Wczoraj się dowiedziałem, że kolega o którego miałem się nie martwić (przed rozstaniem) to już nie kolega...
Rozjebany łeb od nowa.
ttps://youtu.be/t_Rlh_jhE34?si=8iRsUs6Ah6Aw14Z0
#zwiazki #depresja #zalesie
Wczoraj się dowiedziałem, że kolega o którego miałem się nie martwić (przed rozstaniem) to już nie kolega...
Rozjebany łeb od nowa.
ttps://youtu.be/t_Rlh_jhE34?si=8iRsUs6Ah6Aw14Z0
#zwiazki #depresja #zalesie
Pamiętaj, że zdrada świadczy źle o niej, nie o Tobie, nie pozwól żeby to obniżyło Twoje poczucie własnej wartości. Miałeś tego pecha, że po prostu trafiłeś na durną babę - na przyszłość będziesz wiedział, jakiego typu lasek się wystrzegać. A teraz głowa do góry, zajmij się sobą, swoim hobby i przyjaciółmi i pamiętaj, że nie wszystkie laski to k***y
Zaloguj się aby komentować
Anony, przepraszam k***a, ale nie daję sobie rady i się boję, bo prawdopodobnie zostałem wystawiony przez osobę, której zaufałem.
Napożyczałem na przełomie ostatniego miesiąca od c⁎⁎ja kasy (1800 złociszy) swojemu znajomemu, który obiecuje od prawie 2 tygodni, że odda to, bo sprzedał mieszkanie i czeka tylko za otrzymaniem pieniędzy od notariusz. Jednak czekać dłużej naprawdę nie mogę, bo dzisiaj mam termin zapłaty czynszu (880 zł), a nie mam nawet grosza przy duszy.
Założyłem z tego względu #zbiorka #zrzutka , bo niestety innej opcji nie mam. Może do wieczora jeszcze otrzymam przelew od niego, ale coś nie jestem dobrej myśli. Pytałem się nawet swojego przyszłego szefa o możliwość pożyczki, bo nie chciałem znowu żebrać. Chciałem mu to odpracować po podpisaniu umowy, ale niestety nie był w stanie pomóc.
Nie martwiłbym się o czynsz, gdybym mieszkał tu ciut dłużej niż miesiąc, bo w ostateczności odjebałbym w tym miesiącu ruch w stylu Tomka Chicka, który pewno ktoś mi tu poleci, ale nie chcę sobie psuć reputacji z właścicielką na tak wczesnym etapie mieszkania tutaj, a najlepiej to mieć je dobre na każdym etapie umowy.
Zwracam się do Was o pomoc, bo już nie raz mimo przesadnej ilości żebrackich postów pomagaliście mi, a już naprawdę nie mam kogo prosić...
Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/s2p38z
#przegryw #depresja #pomocy #pomagajzhejto #pomoc #poznan #mieszkanie #bezrobocie #ratunku #hejtoefekt

Dobra, bo wczoraj nie napisałem nic do tematu na koniec.
O godzinie 17:34 rozmawiałem z właścicielką lokalu, gdzie przedstawiłem jej swoją sytuację i uzgodniłem, że zapłacę tyle, ile mam a potem dopłacę, czyli 621 zł, które w tym momencie było na zbiórce. Nie zamykam jej, bo i tak się kończy dzisiaj. Może uzbieram do końca i zapłacę resztę od razu, a może będę musiał czekać za socjalem.
Dla wszystkich, co chcą napisać, żeby żebrak wypierdalał do roboty napiszę wprost. Mimo iż wczoraj spytałem się przyszłego szefa o pożyczkę, ten chce kontynuować współpracę i wczoraj dzwonił jeszcze po wszystkim z 2 albo 3 razy, gdzie deklarował, iż prawdopodobnie w nadchodzącym tygodniu bym miał okres próbny z nim i współpracę bym zaczął pod koniec miesiąca, jakbym dał radę, a nawet poprosił o link do zbiórki.
Zaloguj się aby komentować

ZUS w Toruniu zażądał, by chory na depresję pan Paweł oddał 7,5 tys. zł zasiłku chorobowego. Dlaczego? Bo przyłapał muzyka na grzechu ciężkim: będąc na L4 pomagał jako akustyk na festynie parafialnym, a wcześniej zagrał na koncercie pożegnalnym swojej kapeli. Sąd stanął po stronie...
