#filmy

66
7701

600 + 1 = 601

Tytuł: Człowiek z blizną

Rok produkcji: 1932

Kategoria: Gangsterski

Reżyseria: Howard Hawks

Obsada: Paul Muni, Ann Dvorak, Osgood Perkins, Boris Karloff

Czas trwania: 1h 33min

Ocena: 8/10


Młody przestępca zabiega o to, by zająć pozycję szefa gangu. Gdy osiąga swój cel, rozprawia się z przeciwnikami w wyjątkowo brutalny sposób.


Jeden z najlepszych gangsterskich filmów początku lat 30.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

53563106-ef6a-47dc-b006-9853cd0fd7d1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

42 lata temu odbyła się premiera filmu „Seksmisja” w reżyserii Juliusza Machulskiego.


„Dzień dobry, zastałem Jolkę?”


#filmy #polska #historia #starocie

ce5e6f1e-d40e-41f6-9c6a-0458a8a51635

Zaloguj się aby komentować

597 + 1 = 598

Tytuł: Żużel

Rok produkcji: 2020

Kategoria: Dramat / Sportowy

Reżyseria: Dorota Kędzierzawska

Czas trwania: 1h44m

Ocena: 1/10

Lubię dawać drugą szansę filmom i książkom. Może widziałem je/czytałem w złym momencie, może byłem za głupi żeby zrozumieć? Ale tym razem to nie pomogło.

Z perspektywy fabularnej: W tym filmie wątki nie mają ani początku, ani końca, mimo że był potencjał w kilku z nich na naprawdę niezłe historie. W efekcie nie wiemy, o czym film jest i jaką historię nam opowiada. Bohaterowie nie mają celu, który realizują, historia donikąd nie zmierza. Nie wiemy nic o głównych bohaterach, nie ma żadnego tła historii, wstępu, nie wiemy nic o miejscowej drużynie, o ambicjach, celach. Nawet wątek romantyczny został jakoś popierdzielony. Niby jest główny bohater, jakaś dziewczyna, która się kręci, ale czy mają się ku sobie, czy może trafiają po prostu na siebie? W jednej scenie on ją chyba gw*łci, ale w sumie niewiadomo. W ostatniej on patrzy, jak ona się wyprowadza i widać żal w ich oczach. Są jakieś sceny z dzieckiem podpatrującym głównego bohatera przez okno, ale kim jest to dziecko? Co ono robi? No i tak właśnie wyglądają wszystkie wątki i postacie w filmie. W tym filmie rzeczy się po prostu zdarzają, ale nie ma to wpływu na nic. Do tego motyw znany z cut scenek w grach czy tureckich seriali - kadr z dystansu na miejsce, w którym dzieje się akcja, kilka scen wewnątrz, powrót do kadru na miejsce, w którym działa się akcja. Kiepskie efekty specjalne, poziomem porównywalne do ostatniej produkcji Techlandu z 2015. Bardzo zła muzyka (to film o żużlu, a nie impreza w hobbitonie!). Ten film powstawał przeokropnie długo i miał problem z dystrybucją i myślę , że każdy, kto go obejrzy, zrozumie, dlaczego.

Sportowo: Nic się tu nie zgadza. Począwszy od wyniku 15:17 na tablicy w jednym momencie, przez logikę, bo główny bohater jest przedstawiany jako wybitny żużlowiec, a z drugiej strony nie ma kasy na silniki i próbuje ją pożyczać od "gorszych" kolegów. Koledzy z drużyny w zawodach drużynowych rywalizują między sobą na smierć i życie, przez co nie do końca wiadomo, czy w sumie oglądamy zawody drużynowe, czy indywidualne, właściwie o co jadą i z kim. Realia są jakieś zamazane, bo stadion, kombinezony, otoczka zawodów sugerują lata 2010-obecnie, tymczasem styl życia zawodników - mieszkanie po suterenach, dojeżdżanie na zawody rowerem, dostawanie punktówki do kieszeni po zawodach, posiadanie garażu gdzieś w jakiejś spelunie, chodzenie na piwo po zawodach i unikanie oklepu od kibiców za słaby wynik, to takie w sumie lata 70. Da się tu odnaleźć odniesienia do rzeczywistych zdarzeń. Kibice mogą rozpoznać wątek śmierci Lee Richardssona i wydarzeń z meczu Gorzów-Zielona Góra z 2012 roku, ale oczekiwałbym nieco więcej, biorąc pod uwagę produkcję, przy której pracowali żużlowcy, a ekipa regularnie odwiedzała różne stadiony.

