Pozycja dla mnie totalnie nieznana, z bardzo dobrą obsadą, jeszcze lepszą grą i reżyserią. Kawał dobrego, polskiego kina, klimat gęsty jak cholera i napięcie powodujące pocenie się dłoni.
Historia oparta na faktach, opowiadająca losy dwóch przedsiębiorców, którzy z myślą o nowym biznesie, ulegają szantażowi gangusa.
Ostatnie minuty filmu nieco pogorszyły odbiór, ale i tak dam mimo wszystko tak wysoką ocenę. Jeden z najlepszych polskich filmów jaki widziałem, polecam.
@Furto nie wiem czy wiesz, że to prawdziwa historia i że wniosek o ułaskawienie leżał chyba u Kwaśniewskiego. On ułaskawił Sikorę. A Duda chyba tego drugiego. A Sikora nazbierał hajs na wolności i nagrał film "Mój prawdziwy dług" ale aż takiej furory nie zrobił.
Krauze takie dramaty potrafił jak mało kto. Polecam "Plac zbawiciela". Temat z zupełnie innej beczki, ale klimat daje się nożem kroić. Ja po obejrzeniu byłem tak rozbity psychicznie, jak po żadnym innym filmie.
Hej Tomki, kiedyś siostra mi pokazała serial "minuta ciszy" Wicie gdzie mogę go obejrzeć online bez wykupywania abonamentu? Chciałbym zobaczyć czy to dla mnie bez płacenia subskrypcji dla jednego serialu. Pozdrawiam.
#seriale #filmy #minutaciszy #piractwo #pytanie #vod
@aerthevist google (polecam) podpowiada, że przynajmniej w tamtym roku był nadawany na TVP Historia. czyli kopia istnieje. gdzie obejrzeć dzisiaj - sam szukaj
Małe, prowincjonalne miasteczko na dzikim zachodzie jest nękane przez bandziorów. Nowy, czarnoskóry szeryf zostaje sam z problemem, gdyż nie może liczyć na pomoc mieszkańców.
Tytuł: Lock, Stock and Two Smoking Barrels- porachunki
Rok produkcji: 1998
Kategoria: Komedia kryminalna
Reżyseria: Guy Ritchie
Czas trwania: 1h 47m
Ocena: 10/10
Film „Porachunki” (oryg. Lock, Stock and Two Smoking Barrels) to brytyjska czarna komedia kryminalna w reżyserii Guya Ritchiego. Opowiada o grupie przyjaciół, którzy po przegranej w karcianej grze popadają w długi wobec bezwzględnego gangstera i wpadają w serię absurdalnych, pełnych przemocy i humoru wydarzeń. To dynamiczna, stylowa opowieść o londyńskim półświatku, pełna błyskotliwych dialogów i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Dobra, kolejne #jesiennewyzwania zaliczone - miałem zapalić świeczki i obejrzeć swój ulubiony film. Nie wiedziałem, który wybrać, bo jest ich kilka, a jak nie wiem, co oglądnąć, to oglądam Władcę Pierścieni: Drużynę Pierścienia Dzisiaj mamy cheat day z żoną (dzieciaki w placówkach, a my na urlopie), więc idealne warunki
Zaprzestałem ostatnio wrzucania recenzji filmów, bo się tu jakiś chory wyścig na tagu zrobił.
Nikt nie czekał, ale lecimy.
828 + 1 = 829
Tytuł: Breakdown
Rok produkcji: 1997
Kategoria: Thriller
Reżyseria: Jonathan Mostow
Czas trwania: 1g 55m
Ocena: 8/10
Incydent
Małżeństwo Jeff i Amy jedzie z Bostonu w San Diego. Po drodze psuje im się samochód. Kierowca przejeżdżającej ciężarówki proponuje im podwózkę do pobliskiej restauracji, gdzie będą mogli wezwać mechanika. Amy jedzie sama. Jeff naprawia usterkę i wyrusza śladem ciężarówki. W knajpie okazuje się, że nikt jego żony nie widział.
Modelowy przykład thrillera, ktory trzyma w napięciu od początku do końca. Rewelacyjna rola starzejącego się Russella w roli męża przeciśniętego do muru. Zresztą nie tylko Kurt, bo dowożą wszyscy. Role czarnych charakterów obsadzone perfekcyjnie.
Starym pierdzielom znajomy może wydawać się Jack Noseworthy swego czasu szczujacy panny klatą w teledysku "Always" Bon jovi.
Intryga logiczna i dopięta na ostatni guzik.
Nie sposób się nudzić. Bardzo dobre kino gatunkowe.
@WujekAlien Założę się, że teraz, jak już stała się niskim facetem, to życie stało się spełnieniem marzeń i pasmem niekończących się sukcesów w życiu uczuciowym...
Jakoś nie ceniłam nigdy wystarczająco tego filmu - może dlatego, że gdy widziałam go pierwszy raz było to wiele lat temu, gdy filmy nie były jeszcze na pierwszym miejscu moich zainteresowań i film wydawał mi się sztuczny i dziwaczny jak kostiumy księcia Vlada.
Ponad dekadę później odświeżyłam sobie coppolowską Draculę i jestem w szoku! Ten film jest niemal znakomity. Gary Oldman jako Dracula potrafi być czystym potworem i romantycznym kochankiem, w którego miłość wierzymy od samego początku.
Jedyne co mnie kłuło w tym filmie to drewniany Keanu Reeves. Ale mam ciche podejrzenia, że może specjalnie Coppola go wybrał, by był to typowy nudny jak flaki w oleju przedstawiciel klasy średniej ówczesnych czasów?
