają

  • @pingWIN i Dzień jak co dzień

  • @splash545 i Różana zagadka

  • @fonfi i Oda do płyty chodnikowej

  • @Piechur i #polityka.


Zgodnie z przyjętymi zasadami te osoby są wykluczone z wygranej w tejże edycji, co zawęża listę poszkodowanych do następujących osób: @KatieWee , @Wrzoo , @Statyczny_Stefek oraz @moderacja_sie_nie_myje3


W wyniku losowania, co do którego uczciwości nikt nie powinien mieć pretensji, zwycięzcą okazuje się @Statyczny_Stefek - gratulacje!


Nagród dodatkowych nie przewidziano, za to z chęcią, znaczy się przykrością, przyjmę na siebie wszystkie kary, które wymyślicie za to opóźnienie


Dziękuję za uwagę!

#podsumowanienasonety #zafirewallem

#owcacontent

@bojowonastawionaowca dziękujemy Panie Owcen

No i gratulacje/wyrazy współczucia dla @Statyczny_Stefek. Czekamy teraz na otwarcie LXXIX edycji.

@bojowonastawionaowca specjalnie dla Ciebie mały wiersz:


Owcen

Owcen

Pchasz się w gips


@fonfi @moderacja_sie_nie_myje3 @RogerThat @splash545 @pingWIN

Dzisiaj możecie spać spokojnie, edycja wystartuje jutro ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Zaloguj się aby komentować

Pieniądze biorą a nie zarybiają


Gdy bez kwitnąć zaczyna serce się raduje.

Gdy na lince przypięta już duża przynęta:

Czy guma czy wobler albo rybka śnięta,

Zew wody i ryby wędkarz wnet poczuje.


Kiedy słońce mocniej świeci i wiaterek się snuje,

Kiedy zaczyna już pachnieć mocniej wodna mięta,

Gdy w wiadrze karpiarza zatęchła zanęta,

Spinningisty głowę szczupak dominuje.


Od grudnia biedak czekał. Zimowymi czasy

Łowić przecież nie mógł rybek dużej masy,

Bo szczupak okres ochronny miał. Cholerny.


Na nic jednak przynęty rozmaitej masy.

Rybek w wodzie nie ma. Mimo wielkiej kasy

PZW nie zarybia i efekt jest mierny.


#diproposta #nasonety #zafirewallem #wedkowanie #ryby

Zaloguj się aby komentować

Cóż, mam wątpliwą przyjemność rozpoczęcia LXXVIII edycji #nasonety .


#diproposta : W związku z tym, że na poezji się nie znam, to sięgnąłem w najlepsze źródło poezji i o to co mi wyszło:


Utwór ma potoczny tytuł "Odra-żająca podróż w dół rzeki", zaś autorką jest @UmytaPacha


Gdzie ptactwo się lęgnie, gdzie wicher leśny duje,

Gdzie rzeczny nurt mości się w skalnych zakrętach,

Tam w jego porywach bezwiednie pląsa śnięta

Rybka - a zań się proch złotych łusek snuje.


Marzeń już nie spełni, nic nie podaruje

Z innymi szczątkami w rybim Styksie zmięta.

Łka w sierpniowym słońcu Nowa Sól przejęta

I Głogów utrapion czapki z głów zdejmuje.


Cóżże my możemy - ziemi tej pariasy!

Krzyczymy o pomoc hen w otchłanie prasy,

A świat Wielkich Panów pozostaje bierny...


Niech "wieczne odpocznienie" wyszumią Ci lasy,

Niech kondukt żałobny pociągną matiasy,

A ciało utuli do snu Bałtyk obszerny.


Zasady: żeby się na Was odegrać, urządzę losowanie spośród wszystkich użytkowników LXXVII edycji, którzy w ciągu minionego tygodnia opublikowali swoje sonety, ale w tej edycji napiszą najmniejszą liczbę sonetów (startujemy od liczby 0) - na ten moment mamy 11 uczestników w rywalizacji zgodnie z listą


Termin: do 30.05, godzina 16:00


#zafirewallem


#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

"Cóż, mam wątpliwą przyjemność"

"wątpliwą przyjemność"

ale jednak

"przyjemność"

@bojowonastawionaowca Nie ściemniaj czarna owco niewyżyta

Zaloguj się aby komentować

Mam zaszczyt rozpocząć LXXVII edycję zabawy #nasonety . Edycja ta będzie nosić nazwę PING-PONG i jak sama nazwa wskazuje będzie polegać na odbijaniu piłeczki.


