#2137

180
4638

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

7 287,02 + 11,01 + 21,37 = 7 319,4


Czy zna Pan papatony?

Papatonuje Pan?

Serduszko się raduje

do rytmu pa-pa-ta!


Ach, jak fajnie wejść w tak piękny miesiąc z taką cudną pogodą! Poranki rześkawe, popołudnia upalne, a na niebie niezmiennie króluje Słońce - i według prognoz ani myśli przestać!


Po niedzielnym GPK w poniedziałek zaliczona skromna jedenastka w porażająco emeryckim tempie 6:07/km a dla odmiany we wtorek... no zaspałem jak diabli, razem z całą rodziną. Zerwałem się 5:40 i nie było szans nawet pomarzyć o choćby symbolicznym tuptaniu, ledwo w ostatniej chwili podrzuciłem najstarszego syna na tramwaj na 6:30...


Tym bardziej dzisiaj miałem mocne postanowienie by pobiec coś dłuższego. A jak dłuższego, to czemu nie papaton?


Otworzyłem oczy równo z budzikiem o 4:31 i ani myślałem wciskać drzemkę. Pozbierałem się, ogarnąłem ciutkę, znalazłem ciuchy, buziak dla żony i śmignąłem do garażu się przyszykować. Wyrzuciłem śmieci, pozakładałem gadżety i symbolicznie na minutę przed piątą rano wyleciałem w trasę.


Fajne warunki, lekki wiaterek i -1°C, w sam raz na miłą przebieżkę. Miasto jeszcze spało, choć jak na tę porę to nawet spory ruch był - również jeśli chodzi o aktywnych ludzi, bo pierwszego biegacza spotkałem już nad Zalewem Nowohuckim o 5:30. Potem już skierowałem się nad Wisłę, po drodze będąc zmuszonym do poczekania na dwóch czerwonych (z reguły unikam świateł, ale ostatnio dodali jeszcze jedne i nie było jak na to zaradzić) i w końcu dotarłem na Wały Wiślane, gdzie niemal w samotności (minęli mnie trzej rowerzyści i prawie się minąłem z jednym biegaczem) napawałem oczy powoli budzącym się dniem nad królową polskich rzek


Potem już było standardowo - przelot koło Expo, chwilę później już kupowałem obwarzanki na Placu Bieńczyckim i bułki parę kroków dalej, by na koniec mozolnie się wspiąć na swoją górkę i wylądować pod domem z równiutkim dystansem, najlepszym jaki mógłby być


Miłego środeczka!


#sztafeta #bieganie #2137

a698320f-1115-4a85-b805-14a34ac551c9

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing równie diabelsko skuteczny przeciwko celom naziemnym. Do tego stopnia że formacja której dowozi zyskała przydomek Jet Pilots 2 Ground Mutilation Deliverers

Zaloguj się aby komentować

Narzeka na innych spierdolonych, a sam leży przypięty do łóżka ubrany w kaftan bezpieczeństwa. Dobrze że przynajmniej brak mu słów bo nie trzeba go dodatkowo kneblować.

Zaloguj się aby komentować

@zuchtomek tak, w przypadku tej monety trzeba było ująć z pomiaru 0.12 mm, ale była jedna stara dwójka, której brakowało tylko 0,04 mm do tej wartości.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podczas ostatnich wydarzeń w Dubaju urwał się kontakt z tą kobietą gdy byla na feriach z dziećmi.

Rozsylacie info do waszych znajomych co są na lotnisku czy widzieli ją gdzieś tam.


#gownowpis #pasjonaciubogiegozartu #2137 #heheszki #cenzopapa

e1021600-efd6-4fdb-acb8-ac899e741a1f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

6 126,81 + 10,08 + 21,37 = 6 158,26

Rano trzeba wstać, rano to jest - Gdzieś tak do piątej, bo później już nie 😃

Wczoraj zaliczona dycha nieco po 6 rano, ale dzisiejszy papatonik rozpoczęty o 4:58 🤩

Fajnie w końcu tak naprawdę z rańca pobiegać 😊 Obudziłem się jeszcze bez budzika o 4:01, ale postanowiłem przekimać jeszcze te 40 minut bo byłby problem z kupieniem bułek xD

Nad Zalewem Nowohuckim minąłem dwoje biegaczy o 5:30 - serce roście! 😍

Miłego środeczka! ♥️

#sztafeta #bieganie #2137 #enronczlapie #biegajzwykopem #ruszkrakow

9bcc31bd-fa46-466e-bda6-a50bc8caf1cf

@enron ja to się cieszę, że się z Krakowa wyprowadziłem bo bałbym się spotkać takiego wariata jak Ty

Wstaje o nieludzkiej porze i biega bez sensu dookoła komina i to jeszcze bez czapki.

Ciepłownicza - bardzo malownicza okolica, nie zapuszczałem się co prawda za często ale ostatnio pojechałem do tego centrum handlowego, które wyrosło po północnej stronie i nie poznałem okolicy. Na Dąbiu też całkiem nowa dzielnica.