Ehh podobają mi się dwie dziewczyny, ale obydwie poza moim zasięgiem
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tak się czuję będąc ze swoją kobietą. dosłownie 99% kobiet jakie mijam i spotykam są chudsze i zgrabniejsze. Ja już nie wiem co mam robić. Załamka totalna. Jest odrobinę chudsza od tej z video, ale nadal przy mnie wyrzeźbionym to wyglądamy razem jak krykatura pary. I znowu na noc psychika rozjebana ehhhhh. Jak widzę wszelkich skinny fatów czy grubasów z chudymi partnerkami, to mam ochotę się zapierdolić.
Czy naprawdę jest mi pisana samotność, albo związek z kobietą z poważną nadwagą? Nie wybaczę sobie jak sobie rozjebałem życie odrzucając przez X lat tyle fajnych kobiet. Byłem debilem
#samotnosc #zwiazki #depresja #dieta #tinder

Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=c0rUs2SGO_Y
#serialexperimentslain #animacja #anime #depresja #przegryw
Zaloguj się aby komentować
#anonimowehejtowyznania
Nie macie czasami tak, że mimo pełnego domu czujecie się samotni? Jest żona, dwójka fajnych dzieciaków, dom prawie bez kredytu, jakaś działalność (chociaż ostatnio słabo idzie i chyba trzeba będzie ruszyć się na etat). Powinienem być szczęśliwy, a nie mam z kim pogadać, jest mi jakoś tak źle, po głowie kołatają się dziwne myśli, w nocy budzę się po koszmarach i nie śpię już do końca.
4 miechy temu zacząłem chodzić do psychiatry, biorę antydepresanty, ale nie pomagają. Poprzednie proszki odstawione, bo bym tylko spał i libido spadło do zera.
Nie mam nawet komu powiedzieć, że momentami dostaję ataków paniki, że jestem bliski utraty przytomności, coś jak u głównego bohatera z Rodziny Soprano. Klasycznie poczucie własnej wartości spadło do dna i się jeszcze w mule zakopało. Żona niby spoko, ale widzę, że zajęta głównie kosmetyczką, planowaniem wyjazdów i aferkami w robocie, jak to w biurze.W każdej wolnej chwili, ucieka do koleżanek. Nawet się nie dziwię, bo niepełnosprawne dziecko wysysa energię i trzeba jakoś odreagować.
Paru bliskich kumpli mam, ale oni też zalatani, a kiedy już nawet z nimi mam kontakt, to jakoś nie umiem się otworzyć. Spotykamy się żeby pożartować, a nie odstawiać jakieś dramy.
I to ciśnienie. Wydaje mi się, że kłopot się zaczął, kiedy mój mały biznesik przestał być dochodowy. Faceta, tym bardziej wychowanego w tradycji, że to on ma utrzymać rodzinę, taka sytuacja bardzo rozwala.
#depresja #samotnosc #kurwamac #anonimowehejtowyznania
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65bd437dcf4ac0227e44dd18
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
Buddy: Myślę,że jestem w stanie Cię zrozumieć. Sam przecież pracuje za niemal minimalna,a moja kobieta wnosi do domowego budżetu 2xtyle. Zawodu jakiegoś szczególnego nie mam,po prostu pracuje dość ciężko z miesiąca na miesiąc, bez większego celu,bez ambicji i z obawą,bo zbliżam się powoli do 40..
Zaakceptował: HannibalLecter
Zaloguj się aby komentować
Badania przeprowadzone w stanie USA dowodzi, iż marihuana ma duży związek z depresją. Około 20 procent ludności zmaga się z chorobą zwaną depresją. Ponad od 16 do 20 osób na 100 zapada w tą horobę...https://gazetakonopna.com/jaki-zwiazek-ma-marihuana-z-depresja/
gazetakonopna #badania #usa #marihuana #procent #depresja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Sytuacja kolegi z pracy. Tak wyglądają wypłaty #zus na chorobowym. Do tego #depresja mocno. Aż mi się ode chciało iść na psychiatryczne...
