Znowu mnie wkopali, chyba odpuszczę sobie rymy w weekend xD
temat: Zmiany
rymy: różany - zawód - kormorany - jagód
#zafirewallem #naczteryrymy

Społeczność
"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy
Znowu mnie wkopali, chyba odpuszczę sobie rymy w weekend xD
temat: Zmiany
rymy: różany - zawód - kormorany - jagód
#zafirewallem #naczteryrymy
Chciałem mieć ogród różany
lecz spotkał mnie wielki zawód
gdyż w zoo dokarmiam kormorany
zawsze podkradam im trochę jagód
Zapach roztacza wcale nie różany
Zawód rodziców to jedyny zawód
Pieniądze odleciały jak kormorany
Został tylko trunek o kolorze jagód.
Zaloguj się aby komentować
Dobra, to nawijam,
Hej,
Yo,
Erwino na majku,
jedziemy,
3m sie mordzia bo to zycie cie zabije !
Kulka w glowe RIP jak @moderacja_sie_nie_myje
Para salud kieliszki dla nich w gore!
Khan, Moose, Dsol, ja was dalej piorunuje!
Nocna hejto, #void tez mamy,
Bez kajdanow tagow @Moderacja dymamy,
BEEEE to bedzie jutro, z rana,
SS w akcji kazda pussy wyklepana.
Nie komercha z glownej, ha tfu na te pawiany
Ja z podziemia, na #listaobecnosci podpisany.
#poezja #rap #freestyle #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Gdy zbudzisz się rano w pokoju
Gotów do pracy i znoju
Przemyj facjatę
Zrób kawę, herbatę
I zażyj wilgoci napoju
Pozdrawiam całą #zafirewallem znad #codziennepiciu
#limeryk

Zaloguj się aby komentować
Powoli robi się żenująco, ale szkoda mi wyrzucać, skoro już wpadło w głowę.
Łubu dubu, łubu dubu
Niech nam żyje
Moderacja naszego klubu
Troll-paskud pod koniec maja
Przyszedł w syf Hejto przystrajać
Odszedł przedwcześnie
I krzyknął boleśnie
Gdy Owcen go skrócił o jaja
#zafirewallem #tworczoscwlasna #limeryk

Zaloguj się aby komentować
Czyżby to ja?
Temat Wiosenna burza
Rymy:
przepity
bukszpanu
rozmyty
rabanu
#zafirewallem #naczteryrymy
Wiosenna burza w domu
Zza węgła słychać głos przepity,
chłop się zrzygał do bukszpanu,
na spodniach widać mocz rozmyty,
a obiecał tata bez rabanu.
Wiosna, lato, jesień, zima — a ja wciąż przepity.
Pojebały mi się święta, narwałem bukszpanu.
Obraz mej świadomości — rozmyty,
Znowu nic nie wyszło, tylko narobiłem rabanu.
Zaloguj się aby komentować
Coś mi się dobrze układa, to lecimy -#limeryk z dedykacją dla @splash545 Opisane zdarzenie jest zmyślone, ale wierzę, że mogło zaistnieć.
Nie mogąc odkręcić słoika
Poczuł, jak spokój mu znika
Wkurw chwycił jak nie wiem
Lecz strzepnął go z siebie
I po tym poznasz stoika
#tworczoscwlasna #zafirewallem
#limeryk

Zaloguj się aby komentować
Za nami już prawie połowa czasu w tej edycji, a w konkursie #nasonety posucha - może i mamy cztery sonety, ale tylko jeden na zadany temat.
Poniższą rymowankę kieruję do tych, którzy jeszcze nie zebrali się, z dowolnych powodów. Trochę kieruję ją też do siebie, bo zwykle sam odkładam układanie na później, a potem nagle niespodziewanie mija miesiąc.
