Przychodzę do was mądrzy ludzie z #dieta #odzywianie #zdrowie z pytaniem o cukier.
Staram się odżywiać zdrowo, bez żadnej konkretnej diety, ale z założeniem że jedzenie ma być jak najmniej wysokoprzetworzone.
Uwielbiam świeże warzywa typu ogórki pomidory itd., ale po sezonie są dla mnie niejadalne. Zimą wypełniam tą lukę owocami: cytrusy, kaki, banany, jabłka + wybitnie sezonowe polskie warzywo xd czyli tony cebuli w każdym kolorze, ale tej nie wezmę do biura na surowo xd (w domu mam czas ją przyrządzić, ale w pracy odpada).
Podliczyłam ostatnio jak na tym wychodzę i okazało się że mocno przekraczam zapotrzebowanie na cukier (samymi owocami!) i teraz pytanie jak żyć?
Przejmować się że przez +-4 miesiące jem za dużo cukru, czy olać temat? Nie chce się nabawić jakichś insulinoodporności czy cukrzycy.
BMI 19,4