#pracbaza #praca #polska #zdrowie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#fafasiezaburza #depresja #psychologia #psychiatria #iinnetakietakie #wyznania
TLDR: Czy to co ja przeżywam, muszą przeżywać inni?
27.
Jako że druga część wpisu o moim stanie psychotycznym rodzi się w bólach, a serce wyrywa się do pisania to zaimprowizuje coś spontanicznego bez ładu i składu. Głównie pod wpływem ostatnich wydarzeń.
Rozmawiam z wieloma ludźmi, lecz przede wszystkim ich słucham. O zaniedbaniach, o alkoholizmie, miłości, bólu, strachu, rozpaczy. Cenię wysoko to, że ktoś uważa mnie za osobę godną zaufania by móc podzielić się swoim kawałkiem rzeczywistości. Może jestem, może nie jestem, nie mi to oceniać. Problem w tym, że czuję się niejednokrotnie jakbym dostawała cegłowką w łeb po takiej serii wyznań. Żyje w dysonansie, bo wiem, że muszą istnieć osoby wysłuchujące, przynoszące ulgę, ściągające na ziemię. Rozumiem swoją rolę w społeczeństwie i staram się ją spełniać na tyle dobrze ile się da w stosunku do bliskich, ale niejednokrotnie przygniata mnie to, że jak ja zaczynam się wyrażać, mówić o sobie to kończy się zazwyczaj poczuciem winy, że tak pozwalam sobie zalewać swoimi emocjami innych.
Przeczytałam siostrze jeden wpis, w ramach próby ujawnienia się, wpuszczenia do swojego świata. Ten który wybrałam był o przemocy w domu, temat bliski tak samo mi, jak i mojej siostrze. Skończyło się histerią z jej strony i powtarzaniem jak w mantrze: Ja nie wiedziałam, Ty zawsze byłaś takim szczęśliwym dzieckiem, ja nie wiedziałam....
Ja w tamtym momencie też nie wiedziałam co zrobić. Przytuliłam ją, tak trochę bo czułam że powinnam, a trochę bo nie wiedziałam jak mogę jej ulżyć. Czułam się winna, że tak uderzyłam. Ale czy powinnam? Już sama nie wiem. Czy to znak budowania nowego, prawdziwszego obrazu siebie, czy jednak oznaka że nadal powinnam kryć się ze sobą tak jak do tej pory i zostać wciąż tym mityczny "Szczęśliwym Dziecieckiem"?
Zresztą z Wami też tak mam moi dzielni czytelnicy, jeżeli to co pisze to za dużo, zbyt otwarcie, to proszę, dajcie mi o tym znać. Czasem nie umiem wypośrodkować.

Musisz o tym rozmawiac, bedzie bolec. Reakcja siostry tylko pokazoje ze cie kocha, i tez ze zamykanie sie w sobie nigdy nie jest dobra odpowiedzia. Niech sie wyplacze, wykrzyczy, moze nawet w sciane zajbeac jesli jej to pomoze. Nie chodzi o to zeby ja co week-end zalewac negatywnymi i smutnymi wyznaniami lecz po prostu nie udawac kogos kim nie jestes.
“Poza trudnością komunikowania się jako my sami, istnieje jeszcze wyzwanie w postaci bycia sobą”. Virginia Woolf.
Wyrzuć z siebie ile tylko potrzebujesz, to pomaga, wiem po sobie. Idziesz w dobrą stronę, oby tak dalej. A niektórzy uciekają od swoich emocji, ale nic dobrego z tego nie wyniknie.
Reakcja Twojej siostry jest normalna. Nie każdy jest akurat w takim momencie w życiu, że chce i potrafi rozliczać się ze swoją przeszłością. Pisałem Ci już kiedyś jakie sam miałem reakcje na próbę rozmowy na cięższe tematy.
Ale właśnie po to masz nas, my wytrzymamy nic się nie bój.
W tym momencie masz stałe grono czytelników, którzy są tu bo wiedzą co dostaną w Twoich wpisach. Chcemy Cię wesprzeć, czasem też siebie nawzajem w komentarzach, bo większość z nas tu przeszła mniej lub więcej. I cóż, jeśli choć trochę możemy Ci ulżyć tym, że ma kto przeczytać o tym co przechodzisz lub przeszłaś, lub możemy wesprzeć Cię dobrym słowem to też jest to dla nas dobre
@Fafalala Nie wiem czy to stosowne napisać co napiszę, ale czasami jak widzę dziewuchy z mojej bandy, to mi się przypomina co przeszłaś i cieszę się, że sobie radzisz i że masz robotę w której pomagasz ludziom.
