Zdjęcie w tle

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

77

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy

Znów pozwolę sobie zlekceważyć tradycję (Tradycjo! – nie mścij się na mnie, bądź wyrozumiała!) i zacząć czymś innym niż kolejną osłoną Cyklu Grudziądzkiego. A pozwolę sobie na to z tego powodu, że niezwykle wyrafinowana gra słów związana z tytułem wiersza di proposta (łódka – wódka, chyba sami rozumiecie) nie pozwoliła mi się powstrzymać żeby nie napisać tego, co zamieszczam poniżej. Tym bardziej, że ta niezwykle wyrafinowana gra słów przypomniała mi o pięknej piosence, która to piosenka opowiada o tym, że kiedy mężczyzna wraca do domu pijany, to nigdy nie jest to jego wina. Proszę bardzo:


***


Wódka


Każdemu mężczyźnie się czasem zdarzy,

że go koledzy namówią do wódki,

a choć postronek żony jest krótki,

to chłop się przecież musi odważyć


żeby nie ciśli mu od pantoflarzy,

choć wie, że jutro poczuje skutki,

choć wolałby może gazetę i butki,

to z kolegami wieczorem barzy.


I niech tam sobie żona zabrania,

niech kary daje, odmawia dania,

potrzeby z wiekiem to i tak skromne.


I niech spać nawet nie chce koło mnie,

w postanowieniu wytrwam niezłomnie,

a w razie czego przyjmie mnie mama.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark Matko bosko - przeczytałem "to z kolegami wieczorem Parzy", ale jak przemyłem okulary to "barzy" (piękne słowo) zdecydowanie lepiej pasuje

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ okazało się, że nawet i w Kielcach są Punkty Wymiany Poezji, to postanowiłem skorzystać, a skoro skorzystałem, to postanowiłem się tym skorzystaniem pochwalić i w związku z tym chwaleniem się pozwolę też sobie użyć tagu kolegi @fonfi #punktwymianypoezji , choć ja w opiekuństwo wrobić się nie dam.


Zdjęcia Państwu prezentuję, zdjęcia z mojej dzisiejszej podmianki w kolejności następującej: przed, po oraz to co znalazłem. Podejmuję też próbę transkrypcji (? - nie wiem czy to właściwe słowo, ale brzmi mądrze, niech więc zostanie) dzisiejszego znaleziska. Próba ta była trudna i nie zakończyła się pełnym sukcesem, bo znalezisko cokolwiek wyblakło, co świadczy o tym, że chyba wisiało tam przez jakiś czas nietknięte, a to z kolei obrazuje poziom kulturalny stolicy Województwa Świętokrzyskiego.


Czy to żmija

z ust nieznanych [?]

pluje jadem

[?][?]


I z powietrza

do płuc wsącza

szyję z sufitem

złącza?


..

-

..

.....


Rak to

czy żmija


kołomyja


#zafirewallem

473f0549-e363-4270-9131-3962545529ae
e0218a1f-5880-4726-80bb-f8ee096c968c
744c846a-ef7a-4b46-9859-7bfe3eafa177

@George_Stark Ty lepiej pokaż co swojego powiesiłeś. A tagiem to proszę się - kto chce - częstować do woli, bo nie roszczę sobie żadnych specjalnych praw własności (właścicielskich?) do niego

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety


----------


Do Korsarzy


Od rana mi się marzy

poczuć ten smak słodziutki,

co przez moment króciutki

szczęściem by mnie obdarzył...


O, najwspanialsze z draży,

dzięki wam żywot krótki

jest bardziej wesolutki -

taka jest moc Korsarzy!


Pisanie tego skłania

mnie rychło do działania,

bo kiedy o was wspomnę

żądze budzę nieskromne -

a więc do sklepu pomknę

po niebiańskie doznania!


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

a92c2c13-7cc0-48e9-857c-0d644d8e8d62

Zaloguj się aby komentować

Myślę, że pora zaczepić odrobinę wakacyjne klimaty, więc dziś:


Temat: ognisko

Rymy: lasy - kwasy - grzyby - ryby


Zasady:


  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


GL&HF


#naczteryrymy #zafirewallem

f9126212-655c-4430-b0ae-88453dd32770

Rusza latem Tadeusz w mazowieckie lasy

Jedzie drogą krajową, zapodaje kwasy

Na polanach tirówkom wylizuje grzyby

Z vagin potem zroszonych, o zapachu ryby.


Zaloguj się aby komentować

@fonfi mnie tu trochę wywołał w myśli wpychając mi Babcię Glamour. A jako że wprowadzenie zaczął od, pozwolę sobie zacytować, "Nadchodzi sezon wakacyjny, a wiele osób wbrew logice i często wbrew własnym chęciom ruszy ponownie w polskie góry.", to pochłonęła mnie ta myśl bez reszty i postanowiłem podjąć nierzucone wyzwanie i pojechać stereotypowymi myślami w góry. Konkretnie polskie, bardziej konkretnie - Tatry.


Stereotypem na Giewont!


Piach znajdziesz może, lecz nie ma plaży

Wzuj jednak swoje plażowe butki

Do coli dolej rumu lub wódki

Wody nie pakuj, słońce nie praży


Ubrania nie bierz, za dużo waży

Portki do kolan, rękawek krótki

Latarka zbędna, dzień nie jest krótki

Nic złego przecież się nie przydarzy


Przed tobą trochę w kolejce stania

Pod krzyżem fotka do wykonania

Z góry spojrzenie już półprzytomne


W dolinę kieruj swe kroki niezłomne

A gdy dopadną Cię lęki ogromne

Air-Taxi czeka na wszelkie wezwania


#nasonety #diriposta #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek @Piechur chodzenie w góry w takie miejsca jak Giewont, zwłaszcza w szczycie sezonu, w mojej ocenie kompletnie rozmija się z samą ideą chodzenia po górach... W góry idzie się obcować z przyrodą a nie z innymi ludźmi. No chyba, że to "swoi" ludzie, z którymi się idzie w góry.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Chociaż bardziej z Panem. Bo tym razem zwracam się, choć nie sonetem, głównie do Kolegi @Statyczny_Stefek w odpowiedzi do jego dzisiejszego wiersza .


Nadchodzi sezon wakacyjny, a wiele osób wbrew logice i często wbrew własnym chęciom ruszy ponownie w polskie góry. Choć nad polskim morzem są takie miejsca gdzie warto przyjechać. Gdzie, że pozwolę sobie zacytować: "Piach tylko z wodą się goni na plaży" i przeżywać możemy "bezhałasu doznania". I właśnie, z takiej mozaiki doznań i przenikliwych (mam nadzieję) obserwacji, spłodziłem kiedyś Babcię Galmour.


Babcia Glamour


Nad morzem, gdzieś w koktajl barze,

W fotelu, na brzegu plaży,

Gdzie czas jej zbyt szybko mija,

Drinka ze szklanki popija.


Mocny makijaż nad okiem,

Kapelusz z rondem szerokim,

Na ustach ciut pomarszczonych,

Szminka w kolorze czerwonym.


Na karku tatuaż nieduży,

W kształcie skrzydełek i róży,

Na szyi z pereł ma sznur,

W dal patrzy - Babcia Glamour.


Nad morzem, gdzieś w koktail barze,

Jest pusty fotel na plaży,

I pusta szklanka bez drinka,

Gdzie ślad odcisnęła szminka…


#zafirewallem #endorfiki #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Nadchodzi sezon wakacyjny, a wiele osób wbrew logice i często wbrew własnym chęciom ruszy ponownie nad polskie morze - więc sięgnę pamięcią w ten czas w roku, gdy jeszcze warto tam przyjechać.


Morze daleko poza sezonem


Muzyczka nie gra, nikt rybki nie smaży

Nie czujesz z ogródków zapachu wódki

Na szyldach zgaszonych smętnie tkwią łódki

Z plakatu bosmana słońce nie praży


O z rusztu mięsie nikt dziś nie marzy

Na drzwiach lodziarni rdzewieją kłódki

W deptaku nie tkwią jedzenia grudki

Piach tylko z wodą się goni na plaży


Czy cisza wartą jest przyjeżdżania?

Czy nie brak będzie w kolejkach stania?

Czy miłe to morze w atrakcje skromne?


Widzą nas z dachów mewy bezdomne

Wzrok śledzi kroki dziwnie przytomne

Wiodące nas w bezhałasu doznania


#diriposta #nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Najbardziej to ja nie lubię, gdy pojawi się jeden rym, a potem dojdzie do niego cały wers, a potem, znienacka, pojawi się drugi i trzeci. Głupio zapomnieć bo szkoda roboty, ale nie do końca chce też się zapisywać. A potem do całej wesołej gromadki dołącza wers czwarty – i już wiem, że zapisać to będzie trzeba.


No i mamy, o, odrobinę infantylny, nieco pięknoduchowski sonecik #diriposta o drapaniu się tam, gdzie nas nie swędzi.


