11 667,92 + 21,37 + 21,37 = 11 710,66


I tak sobie mija dzień za dniem na tej wsi Tak, wiem, powinienem był wczoraj wrzucić wczorajszy papaton, ale że poszedłem usypiać synka to w zasadzie na tym się dzień dla mnie zakończył xD


A dzisiaj luzik - dzień niespieszny, żadnego ciśnienia, jedynie trzeba było kupić chlebek do święcenia i banany Wstałem na luzaka o 5:30, powolutku się ogarnąłem, wypiłem kawkę, pogadałem z żoną, po czym tuż przed 7 wybrałem się na tuptanko.


Wczorajszy papaton ominął okolice Wisły, takoż i dzisiejszy - ileż można biegać tą samą trasą? Pewnie jutro tam wrócę, może boćki już dotarły? Zobaczymy.


Aha, bynajmniej nie szykuję papatonowego kwietnia - tak po prostu wyszło


Miłego Piątunia!


#sztafeta #bieganie #2137

f3618a78-56a4-4695-a724-40a78142d529

Komentarze (1)

To ten moment, w którym z przykrością informuję o osiągnięciu

  • Ja nie dam rady?! (21,37 km)

  • Kapitan barki (kwiecień)

  • W sumie... (60 km)

  • Nie mogę rozmawiać bo biegnę! (10 000 km)

  • Dokumentalista (20 zdjęć)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

36853423-9e4c-4b7c-8489-9c7381578963
cec0fe2c-9dc3-4d0b-b198-207906778337
ee34779a-d52b-4bbb-a9ca-f14269954e0d

Zaloguj się aby komentować