**O uniknięciu upadku obyczajów **
Czy w pracy na przerwie, czy w porze na kupę
Czy na parkingu czekajac na żonę
Lub męża, do niebios wznieś oczy zmęczone
I rozwiąż myśli związane na supeł
Na plaży przy słońcu co mocno tak praży
W hamaku, na łące, w jeziorze, na rzece
Idee zbierz męskie, idee kobiece
Niech znajdzie się rym, niech umysł rozjarzy
W kawiarni pustawo, kurz tkwi nie zebrany
Zniknęły pomysły od bogów wiedzione
Łąk natchnień zsychają pożółkłe już łany
Wzgardź laurem, nagrodą, tysiącem wzgardź monet
Czuj się do wdzięcznej tej misji wybrany
Rusz dupsko leniwe i napisz ten sonet!
#zafirewallem #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Mam wierszy trochę i trochę i właśnie trafiłem na taki, co opisuje mój unikowy styl więzi.
Szuka miłości to moje pokolenie
I wszyscy znajomi
I nie mogą znaleźć
Gonią wciąż wszędzie, gonią tak szalenie
I wieczne zdziwienie
Gdy się znajdzie jakieś
Znaczy jakaś lub jakiś.
I ja też szukam
Potem zaprzeczam
Sam się już gubię, co prawdą, nie wiem
Po dłuższym spacerze
Stwierdziłem w zasadzie
Nie potrzebuję nowych miłości
A starych zapomnienie
#zafirewallem #tworczoscwlasna
Zaloguj się aby komentować
No wczoraj nie podumałem i wygrałem.. Tak więc pisząc w drodze z pracy szybkie rymy:
rymy: autostrady - policji - porady - ambicji
temat: przepisy
#zafirewallem #naczteryrymy
Mądrość ludowa
Jeśli nie szukasz do WC autostrady
unikaj śledzi, mleka i ogórków jak policji
posłuchaj mej mądrej (i darmowej) porady
nie zaciskaj zwieracza w przypływie ambicji
Ulice jak autostrady?
Wstąp natychmiast do policji!
Dostaniesz tam też porady,
Jak nie mieć żadnych ambicji.
Ogromny wiadukt w poprzek autostrady,
mienią się światła straży i policji,
"Nie skacz" krzyczą i dają porady,
a ja sram za barierką, bez takich ambicji
Zaloguj się aby komentować
Strasznie mnie to rusza, trochę irytuje
Że to zawsze z nadejściem właśnie snu pory
Mam taką ochotę edytować swe wiersze
A wstaję rano, więc to nie pora na bazgroły
Mam plan ambitny, by w pracy w czasie wolnym
Odpalić swe pliki i uruchomić wenę
Lecz ledwie rzucę okiem i się odechciewa
Wyzbywam się ambicji, a nabywam tremę
Zostaje mi łapać wieczorne spazmy tegoż
Humanisty w ciele człowieka zaklętego
Łapać i próbować wyspać się mimo wszystko
Łapać i mieć nadzieję, że będzie kiedyś blisko
Że rankiem przyjdzie wieczór i jetlag mnie złapie
Uchwycę, co nieuchwytne i przeleję to na papier
#tworczoscwlasna #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dobra, ktoś tam zawalił, ale nie szukamy winnych tylko wprowadzamy działania naprawcze skoro już mam dzień spamowania:
rymy: zawalił - palił - mądrali - górali
temat: Qué horas son mi corazón, bo akurat mi się włączyła piosenka Manu Chao , a po polsku to będzie (chyba) coś jak "Która jest godzina, moje serce?". Albo coś takiego.
#naczteryrymy
#zafirewallem
@George_Stark Pytanie formalne:
Czy jak jest w rymach słowo "palił", to można stosować "zapalił" czy "rozpalił" ?
Która godzina? Sufit się zawalił!.
Dom na dodatek prawie się spalił.
Do remontu wziałem tanich mądrali.
Mogłem jednak ogarniętych górali.
Podajcie sobie ręce, nieważne kto zawalił
Może za dużo wypił a może się upalił
Gdzieś mam tych co zawsze wiedzą która godzina mądrali
Ważne że ciągnie go do rymów jak do dutków górali.
Zaloguj się aby komentować
Dobra, do trzech razy sztuka. A poza tym to chciałem dać świadectwo, że nawoływania naszego stoickiego lobbysty przynoszą jakieś tam rezultaty:
***
Teraz
czyli O przyszłości
Kula u nogi. Albo sól w ranie.
Albo i piach. Nie w oczy nawet, a raczej wszędzie
gdy w przyszłość patrzysz i pytasz: co będzie?
Płacz będzie. Płacz będzie i zębów zgrzytanie.
Pamiętasz czasy, gdy się nie bałeś?
Może nie czasy, choć krótki moment
kiedyś nie skomlał „pod twą obronę”,
kiedy po prostu coś budowałeś?
Później coś twoje pochłonął ogień.
Przetrwałeś, choć od poparzeń rany
wciąż bolą. I zaszły w tobie jakieś tam zmiany
i bać się zacząłeś.
- - - - - - - - - - - - - Nie bój się! – bowiem
i teraz pójdzie na zmarnowanie.
A z tego teraz przyszłość powstanie.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Tak sobie pomyślałem, że dawno nie było nic erosomańskiego, więc należałoby to nadrobić, więc proszę:
***
Po winku
Czesi do głowy przyszło ruchanie.
Mąż Czesi zaraz z roboty przybędzie,
Czesia już marzy, że ją posiędzie,
jak kiedyś że będzie. Jak randkowanie.
Kupiła świece i winko małe,
łoże pachnące już pościelone,
nawet koronki już odkurzone,
choć przyżółcone – jak draski. (Zapałek!)
– Ależ mnie wkurwił, wyobraź sobie! –
krzyczy po winku Henio pijany,
żal mu się ulał od dawna zbierany
bo życie jego, prawdą a Bogiem,
daleko leży od życia z bajek.
Zwłaszcza, że mu po winku nie staje.
***
#nasonety
#zafirewallem
***
Tylko tak się zastanawiam, kto ma w tej historii gorzej? Henio czy może jednak Czesia? A może oboje mają, jak to w małżeństwie bywa, źle dokładnie po równo?
No i chciałem się podzielić inspiracjami muzycznymi, bo imiona bohaterów zaczerpnąłem z hitu, którym zachwycałem się na początku mojej studenckiej kariery (a, szczerze mówiąc, dziś, po wielu latach, zachwyciłem się nim ponownie) a także trochę receptą zalecaną przez pana Piotra Bukartyka na chandry i zmartwienia wszelakie .
Zaloguj się aby komentować
Sam się dziwię, że tej heraklitowej myśli jeszcze w Cyklu Grudziądzkim do tej pory nie wykorzystałem. A może już wykorzystałem i tylko tego nie pamiętam? Wszystko możliwe, wszak pamięć jak rzeka, a już moja pamięć to nawet jak Wisła, bo czasami zdaje się być z lekka wysychająca, nie mówiąc o tym, że brudna i pełna gówien wszelakich:
***
Wszëtkò płënie
A pomyśl, zanim nad Wisłą staniesz
gdy do Grudziądza kiedyś przybędziesz,
bo choćbyś nawet już w świecie był wszędzie,
to nie masz siły na rzeki wołanie.
Mówiłeś, że się niczego nie bałeś,
że Scylla, Charybda, syreny szalone,
że stanąłbyś nawet do walki z Trytonem.
A tu z odwagą przeszarżowałeś.
O żałobnikach zapomnij i grobie –
nie będziesz przecież ziemi oddany,
wieczny spoczynek ci został zabrany,
będziesz poruszał się z prądem, na wodzie,
i może północne odwiedzisz znów kraje?
Płyń, były człowiecze! Pantha rei! – dalej!
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Witajcie! Dzisiaj wygrałem, że tak powiem "na żyletki"
A zatem, nie zwlekając.
Temat to: Najstraszliwsza ze zdrad
Rymy: cichacza - zwieracza - pęknięcie - tąpnięcie
#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna
Zdradzam się
Choć naturę mam milczka, może cichacza?
To kiedy myśli mnie cisną z siłą zwieracza,
Na mej fasadzie rysuje się pęknięcie -
Stoickich praktyk chwilowe tąpnięcie.
Z subtelnością cichacza
Popuściłaś swojego ustnego zwieracza
Twoje słowa były niczym relacyjne pęknięcie
A koniec naszej przyjaźni głośne jak ziemskie tąpnięcie.
Nadeszło to nagle, zupełnie z cichacza,
Zawleczka wypadła z gniazda zwieracza.
Błysk w oczach, brak dechu i w sercu pęknięcie.
Z planów na przyszłość wybiło tąpnięcie.
Zaloguj się aby komentować
Chopok bez tlenu
Wyjący most Jeepa wpędza w obłąkanie
Lecz z Istrii po Chopok, on dowiózł nas wszędzie
Czy każdy z nas teraz tę górę zdobędzie?
Gdy wycie piekielne tak zryło nam banie
Wtaczamy swe ciała podróżą zwątlałe
U podnóża góry wprost w tę gondolę
Wjeżdżamy na górę, w jej szczyty zamglone
Pod nami gdzieś owce grasują zdziczałe
Na górze zaś kopiec, choć ręce mam obie
i nogi też sprawne, w nagrodę peany
To strach czy zdążymy, ja potem oblany
Kolejka w dół jedzie ostatni raz w dobie
Wbiegamy na kopczyk jak jakieś buhaje
I dumny tam stoję jakbym wlazł w Himalaje
#nasonety #zafirewallem #diriposta

@Fafalala akurat w tej edycji to:
Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.
https://www.hejto.pl/wpis/wyglada-na-to-ze-dzieki-wylosowaniu-mnie-na-ochotnika-zostalem-wybrany-do-rozpoc tu masz zadany sonet do, którego powinien się rymować Twój utwór, aleee jeśli masz chęć napisać cos w zupełnie innym temacie bądź coś z zupełnie innymi rymami to nie krępuj się, przyjmiemy wszystko.
@Fafalala a zasady (jeśli chcesz sie ich trzymac) są konkretnie takie, że Twój sonet powinien się rymować ostatnim slowem w każdym wersie do ostatniego słowa w każdym wersie sonetu zadanego i te słowa nie powinny być takie same. Ja np w swoim sonecie złamałem zasady bo pierwsze słowo powtórzyłem czyli obłąkanie a powinno być to słowo rymujące się do niego np. sanie. Na rysunku masz przykład (z bardzo starej edycji) w każdej linijce sonety się do siebie rymują:
wieczny - bezsłoneczny
niepogody - komody
zawody - powody
Itd

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Chociaż ja już się dzisiaj z Państwem witałem słowami Wojciecha Młynarskiego, to postanowiłem, że przywitam się raz jeszcze - tym razem słowami własnymi. Straszne jest to, jak słowo traci dzisiaj na wartości. Straszne, jak łatwo i bezmyślnie tymi słowami szastamy. A jeszcze straszniejsze, jak mało kto już za te "szastnięte" słowa bierze odpowiedzialność.
A słowa są ważne.
Bo słowa mają moc.
Babel
Jakie to dziwne, że w globalizacji,
Czasie - w historii bezprecedensowym,
W zalewie środków do komunikacji,
O porozumieniu nie może być mowy.
Słyszymy innych - lecz słuchać nie chcemy,
“Jedyne słuszne” oglądamy stacje,
Czytamy słowa - zdań nie rozumiemy,
Apodyktycznie wieścimy swe racje.
I ciągle tylko warczymy, fukamy,
Językiem tniemy jak ostrzami szabel,
Za grosz szacunku do siebie nie mamy,
Z antagonizmów nową wznieśliśmy Babel…
#zafirewallem #endorfiki #tworczoscwlasna
Zaloguj się aby komentować
Wygląda na to, że dzięki wylosowaniu mnie na ochotnika zostałem wybrany do rozpoczęcia LXXIX edycji #nasonety
Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.