Wycieczka Via Ferratą


Nie będzie żałował ten, kto się odważy

Lonża wpięta niczym zakochanych kłódki

Rozgoń w głowie owcząt niepokoju trzódki

Rusz żelazną drogą, dziecię kolejarzy


Setki miń święconych bogom gór ołtarzy

Każdy głaz czy kamień, pień czy patyk krótki

Drogę polerują górołazów butki

Każdy w przód wygląda czym go szlak obdarzy


Niczym tłum nabożny, bez dokazywania,

Milcząc, górom bezlik wędrowców się kłania,

Każdą z przewodnika przejść chcą serca chłonne


Wciąż nienasycone, swych doświadczeń pomne 

Gór pełne po brzegi, świata nieprzytomne 

Pragną wciąż przeżywać wędrówek doznania


#nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Ślepy los zadecydował dzisiaj o tym, że zostałem zwycięzcą zakończonej już edycji #nasonety, przez co mam teraz ogromną przyjemność otworzyć edycję kolejną. Edycję sygnowaną okrągłą liczbą LXXX (słownie: 80). W związku z tym, że nam się troszkę kalendarz sonetów rozjechał, a ja zdecydowanie nie będę miał czasu i możliwości na napisanie porządnego podsumowania w środku tygodnia, to pozwolę sobie wspomniany kalendarz wyprostować. Prostując go, dam Państwu również więcej czasu na napisanie swoich wytworów, bo na zgłoszenia czekał będę aż do piątku 19 czerwca.


Pomysł na wyłonienie zwycięzcy mam troszkę odważny albo nawet szalony. Na razie nie będę go zdradzał i napiszę tylko, że jeśli nie uda mi się go na czas (albo w ogóle) zrealizować, wtedy zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie rankingu popularności.


W tej edycji rymy dostarczy nam pan Antoni Słonimski. Niech - broń boże - nie zmyli Państwa ten prosty, żeby nie napisać banalny, tytuł: "Łódka". Bo dzieło, które Państwo za chwilę przeczytacie z banałem i prostotą nic wspólnego nie ma.


Łódka


Brzęk owadów, woń trawy, słońce mocno praży.

Wodę czystą, jak lustro, rozcina dziób łódki.

Fale lekkie mijają, jak przelotne smutki,

Jako żal z uśmiechnionej spływający twarzy.


Siła dłoni rytmicznie łódź chyżością darzy,

Jeszcze jeden ruch wiosła powolny a rzutki

I łódź sunie w tatarak, w modre niezabudki,

Gdzie się lekko kołysze wśród brzęczenia szklarzy.


Woda uczy mnie mrocznych tajemnic poznania,

Lotności - wiatr, co trzciny rozigrane słania,

Ciszy wielkiej zaś uczy mnie niebo ogromne.


Kwiaty modre, jak oczy, których nie zapomnę,

Pochylone i ciche, zwierzają mi skromne,

A bolesne - sekrety niezapominania.


Jeszcze szybkie przypomnienie zasad - jak zawsze: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Zaloguj się aby komentować

Wygrałem, ale coś jeszcze wam powiem.

Równiotko rok będzie jak przypomnielim sobie

Absencji gorycz naszego kamrata,

Co rymem z rękawa jak nikt inny wymiatał.

Autorski tag jego, czyli #nakolanie

Jak mało który wzniecał rymowanie.

Łoś w awatarze i żółte tło jego

Od razu wieściły coś nieprzeciętnego,

Sprośnego lub śmiesznego,

Improwizowanego.

Uczcijmy pamięcią już nieobecnego.


Temat: stare dobre czasy

Rymy: łoś - ktoś - łacha - pacha


Zasady:


  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #akrostych #tworczoscwlasna


Ps. Nie zapomnij o społeczności bo społeczność zapomnij o Tobie.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Ostatnio do #punktwymianypoezji miałem troszkę nie po drodze. Chociaż zdecydowanie bardziej w czasowym a nie geograficznym wymiarze. Ale dzisiaj już żadnych wymówek sobie nie zalazłem (nie to, żebym ich szukał), więc przychodzę (choć bardziej jednak przyjeżdżam) z nową porcją poezji "ramkowej".


Niestety nic nowego pod ramką nie wisiało, więc dzisiaj sam się powiesiłem i dodałem wiersze z centralnej dystrubucji.

Miłej lektury.


——————————


Wiersze z "centralnej dystrybucji":


——————————


Miłość - to szept bez słów,

ciepło dłoni wśród snów.

To spojrzenia bez końca,

jak wiosna, co zawsze powraca.