Nie mam córki, ale jest trochę dziewczynek w naszej grupie rodziców, w wolnych chwilach rzucam w nie cukierkami i kopiemy się po tyłkach. Cóż mogę powiedzieć, lubię dzieciaki.
Zaloguj się aby komentować

Wiedzieliście, że popularność Starcrafta w Korei wzięła się z ich nienawiści do Japonii i braku konsol w tym kraju?
Bardzo cenię materiały Marka, ale nie trzeba go znać, żeby mieć przyjemność z tego materiału.
Jest też dobre tłumaczenie na polski (napisy).
#koreapoludniowa #depresja...
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio mam jakieś stany obnizonego samopoczucia. #depresja
Co robic? Pytam serio
Depresja to u specjalisty. Na obniżony nastrój to już od ciebie zależy. Dla jednych to będzie spędzenie czasu z innymi ludźmi, aktywność fizyczna, narkotyki albo jeszcze coś innego.
Hmm, zawsze można wszystko na raz :)
PS. Z tymi narkotykami to żart. Narkotyki powinno się brać tylko przy dobrym nastroju.
Zaloguj się aby komentować
Aktualnie? Moim celem jest Defqon1. W tym roku chyba się nie uda bo wydatki pewne. Ale jeszcze nie wiem. Planuję na czterdziestkę na 100% być więc mam jeszcze trochę (36 wkrótce) czasu.
Byle do wolnego - pogoda będzie, jeszcze tylko jutro i mam nadzieję na fajną górkę. Od pandemii zacząłem bardziej po górkach chodzić i być na szczycie to jest tak za⁎⁎⁎⁎ste uczucie, że cały ten okres pracy, sprzątania, gotowania, rutyny - nie ma znaczenia.
Mam też cel by kupić sobie stare, kanciaste Volvo. Ale najpierw by trzeba zrobić garaż. A jak garaż to od razu dach może... Życia mi nie starczy
Cele są większe i mniejsze, bliższe i dalsze. Interesuje się astronomią, te wszystkie odległości, pustka, ilość galaktyk - przerażające to jest. A jednocześnie nie wierzę w Boga. Mimo to uważam, że życie jest za⁎⁎⁎⁎ste.
Zaraz sobie włączę coś do gotowania, zrobię burgery i szczęście samo przyjdzie. Ciesz się małymi rzeczami
PS Lema warto przeczytać jak @DiscoKhan wspomniał. Wczoraj mi przyszedł Niezwyciężony w twardej okładce. Zabiorę się w weekend za to. Czytałem kilka razy, ale to w końcu mój egzemplarz w moim domu. Za⁎⁎⁎⁎ste uczucie - mieć coś swojego. Dla mnie to taka nostalgia za dzieciństwem. Może coś z dawnych lat wspomnij? Ale to chyba po 30ce takie myśli
To ja tak:
-przejść po raz kolejny Wiedźmina
-wygrzać jak najwięcej d⁎⁎e w Tajlandi/Portugalii/Sycylii (ale jestem otwarty na inne propozycje)
-wino! Dużo wina!
-odwiedzić Japonię
-napisać ten j⁎⁎⁎ny skrypt do Excela, żeby można było zautomatyzować proces wysyłania faktur.
Aaaa no i dzieci.
Tak jeszcze zaraz dojdą gówniaki.
@Saint celem życia jest doświadczyć życia. Jeśli chcesz poznać czym jest dobro musisz też poznać jego przeciwieństwo. Myślę że jesteśmy tutaj żeby doznawać tego wszystkiego. Przyjaźni, miłości, inspiracji, cierpienia, nienawisci, znurzenia i wszystkich innych doznań. Bo kiedy chcesz dowiedzieć się czy ogień parzy, nie zrozumiesz czym jest oparzenie do momentu aż sam się nie oparzysz. Bo słowa to tylko słowa a myśli to tylko myśli. Wrażenia to najczystsza forma poznania. A więc poznajemy czym jest życie doznając życia.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować