Zdjęcie w tle

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

77

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

Zapach roztacza wcale nie różany

Zawód rodziców to jedyny zawód

Pieniądze odleciały jak kormorany

Został tylko trunek o kolorze jagód.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, to nawijam,


Hej,


Yo,


Erwino na majku,


jedziemy,


3m sie mordzia bo to zycie cie zabije !

Kulka w glowe RIP jak @moderacja_sie_nie_myje 

Para salud kieliszki dla nich w gore!

Khan, Moose, Dsol, ja was dalej piorunuje!


Nocna hejto, #void tez mamy,

Bez kajdanow tagow @Moderacja dymamy,

BEEEE to bedzie jutro, z rana, 

SS w akcji kazda pussy wyklepana. 


Nie komercha z glownej, ha tfu na te pawiany

Ja z podziemia, na #listaobecnosci podpisany.


#poezja #rap #freestyle #zafirewallem

ErwinoRommelo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Powoli robi się żenująco, ale szkoda mi wyrzucać, skoro już wpadło w głowę.


Łubu dubu, łubu dubu

Niech nam żyje

Moderacja naszego klubu


Troll-paskud pod koniec maja

Przyszedł w syf Hejto przystrajać

Odszedł przedwcześnie

I krzyknął boleśnie

Gdy Owcen go skrócił o jaja


#zafirewallem #tworczoscwlasna #limeryk

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Wiosenna burza w domu


Zza węgła słychać głos przepity,

chłop się zrzygał do bukszpanu,

na spodniach widać mocz rozmyty,

a obiecał tata bez rabanu.

Wiosna, lato, jesień, zima — a ja wciąż przepity.

Pojebały mi się święta, narwałem bukszpanu.

Obraz mej świadomości — rozmyty,

Znowu nic nie wyszło, tylko narobiłem rabanu.

Zaloguj się aby komentować

Coś mi się dobrze układa, to lecimy -#limeryk z dedykacją dla @splash545 Opisane zdarzenie jest zmyślone, ale wierzę, że mogło zaistnieć.


Nie mogąc odkręcić słoika

Poczuł, jak spokój mu znika

Wkurw chwycił jak nie wiem

Lecz strzepnął go z siebie

I po tym poznasz stoika


#tworczoscwlasna #zafirewallem



#limeryk

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Za nami już prawie połowa czasu w tej edycji, a w konkursie #nasonety posucha - może i mamy cztery sonety, ale tylko jeden na zadany temat.


Poniższą rymowankę kieruję do tych, którzy jeszcze nie zebrali się, z dowolnych powodów. Trochę kieruję ją też do siebie, bo zwykle sam odkładam układanie na później, a potem nagle niespodziewanie mija miesiąc.


**O uniknięciu upadku obyczajów **


Czy w pracy na przerwie, czy w porze na kupę

Czy na parkingu czekajac na żonę

Lub męża, do niebios wznieś oczy zmęczone

I rozwiąż myśli związane na supeł


Na plaży przy słońcu co mocno tak praży

W hamaku, na łące, w jeziorze, na rzece

Idee zbierz męskie, idee kobiece

Niech znajdzie się rym, niech umysł rozjarzy


W kawiarni pustawo, kurz tkwi nie zebrany

Zniknęły pomysły od bogów wiedzione

Łąk natchnień zsychają pożółkłe już łany


Wzgardź laurem, nagrodą, tysiącem wzgardź monet

Czuj się do wdzięcznej tej misji wybrany

Rusz dupsko leniwe i napisz ten sonet!


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek podoba mnie się jak ktoś inny zagania innych do sonetowania. W dodatku w tej edycji to ja jestem tym pilnym soneciarzem, bo ostatnio to u mnie różnie z tym bywało.

Zaloguj się aby komentować

Mam wierszy trochę i trochę i właśnie trafiłem na taki, co opisuje mój unikowy styl więzi.


Szuka miłości to moje pokolenie

I wszyscy znajomi

I nie mogą znaleźć

Gonią wciąż wszędzie, gonią tak szalenie

I wieczne zdziwienie

Gdy się znajdzie jakieś 

Znaczy jakaś lub jakiś. 