——————————


Zupa bez przyjaźni się nie udaje

słońca nie świecą, nie jeżdżą tramwaje

ulice żyją lecz martwe jakieś

kawa też nie smakuje smakiem


——————————


Zeszyty


słoneczniki ptaki

kontrasty

pochyłość w słońcu

słowa do napisania

tyle do powiedzenia

tyle do wolności co pochylenia

kolory znaczeń nie wymówione

miejscami krzyczące z uśmiechem

po co nam ludzie

jesteśmy

jesteśmy


RG (13.10.2023)


——————————


anatomia bez osoby

udo ramiennej długości

oczy widzą, bo ręka na udzie

nie dłoń, a ramię, to dobrze

dłoń zajęta, igłę w brzuch wbija

brzuch, który twarz zwykł wchłaniać

pierwsza dłoń, drugi skalp

drugie włosy, pierwsze palce

były zęby wyrywane więc teraz igła do jelit

były z ust słowa więc teraz... nic

to dobrze to dobrze

oczy plecy obejmują, łkają sucho

tulą, nie ramieniem, istotą szarą

węch nie mąci, bo mózg zawiódł

to dobrze

dobrze, że to dobrze


——————————


#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania

3a957987-b419-4b6d-8c0f-5beb961e1347
32b8cdbc-dd5a-4719-a2f5-f55502b98b5e
39ffc6ba-e225-4d37-8452-2e4b4bcff469

@fonfi o, ten wierszyk udał się na publikację Ja go mam zamiar zgodnie z zamierzeniem pozostawić w środku lasu na drzewie, ale dopiero w tym tygodniu będę jechał na prawdziwe duże i fajne lasy, gdzie ktoś rzeczywiście może się na to natknąć i gdzie ma to prawdziwy sens, bo dotarcie do jego środka nie zajmie 15 minut jak w przypadku tych mi najbliższych.

Zupa bez przyjaźni się nie udaje

słońca nie świecą, nie jeżdżą tramwaje

ulice żyją lecz martwe jakieś

kawa też nie smakuje smakiem


To jest absolutnie cudowny tekst!

A już smakowanie smakiem to zwrot z gatunku, które tak bardzo lubię, takie pięknie klarowane masło maślane. Używane z rozmysłem bardzo poprawia smak języka.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry. Względnie wyspany, ale ze świeżą, ciepłą i czarną kawą spieszę podsumować to, co się działo w LXXIX edycji #nasonety


Sonet #diproposta zachęcał do wiosennej wycieczki w góry. Albo do pomyślenia o nich. Albo - w ostateczności - do sprawdzenia na Wikipedii co to w ogóle są "góry". Niestety, najwyraźniej pogoda popsuła szyki i przesunęła większości chęci i możliwości z dala od gór.


Swe myśli k'górom wznieśli jedynie:

@splash545 - Chopok bez tlenu (26)

@fonfi - Cieńgranie poranka (15)


Ku nie górom, ale przynajmniej w górę myśli swoje wzniósł @George_Stark popełniając kilka sztuk:


  • Prośba szczera, wynikająca z potrzeby serca, ale trochę jednak butna (15)

  • O przyszłości (8)

  • Po winku (11)

  • Wszëtkò płënie (14)


Zgodnie z zasadami, które określiłem tydzień temu - moralnym zwycięzcą zostaje @splash545 , który niczego nie będzie teraz musiał robić, a ja losowo - poprzez rzut monetą (<cicho szlocha myśląc o ilości zawodników w tej edycji>) -wybrałem spomiędzy dwóch pozostałych zawodników zwycięzcę, którym zostaje.... @fonfi !


Gratuluję, współczuję, łączę wyrazy (głównie pozytywne), powodzenia!


#zafirewallem

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Dziękuję. Bardzo mi pasowało pisanie pod narzucony temat, bo przynajmniej nie musiałem go wymyślać Zwycięstwo, choć w pewnej mierze losowe, przyjmuję z dumą i do końca dnia rozpocznę dla Państwa kolejną, LXXX edycję.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ech. Miało być, w ramach zachęty, o patriarchacie. Nie wyszło. Ale doświadczenie w przekuwaniu własnych porażek na sukcesy pozwala mi dokonać retorycznej wolty i zachęcić pisząc, że kiedy wiersz wychodzi zupełnie inny niż planowało się, że ma wyjść, to jest jeszcze lepiej niż kiedy wychodzi dokładnie taki, jakim się go planowało:


***


O kobiecie

czyli Prośba szczera, wynikająca z potrzeby serca, ale trochę jednak butna


Samice. Dziewczęta. Kobiety. Panie.

Spójrz dookoła: one są wszędzie!

I czasem myślisz o boskim błędzie,

gdy z wszystkich jedna ci w w sercu zostanie.


Dlaczego mi, Panie, żebro zabrałeś?

