Kontynuując zeszłoroczny projekt nadrabiania klasyki literatury, tym razem zabrałam się za "Faraona" Bolesława Prusa. Wybór padł na to dzieło głównie dlatego, że któregoś razu w hotelu widzieliśmy z Owczarkiem początek jego ekranizacji z 1966. Od tamtej pory nieustannie chodził mi po głowie.
"Faraon" jest powieścią wielopłaszczyznową. Przede wszystkim opowiada o przygotowywaniu się do objęcia tronu przez młodego księcia, Ramzesa XIII, o jego planach reform i chęci podporządkowania sobie kapłanów. Z drugiej strony jest to też powieść próbująca przedstawić czytelnikowi realia starożytnego Egiptu (na tyle, na ile Prus był w stanie, biorąc pod uwagę ówczesny stan wiedzy). Mamy też fragmenty ewidentnie wychowawcze, ale też tajemnice, miejscami magię — jest więc trochę elementów sensacyjnych.
Prus, naturalnie, popełnił trochę błędów. W końcu stan wiedzy dotyczącej starożytnego Egiptu z końcówki XIX był inny niż obecnie. Niemniej, nie zmienia to odbioru powieści.
Miejscami "Faraona" czyta się mozolnie. Musimy przebrnąć przez długie opisy budowli i rytuałów pogrzebowych. Inne zaś fragmenty (na przykład podróż młodego księcia przez nomy, czyli prowincje Egiptu) nie mają zbyt wielkiego znaczenia dla fabuły, jakby Prus zmienił koncepcję po ich napisaniu. Kulminacja odbywa się w zasadzie w ostatnich trzech rozdziałach, dlatego do ich nadejścia akcja rozgrywa się powoli i czekamy, aż coś się wydarzy.
Ciekawostką jest to, że powieść, mimo że publikowana we fragmentach w "Tygodniku ilustrowanym", do redakcji trafiła w całości (w przeciwieństwie do "Lalki", która również ukazywała się we fragmentach, ale była pisana przez Prusa na bieżąco).
@Wrzoo Przeczytalem to kilka lat temu i no podobalo mi sie. Sienkiewicz to nie jest ale jak na egzotyczna przygodowke napisana przez kogos kto nigdy nie byl w Egipcie to daje rade.
Polecam film na podstawie tej książki - solidna produkcja, świetne aktorstwo, oprawa muzyczna/pieśni robią mega klimat. Obecnie w rodzimej kinematografii nie ma żadnych szans żeby takie widowisko zobaczyć. Takich filmów się po prostu nie robi już.
Prószyński i S-ka wznowi zbiór powieść duetu Stephena i Owena Kingów. "Śpiące królewny" w księgarniach od 10 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 736 stron, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
W przyszłości tak realistycznej i bliskiej, że mogłaby być współczesnością, coś dziwnego dzieje się z kobietami, które zasypiają: szczelnie owija je zwiewna substancja przypominająca kokon. Gdy ktoś je budzi, gdy obrastający je materiał zostaje naruszony bądź zerwany, uśpione kobiety wpadają w dziką furię i stają się szaleńczo agresywne; śpiąc, przenoszą się do innego świata − świata, w którym panuje harmonia, a konflikty są rzadkością. Tajemnicza Evie jest jednak odporna na błogosławieństwo, bądź klątwę, niezwykłej śpiączki.
Czy jest medyczną anomalią, którą należy przebadać? A może demonem, którego trzeba zabić? Porzuceni mężczyźni, zdani na siebie i swoje coraz bardziej prymitywne odruchy, dzielą się na wrogie frakcje, niektórzy pragną zabić Evie, inni ją ocalić. Część wykorzystuje panujący chaos, by zemścić się na starych bądź nowych wrogach. W świecie nagle opanowanym przez mężczyzn wszyscy uciekają się do przemocy.
Osadzona w małym mieście w Appalachach, gdzie największym pracodawcą jest więzienie kobiece, powieść „Śpiące królewny” to dająca do myślenia, nadzwyczajnie wciągająca historia, która dziś wydaje się szczególnie aktualna.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo MAG ujawnia okładkę drugiego tomu trylogii Cień Lewiatana. "Kropla zepsucia" Roberta Jacksona Bennetta w księgarniach od 25 marca 2026 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Dlaczego przesłuchałem audiobooka powieści, którą skończyłem czytać parę dni temu?
Dużo dobrego słyszałem o tej superprodukcji, dlatego postanowiłem spróbować. Tylko że mam „mały” problem z audiobookami: bardzo łatwo odpływam myślami i przestaję słuchać, więc potem muszę się cofać, więc mała z tego przyjemność. Uznałem, że warto w takim razie przesłuchać coś, co już znam, dlatego padło na „Niezwyciężonego”.