Co to konkretnie oznacza? Już śpieszę z odpowiedzią! Rymujemy klasycznie do podanego niżej utworu, jednak tematem wiersza ma być konkretna osoba, a że pozwolę sobie na rozpoczęcie zabawy, to początkowo będzie to @moll .

Teraz każdy chętny ma za zadanie tworzyć sonety związane z @moll . Może być to sonet stricte o niej lub o tym czym się zajmuje np. gotowanie, czytanie, hodowla jaszczurki w foliaku (sonety mają być sympatyczne i zabawne). Natomiast zadaniem @moll jest odbicie piłeczki i napisanie sonetu na temat innego kawiarenkowicza, wtedy tematyka sonetów skupi się na osobie wybranej przez nią. Jeśli jednak @moll zdecyduje się nie napisać sonetu o kimś innym, trudno... po prostu wygra tę edycję! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ostatnia osoba, która nie zdąży bądź nie będzie chciała odbić piłeczki do kolejnego gracza - wygrywa! 

Mam nadzieję, że zasady są zrozumiałe. Życzę dobrej zabawy.


* proszę o wybieranie w miarę aktywnych kawiarenkowiczów - soneciarzy, żeby była szansa na odbicie piłeczki


A to #diproposta od mojego ulubionego poety, który ma zawsze dobry Staff do zabawy nasonety:


Pokusa


W dłoni masz różę, w włosach perły winogrona,

A usta purpurowe, wilgotne od wina.

Na mchy mnie wabisz, naga wśród lasu dziewczyna,

Żądnie wyciągasz ku mnie tęskliwe ramiona.


Pręży cię nadmiar pragnień, luk twych biódr przegina,

Uwypukla dwa śnieżne wzgórza twego łona,

Na których, jak całowań pamięć zróżowiona

Zdwojony pąk różany usta me zaklina.


Czyś ty łaska, czy zguba, zbawienie czy zdrada,

Nie wiem. Wiem jeno: rozkosz w ramiona mi pada.

Ponęty moc i groźby czar ku tobie prze mię.


Dreszcz najsłodszy, że pragnę i razem się boję!

Bo ileż upojniejsze są mi róże twoje,

Że całując je nie wiem, czy w nich wąż nie drzemie


#zafirewallem

f62196d7-2a58-4d26-915c-ea724dfdc318

@RogerThat może tak, może nie, ale nie rozpedzalbym się z wyborem tego jegomościa na cel, bo znając życie pewnie będzie wolał wkleić losowy sonet i rozpocząć kolejną edycję niż samemu coś skrobnąć. Jeszcze jak sam będzie tematem sonetów przez całą edycję to będzie tylko łechtać jego próżność, więc mam wątpliwości.

Zaloguj się aby komentować

Tak więc tak. Mam nadzieję, że nikt nie oczekiwał na rozpoczęcie LXXVI edycji (dzięki @fonfi za policzenie) (słownie - siedemdziesiąta szósta - matko bosko, ale to daleko zaszło) #nasonety jakoś specjalnie, bo mi rzekomo głupio za kazanie wam tyle czekać. Rzekomo, gdyż wcale nie jest mi głupio. Jakby co, to jadłem pierogi i szukałem jakiegoś sonetu Gałczyńskiego, bo przyjaciółka ostatnio podesłała mi coś jego, ale wyszukiwarka to guano, a ja jestem stary, dlatego sięgam do niezawodnego Petrarci. Gość co pisał w XIV wieku to ja nawet nie.

A z drugiej strony mam nadzieję, że każdy czekał na nową #diproposta, bo fajnie jest na coś czekać. Inaczej to już tylko śmierć.


Zatem nie rozpędzając się z tą śmiercią, bo akurat mi z nią nie po drodze w tym tygodniu, zaszczytnie otwieram naszą zabawę, kolejną już edycję, utworem wyżej wymienionego


Sonet 56


Obietnicami wabiąc jak najmilej,

Miłość w więzienne wtrąciła mię siatki,

Laurze oddając klucz od mojej klatki

Gdyż się oboje na mnie wprzód zmówili.


Ta znów z umysłu raz mi drzwi odchyli,

A ja — któż zechce wiarę dać tej rzadkiej

Cnocie? — mam jednak w niebie na to świadki

Żem być swobodnym nie chciał ani chwili.


I dobrowolny więzień, z twarzą smętną,

Dalej w kajdanach krok niepewny stawię,

Na czole bladem serca mając piętno.


A tak w tej ciężkiej widząc mię przeprawie

Rzekłbyś: — Jeżeli wzrok mię mój nie łudzi,

Ten jest najbliższym śmierci z wszystkich ludzi! —


Zasady? A po co komu zasady. Jestem anarchistą, niech żyje wolność. No ale jeśli ktoś potrzebuje jakichś ram, to proszę ułożyć wiersz, którego końcówki wersów będą się rymować z pogrubionymi słowami z powyższego. Ktoś powie, że słowa nie powinny się powtarzać. Słowa "powinny" nie ma w moim słowniku - jak ułożysz wiersz z końcówkami wersów dokładnie jak w powyższym, zwycięstwo masz w kieszeni. To by mi ułatwiło, bo inaczej będę musiał wymyślić jakieś kryterium.


Anyway, zapraszam do zabawy, ogłoszenie wyników w piątek bardzo późnym wieczorem albo nawet w sobotę, zobaczę, jak się zakręcę. Zgodnie z memesem - nie próbuj, tylko pisz.


#zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

570ecba7-f49c-4ced-8e0f-d17a588f0ea8

(słownie - siedemdziesiąta szósta - matko bosko, ale to daleko zaszło)


Je też jestem - i teraz sam nie wiem: bardziej zdziwiony czy uradowany.

Zaloguj się aby komentować

Ignorantia iuris nocet.


Jak widać, nie tylko nieznajomość prawa szkodzi, ale jego niezrozumienie również. Gdybym wiedział, że te pioruny będą sumowane, to sam bym tę papaję zjadł, a nie się nią z Wami dzielił w tym ostatnim wytworze w edycji LXXIII.


No ale trudno: dura lex, sed lex w końcu.


***


Czyli to mnie przypadł ten zaszczyt i niewątpliwa przyjemność otwarcia (a, jeśli dożyję, to jeszcze niewątpliwsza przyjemność zamknięcia) kolejnej, LXXIV edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem. No to otwieram.


Ponieważ to zwycięstwo kompletnie mnie zaskoczyło, zupełnie nie jestem przygotowany i zadam pierwszy tekst, który przyszedł mi do głowy, więc sięgniemy sobie do ballady pana Adama Mickiewicza i zajmiemy się jednym z najbardziej marszowo-rytmicznych tekstów jakie znam, a będzie to fragment ballady Alpuhara stanowiącej fragment Konrada Wallenroda. Całość tekstów można zaleźć pod linkami w tytułach, piękne wykonanie w pięknej oprawie muzycznej można zaleźć tutaj lub w wersji na żywo tutaj, w tej wersji na żywo okraszone dodatkowo interpretacją kolegi pana Andrzeja Stasiuka, gdyby kogoś któraś z tych rzeczy interesowała. Rzeczony natomiast fragment, którym się w tej edycji zajmiemy zamieszczam poniżej:


Adam Mickiewicz

Alpuhara

(fragment)


Już w gruzach leżą Maurów posady,

Naród ich dźwiga żelaza;

Bronią się jeszcze twierdze Grenady,

Ale w Grenadzie zaraza.


Broni się jeszcze z wież Alpuhary

Almanzor z garstką rycerzy.

Hiszpan pod miastem zatknął sztandary,

Jutro do szturmu uderzy.


O wschodzie słońca ryknęły spiże,

Rwą się okopy, mur wali;

Już z minaretów błysnęły krzyże,

Hiszpanie zamku dostali.


Jeden Almanzor, widząc swe roty

Zbite w upornej obronie,

Przerznął się między szable i groty,

Uciekł i zmylił pogonie.