Ja szanowałem twoje jabłonie,

ja nie myślałem nawet o żonie,

rzec można: ja żyć samemu umiałem.


A jednak Ewę wybaczam Tobie,

nie jestem na Ciebie nic zagniewany

bo cóż lepszego niż być kochanym?


Więc może zostaw ten Eden sobie,

a nam na Ziemi, gdy życia staje

we dwoje pozwól cieszyć się rajem?


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Marne są na przyszłość widoki

A myśli czarne niczym ogon sroki

Bieszczadzki niedźwiedź o aparycji smolucha

Dopadł mnie na szlaku i chyba wnet wyrucha.

Chciał żonie pokazać górskie widoki,

jak tuż nad granią unoszą się sroki,

a jedyne co zobaczył to jakiegoś smolucha,

co na tej grani mu tę żonę r⁎⁎ha.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Niewiele mogę poradzić na to, że skończył się weekend i zaczął się, znienawidzony przez wszystkich poniedziałek. Mogę natomiast trochę Państwu ten poniedziałek z samego rana umilić. A przynajmniej mogę próbować. Proszę zaparzyć sobie kawę albo herbatę - wedle uznania - a ja już podaję świeżutki, jeszcze cieplutki i chrupiący sonecik. Smacznego!


Cieńgranie poranka


Różowią się kwiaty na wierzbówki dywanie,

Gdzie mglistą koronkę chłód poranka przędzie,

A z kropelek rosy wnet tęczę wydobędzie

Promień słońca, co znad skalnych wschodzi grani.


Ze snu się paprocie otrzepują ospale,

Górskim potokiem obok szlaku pojone,

Nad nimi, swe plecy halnym wiatrem chylone,

Kilkusetletnie świerki prężą wytrwale.


A szczyty milczące niczym dawni bogowie,

Czuwają turniami co w chmurach skąpane,

I cieniem granitu spowijają polanę,

Na której stoję ja - malutki, wątły człowiek.


I tu, w dotyku ciszy, wśród której dzień wstaje,

Uczucia własnej nieskończoności doznaję.


#nasonety #zafirewallem #diriposta

@fonfi Dostojne. Trochę apel dla naszych przestymulowanych mózgów - nudno? Rozejrzyj się, zobacz ile tu się kur... dzieje, ile w tym pozornym spokoju jest chaosu, który tak dziwnie składa się w harmonię.

Zaloguj się aby komentować

niewiedza


Straszne, co dziś w człowieku siedzi

Wpatrzony w ekran, gówno ogląda

Autorytetem każdy, który coś bredzi

Zła to prognoza, krew w żyłach mrożąca

W rosyjskim więzieniu skazaniec siedzi,

zdjęcia swych dzieci ponownie ogląda,

idzie na szafot, więc w amoku bredzi,

że jest niewinny i to prawda mrożąca.

Zaloguj się aby komentować

Piękne jest to opowiadanie!

Mogłoby śmiało stawać w szranki z tym z o dziecięcych bucikach nieużywanych, domniemanego autorstwa pana Hemingwaya.

@KatieWee No jeśli ja bym zasiadał w komisjach konkursowych to świat wyglądałby inaczej. A literatura, przynajmniej współczesna (ta bardzo współczesna), to już na pewno.

I tak dlugie i zbyt detaliczne, Baudelaire to zalatwil szybciej « Aimier à loisir aimer et mourir. » czyli « kochac do woli kochac i umrzec. »

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj o czasie - lub nie, bo piszę ten tekst o 17:30, licząc, że będę pamiętał - przychodzi rymowanie.


Temat: NADZIEJA

Rymy: rozstaju, serce, wielce, aju


Z urwanym słowem, bo jestem ciekawy, na co wpadniecie dodając swoje literki na początku.

A jednak o czasie, wcześniej, bo i tak nic się nie zmieni. Zapraszam.

--------

#zafirewallem #tworczoscwlasna #naczteryrymy ale ładny kwiatuszek wyszedł z niczego, aż dodam #dziwenrysuje xD

c97c5137-293d-4f3b-8583-f3477905b0a3

Życie bezceremonialnie wypluło mnie na rozstaju,

W prawo - cicho szepcze rozum, w lewo! - krzyczy serce.

W cieniu mych pomyłek zagubiony jestem wielce,

Czy kierunek, który wybiorę, szlakiem jest do raju?

Stanął ruski sołdat na ukraińskich dróg rozstaju

szturmuj dalej, podpowiada jego czarne serce

wielka mateczka rasija zadowolona będzie wielce

na to ten odbezpieczył granat, wybrał drogę do raju

Zaloguj się aby komentować