W sumie, biorąc pod uwagę, że przy produkcji dużo do powiedzenia miał Jacek Hugo-Bader, autor najbardziej nierzetelnego reportażu-artykułu o żużlu, który w 2006 opisał całą dyscyplinę jako tę, gdzie dzieci z rodzin z marginesu społecznego, degenerackich domów próbują wyrwać się z nędzy ryzykując życie na torach, i albo giną na torze ku uciesze gawiedzi, albo popełniają samobójstwa, to można zrozumieć, czemu ona wygląda jak wygląda.

Trzy rzeczy podciągają ocenę z 0 do 1: Gra Ziętka – według mnie to jeden z lepszych polskich aktorów, robił, co mógł (trochę jak Linda w "Powidokach"), gra Tadeusza Kostro – jak na amatora, to według mnie on ratował ten film w scenach, w których był, oraz zdjęcia – Artur Reinhart zrobił z Przemyśla Florencję.

Żużlowy laik nie wyniesie z tego filmu nic, żużlowy kibic wyniesie zawód i poczucie zmarnowanego czasu.

#filmmeter #filmy #film #zuzel

ee1badec-b321-41d7-ba0f-28e17f1fed7f

Zaloguj się aby komentować

596 + 1 = 597

Tytuł: Hellraiser

Rok produkcji: 1987

Kategoria: Horror

Reżyseria: Clive Barker

Czas trwania: 1h 34m

Ocena: 9/10


To chyba jeden z najbardziej piekielnych horrorów ever - dosłownie. Bowiem opowiada o ucieczce z piekła i tego, co z tego wynika.


Frank to zły człowiek pod przykrywką hedonisty. Uwielbia korzystać z uciech życia, ale i to dla niego za mało. Zdobywa tajemniczą kostkę, która ma otworzyć przed nim drzwi do nowych, kompletnie niepoznanych doznań. To są drzwi do piekła tak naprawdę, ale strażnicy kostki, czyli Cenobici nawet gdy odrywają kolejne kawałki ciała z ofiary tajemniczej kostki, dalej zachwalają swoją działalność - bo czyż ból nie jest przez niektórych pożądanym doznaniem? A w wymierzaniu bólu kto może być lepszy niż mieszkańcy piekieł?


Tak się składa, że dom, w którym bawił Frank, przejmuje jego brat wraz z żoną i swoją córką, Kirsty (która jednak bywa tam tylko gościem, nie przepadają ze sobą z Julie, i młoda woli mieszkać sama). Larry nie wie, że lata temu, jeszcze przed ich ślubem, Julia wpadła w romans z przystojnym i pewnym siebie Frankiem. Wtedy też przeżyła ruchańsko życia, i stary dom przywołuje te wspomnienia.


Przypadkowo przelana krew Larry'ego na strychu (rani się wystającym gwoździem) przywraca części Franka z piekieł. Ale wciąż jest niepełny i słaby, więc prosi Julie by mu pomogła - w końcu lata temu powiedziała mu, że zrobi dla niego WSZYSTKO. Tak też Julie wyrusza na łowy, przyprowadza randomowych facetów na strych, Frank ich pożera i zbiera więcej ciała i sił.


Jednak ich sekret odrywa pasierbica Julie - młoda Kirsty, która na pewno urody i sprytu nie odziedziczyła po swoim ojcu. Niby młoda dziewczyna, ale udaje jej się uciec z łap Franka. Mając w rękach kostkę, postanawia poszukać w niej tropu, który wyjaśni jej czego doświadczyła w domu ojca. Przywołani Cenobici za nic jednak mają jej tłumaczenia, ale sprytna Kirsty układa się z nimi, że w zamian za siebie wystawi im uciekiniera z piekieł.