***


Tam wyżej jest szesnaście wersów, a jest ich tyle dlatego, że przy układzie rymów ABAB czternastowersowy utwór ciężko żeby się dobrze rymował, a ja, będąc łaskawym, do konkursu dopuszczam tak utwory di risposta dwunastowersowe jak i szesnastowersowe – jak kto woli albo jak się komu chce.


***


Ponieważ to zwycięstwo kompletnie mnie zaskoczyło, zupełnie nie jestem przygotowany i nie mam pojęcia jakie zasady oceniania będą obowiązywać za tydzień, kiedy to przyjdzie mi wyłonić zwycięzcę, wiem za to jedno, a wiem, że na czas tej LXXIV edycji decyzją organizatora stara rzymska zasada lex retro non agit zostaje uchylona.


***


Dziękuję.


Proszę się dobrze bawić.


***


Aha. I tag #diproposta , bo później na mnie krzyczą.

Zaloguj się aby komentować

Z racji przekonującego zwycięstwa mam zaszczyt otworzyć LXXIII edycję naszej zabawy na sonety


Już było tyle edycji, że nie chciałbym zrobić gafy i wrzucić sonetu #diproposta który już się pojawił więc zmuszony jestem sięgnąć do twórczości mniej znanych ale nie mniej wybitnych poetów. Tym razem wygrzebałem coś na sportowo z najbardziej doniosłych wydarzeń w historii, autorstwa świętej pamięci @moderacja_sie_nie_myje [*].


Wielki Endrju


Łapie murzyn się za jaja

Czy na pewno to po ciosie ?

sądząc po piskliwym głosie

nowe głoski tak przyswaja


Drze swe mordy czarna zgraja

punkt odjęty po bełkocie

w ringu głośno ktoś chichocze

to nasz Andrzej, żadna faja


przegra, wygra - bez różnicy

cel już prawie osiągnięty

smoluch trafi do kostnicy


lecz ten sędzia, gad przeklęty

macha ręką, cośtam krzyczy

koniec walki, smoluch jęczy


Kryteria oceniania i wyboru zwycięzcy są znane i jawne - kto zbierze więcej piorunków ten wygra


Niestety nie pamiętam ile jest czasu na napisanie sonetu ale chyba to był tydzień od teraz.


Zapraszam serdecznie do zabawy.


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

#nasonety


Dzień dobry, cześć i czołem. Każdego z Was witam w LXXII Edycji Najlepszej Zabawy Pod Słońcem Na Sonety!


W tym tygodniu dość niespodziewanie wróciła zima, zimno, ciemności i przykrości. A skoro zimno i ciemności, to strachy. I z racji strachów mam dla Was Jana Kasprowicza. I jego duby. Smalone. Ot, taka #diproposta .


Jan Kasprowicz

VI ("Co?... naprawdę?... Eh! smalone duby!...")


"Co?... naprawdę?... Eh! smalone duby!..."

"Jako żywo! wiecie, że nie kłamię:

Jak mgła siny stał przy samej bramie -

Widać nie ma spokoju duch Kuby.


Albo wtenczas, gdym z Bartkowej huby

Wracał do dom - święte krzyża znamię! -

Ten pies czarny!... te dwa węgle w jamie!

Panie! chroń mnie od powtórnej próby!"


I tak gwarzą, a deszcz w okna bije,

Drzwi coś skrzypią, słychać szczęk łańcuchów.

Wicher jęczy, pies w podwórku wyje.


Na kominku resztki ognia gasną,

Północ wciska się w izdebkę ciasną,

Strach przejmuje w tę godzinę duchów...




A że kryteria wygranej pozostaną nieznane do finału, to uprzedzę Was tylko — warto się postarać ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)


#zafirewallem #poezja

9c17dbdb-1467-4592-be7d-2e6cb3ce1e09
Wrzoo userbar

@Wrzoo jeśli w końcu czas przyjdzie

by pleść duby smalone

nigdy nie wierz głupocie

bo co autor widzi, a patrzy, a nie chce

no coś tam wiersz napisze, połechce

nic chyba dobrego z tego nie wyjdzie

konkluzja, sprawdzone:

pewnie lepiej niż w bagnie

kąpać się w błocie

Zaloguj się aby komentować