No i przy słuchaniu pojawił się drugi problem: bardzo dobrze mi się zasypia przy audiobooku. xD
Kończąc ten przydługi wstęp, chciałbym zaznaczyć, że oceniam jedynie realizację nagrania.
Czytała Krystyna Czubówna. Chyba nie muszę już pisać nic więcej?
Jej głos towarzyszy mi, odkąd tylko pamiętam. Głównie za sprawą mojej babci, która uwielbia programy przyrodnicze z nią jako narratorką. Więc sam jej udział w superprodukcji sprawił, że bardzo mi się podobała. A to dopiero początek zalet.
Pozostali lektorzy również świetnie sobie poradzili, chociaż mieli zdecydowanie mniejsze pole do popisu względem pani Krystyny. Mimo to uważam, że wyciągnęli z odgrywanych postaci to, co mogli.
Bardzo podobały mi się wszystkie efekty dźwiękowe towarzyszące. Na przykład kroki robotów schodzących po pochylni „Niezwyciężonego”, oddech biegnącej postaci, deszczu et cetera. Byłem bardzo ciekawski, jak zostanie przedstawiona bitwa „Cyklopa” z „chmurą” i nie zawiodłem się. Tym bardziej, że moje słuchawki mają opcję podkręcenia bassów, więc walka dwóch potęg zrobiła spore wrażenie.
Próbowałem słuchać na soundbarze, jednakże nie był to dobry pomysł i szybko zrezygnowałem - dźwięki trochę się zlewały. To słuchowisko zdecydowanie lepiej jest wysłuchać na słuchawkach.
Jedyną wadą, która sprawiła, że nie wystawiłem najwyższej oceny, jest to, że dźwięki są nierówne. Głos narratorki jest znacznie głośniejszy niż głosy postaci - co ogółem jest fajnym pomysłem, gdy na przykład podczas sceny jeden z bohaterów mówiąc opuszcza pomieszczenie i wyraźnie słychać, że jego głos oddala się od nas. Jednakże często było tak, że gdy panią Krystynę bardzo dobrze słyszałem, to przy dialogach musiałem podgłaśniać, przez co potem narratorka była dla mnie zbyt głośna.
Niekiedy też dźwięki otoczenia również były zbyt głośne i musiałem wytężać słuch, żeby wychwycić wszystkie słowa wypowiadane przez Czubównę.
Bardzo pozytywnie oceniam tę superprodukcję i w przyszłości na pewno sięgnę po kolejne. Wiele dobrego słyszałem o „Wiedźminie”, mimo że projekt nie został jeszcze zakończony. Jednak zdecydowanie wolę czytać niż słuchać - wady bycia wzrokowcem.
PS kolega zbyt późno podsunął mi pomysł, żeby czytać powieść i jednocześnie słuchać audiobooka. xD
Historia grupy chłopców, którzy po dostaniu się na bezludną wyspę, muszą ustanowić zasady i swoje małe społeczeństwo. Szybko wychodzi na wierzch paskudna natura większości.
Ciekawe i dość zwięzłe przedstawienie trudnych zależności międzyludzkich. Osobiście wolę dłuższe formy.
@JapyczStasiek Czytałem Null i miałem wrażenie, że to jest to samo uniwersum co Erwin Piontek, Alojzy Pokora i wszyscy wcześniejsi bohaterowie, tylko tym razem w okopie po drugiej stronie Dniepru. Czytało się fajnie, ale to wrażenie, że "gdzieś to już czytałem" kołatało się po głowie.
"Męczennik" autorstwa Kaveha Akbara to ambitna, literacko gęsta powieść, która próbuje opowiedzieć nam coś więcej niż tylko historię jednego bohatera. To książka o sensie i pustce, o potrzebie nadania znaczenia życiu, cierpieniu i śmierci, a także o sztuce jako sposobie radzenia sobie z traumą.
Głównym bohaterem jest Cyrus Shams - queerowy, irańsko-amerykański poeta, świeżo po wyjściu z alkoholizmu, obciążony tragiczną historią rodzinną. Śmierć matki w katastrofie lotniczej, skomplikowana relacja z ojcem oraz poczucie kulturowego i egzystencjalnego zawieszenia sprawiają, że Cyrus nieustannie krąży wokół pytania: jak odnaleźć sens życia w świecie pełnym bólu? Próbuje dowiedzieć się czy śmierć (własna lub cudza) może ten sens w ogóle nadać.
Najmocniejszą stroną powieści jest język. Akbar, jako poeta, świetnie radzi sobie z obrazami, metaforą i introspekcją. Wiele fragmentów jest pięknych, gęstych znaczeniowo i zapadających w pamięć. Jednocześnie jednak ta poetyckość bywa problematyczna - książka często sprawia wrażenie przegadanej, a narracja momentami rozmywa się w strumieniu myśli, skojarzeń i idei.
Doceniam odwagę w podejmowaniu trudnych tematów: uzależnienia, żałoby, tożsamości płciowej i życiowej, religii, przemocy symbolicznej i rzeczywistej. Problem w tym, że fabularnie "Męczennik" bywa mało angażujący a momentami nawet męczący. W niektóych momentach autor zapomina, co zadeklarował się napisać, a książka zaczyna przypominać bardziej esej filozoficzno-poetycki niż spójną powieść, przez co tempo siada, a emocjonalne zaangażowanie słabnie. Pozytywnie wypada tu też wątek queerowy, który nie jest bez sensu, tylko po to, żeby podkreślić 1 cechę bohatera, a podkreśla rozdarcie bohatera.
Dla mnie to książka mocno pomiędzy: z jednej strony inteligentna, ambitna i momentami poruszająca, z drugiej nierówna, chaotyczna i chwilami męcząca. Czuć, że autor ma bardzo dużo do powiedzenia, ale nie zawsze potrafi nadać temu klarowną strukturę, której oczekuje czytelnik.
Rok zaczynam od złota. Miks kryminału z wciągającą zagadką i dwójką ciekawych śledczych, oraz fantasy ze świetnie wykreowanym, intrygującym światem.
Zaczyna się od trupa, który zginął bo wyrosło z niego drzewo. W świecie, który jest gdzieś na poziomie średniowiecza, ale z bardzo rozwiniętą biologią. Wszczepy zwiększające na różne sposoby fizyczne i psychiczne możliwości ludzi, grzyby filtrujące powietrze, rośliny chroniące posiadłości, przez które przejść mogą tylko posiadający specjalny klucz feromonowy itd. W Imperium otoczonym kilkoma warstwami murów sięgających do morza, z którego co roku podczas pory deszczowej wychodzą gigantyczne, opancerzone potwory zwane lewiatanami.
Nasz trup oczywiście okazuje się być ofiarą morderstwa i prowadzi do większego spisku, politycznych intryg i kolejnych morderstw. A śledztwo prowadzą Din - asystent dla którego to pierwsza poważna sprawa, zmodyfikowany tak, że potrafi idealnie zapamiętać wszystkie szczegóły tego co widzi, słyszy, czuje. Oraz doświadczona inspektorka Ana Dolabra, która jest błyskotliwa, ale cierpi na nadwrażliwość na bodźce, więc zajmuje się głównie myśleniem.
Wszystko mi się tu podobało i nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
A jako że to wydał MAG to tradycyjnie karny k⁎⁎as. Tym razem nie ma literówek i błędów gramatycznych, a zamiast tego częsty brak enterów przy dialogach tak, że wypowiedzi kilku osób zlewają się w jeden akapit. xd
@Hilalum ja bym to zaznaczył bardziej jako nietypowy system magii lub technologia Bo to kategoria, w której jest niewiele książek i będzie trudniej coś znaleźć niż kryminał bez detektywa.
Książka mi się mega podobała, czytałem i w orygniale i po polsku, teraz czekam na tłumaczenie 2 tomu.
@Hoszin nie no sprawa z tej książki jest wyjaśniona, a w kolejnych będzie na pewno rozwój bohaterów i świata. A część druga wychodzi w marcu więc długo nie będziesz czekał.
Większa część akcji powieści dzieje się mniej więcej równolegle względem wydarzeń początkowej trylogii Herezji Horusa. Po trzymającej w napięciu Ucieczce Eisensteina Fulgrim przynosi zmianę tempa. Zaczyna się powoli, najpierw poznajemy specyfikę pasażerów Dumy Imperatora (okrętu flagowego Legionu Dzieci Imperatora), którymi okazują się nie tylko wojownicy, ale też historycy i wszelkiem maści artyści: malarze, rzeźbiarze, a nawet światowej sławy kompozytorka oper! Wszystko dlatego, że doktryną Dzieci Imperatora jest dążenie do doskonałości i dotyczy ona zarówno zagadnień militarnych, jak i artystycznego piękna. Napięcie stopniowo tężeje, zepsucie postępuje, a narracja coraz bardziej zaczyna przybierać formę gotyckiego horroru. Elementy grozy niestety nie zawsze wprowadzone zostały umiejętnie i momentami zalatują kieszonkowym horrorem w stylu Grahama Mastertona. Sam Fulgrim okazał się zaś postacią na wskroś tragiczną, postawioną przed niemożliwymi wyborami i targaną sprzecznymi uczuciami, a także największą drama queen wśród dotychczas poznanych prymarchów. Bezgranicznie arogancki gnojek, ale mimo wszystko trochę szkoda chłopa.
Spoglądając na nazwisko autora można zauważyć pewną prawidłowość. Spod pióra Grahama McNeilla po raz wtóry wyszła powieść być może mniej spektakularna, ale niezmiernie istotna dla kształtu uniwersum, gdyż nie będąca w swej istocie epicką przygodą, a tragicznym studium upadku wielkiego przywódcy.