Dalej już nie opowiadam, bo to i tak prawie połowa filmu. Filmu mocnego, krwawego, pełnego ludzkich niegodziwości (vide Frank i Julie), piekła od środka, do którego zaglądamy dzięki kostce, wypełnionego zdeformowanymi poczwarami i strażnikami kostki, którzy "świadczą" usługi pleasure+pain.


Na pewno był to i w pewnym sensie wciąż jest nietypowy horror - chyba niewiele rzeczy potrafi tak przerazić jak przekonująco pokazane piekło od wewnątrz, rzadko wygląda krindżowo (poza poczwarką goniącą Kirsty, ale można to zrzucić na bakier efektów z tamtych czasów). Sami Cenobici wyglądają silnie niepokojąco, a flaki i krew to rzeczywistość piekła i ludzi, którzy z nim igrają.


Na mnie ten film wpłynął bardzo mocno - widziałam go za dzieciaka, i potem kilka razy także i za każdym razem zaskakuje mnie, jak świetny to horror, który daje widzowi oberwać obrzydliwościami, gore i narastającą grozą, za którą w sumie stoi nadal ludzka psychika.


PS I: W tłumaczeniu (oglądaliśmy w odnowionej kopii ale z lektorem vhsowskim - czytał Marek Gajewski) ostatnia legendarna już fraza "Jesus wept" została przetłumaczona jako... "Chrystusa nie było".


PS. Za tydzień mamy seans drugiej części Hellraisera, którą już tu opisywałam, więc nie wiem jeszcze czy będzie sens dodawać kolejny opis w ciągu pół roku - ale umówmy się, że jeśli odkryję coś nowego lub współdzielony seans przyniesie nowe doznania - to opiszę to tutaj


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #horror #kinozmahjongiem

482149d5-b5d7-4063-8422-2787b26e7dfc
612a076b-93bb-4826-a999-8ef12345524f
655b78f3-9687-441f-b98c-fcf144642453

Zaloguj się aby komentować

595 + 1 = 596

Tytuł: Przygody Bolka i Lolka: Tajemnica Toli

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Animacja

Czas trwania: 1h 4min

Ocena: 6/10


Liczyłem na pełnometrażową produkcje - okazało się że to kompilacja na DiWiDi 7 odcinków. Kiedyś ta animacja bardziej bawiła - oglądane na raty

Do obejrzenia na kanale yt Studio Filmów Rysunkowych

1. Harcerska warta

2. Mali ogrodnicy

3. Zimowe igraszki

4. Deszczowe wakacje

5. Zdobywcy przestworzy

6. Tajemnica Toli

7. Wycieczka samochodem


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #yt #ogladajztygryskiem #filmy #bajki

a8d64a81-b6af-4032-8004-813b6976f21c

Zaloguj się aby komentować

593 + 1 = 594

Tytuł: Latające tygrysy

Rok produkcji: 1942

Kategoria: Dramat / Wojenny

Reżyseria: David Miller

Czas trwania: 1h 42min

Ocena: 6,5/10


Kapitan Jim Gordon (John Wayne) dowodzi słynną formacją zwaną "Latającymi Tygrysami". Jest to grupa amerykańskich pilotów, którzy zgłosili się na ochotnika do walki z Japończykami, podczas konfliktu chińsko-japońskiego, jeszcze zanim Ameryka sama przystąpiła do II wojny światowej. Lecz dla Gordona problemem nie będą przeważające siły wroga, tylko porywczy i stwarzający masę kłopotów, pilot Woody Jason (John Carroll), któremu na dodatek wpadła w oko dziewczyna kapitana Gordona, Brooke (Anna Lee).


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

af24e979-bbd4-45a6-8710-13e5977d034e

Zaloguj się aby komentować

592 + 1 = 593

Tytuł: Lew w zimie

Rok produkcji: 1968

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Anthony Harvey

Obsada: Peter O'Toole, Katharine Hepburn (urodzona 12 maja 1907r), Timothy Dalton, Anthony Hopkins,

Czas trwania: 2h 9min

Ocena: 8/10


Chinon 1183 r. Król Anglii - Henryk II organizuje zjazd rodu Plantagenetów, aby wybrać następcę tronu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

5bc4e857-32b4-46fa-bc8c-9b42ea3c8368

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

AIGC short film: Zombie Scavenger (credit: Mx-Shell)


Robot-kowboj jeździ na strusiu przez miasto po apokalipsie zombie.


https://streamable.com/iir445


https://www.reddit.com/r/aivideo/comments/1t8rq6m/aigc_short_film_zombie_scavenger_credit_mxshell/


Zrobione w Sedance 2. Klimat trochę jak Fallout.

Niewiarygodne, tak jak piszą, to by się nadawało do Love Death and Robots.

Jezu ale ro AI przeora rynek filmowy i nie tylko.


#aiwideo #seedance2 #zombie #fallout #filmy

Opornik userbar

@Opornik 

Jezu ale ro AI przeora rynek filmowy i nie tylko.

też mi się wydaje, że trochę się pozmienia w holyłudzie. Już teraz można zrobić dowolną scenę bez ruszania się z przed komputera. Wklejenie do niej dowolnego "zcyfrowanego" aktora jest ograniczone jedynie prawami autorskimi a nie techniką. Do tego okulary 3D i mechanizmy znane z gier RPG i będziesz miał indywidualizowane filmy na żądanie. Już teraz przyznawanie sobie tych pozłacanych statuetek przez branżę filmową wygląda dla mnie jak impreza taneczna na Titanicu.

@pigoku trochę? Pogadałem z czaremgpt na ten temat, Sora niedawno ukrócili pod pretekstem praw do wizerunku, ale Sedance jest chińskie i mają wywalone jajca na to co chce holywood.

To się wręcz może skończyć utratą przewagi w rozwoju, bo jeśli w Chinach te produkty będzie można rozwijać dowolnie a w USA nie, to USA zostanie w tyle.

Do tefo dochodzi nie tylko utrata masy miejsc pracy w branży kreatywnej i kolejny cios w klasę średnią, ale też ryzyko utraty przewagi kulturowej, zachodnia kultura od dekad dominuje min. dzięki Hollywood, a co kiedy to się skończy?

@pigoku 

Już teraz przyznawanie sobie tych pozłacanych statuetek przez branżę filmową wygląda dla mnie jak impreza taneczna na Titanicu.

To zawsze była nie jasna ustawka żydków, teraz chyba już mało kto się tym przejmuje.

Co raz więcej filmików obsypanych oskarami przechodzi bez echa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

590 + 1 = 591

Tytuł: Mały olbrzym

Rok produkcji: 1946

Kategoria: Komedia

Reżyseria: William A. Seiter

Obsada: Lou Costello, Bud Abbott, Elena Verdugo

Czas trwania: 1h 30min

Ocena: 7/10

Opowiada o naiwnym sprzedawcy odkurzaczy który jest wykorzystywany przez swojego szefa, przekonującego go, że jest wybitnym sprzedawcą, co prowadzi do serii komicznych nieporozumień.


Jedna z lepszych komedii jak dla mnie z tamtego okresu

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

ba70cec7-90d4-47fb-874d-c893871579cb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

588 + 1 = 589

Tytuł: Smuga cienia

Rok produkcji: 1976

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Andrzej Wajda

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 8+/10


Podobno Wajda nie uznawał tego filmu za swój najlepszy, ba, raczej trafił w jego pamiętniku do kategorii z tych mniej udanych. Być może wpłynęły na ową ocenę problemy realizacyjne, być może Wajda był zbyt ambitny i potem efekt go rozczarował.


Ale mi akurat "Smuga cienia" podpasowała. Czułam ten klimat beznadziejnego, klaustrofobicznego położenia bohaterów.


UWAGA SPOILERY


Młody oficer ma dość, chce wrócić po wielu latach służby do rodzinnych stron, do Polski (film jest oparty na opowiadaniu Josepha Conrada). Ale za namową starszego kolegi kapitana postanawia przejąć dowództwo statku płynącego z Bangkoku do Singapuru.


Jego pierwszy "kapitanat" od samego początku nie przebiega dobrze. Nad statkiem wisi widmo byłego zmarłego kapitana. Załoga nie jest zbyt zdyscyplinowana. Młody Conrad może znaleźć wsparcie w osobie pierwszego oficera Burnsa, ale ten już na początku zapada na cholerę.


Epidemia choroby rozchodzi się praktycznie po całej załodze. Radę daje tylko kucharz Ransome, który mimo postury choruje na serce, a jednak cholera go się nie ima , i w pewnym momencie tylko na niego może liczyć młody kapitan (w tej roli młody Marek Kondrat).


Do tego dochodzi paskudna pogoda, jak dla żeglarzy, czyli cisza na morzu. Statek stoi praktycznie w miejscu, nie ma żadnego powiewu wiatru, a nawet gdyby był, to brakuje obsługi do statku, by to wykorzystać. Młody Joseph Conrad błąka się między kajutą Burnsa (który mimo choroby zapada na kolejną "pasję" - uważa, że obecny stan to zemsta poprzedniego kapitana zza grobu) a zmarnowanymi resztkami załogi na statku.


Jednakże w końcu los uśmiecha się do załogi i porywisty wiatr zaprowadza statek w stronę lądu. Wszyscy członkowie załogi przeżywają, z czego młody kapitan jest bardzo dumny. Natychmiast porzuca swoje poprzednie pragnienie powrotu w rodzinne strony, jest gotowy by dalej służyć jako kapitan.


Z fabularnych rzeczy, to skojarzył mi się ten film trochę z "Ja, kapitan" z 2023, gdzie młody chłopak ucieka z Senegalu by dotrzeć do Europy po lepsze życie i los tak sprawia, że to on zostaje kapitanem jachtu przepełnionego nielegalnymi imigrantami, i jego wysiłki mimo przeszkód sprawiają, że wszyscy docierają do Europy żywi, co czyni go mega dumnym.


Z innych ciekawostek - film był współprodukowany z Wielką Brytanią, i oprócz gadki z offu głównego bohatera nie uraczymy tam języka polskiego. Niesamowite jak młody Kondrat sprawnie operował angielskim i jak naturalnie władał nim w filmie, nie urągało to nic jego talentowi.


Film bywa nudnawy, jak brak wiatru na żaglowcu, ha!, bywa też niepokojący, ten duch choroby, która gnębi załogę i sprawia, że oficer Burns prawie popada w obłędu i ogromny stres młodego marynarza, który przez całą swoją karierę nie miał takiego natłoku problemów, a tutaj wszystko jest przecież na jego barkach.


I właśnie to, że ostatecznie, mimo beznadziejnej sytuacji, kapitan nie poddaje się, daje mu wystarczająco dużo pewności, by jednak nie porzucać marynarskiego życia, bo w ogólnej ocenie - było po prostu warto.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

0bec3cb8-8623-4c25-b68c-f8464b092e40
7d79ca78-7a77-4641-a35e-ed5b10099876
7e8f5633-0c48-4bfe-a6b0-489440816db6

Kurde, leciał ostatnio na którejś kablówce, ale ja nie mam serca męczyć się z TV. Muszę se striming znaleźć i go przypomnieć.

Film bywa nudnawy

Chyba o to właśnie chodziło Wajdzie, przy surowej ocenie filmu.

@Fly_agaric Możliwe że tak, mi to nie przeszkadzało, ostatecznie film nie jest jakoś przesadnie długi (niecałe 2h).


dostępny jest na 35mmonline jak coś

Zaloguj się aby komentować

587 + 1 = 588

Tytuł: Pomocy

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Czarna komedia / Thriller

Reżyseria: Sam Raimi

Czas trwania: 1h 53m

Ocena: 8/10


Oceny są takie średnie widzę, ale ja bawiłam się wyśmienicie na tym filmie, ostatni raz taki fun miałam na... "Drag me to hell". Mi po prostu pasuje to obrzydliwe gore, krew-flaki, czarny humor, czyli to w co Raimi umie najlepiej.