Zrobi się wiosna, muszę pojechać pozwiedzać, byle nie wcześnie rano, żeby nie natknąć się na biegających świrów

@pigoku Ciepłownicza to totalnie zmieniona - Expo, to nowe osiedle, dwa budynki ATUT... Niektórych części Krakowa sam nie rozpoznaję, zwłaszcza na północ od Opolskiej - czasem jadę z GPSem, myślę "gdzie ja kurła jestem" i nagle Opolska xD

A ta fotka to jeszcze z Wałów Wiślanych - na których dla odmiany żywego ducha nie spotkałem 😁

P.S. Biegać w czapce przy +2°C? Toż to brzmi jak przepis na ugotowanie mózgu xD

@enron między Opolską a obwodnicą to się podziało, trasa Wolbromska czy jak to się nazywa, aleje 29 Listopada... nie wiem jak się tam poruszać

Zaloguj się aby komentować

6 032,02 + 21,37 = 6 053,39

Tak jakoś mi się dzisiaj wcześnie wstało o 5, bo w sumie chciałem coś tam pobiegać. Nie spieszyłem się zbytnio, bo przecież wczoraj był papatonik to dzisiaj coś krótszego wpadnie. Potem nakarmiłem kota, wyrzuciłem śmieci, wystawiłem recyklingi przed dom, wróciłem się jeszcze po plecaczki na pieczywo i wyruszyłem tuż przed 6 rano.

Obłęd. 7°C to praktycznie upał, dwa dni temu biegałem przy -11°C xD Śniegu już praktycznie zero, za to wszędzie (w szczególności na fragmentach trasy gdzie lecę przez budowę) błoto i kałuże - oj, nie kocham tego :face_with_rolling_eyes: ale wystarczy nie przejmować się i ocierać błoto z twarzy xD

Doleciałem do pierwszej piekarni gdzie kupiłem bułki na 2. śniadanie dla najstarszego syna, potem stwierdziłem że mam na tyle czasu że sobie polecę sporą pętlę przez osiedle Piastów, potem doleciałem do kiosku z obwarzankami. I tak sobie leciałem, a w mojej głowie zaczęła się formować myśl "w sumie to czemu by nie strzelić papatonu?" No kurczę, skutecznie się uformowała bo po chwili doleciałem do cukierni gdzie kupiłem trochę pyszności i poleciałem na trasę wymierzoną tak, by zakończyć poranek świentym dystansem :sweat_smile:

No i jest kolejny papatonik, tempo bardziej spacerowe ale co tam, stary jestem to mi wolno biegać wolno (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

Miłego poniedziałku!

#sztafeta #bieganie #2137

32f87f61-88e5-4efa-a974-dd035e576147

Kurna, człowiek się zamartwia kiedy da się wrócić do roboty, kiedy łapę używać do czegoś cięższego, żeby staw nie wywalił od byle pierdoły, czy brać procha czy lepiej poczekać, bo ból sam w sobie to dobry kontroler, a tu wjeżdża szczerbaty biegacz i nie ma opcji, no po prostu k⁎⁎wa nie ma opcji, żeby humor się nie poprawił, @enron kurna ty.

a73dfb03-9036-4d0e-bfe1-e3517826d736

@Opornik cumplu, nie wiem co Ciebie tak paskudnie poskładało ale życzę, żebyś jak najszybciej wrócił do formy! Dobry humor to podstawa, ale fajniej jest gdy nic człowieka nie ogranicza ☺️ Zdrówka!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

5 814,07 + 9,50 + 12,37 + 11,21 + 8,38 + 6,22 + 11,18 + 21,37 = 5 894,3 Minął tydzień, minęła zima 😎 Przynajmniej w Krakowie! Jeszcze wczoraj rano biegłem przy -11°C (za to przy pięknym wschodzie Słońca 😍), a dziś rano już były dwa stopnie na plusie 😃 więc relatywnie konkretny upał 😅 Chciałem wczoraj też papaton zaliczyć, ale niestety zaspałem i przez ścisłe plany nie było innej opcji jak skrócić bieg 🙄 Całe szczęście, że dzisiaj już były luzy i wybiegłszy tuż przed 6 rano mogłem spokojnie przetruchtać świenty dystans 😉 i spokojnie zdążyć na rodzinne śniadanie ☺️ Na najbliższe dni zapowiadają się jeszcze wyższe temperatury - szczerze to wolałem lekki minusik niż pluchę, ale każde warunki są spoko jak można sobie pobiegać 😁 Za tydzień ostatni bieg GPK - według obecnych prognoz zapowiada się sucho i wiosennie, ale jeśli wyjdzie z tego festiwal błota to też będzie fajnie 😅 Miłej niedzieli! ♥️ #sztafeta #bieganie #2137

5e80d18a-d967-4e39-912d-307467965ff3

@Opornik nie no, kilka orłów wywinąłem 🙃 W zeszłą niedzielę biegnąc przez plac budowy zanurkowałem w głębokim śniegu, bo nie pamiętałem którędy prowadzi ścieżka 🤣 a przedwczoraj na zakręcie wyryłem na gładziutkim lodzie, aż sobie nogę lekko rozwaliłem (żona tylko westchnęła "jak przedszkolak" xD)

@fisti póki co zażywam przepisane leki i się smaruję jakimiś smarowidłami i jest OK. Zobaczymy co będzie za miesiąc, gdy zacznę to odstawiać - ale póki co czuję się jak normalny człowiek 😃

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować