Nowe Miasto nad Metują (Nové Město nad Metují) to niewielkie miasteczko położone w Republice Czeskiej w kraju hradeckim całkiem blisko polskiej granicy. Z Polski łatwo dojechać tam od strony Kudowy Zdroju. W Nowym Mieście nad Metują zobaczyć można piękny zamek z renesansowym ogrodem, uroczy rynek otoczony domami w stylu renesansowym, a także mury obronne, które zachowały się niemal w całości. Nowe Miasto nad Metują jest częścią projektu Miasta stojące murem.
Oto lista miejsc, które koniecznie trzeba tam zobaczyć:
Zamek z renesansowym ogrodem i drewnianym mostem, który swój obecny wygląd zyskał na początku XX wieku. Spacer po dziedzińcu, ogrodach i drewnianym moście jest darmowy, ale warto też kupić bilet do środka.
Niemal kompletne mury obronne, które zachowały się tu prawie w całości, osiągając ponad 800 metrów długości. Spacerując wzdłuż nich, koniecznie zwróćcie uwagę na potężne baszty (największa stoi za kościołem) oraz imponującą wieżę dawnej bramy Krajskiej.
Malowniczy Rynek (Husovo náměstí) to serce miasteczka, otoczone zjawiskowymi renesansowymi kamienicami z arkadami. Choć centralna część służy dziś za parking, plac i tak zachwyca. Na płycie rynku znajdziecie m.in. zabytkową studnię, kolumnę maryjną i pomnik Trójcy Świętej.
Kościół Świętej Trójcy, który znajdziecie tuż przy rynku. Gorąco polecam wejść do środka, czeka tam na Was przepiękne barokowe wyposażenie.
Miejskie Muzeum mieszczące się tuż przy wschodniej linii murów obronnych. Bilet wstępu jest bardzo tani, a wizyta to świetna okazja, żeby szybko poznać historię tego uroczego miejsca.
Deloraine to czeski zespół folkowy z Brna, łączący pagan folk, ethno folk i folk rock z inspiracjami fantastyką oraz dawnymi wierzeniami.
Label: Digiton Music
Album: Sabat (Singiel)
Wykonawca: Deloraine
Utwór: Sabat
Kraj wydania (label): Czechy
Kraj pochodzenia: Czechy
Wydany: 27.10.2023
Gatunek: Folk, World
Styl: Pagan Folk, Ethno Folk, Folk Rock
W Polsce poważnie podchodzimy do kwestii segregacji odpadów. Rozmawiamy o butelkomatach. Klniemy na ludzi wywożących śmieci do lasu. Dla Czechów wszystko to powód do żartów.
@WatluszPierwszy Czechy to bardzo niebezpieczny kraj. Jak przejeżdżałem przez niego w święta to w prawie każdej miejscowości był znak drogowy ostrzegający przed napadem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
W minioną sobotę ruszyłem na mój pierwszy koncert poza Warszawą od 12 lat. Od razu trafiła się podróż zagraniczna. Dziadki z Cock Sparrera grały w Czechach i nie pozostało nic innego jak ruszyć do Ostrawy. Co prawda panowie zagrają też w lipcu w Warszawie, ale nie wiem, czy ze względów rodzinno-urlopowych będę miał okazję ich wtedy zobaczyć. To był mój drugi ich koncert i było... nie wiem nawet jak napisać coś sensownego. Po prostu wspaniale. W trasę ruszyłem pociągiem z Warszawy do Częstochowy. Tam miałem bazę noclegową i gastronomiczną u kumpla z którym w dalsza trasę ruszyliśmy samochodem. Na miejscu kupa znajomych, ekipa polskich punków robiąca zakupy w okolicznych sklepach, wszyscy zbijali piątki. Nawet introwertyk taki jak ja musiał się siłą rzeczy otworzyć na ludzi. A Czechy, jak to Czechy zawsze fajne. Chociaż przyznam, że obrzeża Ostrawy mają klimat typowo industrialny i lekko podniszczony. Kapele top. Klub top. Towarzystwo ekstraklasowe.