Największym zaskokiem byłą rola Rachel McAdams, jak piękny warsztat aktorski zaprezentowała. Gra tutaj szarą myszkę, która ciężką pracą i konsekwencją czeka na upragniony awans w pracy. Tam nie ma za łatwo, niewielu korpoludków ją lubi, a stanowisko szefa obejmuje syn zmarłego właściciela firmy, który na stanowisko wiceprezesa woli mianować swojego "ziomala", który w filmie pracuje ledwie pół roku i jeszcze chamsko przypisuje sobie zasługi naszej biednej, szarej Lindy.


Oskarek-szef jest wielkim bucem, i ma w d⁎⁎ie jakąś tam Lindę-srindę. Dla niego to obrzydliwa baba, stara się być ofkors miły, ale wiadomo co o niej sądzi. Jednak obecność Lindy na delegacji jest must-be, bo tylko ona ogarnia problemy firmy.


Traf sprawia, że samolot, którym leci ze współpracownikami i Oskarkiem - szefem rozbija się. Przeżywają tylko szefunio i Linda na bezludnej wyspie. Tak się trafia, że hobby Lindy jest survival, więc dziewczyna szybko wczuwa się w nową sytuację i wykorzystuje sytuację by przejąć rolę szefa, chociaż pańcio Oskarkowy nie jest z tego zbyt zadowolony i stawia opór, ale każde jego odejście w ramach buntu kończy się tragicznie i wraca zawsze z podkulonym ogonem do pani specjalistki od przetrwania w nieludzkich warunkach. Jednakże konfrontacja tych dwojga mu w końcu stać się faktem.


Ogólnie sporo raimowskiego poczucia humoru + gore. Ukochane połączenie sprawiło, że wybuchałam śmiechem co chwilę. Uwielbiam takie filmy "just for fun".


Trochę mi przypominał mi ten film w zamyśle "W trójkącie", gdzie rozbija się luksusowy jacht, tyle że tam zamiana miejsc wygląda tak, że szefową na bezludnej wyspie zostaje najniższa rangą jakaś Meksykanka sprzątaczka i ona teraz może znęcać się nad narcystycznymi bogaczami.


Ja wiem, że w "Pomocy" oskarkowy szefuńcio miał sporo racji w tym, że Linda jest cringe i ma swoje za skórą, ale jednak dziką satysfakcję sprawiały mi sceny gdy sprawiała mu łomot, lub gdy tylko ona była jego nadzieję na przeżycie.


Dream scenario dla każdego, kto choć raz w życiu miał ujowego szefa.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

a6d1627b-38be-4055-904f-98167c997caf
a37caff2-64f4-49b0-a9f5-a74568553431
b65aa9c1-2dbf-499d-8409-b798d933a6a1

@Mahjong 

hobby Lindy jest survival,

wife material

Myślałem że to jakaś gówniana podróba LOST jak zobaczyłem plakat, ale przekonałaś mnie

Zaloguj się aby komentować

@Gustawff że wszystkich tytułów wymienionych w jego filmografii oglądałem tylko Armageddon, ale niewiele pamiętam - więc chyba nie mam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

583 + 1 = 584

Tytuł: W sieci zła

Rok produkcji: 1998

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Gregory Hoblit

Czas trwania: 2h 3min

Ocena: 7/10

Powiem tak, póki ten film był thrillerem, miał detektywistyczne elementy to był dobry, nawet bardzo, ale potem jak pojawił się pewien plot twist mniej więcej w połowie to moim zdaniem zepsuło bardzo wrażenie i oglądało mi się gorzej. Niepotrzebne czarymary.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #filmmeter

e9949cff-f4ad-42ad-970d-cd6d24f75aef
kopytakonia userbar

@kopytakonia moim zdaniem bardzo dobry. Ten główny motyw super tzn bardzo chciałem się dowiedzieć jak to się zakończy i w sumie zakończenie nie było spieprzone.

Zaloguj się aby komentować