Zdjęcie w tle

Społeczność

Pracbaza

15

czyli co tam w pracy słychać

Jedyne co wczoraj zrobiłem w robocie to jakiś kurs online, pół godziny. Dzisiaj spakowałem sobie paczki do Polski. Na jutro i piątek nie mam nic do zrobienia. Czasami lepiej jest coś robić, przynajmniej czas szybciej zleci...

#emigracja #praca #oilandgas

Zaloguj się aby komentować

Idziesz na rozmowę o pracę. Pani z biura (nie Anetka) prowadzi Cię do piwnicy (idealnie miejsce na zrobienie sali konferencyjnej i obok kuchni) i mówi, ze prezes będzie za 5 min. Czekasz. Po 10 min pani mówi, że będzie za kolejne 5 min. Czekasz ponad pół godziny po czym przychodzi Prezes i na wpół łamanym polskim przeprasza mnie bo miał bardzo ważne spotkanie. Następnie pyta czy mam czas i czym się zajmuje firma w której pracuje obecnie. Pierwszy raz potencjalny pracodawca (po takim zachowaniu i przyjściu z e-petem na spotkanie wiadomo, ze na 100% nie będę tam pracować) okazał się totalnym burakiem i ignorantem. Czy Ci ludzie to żyją w jakieś 5 gęstości?


#pracbaza #praca #rozmowakwalifikacyjna

@BronislawCzevak O, miałeś powrót do przeszłości. Jeszcze w pierwszej dekadzie tego wieku miałem przypadki, że Janusze nie dość, że się spóźniali to jeszcze widać, że nawet w CV nie zerknęli.

Zaloguj się aby komentować

Jakoś mam dość ostatnimi czasy wszystkiego co związane z moją pracą. Nie umiem już w niej odnaleźć radości którą kiedyś mi dawała...


Chciałbym mieć taki spokój w życiu i widzieć efekty pracy jakoś wcześniej, chciałbym wiedzieć że moja praca jest dla kogoś ważna. Bez jakichś scrumów, kanbanów, OKRów, deadlinów, slacków, dbania o to żeby mówić językiem korzyści z klientem i żeby zawsze dawać feedback i odpowiednio na niego reagować.


Umiem sobie wyobrazić że spędzam czas na robieniu chlebów, bułek, bagietek. Pachnie to na całą ulicę, ludzie idą rano i wpadają po drożdżówkę z rabarbarem, przywitają się. Im późniejszy ranek tym więcej jakichś starszych ludzi, matek z dziećmi które kupowałyby zawsze jedną kajzerkę dla bombla w wózku żeby sobie ciamkał na spacerze. Ja zapamiętuję co kto bierze, pytam co tam u rodziny, czy brat wyzdrowiał, czy syn skończył budowę domu, czy już wszystko dobrze z biodrem po rehabilitacji. Widziałbym że ludziom smakuje, dbałbym o to żeby następnego dnia dostali tak samo dobry towar, a co jakiś czas robiłbym coś ekstra i sprawdzał czy się sprzeda. Ludzie którzy wyprowadziliby się z miasteczka opowiadaliby znajomym na studiach że brakuje im zapachu piekarni z ich ulicy i że tęsknią za dobrym i chrupiącym chlebem i bułką. Po południu bym zamykał i ludzie których mijałbym na ulicy by zagadywali że co tam panie Maćku, fajrant na dziś? Ano fajrant proszę pani, pora już do domu, ale widzimy się jutro, uśmiechalibyśmy się życzliwie i szli w swoją stronę.


I nie martwiłbym się nowymi politykami przechowywania danych w firmie, nie musiałbym robić kursów co rok żeby nie stać się bezużytecznym na rynku pracy. Wiedziałbym że jak jest jesień i powietrze ma taką wilgotność to lać tyle wody do ciasta, jak jest lato to tyle, że ciasto na bułkę poznańską jest najlepsze wtedy i wtedy, a na kajzerkę coś jeszcze potrzebuje, dokarmiałbym zakwas aby ładnie pracował i nic z tych rzeczy by się nie zmieniało przez lata, dopóki bym nie uznał że chcę coś zrobić inaczej, albo dopóki nie zmieniłby się dostawca jakiegoś składnika.


Dobra, popierdoliłem to kończę bo zaraz kolejne spotkanie bez którego moje życie się najwyraźniej zawali skoro musze na nim być...


