@smierdakow Czesto takie rewelacje mozna zweryfikować przez zwykłą analizę ryzyka. Mosad licząc na pomyślność tej akcji musiał kalkulować ryzyko tak jak NASA przy lotach w kosmos - mieli tylko jedną próbę. Nie realizuje się tak dużych akcji na zasadzie "uda się albo się nie uda".
Ładujesz kilka gram środka wybuchowego do pagera. Jakie jest prawdopodobieństwo że JEDEN z tych 5K pagerów w ciągu 5 miesięcy użytkowania zostanie otwarty i przeciwnik zauważy że w środku jest trotyl.
No moim zdaniem, prawdopodobieństwo jakieś jest. Możliwe scenariusze:
próba naprawy (choć myślę że prędzej wymieniali niż naprawiali ale może ktoś nie chciał się przyznać że zepsuł i robił to na własną rękę)
przypadkowe roztrzaskanie urządzania i ukazanie wybuchowej zawartości.
Pager jest urządzeniem znoszącym twardą szkołę życia w kieszeni użytkownika. Dodałbym tu więc możliwe rozszczelnienie pojemnika z materiałami wybuchowymi bez otwarcia urządzenia.
Przypominam, te pagery były w użyciu prawie 5 miesięcy. Przy tak długim czasie prawdopodobieństwo zaistnienia powyższych zdarzeń jest mocno nie-zerowe. Wystarczy żeby jeden z pagerów był podejrzany i zostanie wszczęty alarm w którym cała ta akcja idzie psu w d⁎⁎ę.
Teraz odpowiedzcie sobie - Czy mosad byłby na tyle głupi żeby przy jakimś prawdopodobieństwie wpadki realizować tak skomplikowany plan? Moim zdaniem, nie. Dlatego podchodziłbym do takich rewelacji z dystansem, bo pismaki lubią wzbudzać sensację.
Według mnie to była jednak bateria litowa, która drastycznie eliminowała zagrożenie wpadki. Ja rozumiem, że wybuch może wyglądać to jak środek wybuchowy ale z analizy ryzyka wynika że takie rozwiązanie mocno komplikuje sprawę.
Według libańskiego ministra zdrowia w atakach zginęło osiem osób, w tym ośmioletnia dziewczynka. Co najmniej 2750 osób zostało rannych, a ponad 200 znajduje się w stanie krytycznym.
ogolnie ciekawy motyw, ale tez pokazuje ze izrael ma w wszystkich w d⁎⁎ie poza izraelem. Nie trzeba wiele wyobrazni zeby przwidziec ze pager nie bedzie ranil tylko wlascicieli.
Setki osób w Libanie zostało rannych, wielu z nich to członkowie Hezbollahu, gdy jednocześnie eksplodowały ich urządzenia komunikacyjne.
Lokalne media donoszą, że pagery eksplodowały w różnych częściach kraju – m.in. na południowych przedmieściach Bejrutu, w Dolinie Bekaa i w południowym Libanie – po tym, jak zostały zhakowane przez Izrael.
Według doniesień jednego z izraelskich kanałów telewizyjnych premier Izraela wydał swojemu rządowi i ministrom dyrektywę, aby nie mówili o tym, co wydarzyło się w Libanie, nie udzielali wywiadów i nie podejmowali żadnych dyskusji na ten temat.
Ponadto szefowie miast i osiedli na północy Izraela zostali powiadomieni przez Dowództwo Frontu Wewnętrznego o możliwości eskalacji.
@smierdakow Dla mnie niesamowite jest to, że pagery ciągle są w użyciu. Przecież to urządzenie sprzed 40 lat, teraz wszyscy mają smartfony lub komórki.
Moment eksplozji urządzenia komunikacyjnego w torbie członka Hezbollahu podczas zakupów.
Odnotowano kilkadziesiąt takich przypadków w kilku miejscach w Libanie. Są zabici i ranni. Izrael oskarżany jest o zhakowanie pagerów i spowodowanie eksplozji. To chyba oznaczałoby, że już wcześniej umieszczono w pagerach ładunki, bo same z siebie tak nie wybuchają.
Mogli wiedzieć ze kupują tylko motorole i do instalować w nich mini ładunek. Plus taki ze jakby któryś z nich gdzieś leciał to na lotnisku wyłapują go.
-xd zapasy miłośników piór wiecznych, tego jeszcze nie grali
-Grali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czyli historia antysemickich atramentów od Noodler'sa.
Noodler's zawsze miał swoje problemy, czyli śmierdzące pióra i kiepską kontrolę jakości. Pióra można bardzo łatwo "dostosować samemu" co wielu uważa za wymówkę, żeby ich nie sprawdzać porządnie, a atramenty różnią się od siebie zależnie od partii. Ale nie to było największym ciosem na dobre imię marki, i to z dużym marginesem.
Nathan Tardiff, właściciel Noodler'sa nie jest najbardziej politycznie poprawnym i apolitycznym człowiekiem tego świata. To taki trochę Musk atramentów - wizjoner wypuszczający produkty dyskusyjnej jakości, które są wystarczająco dobre, żeby podbić serca niektórych i na tyle polityczny, żeby odstraszyć kolejnych.
Po wybuchu pandemii wypuścił atrament Rino na których dwa nosorożce nosiły maseczki, co było, jak sam mówił, protestem przeciwko maseczkom. Nosorożce zostały wybrane przez jakąś sztukę z lat 50, gdzie ludzie zostali przemienieni w nosorożce i która była komentarzem o masowej histerii. Było też kilka atramentów nawiązujących do "rdzennych amerykanów" jak to się teraz mówi, co z czasem stało się większym problemem, jak to z poprawnością bywa.
Ale oczywiście nie o to poszło, nie nie nie.
Później pojawił się atrament Berneke Red (Ben Berneke to amerykański ekonomista żydowskiego pochodzenia, od 2006 do stycznia 2014 przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej) na którym wspomniany miął rogi i młot i sierp na czole. Później pojawił się atrament Volcker Green, gdzie na środku stał Volcker (chrześcijanin) a aureolą, a po jego prawej i lewej stronie stali Berneke i Greenspan (obaj Żydzi) z rogami. Do zdjęcia tego się dokopać, to było niezłe wyzwanie BTW.
Oczywiście skończyło się jak zawsze, społeczność się oburzyła, właściciel się zgarbił, powiedział że on nie wiedział i mu przykro, standard na rynku przeprosin. Niemniej Noodler's dawnej chwały już nie odzyskał.
Całość w o wiele pełniejszy sposób opisana jest na reddicie, którym, oczywiście, się podpierałem.
Izraelczycy domagają się porozumienia o zawieszeniu broni w celu uwolnienia zakładników nawet kosztem wycofania się z Gazy. Dowódcy armii i służb mówią, że Hamas jest tak osłabiony, że powrót w przypadku ponownego wzmocnienia się tej organizacji nie będzie problemem.