I ja też szukam

Potem zaprzeczam

Sam się już gubię, co prawdą, nie wiem 

Po dłuższym spacerze

Stwierdziłem w zasadzie

Nie potrzebuję nowych miłości

A starych zapomnienie


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Mądrość ludowa


Jeśli nie szukasz do WC autostrady

unikaj śledzi, mleka i ogórków jak policji

posłuchaj mej mądrej (i darmowej) porady

nie zaciskaj zwieracza w przypływie ambicji

Ogromny wiadukt w poprzek autostrady,

mienią się światła straży i policji,

"Nie skacz" krzyczą i dają porady,

a ja sram za barierką, bez takich ambicji

Zaloguj się aby komentować

Strasznie mnie to rusza, trochę irytuje

Że to zawsze z nadejściem właśnie snu pory

Mam taką ochotę edytować swe wiersze

A wstaję rano, więc to nie pora na bazgroły


Mam plan ambitny, by w pracy w czasie wolnym

Odpalić swe pliki i uruchomić wenę

Lecz ledwie rzucę okiem i się odechciewa

Wyzbywam się ambicji, a nabywam tremę


Zostaje mi łapać wieczorne spazmy tegoż

Humanisty w ciele człowieka zaklętego

Łapać i próbować wyspać się mimo wszystko


Łapać i mieć nadzieję, że będzie kiedyś blisko

Że rankiem przyjdzie wieczór i jetlag mnie złapie

Uchwycę, co nieuchwytne i przeleję to na papier


#tworczoscwlasna #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dobra, ktoś tam zawalił, ale nie szukamy winnych tylko wprowadzamy działania naprawcze skoro już mam dzień spamowania:


rymy: zawalił - palił - mądrali - górali

temat: Qué horas son mi corazón, bo akurat mi się włączyła piosenka Manu Chao , a po polsku to będzie (chyba) coś jak "Która jest godzina, moje serce?". Albo coś takiego.


#naczteryrymy

#zafirewallem

@George_Stark Pytanie formalne:

Czy jak jest w rymach słowo "palił", to można stosować "zapalił" czy "rozpalił" ?

Podajcie sobie ręce, nieważne kto zawalił

Może za dużo wypił a może się upalił

Gdzieś mam tych co zawsze wiedzą która godzina mądrali

Ważne że ciągnie go do rymów jak do dutków górali.

Zaloguj się aby komentować

Dobra, do trzech razy sztuka. A poza tym to chciałem dać świadectwo, że nawoływania naszego stoickiego lobbysty przynoszą jakieś tam rezultaty:


***


Teraz

czyli O przyszłości


Kula u nogi. Albo sól w ranie.

Albo i piach. Nie w oczy nawet, a raczej wszędzie

gdy w przyszłość patrzysz i pytasz: co będzie?

Płacz będzie. Płacz będzie i zębów zgrzytanie.


Pamiętasz czasy, gdy się nie bałeś?

Może nie czasy, choć krótki moment

kiedyś nie skomlał „pod twą obronę”,

kiedy po prostu coś budowałeś?


Później coś twoje pochłonął ogień.

Przetrwałeś, choć od poparzeń rany

wciąż bolą. I zaszły w tobie jakieś tam zmiany

i bać się zacząłeś.


- - - - - - - - - - - - - Nie bój się! – bowiem

i teraz pójdzie na zmarnowanie.

A z tego teraz przyszłość powstanie.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie pomyślałem, że dawno nie było nic erosomańskiego, więc należałoby to nadrobić, więc proszę:


***


Po winku


Czesi do głowy przyszło ruchanie.

Mąż Czesi zaraz z roboty przybędzie,

Czesia już marzy, że ją posiędzie,

jak kiedyś że będzie. Jak randkowanie.


Kupiła świece i winko małe,

łoże pachnące już pościelone,

nawet koronki już odkurzone,

choć przyżółcone – jak draski. (Zapałek!)


– Ależ mnie wkurwił, wyobraź sobie! –

krzyczy po winku Henio pijany,

żal mu się ulał od dawna zbierany


bo życie jego, prawdą a Bogiem,

daleko leży od życia z bajek.

Zwłaszcza, że mu po winku nie staje.


***


#nasonety

#zafirewallem


***


Tylko tak się zastanawiam, kto ma w tej historii gorzej? Henio czy może jednak Czesia? A może oboje mają, jak to w małżeństwie bywa, źle dokładnie po równo?


No i chciałem się podzielić inspiracjami muzycznymi, bo imiona bohaterów zaczerpnąłem z hitu, którym zachwycałem się na początku mojej studenckiej kariery (a, szczerze mówiąc, dziś, po wielu latach, zachwyciłem się nim ponownie) a także trochę receptą zalecaną przez pana Piotra Bukartyka na chandry i zmartwienia wszelakie .

Zaloguj się aby komentować

Sam się dziwię, że tej heraklitowej myśli jeszcze w Cyklu Grudziądzkim do tej pory nie wykorzystałem. A może już wykorzystałem i tylko tego nie pamiętam? Wszystko możliwe, wszak pamięć jak rzeka, a już moja pamięć to nawet jak Wisła, bo czasami zdaje się być z lekka wysychająca, nie mówiąc o tym, że brudna i pełna gówien wszelakich:


***


Wszëtkò płënie


A pomyśl, zanim nad Wisłą staniesz

gdy do Grudziądza kiedyś przybędziesz,

bo choćbyś nawet już w świecie był wszędzie,

to nie masz siły na rzeki wołanie.


Mówiłeś, że się niczego nie bałeś,

że Scylla, Charybda, syreny szalone,

że stanąłbyś nawet do walki z Trytonem.

A tu z odwagą przeszarżowałeś.


O żałobnikach zapomnij i grobie –

nie będziesz przecież ziemi oddany,

wieczny spoczynek ci został zabrany,


będziesz poruszał się z prądem, na wodzie,

i może północne odwiedzisz znów kraje?

Płyń, były człowiecze! Pantha rei! – dalej!


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Zdradzam się


Choć naturę mam milczka, może cichacza?

To kiedy myśli mnie cisną z siłą zwieracza,

Na mej fasadzie rysuje się pęknięcie -

Stoickich praktyk chwilowe tąpnięcie.

Z subtelnością cichacza

Popuściłaś swojego ustnego zwieracza

Twoje słowa były niczym relacyjne pęknięcie

A koniec naszej przyjaźni głośne jak ziemskie tąpnięcie.

Nadeszło to nagle, zupełnie z cichacza,

Zawleczka wypadła z gniazda zwieracza.

Błysk w oczach, brak dechu i w sercu pęknięcie.

Z planów na przyszłość wybiło tąpnięcie.

Zaloguj się aby komentować

Chopok bez tlenu


Wyjący most Jeepa wpędza w obłąkanie

Lecz z Istrii po Chopok, on dowiózł nas wszędzie

Czy każdy z nas teraz tę górę zdobędzie?

Gdy wycie piekielne tak zryło nam banie


Wtaczamy swe ciała podróżą zwątlałe

U podnóża góry wprost w tę gondolę

Wjeżdżamy na górę, w jej szczyty zamglone

Pod nami gdzieś owce grasują zdziczałe


Na górze zaś kopiec, choć ręce mam obie

i nogi też sprawne, w nagrodę peany

To strach czy zdążymy, ja potem oblany


Kolejka w dół jedzie ostatni raz w dobie

Wbiegamy na kopczyk jak jakieś buhaje

I dumny tam stoję jakbym wlazł w Himalaje


#nasonety #zafirewallem #diriposta

98842e48-415e-406a-8cac-118a4372c75e

@Fafalala akurat w tej edycji to:

Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.

https://www.hejto.pl/wpis/wyglada-na-to-ze-dzieki-wylosowaniu-mnie-na-ochotnika-zostalem-wybrany-do-rozpoc tu masz zadany sonet do, którego powinien się rymować Twój utwór, aleee jeśli masz chęć napisać cos w zupełnie innym temacie bądź coś z zupełnie innymi rymami to nie krępuj się, przyjmiemy wszystko.

@Fafalala a zasady (jeśli chcesz sie ich trzymac) są konkretnie takie, że Twój sonet powinien się rymować ostatnim slowem w każdym wersie do ostatniego słowa w każdym wersie sonetu zadanego i te słowa nie powinny być takie same. Ja np w swoim sonecie złamałem zasady bo pierwsze słowo powtórzyłem czyli obłąkanie a powinno być to słowo rymujące się do niego np. sanie. Na rysunku masz przykład (z bardzo starej edycji) w każdej linijce sonety się do siebie rymują:

wieczny - bezsłoneczny

niepogody - komody

zawody - powody

Itd

da5b47ad-5b90-4e92-aec9-1a54fad0aca9

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Chociaż ja już się dzisiaj z Państwem witałem słowami Wojciecha Młynarskiego, to postanowiłem, że przywitam się raz jeszcze - tym razem słowami własnymi. Straszne jest to, jak słowo traci dzisiaj na wartości. Straszne, jak łatwo i bezmyślnie tymi słowami szastamy. A jeszcze straszniejsze, jak mało kto już za te "szastnięte" słowa bierze odpowiedzialność.

A słowa są ważne.

Bo słowa mają moc.


Babel


Jakie to dziwne, że w globalizacji,

Czasie - w historii bezprecedensowym,

W zalewie środków do komunikacji,

O porozumieniu nie może być mowy.


Słyszymy innych - lecz słuchać nie chcemy,

“Jedyne słuszne” oglądamy stacje,

Czytamy słowa - zdań nie rozumiemy,

Apodyktycznie wieścimy swe racje.


I ciągle tylko warczymy, fukamy,

Językiem tniemy jak ostrzami szabel,

Za grosz szacunku do siebie nie mamy,

Z antagonizmów nową wznieśliśmy Babel…


#zafirewallem #endorfiki #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że dzięki wylosowaniu mnie na ochotnika zostałem wybrany do rozpoczęcia LXXIX edycji #nasonety


Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.


Skoro Owcen przesunął budzik o kilka dni do przodu, to nie będę niczego skracał - czas zabawy trwa do końca kolejnego weekendu, a w poniedziałek (ale niekoniecznie przed południem) zostanie ogłoszony następny wskazywacz: najbardziej piorunowany sonet tym razem w nagrodę dostanie wyłącznie sławę i piorunki, a ochotnikiem zostanie losowo wybrana osoba z miejsc 2-4.


Autorem sonetu #diproposta jest Władysław Tarnowski i jego sonet z serii Sonety Tatrzańskie :


DROGA OD SIKLAWY ROZTOKĄ.


Tu — czy wpadła natura chwilą w obłąkanie?

Oberwanych skał sterczą z obu stron krawędzie,

We mchy, zioła, i puchy porosłe łabędzie!

Środkiem Białka roztacza zdrój między otchłanie.


Tu tłumem trzmielą sosny prastare, zgrzybiałe,

Inne nad pian grzywami leżą powalone,

Pnie strzaskane piorunem, rozdarte, stoczone,

Dalej ostre opoki — i ziół lasy całe...


Kto was tak rzucił głazy zwieszone po Sobie?...

Czy Kyklopy z gór pchnęły po nich srebrne piany?

Dalej! tą drogą cudów! świat zaczarowany!


Las paproci — kraina duchów śni się tobie!

Giną grzmoty Siklawy, cud po cudzie wstaje,

I oku pijanemu odpocząć nie daje!

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek spoko temat. Mam dosyć niewielkie doświadczenia w górach, tym lepiej! Bo nie będę musiał się za bardzo zastanawiać o czym napisać.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Skoro czekamy sobie cierpliwie na otwarcie kolejnej edycji sonetów, opowiadania się piszą, albo już się napisały, zwłaszcza te najkrótsze, to ja - jak co jakiś czas - podzielę się z Państwem wierszem napisanym przez kogoś. Przez kogoś znanego. Przez Wojtka Młynarskiego tym razem.


Niewielkie słowo „przyzwoitość”


Rozglądam się po mej Ojczyźnie

i myślę, szczerze zasmucony,

że przydałby się dziś polszczyźnie

Słownik Wyrazów Zagubionych.


Słownik słów niegdyś znanych blisko,

które umknęły nam z języka,

bo nazywają te zjawiska,

których się raczej nie spotyka.


Więc gdyby ktoś zapytał mnie,

słów takich wskazałbym obfitość,

a głównie na literę „pe”

niewielkie słowo: „przyzwoitość”.


Znaczyło słowo to niemało,

kanaliom krzyżowało szyki,

aż wzięło i wyparowało

z kultury, nauki, polityki.


Dlatego warto by pamięcią

w dość nieodległą przeszłość pobiec,

gdzie na historii znikł zakręcie

tak zwany przyzwoity człowiek.


Przypomnieć chcę na parę chwil ja,

jak to ten człowiek w desperacji

swą wiarę w imponderabilia

skrył na wewnętrznej emigracji.


Chcę wspomnieć, co ten człowiek kochał,

budząc w cwaniaczkach śmiech i litość,

a wtedy się przypomni trochę

niewielkie słowo – „przyzwoitość”…


#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Gdy następnym razem wcinać będziesz kabanosy

Czytając etykietę otwórz oczy szeroko

Bo oprócz mięsa w składzie mają włosy i oko

I jest w nich też zmielony delfin butlonosy

Zaloguj się aby komentować