#pracbaza #praca #przemysleniazdupy

@Maciek Widzę kilka rozwiązań


  1. Zmiana pracy na taką bliżej ludzi jak wyżej sugerowano

  2. Zmiana kompletna, odejście z IT

  3. Redukcja godzin do 2-3 dziennie

  4. Praca w korpo w którym robi się naprawdę znaczące rzeczy (np faang)

  5. L4 na wypalanie, dostaniesz ez


Ja w życiu spróbowałem 2, 3 i 4, jak chcesz pogadać o któryms z tych to pisz

@Maciek na wypieku buł nie zarobisz drobnych #15k


no, ale za to łzy wkurwienia z pracy w IT jest przynajmniej czym ocierać (´・ᴗ・ ` )

7ba4fc1c-d42a-46ac-8378-c691f00200fe

Zaloguj się aby komentować

Coś mi to życie nie wychodzi xd

Od jakichś 2 miesięcy szukam nowej pracy. Powód - w obecnej nie ma już miejsca na rozwój, nie jestem doceniany, kasa jest bardzo słaba.

No i do tej pory raczej nie było kolorowo - w pierwszym miesiącu szukania coś tam się działo, miałem dwie rozmowy o pracę, z czego jedną odwołałem, bo dopiero po umówieniu się sprawdziłem lokalizację.

No a teraz to w sumie nic się nie dzieje, dostaję tylko powiadomienia od pracuj pl, że zmienił się status mojej aplikacji na "rozpatrywana".

Dzisiaj zostałem poinformowany, że obecna firma rozwiązuję ze mną umowę i pracuję tu tylko do końca miesiąca.

Chciałem opuścić firmę, ale nigdy nie spodziewałem się, że zrobią to za mnie ( ͠° ͟ʖ ͡°)

#pracbaza

Zlecenie czy UOP? Jeśli uop to zobacz ile masz wypowiedzenia...i liczy się ono od początku kolejnego miecha. Popatrz na przepisy o odprawie. Zawsze to kasa na start...no i nie podpisuj nic za porozumieniem stron

@RedDucc Sam ostatnio szukałem i nie jest za ciekawie choć coś znalazłem. Rok temu było lepiej. Pewnie jest jakieś okresowe załamanie rynku pracy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Macie jakieś pomysły jak poradzić sobie z kierownikiem-idiotą?


Long story short: jakiś czas temu wsadzili nam na kierownika cymbała, który nie ma absolutnie żadnego pojęcia o absolutnie niczym. Nie zna się na naszej robocie, nie zna się na zarządzaniu zespołem, nawet na swojej robocie się nie zna. A do tego jest toksycznym, pasywno-agresywnym ch*jkiem i karierowiczem, który tylko wprowadza zamieszanie i wysługuje się innymi w najprostszych sprawach (typ nie potrafi nawet odczytać paru liczb z dokumentacji). Gość już prawie zawalił jeden temat, który sami pociągnęliśmy jakoś do końca, żeby nie było jeszcze większego syfu. Oczywiście na zewnątrz zgrywa wielkiego mądralę i fachowca, ale naprawdę trzeba być mocnym nieogarem, by się dać nabrać na jego pierdolenie. Teraz jednak dochodzi do tego, że na poważnie rozważam sabotowanie własnej pracy po to, by firma (i nasz zespół) nie brała na siebie kolejnych projektów skazanych z góry na porażkę. Zgłoszenie do wyższego kierownictwa odpada, bo ono ogarnia jeszcze mniej i zajęte jest własnymi stołkami.


Tak wiem, najlepsza jest zmiana roboty. Wielu z nas w starej ekipie dojrzało już do tej decyzji i zaczyna się rozglądać za czymś innym. Ja sam mam pewne opcje na horyzoncie, ale zanim definitywnie jbnę papierami chciałbym mieć jeszcze te parę miesięcy względnego spokoju. Fajnie by było też, oczywiście kulturalnie, legalnie i subtelnie, pokazać typowi, gdzie jego miejsce.


