58 + 1 = 59
Tytuł: Zatruty kielich
Autor: Robert Jackson Bennett
Tłumaczka: Dominika Schimscheiner
Kategoria: fantasy, kryminał
Ocena: 9/10
Rok zaczynam od złota. Miks kryminału z wciągającą zagadką i dwójką ciekawych śledczych, oraz fantasy ze świetnie wykreowanym, intrygującym światem.
Zaczyna się od trupa, który zginął bo wyrosło z niego drzewo. W świecie, który jest gdzieś na poziomie średniowiecza, ale z bardzo rozwiniętą biologią. Wszczepy zwiększające na różne sposoby fizyczne i psychiczne możliwości ludzi, grzyby filtrujące powietrze, rośliny chroniące posiadłości, przez które przejść mogą tylko posiadający specjalny klucz feromonowy itd. W Imperium otoczonym kilkoma warstwami murów sięgających do morza, z którego co roku podczas pory deszczowej wychodzą gigantyczne, opancerzone potwory zwane lewiatanami.
Nasz trup oczywiście okazuje się być ofiarą morderstwa i prowadzi do większego spisku, politycznych intryg i kolejnych morderstw. A śledztwo prowadzą Din - asystent dla którego to pierwsza poważna sprawa, zmodyfikowany tak, że potrafi idealnie zapamiętać wszystkie szczegóły tego co widzi, słyszy, czuje. Oraz doświadczona inspektorka Ana Dolabra, która jest błyskotliwa, ale cierpi na nadwrażliwość na bodźce, więc zajmuje się głównie myśleniem.
Wszystko mi się tu podobało i nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
A jako że to wydał MAG to tradycyjnie karny k⁎⁎as. Tym razem nie ma literówek i błędów gramatycznych, a zamiast tego częsty brak enterów przy dialogach tak, że wypowiedzi kilku osób zlewają się w jeden akapit. xd
#bookmeter #ksiazki #fantasy #czytajzhejto #czytelniczebingo