Skoro Owcen przesunął budzik o kilka dni do przodu, to nie będę niczego skracał - czas zabawy trwa do końca kolejnego weekendu, a w poniedziałek (ale niekoniecznie przed południem) zostanie ogłoszony następny wskazywacz: najbardziej piorunowany sonet tym razem w nagrodę dostanie wyłącznie sławę i piorunki, a ochotnikiem zostanie losowo wybrana osoba z miejsc 2-4.
Autorem sonetu #diproposta jest Władysław Tarnowski i jego sonet z serii Sonety Tatrzańskie :
DROGA OD SIKLAWY ROZTOKĄ.
Tu — czy wpadła natura chwilą w obłąkanie?
Oberwanych skał sterczą z obu stron krawędzie,
We mchy, zioła, i puchy porosłe łabędzie!
Środkiem Białka roztacza zdrój między otchłanie.
Tu tłumem trzmielą sosny prastare, zgrzybiałe,
Inne nad pian grzywami leżą powalone,
Pnie strzaskane piorunem, rozdarte, stoczone,
Dalej ostre opoki — i ziół lasy całe...
Kto was tak rzucił głazy zwieszone po Sobie?...
Czy Kyklopy z gór pchnęły po nich srebrne piany?
Dalej! tą drogą cudów! świat zaczarowany!
Las paproci — kraina duchów śni się tobie!
Giną grzmoty Siklawy, cud po cudzie wstaje,
I oku pijanemu odpocząć nie daje!

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Skoro czekamy sobie cierpliwie na otwarcie kolejnej edycji sonetów, opowiadania się piszą, albo już się napisały, zwłaszcza te najkrótsze, to ja - jak co jakiś czas - podzielę się z Państwem wierszem napisanym przez kogoś. Przez kogoś znanego. Przez Wojtka Młynarskiego tym razem.
Niewielkie słowo „przyzwoitość”
Rozglądam się po mej Ojczyźnie
i myślę, szczerze zasmucony,
że przydałby się dziś polszczyźnie
Słownik Wyrazów Zagubionych.
Słownik słów niegdyś znanych blisko,
które umknęły nam z języka,
bo nazywają te zjawiska,
których się raczej nie spotyka.
Więc gdyby ktoś zapytał mnie,
słów takich wskazałbym obfitość,
a głównie na literę „pe”
niewielkie słowo: „przyzwoitość”.
Znaczyło słowo to niemało,
kanaliom krzyżowało szyki,
aż wzięło i wyparowało
z kultury, nauki, polityki.
Dlatego warto by pamięcią
w dość nieodległą przeszłość pobiec,
gdzie na historii znikł zakręcie
tak zwany przyzwoity człowiek.
Przypomnieć chcę na parę chwil ja,
jak to ten człowiek w desperacji
swą wiarę w imponderabilia
skrył na wewnętrznej emigracji.
Chcę wspomnieć, co ten człowiek kochał,
budząc w cwaniaczkach śmiech i litość,
a wtedy się przypomni trochę
niewielkie słowo – „przyzwoitość”…
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Mój Kapitan Łamaga okazał się lepszy od pozostałych (a raczej szybszy), toteż rach, ciach, ciach, lecimy!
- #naczteryrymy - #zafirewallem -
Temat: Kłamstwo kulinarne
Rymy: kabanosy - szeroko - oko - nosy
W składzie 25% mięsa :)
Z psa z budą kabanosy
przepisy omijają szeroko
trafi się drzazga, czasem oko
zapach wstrętny wykrzywia nosy
Gdy następnym razem wcinać będziesz kabanosy
Czytając etykietę otwórz oczy szeroko
Bo oprócz mięsa w składzie mają włosy i oko
I jest w nich też zmielony delfin butlonosy
Zaloguj się aby komentować