#pracbaza #korposwiat

@MostlyRenegade nie ciągnąć na własną rękę tematów do końca, skoro jest odpowiedzialny za swoje wyniki to olalbym sprawę. Skoro i tak nie widzicie problemu z rzuceniem papierów to co Wam niby mogą zrobić, zwolnić? xD

@MostlyRenegade 


Subtelnie? Nie wiem, czy się da. Kulturalnie? Nie wiem, czy zasługuje


"Proszę Państwa, jakiś czas temu wsadziliście nam na kierownika cymbała, który nie ma absolutnie żadnego pojęcia o absolutnie niczym. Nie zna się na naszej robocie, nie zna się na zarządzaniu zespołem, nawet na swojej robocie się nie zna. A do tego jest toksycznym, pasywno-agresywnym nieudacznikiem, który tylko wprowadza zamieszanie i wysługuje się innymi w najprostszych sprawach (typ nie potrafi nawet odczytać paru liczb z dokumentacji). Cymbał już prawie zawalił jeden temat, który sami pociągnęliśmy jakoś do końca, żeby nie było jeszcze większego syfu. Oczywiście na zewnątrz zgrywa wielkiego mądralę i fachowca, ale naprawdę trzeba być mocnym nieogarem, by się dać nabrać na jego pierdolenie. Dochodzi już do tego, że na poważnie rozważamy sabotowanie naszej pracy po to, by firma (i nasz zespół) nie brała na siebie kolejnych projektów skazanych z góry na porażkę. 

Zgłaszamy to to Państwa jako do wyższego kierownictwa licząc, że wyciągniecie Państwo właściwe wnioski i podejmiecie właściwe decyzje".


Można dodać


"Nie ukrywamy, że jesteśmy rozczarowani tą tak chyba nie do końca przemyślaną decyzją kadrową i nie da się ukryć, że w jakiejś mierze nadszarpnęła ona nasze zaufanie do firmy. Liczymy, że uda się je jeszcze odbudować. Błędy są rzeczą normalną, tkwienie w nich niewybaczalną". 


Zaloguj się aby komentować

Są we mnie dwa wilki:


  1. Rano - muszę zmienić tę pracę, muszę się rozwijać i zdobywać nowe umiejętności, przecież uwielbiam to co robię

  2. Po południu - kurde faja, może jednak zostanę w tej pracy? Może i niczego nowego się nie uczę, ale przynajmniej jest spokój. W końcu po co mi to wszystko..


I tak trwa odwieczna walka ( ͡o ͜ʖ ͡o)

#pracbaza

@RedDucc najgorzej że wykonując monotonną pracę za dobry hajs ryzykujesz tym, że w końcu coś j⁎⁎⁎ie i stajesz się praktycznie niezatrudnialny, przynajmniej w niektórych branżach. Programiści którzy siedzą na ciepłych posadkach w jakimś legacy kodzie 10+ lat czasem przeżywają szok gdy np firma redukuje/bankrutuje, bo nagle nie są ekspertami w swojej wąskiej dziedzinie (czyt. gównoprojekcie firmowym), lecz zasiedziałymi dziadkami bez praktycznych umiejętności na rynku. Wtedy pozostaje czasem reset (np. rozpoczęcie w innym miejscu od niższych stanowisk) albo długie doszkalanie i odświeżanie umiejętności (co przy braku zarobków może być kłopotliwe i stresujące).

Ja np jebl3m papierami na koniec miesiąca bo jak tu siedzę to czuje ze cząstka mnie umiera z każdą minuta jak tu jestem.

Od 1 września w sumie siedzę i się nudzę i nawet śpię na wy⁎⁎⁎ie na krześle w gabinecie.

Ale za taką kasę to niech się nie dziwią że tracą kogoś kto ma fach w ręku.

nie ma nic złego w zdecydowaniu, że to co masz Ci starcza i lekkim osiądnięciu. gnanie za wszelką cenę do przodu jest niezdrowe

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry Tomkowie pracujący w IT.

W jaki sposób u was w firmie są przygotowywane kompy do wydania dla nowych użytkowników? Myślę jak usprawnić u nas ten proces.

Na ten moment jest słabo i z tego co widzę, najwięcej czasu zajmują aktualizacje.

Jak wygląda proces, gdy otrzymujemy kompy tego samego dnia, co robimy onboarding:


  1. Utworzenie konta użytkownika

  2. Wzięcie laptopa, sformatowanie go przy pomocy pendraka zrobionego z oficjalnej instalki Windows 10

  3. Pobranie i instalacja aktualizacji (windows update)

  4. Zainstalowanie klienta VPN

  5. Dołączenie kompa do domeny (trwa długo z powodu instalacji MSI Teamsöw)

  6. Wypełnienie protokołu wydania sprzętu

  7. Wydanie sprzętu


No i teraz, jak to usprawnić?

Oczywistym pomysłem jest stworzenie gotowego obrazu Windy, ale czy oprócz tego macie coś jeszcze do zaproponowania?

W firmie IT traktowane jest jako nieszczęsny mus, więc nie ma kasy na licencje Intune albo serwery do MDT.

Zapraszam do dyskusji ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


Nie wiem jaka społeczność wybrać, więc będzie pracbaza.

#informatyka

1. Przygotuj 3 skrypty:

Wstępny do konfiguracji systemu.

Logowania, sprzęgnięty z polisa domenowa, utrzymujący środowisko.

Czasowy, który będzie się uruchamiał co jakiś czas niezależnie od użytkownika.


Na początek mogą być puste. Ważne by działały, i by można je było zdalnie aktualizować.


2. Zainstaluj winget.


3. Ustal domyślne polisy, domyślne aplikacje instalowane wingetem, skonfiguruj skrypty tak, by pomiędzy tymi trzema skryptami środowisko było odpowiednio skonfigurowane.


To masa roboty, ale dzięki temu unikniesz pułapki uniwersalnego image nad którym musisz ciągle siedziec.

@RedDucc w poprzedniej robocie dostawało się kompa i pendrive z którego instalowała się winda oraz odpalały skrypty które ją później setupiły. Pendrive do zwrotu po tygodniu.

Wg mnie bardzo spoko bo elegancko się skaluje, jeden myk że dostawali je kumaci inżynierowie którzy poradzą sobie z ewentualnymi problemami ale proces w zasadzie bezobsługowy. User był chyba nawet ustawiany zawczasu na pendrive.

Przeszli na to z modelu gdzie wydawało się już wcześniej przygotowany sprzęt.

Siedziałem w tym trochę i M$ ma do tego swoje narzędzia:


  • Sysprep Generalize: itechguides.com/sysprep-windows-10-generalize/ - przygotowanie uaktualnionego systemu, uogólnienie go, a potem zrobienie obrazu dysku/partycji czy bezpośrednie kopiowanie między dyskami czymś takim jak Clonezilla - to rozwiązanie jest ok jak komputery mają podobną konfigurację sprzętową.

  • Unattended Windows Installation: https://www.windowscentral.com/how-create-unattended-media-do-automated-installation-windows-10 - zrobienie bootowalnego pendrajwa co po uruchomieniu instaluje uaktualniony Windows 10 bez pomocy użytkownika - trochę się trzeba z tym narypać ale jak już działa, to działa dobrze.


Mam nadzieję, że ogarniasz angielski bo znalezienie czegokolwiek sensownego w tym temacie po polsku graniczy z cudem

Zaloguj się aby komentować

Jak zaczynałęm też trafiałem na takie gówno oferty dla desperatów. Jedyne po co idziesz do takiej pracy to żeby przeżyć, a w trakcie szukasz innej pracy.

@Precell nie sądzę, coś mieli związanego ze startupem w nazwie, więc wydaje mi się, że to zwykły nowoczesny januszex

Zaloguj się aby komentować

Tak się czuję od pół roku co rano jak mam zaczynać robo. A najgorsze że w branży taki zastój, że znaleźć lepiej płatną ofertę w firmie o podobnym standardzie pracy to jest cud. Echhhhhhh tęsknię za rekrutywkami na linktin


#pracbaza

1dce86ba-404f-4ebf-a4e2-7f73df81e529

@Maciek W jakiej branży pracujesz? U siebie w reklama/marketing też zauważyłem spory zastój, nikt na LinkedIn nie pisze na portalach z ofertami pracy też nie ma na czym oka zawiesić, także chyba jakaś większa posucha.

Zaloguj się aby komentować

Ehhh ale się człowiek zawiódł..

Ostatnio aplikowałem na stanowisko administratora systemowego za 8k na czysto do ręki (tylko przez parę miesięcy, później kończę studia i odejdzie mi z 1.5k) - duża podwyżka dla mnie, więc bardzo się ucieszyłem gdy zostałem zaproszony na rozmowę.

Okazuje się, że miałbym pełnić usługi dla jakiejś firmy na zadupiu, 1.5h drogi w jedną stronę, ale myślę c⁎⁎j - poświęcę się dla kasy.

Dzisiaj jadę na lokalizację i zonk.

Firma spora, ogromny teren, mnóstwo budynków, mnóstwo serwerów (nic w chmurze), zero dokumentacji.

I ja miałbym to wszystko SAM ogarniać za 8k..

Ehh szkoda gadać, nikt inny mnie nie zaprosił na rozmowę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#pracbaza #praca #informatyka

@beetroot nie ma takiej możliwości - oprócz bycia adminem pełnilbym również rolę helpdesku, a już dzisiaj było przy tym w ciul roboty. I nauczyć się tam nie ma zbyt wiele. Brak dokumentacji, połowa switchy niepoopisywana.

