Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez hejto los.
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.
Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.
@suseu oczywiście wiem, że chyba już był, ale to moje ulubione miasto w którym nie byłem i o którym nic nie wiem.
Kczew, tzn. Wczew, Tczew, tak, chodzi o Tczew. Niezmiernie bawi mnie ta nazwa
Rzymianie pozostawili po sobie wiele wspaniałych budowli, wiele z nich przetrwało do dzisiejszych czasów w lepszym lub gorszym stanie zachowania. Wielką popularnością wśród Rzymian cieszyły się amfiteatry, na których gromadziły się tłumy ludzi, aby zobaczyć walki gladiatorów. Niestety na jednym z nich w wyniku skąpstwa doszło do ogromnej tragedii, której skutkiem była liczba ofiar śmiertelnych porównywalna do strat legionów rzymskich w bitwie w Lesie Teutoburskim 9 r. n.e.
Dzisiaj możemy podziwiać pozostałości i ruiny kamiennych aren, lecz w miastach imperium budowano także amfiteatry zbudowane z drewna, które jednak z czasem zostały wyparte przez te pierwsze. Jedna z takich konstrukcji została wzniesiona w oddalonej o 8 kilometrów na północ od Rzymu Fidanie, gdzie w 27 r. n.e. stała się miejscem największej katastrofy stadionowej w historii Rzymu. Przebieg całego wydarzenia opisał rzymski historyk Tacyt w swoich Rocznikach, gdzie wspomina o Atyliuszu – prawdopodobnie przedsiębiorcy, wywodzącego się z rodziny wyzwoleńców, który chciał zorganizować igrzyska gladiatorskie. W tym celu podjął się budowy drewnianego amfiteatru, bardzo jednak skąpił i oszczędzał na materiałach do jego budowy. Nie zbudował on fundamentów na stabilnym gruncie ani nie wzmocnił nadziemnej części konstrukcji solidnymi krokwiami. Według Tacyta uczynił tak, ponieważ nie robił tego z nadmiaru pieniędzy czy ambicji, ale dla jak największego chciwego zysku.
Gdy budowa obiektu dobiegła końca zorganizowano walki gladiatorów, tłumy widzów wypełniły arenę do ostatniego miejsca. Niestety pod naporem wypełnionych trybun drewniana konstrukcja nie wytrzymała i zawaliła się częściowo do wewnątrz, a częściowo na zewnątrz miażdżąc i grzebiąc mnóstwo ludzi zarówno na samym stadionie jak i na pasażu sklepów wokół niego. Ci, którzy zostali zabici od razu ponieśli stosunkowo szybką i bezbolesną śmierć. O wiele gorszy los spotkał tych, którzy zostali przysypani elementami budynku lub mieli zmiażdżone bądź wyrwane kończyny przeżywając okropne cierpienia. Wielu z nich zapewne zmarło dopiero kilka dni po tych wydarzeniach. Tacyt twierdzi, że liczba ofiar zabitych i okaleczonych wyniosła około 50 tysięcy osób. Z kolei inny historyk Swetoniusz w Żywotach cezarów podał, że tylko sama liczba ofiar śmiertelnych wyniosła ponad 20 tysięcy ludzi. Jest to porównywalna liczba do strat legionów rzymskich w krwawej bitwie w Lesie Teutoburskim gdzie poległo od 25 do 30 tysięcy legionistów.
Po tych wydarzeniach Senat rzymski zadecydował, że organizacją igrzysk gladiatorów mogą zajmować się wyłącznie ludzie, których majątek wynosi co najmniej 400 000 sesterców oraz, że od teraz amfiteatr może zostać wzniesiony tylko na gruncie, którego stabilność została wcześniej sprawdzona. Sam sprawca całego zdarzenia Atyliusz został wygnany i nie wiadomo jak potoczyły się jego dalsze losy. Jak widać oszczędność na materiałach budowlanych, a tym samym na bezpieczeństwie mu nie popłaciła, został zapamiętany, jako winny śmierci tysięcy osób okrywając się hańbą.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska rzeźba Antystenesa, greckiego filozofa, który jest twórcą cynizmu - filozofii skupiającej się na analizie cnoty i uważającej ją za najważniejszą wartość. Grek żył w V-IV wieku p.n.e.
Rzeźba pochodzi z II wieku n.e. i jest kopią greckiego oryginału. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Lśniąca pajęcza mama Samice pająków z rodziny pogońcowatych (Lycosidae) pozwalają swoim młodym podróżować na swoim grzbiecie do czasu, aż będą gotowe się usamodzielnić. Pogońcowate mają oczy zaopatrzone w błonę odblaskową, co sprawia, że gdy zostaną oświetlone pod odpowiednim kątem, ich oczy świecą w półmroku na kolor zielonkawy, podobnie jak oczy kotów. Samica z młodymi wygląda wtedy, jak gdyby była ozdobiona maleńkimi, błyszczącymi cekinami.
Podczas jednego z eksperymentów starano się ustalić, czy samice pogońcowatych rozróżniają swoje młode od cudzych. Okazało się, że najwyraźniej nie rozróżniają - pajęcza mama bez problemu pozwalała sobie dokładać na grzbiet także młode od innych matek. Nie próbowała też zrzucać "nadmiarowych" pajączków nawet w momencie, gdy umieszczono ich na jej grzbiecie tyle, że prawie nie mogła się poruszać.
@ErwinoRommelo @sireplama Otóż nie tym razem W tej rodzinie pająków młode nie pożerają samicy. Wożą się na jej grzbiecie przez kilka tygodni, a potem każdy idzie w swoją stronę.
Wieś:Samociążek – wieś w Polsce położona w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie bydgoskim, w gminie Koronowo. Pierwszym dokumentem historycznym, który odnosi się do Samociążka, jest dokument zatwierdzający sprzedaż Samociążka przez Jaśka, syna Wilka z Kościelca cystersom z klasztoru w Byszewie. Miejscowość leży nad jeziorami: Czarnym i Białym, które połączyły się w wyniku spiętrzenia rzeki Brdy , tworząc końcowy odcinek Zalewu Koronowskiego , z którego sztuczny kanał odprowadza wodę do elektrowni wodnej Samociążek o mocy 27 MW. Samociążek składa się z osad: Wilcze Gardło, Ługowo, Białe oraz Stronno . Według danych Urzędu Gminy Koronowo (XII 2018 r.) miejscowość liczyła 556 mieszkańców łącznie z osadami przynależnymi. W miejscowości znajdują się liczne atrakcje turystyczne: kąpieliska, wypożyczalnie żaglówek i sprzętu pływającego, cmentarz poniemiecki oraz szkoła. W okresie letnim odbywają się tu liczne festyny.
Data wykonania zdjęcia: Lata 1956-1960
Opis zdjęcia: Budowa elektrowni wodnej w Samociążku. Źródło: facebook "Fotografie znalezione na kliszach". Źródło .
Zwycięzca losowania: @Bigos
Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez hejto los.
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.
Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.
Na terenie starożytnej Salony, położonej w pobliżu współczesnego Splitu w Chorwacja, zachowały się pozostałości rzymskiego teatru, który należał do najważniejszych budowli publicznych dawnej stolicy prowincji Dalmacja. Miasto było jednym z największych ośrodków rzymskich nad Adriatykiem i odgrywało istotną rolę administracyjną, handlową oraz kulturową.
Teatr powstał prawdopodobnie w I wieku n.e., w okresie intensywnego rozwoju miasta. Wzniesiono go zgodnie z typowymi zasadami architektury rzymskiej, częściowo wykorzystując naturalne ukształtowanie terenu. Widownia mogła pomieścić kilka tysięcy widzów, a sam obiekt był miejscem organizacji przedstawień teatralnych, występów muzycznych oraz uroczystości publicznych.