Na pewno wymiata w roli Van Helsinga Anthony Hopkins. Mistrzowska robota, wprowadził lekki powiew humoru do tego nabuchanego powagą dzieła. Wiwona Ryder robi swoje - niewinne dziewczę o wyglądzie dorastającego podlotka potrafiła oddać pożądanie i uczucia spowodowane pojawieniem się nieśmiertelnego kochanka.
Pani Mahjong bardzo zadowolona z takiego rewatchingu. Zapewne gdy widziałam ten film pierwszy raz nie dałabym mu więcej niż 5/10 a po drugim seansie w życiu to prawie sztos dla mnie!
Polecam na Halloween, jeśli ktoś szuka czegoś ambitniejszego niż "potwór straszy i zabija". I to gorąco!
Opowieść o konflikcie sąsiedzkim skonstruowana praktycznie w całości z nagrań policyjnych. Ciekawy zabieg, ciekawa historia.
Konkluzja prosta jak budowa cepa - tam, gdzie prawo pozwala w większej "dowolności" użyć broni, tam zawsze znajdzie się więcej ludzi, którzy jej użyją.
Najbardziej rozwaliło mnie jedno - że gdy zabijesz kogoś czarnoskórego na swoim terenie, to policja wypuszcza cię do domu po przesłuchaniu...
Kolejny film z rodzaju dlaczego cieszę się, że nie urodziłam się w USA.
@Mahjong ja mam mieszane uczucia, bo z jednej strony zabiła człowieka i to przez drzwi, a z drugiej mieszkała w dzielnicy, gdzie ja bym pewnie 1 dnia nie wytrzymał, więc trochę rozumiem frustrację i zakończenie konfliktu, tylko ja bym się wyprowadził, zamiast odjebać sąsiadkę
@WujekAlien no jest to dość niejednoznaczna historia mimo wszystko, ale z doświadczenia mojego to bym już odjebała z minimum pięciu sąsiadów na przestrzeni lat za wkurwianie mnie. Ile się czyta w necie, że bachory latają u góry po mieszkaniu cały dzień i zwracanie uwagi sąsiadom nic nie daje - Polakowi też dużo przeszkadza, ciekawe czy gdybyśmy mieli wrodzoną naturę do posiadania broni jak Amerykanie i furtkę "obrony własnej posesji" to też wzrosłaby liczba postrzeleń i zabójstw. Obawiam się, że tak.
Imo kobieta była zniszczona psychicznie już wcześniej i narósł w niej skrywany rasizm, teraz mógł buchnąć z pełną parą bo miała w swoim mniemaniu powód
@Mahjong Posiadanie broni było dla Polaków przez wieki czymś oczywistym i jakoś nie dochodziło do wszechobecnych masakr ani rzezi, uwzględniając kontekst historyczny rzecz jasna. Byle chłop musiał mieć na podorędziu choćby widły umazane w gnoju albo pordzewiałą siekierę do odstraszania drapieżnych zwierząt, złodziei albo włóczęgów o niecnych zamiarach.
No a wypuszczanie po zabiciu murzyna ma swoje podłoże w 13/52 i tym podobnych statystykach.
Jak się wypożycza auto na godziny to też wychodzi drożej. Tylko wtedy przez 1h załatwisz co trzeba i oddajesz, a jak weźmiesz na dobę to przez noc i tak stoi nieużywane bo śpisz, w czasie posiłków tak samo, a ostatnie kilka godzin to już nawet nie masz pomysłu jak wykorzystać, bo doba była wzięta z zapasem. No ale można się z kolegami dogadać, co akurat też potrzebują i jakoś na zmianę wykorzystać...
Prywatny detektyw Holland March (Ryan Gosling) i gruboskórny mięśniak do wynajęcia Jackson Healy (Russell Crowe) nie pałają do siebie sympatią. Zostają jednak wynajęci do rozwikłania tej samej sprawy zaginionej dziewczyny. Zapewne każdy prowadziłby ją na własną rękę, gdyby obaj nie stali się celem wynajętych morderców. Niechętnie muszą połączyć siły, by rozwiązać sprawę i ocalić życie. Tym bardziej, że wkrótce odkryją, że wdepnęli w większe bagno niż sądzili. Zaginięcie dziewczyny jest jedynie czubkiem góry lodowej w sprawie, której nie tknąłby nikt komu życie miłe. Historia staje się więc coraz bardziej dramatyczna, ale mimo zagrożenia Holland i Jackson skupiają się głównie na dogryzaniu sobie nawzajem.
Taki se o film, nie żałuję, że go obejrzałem ale też w pamięć mi nie zapadnie. Taki zapychacz
Oglądam anime ale w sumie to nie widziałem nic od niego xD. Grobowca Świetlików się boje oglądać a resztę albo nie kojarzę albo jedynie się gdzieś obiło o oczy. Raczej nie moja kreska i nie mój typ produkcji.
@Catharsis Nie jest straszny ten Grobowiec - Trzeba obejrzeć .
Mi zaś nie pasuje współczesna kreska i te postacie z nowych anime - poza nielicznymi przypadkami Jak 7 Grzechów głównych - ale NF posuł bo zabrali genialny dubbing i olałem resztę odcinków
@TyGrySSek Jezu pierwszy raz widzę ten tytuł po polsku xD. Dubbing masz na myśli angielski czy jak? Oglądasz anime z dubbingiem? Bo dla mnie to trochę herezja lol.