Możliwość do nauki miałem w poprzedniej pracy, gdzie był totalny burdel, ale wszystko było w chmurze i łatwo to ogarnąłem I wiele się nauczyłem.

@RedDucc @Half_NEET_Half_Amazing Ja kiedyś dojeżdżałem przez rok godzinę w jedną stronę. Nie warto, szkoda życia

@RedDucc od razu się zwijaj stamtąd.

Z takim podejściem będą chcieli żebyś był cudotwórca. Za tą kasę to pierwsza linia wsparcia w dużym mieście, ew druga ale w zespole.

Zaloguj się aby komentować

#pracbaza #hejtopytanie

Siema, mam zagwozdkę i nie wiem co zrobić.

Pracuję w branży IT, ale z drugiej strony mam pasje tzn. kolej.


Co byście zrobili na moim miejscu, kisili się w IT, czy może jednak wybrali zawód maszynisty?

@bartlyo Zarabiaj kasę w IT a po godzinach ganiaj za lokomotywami. Pasja, która staje się pracą bardzo często przestaje być pasją a kasa z IT zapewne pozwoli na głębokie wejście w hobby a nie tylko klikanie w zdjęcia lokomotyw na kąkuterze.

Zaloguj się aby komentować

Mam taką zagwozdkę z prawa pracy dla prawnych świrów: umowa o pracę na czas określony do końca sierpnia, we wtorek dostaję umowę na kolejny rok, a w środe składam wypowiedzenie, czy ta nowa umowa z automatu przestaje obowiązywać czy wchodzi miesięczny okres wyopowiedzenia i od października jestem wolny?


#pracbaza #prawo #januszex

A teraz to czytałem do końca także jak podpiszesz tą nową umowę no to masz wtedy dłuższy okres wypowiedzenia.

A jaka data w wypowiedzeniu?

To po co będziesz tą umowę podpisywał chyba że zależy ci by jeden miesiąc dłużej pracować?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Lubię swój zawód. Cześć z Was wie, że mam #jdg i świadczę usługi #bhp, pozostała część pewnie ma w d⁎⁎ie to co robię.


Generalnie 95% mojego dochodu to obsługa kontraktów budowlanych. Od 10 lat jeżdżę po różnych projektach. Od 3 lat skoncentrowałem się na branży #onshore jeśli chodzi o budowę farm wiatrowych.


Obecny tydzień mam wolny - co 3 tygodnie mam 9 dni wolnego. W tym tygodniu telefon: "mam Pana numer z internetu. Czy robi pan szkolenia?" - jakiś czas temu Mirek @blogers z #wykop zrobił mi stronę i już kilka razy się zwróciły koszty.


Koniec końców, wpadła grupka 27 osób na szkolenia Bhp (okresowe i ogólne /wstępne). Lubię takie niespodzianki, bo wpada 3k przy takiej ilości osób. Oczywiście 3k żetonów z orzelkiem i trzeba odliczyć 8,5% ryczałtu.


Różowa chce nowe meble więc akurat na kawałek zakupów wpadło.


#chwalesie


PS. Szkolenia robiłem dla gospodarstwa rolnego. Ze względu na zagrożenie ASF, przed wejściem na obiekt, musiałem wziąć prysznic i przebrać się w jednorazowy kombinezon, podobny do tych, jakich używa się na lakierniach, a auto musiało przejechać kołami po specjalnych matach.


Co do dezynfekcji osoby - mają nawet jednorazową bieliznę, w tym majtki i staniki. Co do gaci to nie pytałem czy dla kobiet mają również stringi do wyboru. Teraz dopiero zaczęło mnie to nurtować.

Z ciekawości, dlaczego przy ASF (Afrykański Pomór Świń, jak mniemam, a nie Amerykański Styl i Fantazja) jest aż tak posunięty daleko proces dezynfekcji (opony, bielizna)?


I jeśli chodzi o samo szkolenie, można wiedzieć jaka jest wykładnia BHP w zakresie ochrony pracowniczej w odniesieniu do ASF?

@jarezz gratsy! Nie myślałeś, żeby kręcić się przy szkoleniach full time? Mnożniki przy większej grupie muszą być kuszące.

@Dzemik_Skrytozerca bhp jak bhp obowiązują przepisy z urzędów podobnie jak przy nnych chorobach


Podobnie było przy chorobie szalonych krów. Chodzi o minimalizacje transmisji.

Zaloguj się aby komentować