Rzymskie teatry pełniły ważną funkcję społeczną. Były nie tylko miejscem rozrywki, ale również narzędziem romanizacji prowincji. Mieszkańcy Salony mogli oglądać sztuki inspirowane kulturą grecką i rzymską, poznając język łaciński, mitologię oraz tradycje Imperium Romanum. Widowiska stanowiły część codziennego życia mieszkańców i podkreślały prestiż miasta.
Teatr w Salonie znajdował się w pobliżu innych ważnych budowli publicznych, takich jak forum, świątynie czy termy. Jego lokalizacja świadczy o tym, że stanowił integralny element centrum miejskiego. Konstrukcja była wykonana z kamienia charakterystycznego dla dalmatyńskiego wybrzeża, a część dekoracji architektonicznych mogła być bogato zdobiona kolumnami i rzeźbami.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
@30ohm o tyle, ile osobówki deawoo były ch⁎⁎⁎we i tanie w eksploatacji, to nie rozumiem jak można było tyle zapłacić za jebanego Lublina? Wolałbym wozić wszystko taczką, niż tym skurwysyństwem na kołach
@30ohm pamiętam że father kupił w tamtych okolicach ford Escorta jakieś 40 tys to kosztowało. To był trochę lepszy silnik zetec 1.6 16v ale klimy nie mial XD. W zasadzie oprócz tego silnika to golas totalny.
@30ohm leganza nawet 8 dych mogla kosztowac xD kosmos. No i ta mnogosc opcji
Troche smutno sie czlowiekowi robi jak sobie pomysli ze mielismy swoj przemysl motoryzacyjny...W PRL'u wszystko bylo gorsze, ale niemal wszystko bylo produkowane w kraju. Niby teraz na wszystko nas stac, ale brak przemyslu to nam sie czkawka odbije. Pułapka średniego dochodu (czy tam rozwoju) zaraz wjedzie na pelnej w Polske.
Wracając do tematu: #ogrodnictwo #chwalesie #ciekawostki https://www.hejto.pl/wpis/chwalesie-ogrodnictwo-pomidorki-tygryssek-bojowonastawionaowca-ja-to-bym-wypsika Też tak macie?
@Fly_agaric Ta to samo rośnie sadzisz podlejesz czasami coś siekniesz. To jest rozdziewiczanie tunela, pierwszy raz w nim urzęduję a jakie plony będą to czas pokaże.
W 1998 roku część nauczycieli w Syberii nie dostała pensji w rublach.
Zamiast tego wypłacono im… butelki wódki.
Podczas ogromnego kryzysu gospodarczego po upadku ZSRR lokalne władze w rosyjskim regionie Ałtaj nie miały pieniędzy na wypłaty dla tysięcy pracowników szkół.
Ponad 8000 nauczycieli miało otrzymać po 15 butelek wódki zamiast zaległych pensji.
Wielu z nich uznało, że to i tak lepsze niż nic.
W tamtych latach rosyjski rubel gwałtownie tracił wartość, a wódka stała się czymś w rodzaju „płynnej waluty”.
Ludzie mogli wymieniać ją na jedzenie, chleb oraz podstawowe produkty codziennego użytku.
I to właśnie robili nauczyciele.
Jeszcze bardziej absurdalne jest jednak to, że wcześniej urzędnicy próbowali wypłacać zaległe pensje… papierem toaletowym i akcesoriami pogrzebowymi.
Nauczyciele mieli wtedy odpowiedzieć politykom, że takie „wynagrodzenie” powinni zatrzymać dla siebie.
Historia stała się symbolem chaosu gospodarczego Rosji lat 90.
Dla wielu ludzi dziś brzmi to niewiarygodnie.
Ale wtedy był to po prostu sposób na przetrwanie.
Wyobrażacie sobie dostać dziś wypłatę nie w pieniądzach… tylko w wódce?
Glencoe. To chyba najbardziej malownicza cześć Szkocji. Byłem tutaj za 20 razy i za każdym razem robi tak samo ogromne wrażenie. Jak myślisz nad zobaczeniem jednej rzeczy w tym kraju to polecam te doliny.